mira gapa i kasia
Members-
Posts
52 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mira gapa i kasia
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
mira gapa i kasia replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Nie zapomnieli...wciąż kibicują i modlą sie o szybciutkie znalezienie cudownego domku dla takiego cudownego psiaczka!!! nietety nie mogę dać takiego domku temu cudeńku bo sama mam 2 duże psiaczki ze schronu w tym jedna sunia 12-letnia...ale bardzo mocno trzymam kciuki i cały czas cichutko obserwuję rozwój wydarzeń...i liczę na cudowny radosny finał!!! w gorę psinko!!! :calus: -
PRZEKOCHANY ALF ma dom u Bączek!! DZIĘKUJEMY!!! :)
mira gapa i kasia replied to Mada:)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='nika28']Na pierwszą .... :-([/quote] CO TAK CICHO U ALFIKA???? CIOTECZKI KOCHANE...NICH KTOŚ NAPISZE JAK SIE PSINKA CZUJE!!! BŁAGAM!!! ON TAKI PIĘKNY .....WIDAĆ MĄDROŚĆ W TYCH CUDNYCH OCZKACH...I MIŁOŚĆ...JAK ON SIE CZUJE??? WIE KTOŚ COŚ NA JEGO TEMAT???:-( -
ayla1 (Asia) - PIĘKNIE DZEKUJE ZA WKLEJENIE ZDJĄTEK MIRUSI I GAPCIUSUI:loveu: JAK ZNAJDE TROCHE CZASU TO POZWOLE SOBIE PRZESŁAĆ PRZEZ PANIĄ BEATKE KOLEJNE ZDJECIA A MOŻE NAWET FILMIK;)CIESZY MNIE ŻE JESZCZE KTOŚ ZAGLĄDA TU DO MIRUTKI:loveu:DZIĘKUJEMY!MANIE OSOBIŚCIE NAJBARDZIEJ ROZCZULA ZDJATKO JA PANNY LEŻĄ RAZEM NA JEDNYM LEGOWISKU....CUDNE JEST! A MIRKA NAD WODA BYŁA FANTASTYCZNA!NAJPIERW MIAŁA OBAWY ALE SZYBKO SIE PRZEŁAMAŁA I ZACZELA BIEGAĆ PO WODZIE A RAZ NAWET SIE PRZEPŁYNĘŁA:multi:POZDRAWIAM WSZYSTKIE CIOTECZKI KTÓRE POMAGAJĄ BIDUSIĄ TAKI JAK MIRUŚKA:loveu::loveu::loveu:
-
Witam Szanowne Ciocie! Moje kochane dziecie z okazji rozpoczetych wakacji wywlekło mnie nad wodę. Pojechały z nami również dwie kudłate dziewczyny.....zrobiłam parę zdjęć z wycieczki ...przesłałam je pani Beatce na skrzynkę , bo ja mam problemik z wklejaniem:placz:Ide na noc do pracy więc obejrzę dzieło pani Beatki jutro....PANI BEATKO! DZIEKUJE PIEKNIE I DUŻO WYTWAŁOŚI W POMAGANIU BIDULKOM ŻYCZĘ!!!!! JEST PANI WIELKA!!!! :loveu:
-
[quote name='majqa']Na kiedy i konkret skąd - dokąd - radzę uzyskać przez PW od Wihu. Zależało nam by, tu na wątku, nie wrzucać tak konkretnych namiarów = info, nie wiedząc kto czyta wątek.[/quote] RACJA!!!Ależ ja nie kumata jestem:oops: powiedzcie mi jeszcze proszę jak sie na to PW włazi:oops::oops::oops:?????
-
[quote name='aisaK']Od początku było mówione, że interwencyjnie Karina psy odebrała :roll: Sprzedać to on chiał, ale nie zdarzył! Brawo jeszcze raz dla Kariny!!!Za śwetna akcje! SZUKAMY TRANSPORTU!!!![/quote] witam.Przepraszam ,że się wtrącam ale ....potrzebny transport skąd i do kąd??? (ciutkę stronek przeleciałam...zaległości nadrabiam) no i na kiedy ten transport miałby być???
-
SZNAUCEROJAMNIK już w nowym domu :)) !!!!
mira gapa i kasia replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
dziękuję bardzo za pomoc...nie wiem jeszcze tylko dlaczego przy moich wypowiedziach pojawia się od dziś "edytuj" ...popróbowałam i wycięłam swoją wiadomość...kurka...ależ ja ułomna technicznie jestem...sorki za zawracanie głowy -
SZNAUCEROJAMNIK już w nowym domu :)) !!!!
mira gapa i kasia replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
NIE WIEM NIESTETY JAK POBIERAĆ BANERKI:oops: MOŻE MI POMÓC JAKAŚ DOBRA DUSZYCZKA????:roll: -
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY ŻYCZĘ WSZYSTKIM CIOTECZKOM I ICH RODZINOM ZDRÓWKA , SPOKOJU , SZCZĘŚCIA I RADOŚCI !!!! NO I WYTRWAŁOŚCI W NIEUSTANNEJ WALCE O LEPSZY LOS WSZYSTKICH BIDUL PRZEZ LUDZI POKRZYWDZONYCH.MOC BŁOGOSŁAWIEŃSTW BOŻYCH DLA WSZYSTKICH LUDZI WIELKIEGO SERCA ŻYCZY CAŁE NASZE STADKO:loveu: A EWUNI....DOMKU KOCHAJĄCEGO ŻYCZYMY!!!! ..........JAK NAJSZYBCIEJ EWULKA DO DOMKU BIEGNIJ KOCHANIE TY MOJE!!!!:loveu:
-
SZNAUCEROJAMNIK już w nowym domu :)) !!!!
