Jump to content
Dogomania

Anna222

Members
  • Posts

    232
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anna222

  1. Znalazlam na google.pl: Kamieniec Zabkowicki - dalej: Urzad Gminy - dalej: Skargi i Wnioski. Napisalam do pana wojta, ale, czy to cos da? Ludzie pisza, a oni i tak sobie nic z tego nie robia. Moze by zrobic taka liste i zbierac podpisy a potem wyslac to na adres Kancelarii Premiera? Napiszcie pare slow jeszcze do tego wojta - moze zauwazy, ze sprawa zaczyna byc glosna w calej Polsce? Pozdrowienia! Ania
  2. To mile z Pana strony! Jednak to p. Sobiech jest administratorem/zarzadca tego zamku i to on jest odpowiedzialny za stan tych psow. Poza tym nie chcial nikogo do nich dopuszczac. Przeciez to nawet sami turysci probujac dokarmiac psy - mieli z nim do czynienia i to w zaden kulturalny, cywilizowany sposob. Wrecz przeciwnie! W jakis sposob trzeba bylo naglosnic ta sprawe, skoro ani gmina ani policja ani stosowne urzedy nie zrobily prawie nic w tej sprawie. Czas najwyzszy, zeby skonczy z "nietykalnymi" (ciekawe, dlaczego niedotykalnymi?) sobami w tym kraju! To, ze bylo tam napisane, zeby nie urzedzac zwiedzania zamku na wlasna reke, bo mozna miec do czynienia z groznymi psami - to stanowczo za malo! Czekam na obiecany watek z fotografia na stronie. Pozdrowienia! Ania
  3. Oczywiscie Jagoda, mozesz wykorzystac ten tekst. Wiersz jest nieznanego autora, przetlumaczylam go z niemieckiego i musze sie przyznac troche dodalam, zeby bylo troche rymow. Pozdrowienia! Ania
  4. Zaduma ...... Milczacy i przerazony stoje przed klatkami, naprzeciw - stary pies z biala broda i zapadnietymi bokami. Jego siersc juz bez blasku, patrzy na mnie pustymi oczami, stoi tam, jak w potrzasku. Te oczy wpatrzone we mnie - cos mi przekazuja - czy nadaremnie? "Ty tez mi nie pomozesz - obcy czlowieku! Oszczedz mi widoku Twojej smutnej twarzy - takich, jak Ty bylo tutaj wielu ja juz przestaje marzyc ..... . Twego wspolczucia - nie - nie potrzebuje! Twoje wspolczucie mnie nie uratuje! Idz wreszcie dalej - obcy czöowieku, bo przypominasz mi te dni, gdy cala milosc, ktora mam oddalem na prozno takiemu, jak Ty: "Czlowiekowi" ... . Wciaz czekam, trwam, patrze zza krat i gdyby teraz przyszedl on, wzial mnie ze soba do domu, jakze inny bylby moj swiat dzis niepotrzebny nikomu! Moje male serce i moje zycie oddalbym znow dla Niego, powiedz, dlaczego zostawil mnie tu samego - ten "Czlowiek" - Twoj brat? Dlaczego trawe i slonce musze ogladac zza krat? Oszczedz mi widoku Twojej smutnej twarzy! Twego wspolczucia - nie - nie chce tego! Idz dalej albo.... odwaz sie ..... na ten krok - Miej litosc i ..... zabierz, zabierz mnie prosze stad !!! Wiersz przetlumaczony z niemieckiego wiersza nieznanego autora - moze byloby to dobre motto - przymocowane na bramie schroniska dla zwierzat? Pozdrowienia! Ania
  5. Oto tlumaczenie wiersza, moze nie doslowne ale to nie jest latwe. Sens pozostaje ten sam i nawet udalo mi pare wersow zrymowac. Moze ktos wykorzysta - oczywiscie po powiekszeniu , zafoliowaniu (przeciw zawilgoceniu) i wywiesie na bramie schroniska dla zwierzat. Wiersz jest bardzo smutny ale moze zmusi pare osob do zastanowienia sie nad rzeczywistym losem tych psiakow. A oto sam wiersz: Zaduma ..... Milczacy i przerazony stoje przed klatkami, naprzeciw - stary pies z biala broda i zapadnietymi bokami. Jego siersc juz bez blasku, on patrzac na mnie pustymi oczami, stoi tam. jak w potrzasku. Te oczy - wpatrzone we mnie - cos mi przekazuja - czy nadaremnie? "Ty tez mi nie pomozesz - obcy czlowieku! Oszczedz mi widoku Twojej smutnej twarzy - takich, jak Ty bylo tutaj wielu .... ja juz przestaje marzyc .... . Twego wspolczucia - nie - nie potrzebuje! Twoje wspolczucie mnie nie uratuje! Idz wreszcie dalej - obcy czlowieku, bo przypominasz mi te dni, gdy cala milosc, jaka mam oddalem na prozno takiemu, jak Ty: "Czlowiekowi" .... . Wciaz czekam, trwam, patrze zza krat i gdyby teraz przyszedl on, wzial mnie ze soba do domu, jakze inny bylby moj swiat dzis niepotrzebny nikomu! Moje male serce i moje zycie oddalbym znow dla Niego, powiedz, dlaczego zostawil mnie tu samego - ten "Czlowiek" - Twoj brat? Dlaczego trawe i slonce musze ogladac zza krat? Oszczedz mi widoku Twoje smutnej twarzy! Twego wspolczucia - nie - nie chce tego! Idz dalej albo .... odwaz sie ..... na ten krok - miej litosc i ...... zabierz, zabierz mnie prosze stad !!! Pozdrowienia! Ania
  6. Wezme sie za tlumaczenie w sobote i zaraz potem Wam podesle. Ten wiersz napisany po niemiecku ma rymy - watpie, czy uda mi sie to zrymowac po polsku ale postaram sie zrobic to tlumaczenie jak najlepiej. Biedne te pieski, ktore pozegnaly ten swiat ale moze znajda tam lepszy, jak Wy to ladnie piszecie: za teczowym mostem? Moze bedzie im tam lepiej anizeli tu! Tego im zycze! A.
  7. Beda jeszcze fotki ale ciagle mi brakuje czasu ...... . W naszym domu wiecej zdjec maja moje zwierzaki niz moj maz. Fiona zadomowila sie juz na calego! Ma swoj fotel, swoj futrzak (z Zakopanego )- extra przywieziony dla kota, ktory nie wykazal zadnego zainteresowania ale Fiona zarezerwowala go od razu dla siebie. Zebranina, to tez jedno z jej ulubionych zajec - takie typowe pieskie hobby! Pozdrowienia! Ania:multi:
  8. Super moi Drodzy! Nie sadze, ze ktos zrobil ta strone, zeby zwrocic uwage na psie dramaty, ktore sie tam rozgrywaja. Mysle raczej, ze to taki folder turystyczny, dotyczacy atrakcyjnego zamku. Mam nadzieje, ze to temu osobnikowi troche zaszkodzi, bo byc moze jezeli ktos sie do zamku wybierze i tego "naukowca" tam spotka, to zapyta o psy. Nie sadze, ze te pytania beda nalezaly do przyjemnych, a o to przeciez chodzi, bo przy okazji to, co stale przez tyle lat probowal ukrywac - stanie sie glosna sprawa. A przy okazji: co to za weterynarze? Jakim cudem moga wykonywac taki zawod? Przeciez oni przede wszystkim powinni sie wykazac humanitarnym podejsciem do zwierzat! Tutaj, gdzie mieszkam takie cos byloby niemozliwe, przy takich interwencjach na policji, w gminie i w prasie. Ciesze sie, ze spotykam na "Dogo" tylu wspanialych milosnikow zwierzat. Sama je kocham, mam w domu kota i od niedawna suczke Fione, ktora przywiozlam sobie ze schroniska w Sopocie i tym sposobem trafilam na to forum. Duzo wytrwalosci i powodzenia + pozdrowienia! :lol:
  9. Znalazlam tego gminnego "dobroczynce - naukowca" - Sobiecha na google.pl - strona internetowa: zamek - Krzemieniec i przy okazji "Liste gosci", na ktorej zrobilam odpowiedni wpis, zeby moze poinformowal turystow, ktorzy te strone uwazaja za tak wspaniala, jak traktuje zwierzeta, glodzac je juz od wielu lat. To SKANDAL - ten czlowiek powinien trafic do wiezienia, a i w stosunku do wladz gminy, ktore zanie****a obowiazku interwencji powinny zostac wyciagniete odpowiednie konsekwencje. To nie pomyslenia, ze tak dlugo nie mozna bylo niczego zrobic w tej sprawie! Pozdrowienia! Ania
  10. P.S. Mam czasem trudnosci, zeby wejsc na "Dogomanie", to znaczy trzeba dlugo czekac, zeby pokazala sie nastepna strona. Czy Wam sie to tez czesto zdarza?
  11. Hallo Tundra! Dzieki za nazwe strony internetowej - jest bardzo ladnie zrobiona! Znalazlam na niej przepiekny, gleboko poruszajacy wiersz nieznanego autora, zaczynajacy sie slowami: "Schweigend stehe ich da, erschüttert ...." i przyszla mi taka mysl do glowy, czy nie mozna by go (powiekszony tekst i folia) powiesic na bramie wejsciowej schroniska? Dla ludzi, ktorzy przychodza do schroniska, zeby ogladac zwierzaki. Watpie, zeby ktos, kto ten wiersz (jako motto schroniska) przeczyta, mogl przejsc obojetnie i nie zatrzymac sie, by zamyslic sie przez chwile nad jego trescia. W tym wierszu ten nieznany autor tak wspaniale opisal uczucia bezdomnego zwierzaka! Sprobuje przetlumaczyc ten wiersz na jezyk polski i zapytam Wiole, czy nie bylby to jakis pomysl dla sopockiego schroniska? Ja bylam wstrzasnieta, jak to przeczylam. Pozdrowienia! Ania
  12. Tundra, to piekne, co robisz i bardzo ladnie o tym piszesz! Nie bardzo wiem, czy dobrze zrozumialam: czy Ty mieszkasz w Niemczech? Jezeli tak, to czy moglabym wiedziec, w jakim miescie? Dobrze, ze sprawdzasz tak dokladnie przyszlych wlascicieli - Kubus nie powinien juz nigdy przezywac tego jeszcze raz - bezmyslnosc i okrucienstwo jego bylej wlascicielki to po prostu przestepstwo. Szkoda, ze nie ma na to zadnych kar! Powodzenia i pozdrowienia! P.S. Gdzie jest juz taka zima? U nas w Hamburgu wprawdzie chlodno ale na szczescie nie ma jeszcze zadnego sniegu.
  13. Moja Droga! Mysle, ze z pomoca lekarza damy sobie z tym rade! Fionka jest naprawde zadomowiona. Ma juz swoje ulubione miejsca, miedzy innymi naturalnie kuchnia i fotel. Jest bardzo madrym psem i szybko sie uczy. Jestesmy bardzo szczesliwi, ze jest z nami! Jak ktores z nas wraca do domu, to po prostu tanczy z radosci. Najchetniej towarzyszylaby nam rowniez w toalecie. Moj maz komentuje to slowami: "zadnej intymnosci nie ma juz w tym mieszkaniu!".Pozdrowienia! :sweetCyb:
  14. Czesc Cioteczki! Nie mam jeszcze nowych to znaczy wywolanych zdjec ale musze Wam doniesc, ze u Fiony wszystko w najlepszym porzadku. Jest tylko jeden problem: Fiona bardzo sie boi wystrzalow. Czasem sie to juz tutaj zdarza, ze malolaty probuje strzelac z tych kapiszonow i tym podobnych idiotycznych zabawek. W zasadzie wolno sprzedawac te rzeczy dopiero po swietach ale widocznie maja jeszcze zapasy. Jezeli sie to zdarzy w czasie spaceru - Fiona robi zaraz w tyl zwrot i ciagnie do domu. Nie dociera do niej w takim momencie nic, jest tak przestraszona, ze cala drzy. Potem niechetnie wychodzi z domu szczegolnie wieczorem. Na szczescie mam ogrodek i wtedy probuje ja tam zwabic, zeby przynajmniej mogla zrobic siusiu. Po powrocie wchodzi zaraz pod szafke, jak do budy. Chyba postaram sie przed sylwestrem o jakis srodek uspakajajacy od lekarza. Poza tym to bardzo madra i kochana Psina! Moja kolezanka z pracy widzac ja na zdjeciu stwierdzila, ze wyglada bardzo arystokratycznie! No wiec tak arystokratka prowadzi teraz bardzo uporzadkowane zycie - duzo spi na fotelu albo swoim futrzaku. Probowala naturalnie wchodzic do lozka (ten przywilej nalezy u nas niestety tylko do kota!) i tam od razu wpycha nos pod koldre. Zostaje tez sama w domu, bo czasem musimy gdzies wyjechac razem. Kiedy wracamy oba zwierzaki zyja i wygladaja na zaspane. Ciesze sie, ze ja mamy! Pozdrowienia i jak najmniej nowych przybyszy w schronisku!
  15. Ja tez nie moge sie doczekac wiadomosci, jak wygladaly pierwsze chwile Kubusia w nowym domu. Pieknie zorganizowaliscie te "akcje". Wiola juz nie po raz pierwszy: WYRAZY UZNANIA! Pozdrawiam Was serdecznie!:lol::user:
  16. No to mnie troche podnioslas na duchu! Tusza mojego kota i tym podsumowaniem wcale sie nie przejmuje. On jest kotem domowym, to i ruchu ma niewiele. W domu byl od malego - dostalam go, jak mial trzy lata, bo jego wlasciciele nagle stali sie "alergiczni". To tutaj czesta wymowka, kiedy ktos sie chce pozbyc zwierzecia. Ale powaznie: wiem tez, ze powinien troche stracic na wadze, bo to tez zagrozenie dla jego zdrowia. Fionka dostaje trzy razy dziennie jedzenie i kot musi sie teraz do tego dostosowac, bo one dostaja jedzenie zawsze jednoczesnie. I nigdy nie ma zadnych konfliktow. Nawet jak kot jeszcze nie skonczyl, ona czeka, zeby pozniej sprawdzic, czy czegos nie zostawil. Bywa tez odwrotnie. Ale w ogole to jest fajnie obserwowac te dwa zwierzaki. Pozdrawiam! Ania
  17. Masz racje z ta ostroznoscia. Czy ta Pani mowila, kiedy mniej wiecej wybiera sie do Anglii? Z tego, co wiem trzeba wypelnic bardzo duzo formalnosci zanim pies dostanie zgode na wjazd do tego kraju. Kiedys czytalam o tym artykul. To sa pewne koszty i nie wiem dokladnie, czy nie obowiazuje takze kwarantanna.
  18. Tak sie ciesze, za widze Tare na zdjeciach. Wtedy, gdy ja poznalismy, a ja calym sercem bylam juz prawie zdecydowana na Fione - mysli o Tarze, czy znajdzie swoj dom, nie dawaly mi spokoju. Ale teraz, gdy widze ja i jej pania, to ciesze sie ogromnie! Zycze Wam obu wielu szczesliwych, wspolnych dni! Ania :lol::multi:
  19. Fiona nie nosi jeszcze okularow ale jak bedzie ich potrzebowala - to na pewno je dostanie! A fotel to naturalnie jej stale miejsce. Przed kilkoma miesiacami bylam w Zakopanem i kupilam (wtedy jeszcze z mysla o kocie) takie biale futrzaki. Kot ani na to nie spojrzal ale Fiona docenila to odrazu. Szczegolnie, ze wtedy moze spac blisko nas - kolo lozka. Ale jak chce miec troche spokoju to tez wynosi sie do sypialni.
  20. Dzieki za pozdrowienia! Fionka zmienila juz obywatelstwo i zostala wciagnieta na liste psich obywateli Hamburga. Ma swoj numerek na blaszce, ze placi psi podatek. Chodzimy na dlugie spacery i wydaje sie, ze jest szczesliwa! Naprawde zaaklimatyzowala sie wspaniale. Co mnie martwito, ze tam u Was jeszcze tyle psich nieszczesc! To naprawde straszne, jak wielu ludzkich egoistow zyje na tym swiecie! Dlatego szczegolnie doceniam Wasze zaangazowanie na "Dogomanii" i w pracy w schronisku! Dzieki! Pozdrowienia! Ania
  21. Moja Fiona tez byla "testowana" przez Wiole przy kotach, bo chcialam wiedziec, poniewaz mam w domu takiego kociego osobnika, ktory jest wyjatkowym indywidualista i naturalnie "krolem", bo dotychczas byl sam. Na poczatku nie byla to wielka milosc i wlasciwie do dzisiaj nie jest - ale zwierzeta sie wspaniale toleruja. Nie powinniscie sie martwic, Kubus przyjdzie do nowego domu i napewno bedzie sie bardzo staral a koty beda z pewnoscia mialy nowe zajecie, bo sa to ogromnie ciekawskie zwierzeta i na poczatku beda go tylko obserwowac. Fiona do dzisiaj marszczy nos, kiedy kot probuje ja zaczepiac lapa, czasem nawet na niego szczeknie ale nigdy go nie ugryzla. Co to za organizacja, ktora posredniczy w przewozeniu psow do Niemiec? Pozdrowienia!
  22. Moje drogie Cioteczki! Mozecie pisac takze nieprzyzwoite posty - mnie to absolutnie nie przezkadza! Fiona nadal szczesliwa i juz calkiem zadomowiona. Przesle za pare dni kilka nowych zdjec! Ale mojego kota to podsumowalyscie! Fakt, ze do najszczuplejszych nie nalezy ale jest kastrowany i .......... przepada za jedzeniem. W kuchni mialczy ciagle obrazonym tonem, jakby nigdy nie dostawal nic do zarcia. Ale poza tym choc wredny, to jednak bardzo kochany. Fiona idzie w jego slady i kiedy ide do kuchni, to leca oba za mna i oczywiscie zebraja. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich psich i kocich Aniolow na Dogomanii. Ania
×
×
  • Create New...