mira gapa i kasia replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
oczywiście zawsze chętnie pomoge w miarę swoich możliwości i wiedzy! a co do psiaka to mogę jedynie pomóc duchowo i modlić sie aby nie wrócił do schronu....sama ma obecnie 2 sunie ze schronu ( 4 letnia - to 40 kg pędzacego psiaka i od 5 miesięcy 13 letnia babcia mira ktora w schronie spędziła 9 lat - jakieś 30 kg statecznego ale potrafiacego się cieszyć życiem psiaka:loveu:) a mieszkam w bloku z mężem i córcią na 52m. gdyby tak się przytrafiło że pisaczek znajdzie DT lub DS w krakowie lub okolicy to chętnie pomogę w mirę swoich możliwości ( czasowych możliwości) w transporcie urwisa! mam nadzieję że psiaczek znajdzie kochająca duszę która odnajdzie instrukcję obsługi do jego seruszka i szalonej psiej duszy!:lol: -
Dżeki, wyrwany śmierci pełen radości psiak szuka domu.
mira gapa i kasia replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='KWL']Jeszcze trochę i będę musiał zmienic banerek - nie będziesz już młody sliczny Dżekusiu...[/quote] witam! nie poddawaj się dobra duszo opiekująca się dzekusiem....patrzę na czarnego dżekiego i widzę miją gapcię.....jest identyczna i też wyciągnięta ze schroniska!!!! cudna z niej psina...czujna , wierna , oddana rodzinie....a za moją córcie to życie by oddała!!! porządku w domku pilnuje ...i...nie rozun=mie że nie wszyscy chca ja pieścić!!!! a gapcia straszna pieszczocha jest! i dzeki pewnie tak samo...kochany musi być z niego psiaczek! ale chyba troche banerków chłopaka na forum....nie znam się na tym ale poytaj madzrzejszych jak go poogłaszać...może to coś da...bo ja np.trafiłam na dzekiego do piero po raz pierwszy....musi go być dużo więcej i to w różnych miejscach:razz: -
MANIUTA!!!! kochane psisko....mamuśku kochana ja zauroczyłam się manią od pierwszego wejrzenia!!!! Gdybym tylko miala domek Mania już byłaby u mnie:-( Ta psinka przyniesie duuuuuużżżżooooo miłości i radości osobie która ją adoptuje! Potrafi być wierna i ma WIELKIE SERDUCHO w małym ciałku!!! oby wszystko się udało!!! A właśnie....czy Mania była konsultowana po raz drugi u innego weterynarza???? Jaki to będzie zabieg? (amputacja????)
-
Witam SZANOWNE PANIE! Kochana Pani Beatka ma racje ..cierpię na chorobliwy brak czasu! kładę sie ok.2 w nocy a wstaje o 6 i to jak mam na popołudnie do pracy bo jak mam na rono to o 4.20 POBUDKA!!!! ale dosyc już o mnie ...Mira...piekne imię i piękna jego wlaścicielka! Mirusia jest juz po drugim zabiegu - mam tu na myśli czyszczenie ząbków oraz usuwanie zgniłych i to już będzie chyba koniec z zabiegami bo przy drugiej narkozie Mira miala kłopoty z serduszkiem .Tak więc remont generalny mamy już za sobą, teraz tylko cieszyc się życiem! Mirusia przybrała nieco na wadze, kradnie jedzonko Gapci (oczywiście tylko wtedy gdy nikt tego nie widzi bo tak wogóle to ANIOŁEK:angel:) Gapciuch do tej pory dzielnie znosił ten niecny proceder ale teraz czeka aż Mirusia zje swoje i dopiero podchodzi do miseczki , a Mircia po zjedzeniu swojego bierze się za Gapcine. Gapcia wydaje z siebie wtedy takie ponutre MMMRRR a Mirusia ma to pod ....ogonkiem!!! Rozbisurmanila się pannica! Dziewczyny gryzą też kosteczki z wapniem ...no i tu objawila sie druga twarz (pyszczek????) Miry:evil_lol:...wystarczy że Gapcia spuści z oka swoja kosteczkę to Miruta łaps i już leży na legowisku z dwoma kosteczkami!:razz: Niedawno moje osobiste dziecko zameldowało mi zaaferowane że Mira spala na legowisku zupelnie na grzbiecie z łapkami do góry - obok na drugim tak samo spala Gapa.Panienka uwielbia przu dobrej pogodzie wypady na skalki... podskakuje radośnie , piszczy kiręci "koła" ogonkiem - niucha wtedy nowe zapachy np. przedwczoraj zaintrygował ją zapach lasu....pociągala noskiem , węszyła a jak doszłyśmy do polany to nosa od ziemi nie odrywala.Odkryłam pewnego razu ze zdziwieniem że Jejmość robi sobie sama manicure (a może to pedicure????:roll:) otóż wieczorną porą po spacerku i kolacyjce Mirusia kladzie się na legowisku i zaczyna zajmować się w sposób bardzo konkretny swoimi pazurkami , liże sobie też futerko zupełnie jak kotek!!!! Jeszczeraz bardzo przepraszam za tak długie milczenie ale szczerze mówiąć nie sądzilam że tu do Mirusi ktoś jeszcze zagląda. Serdzecznie WAS Cioteczki pozdrawiamy i o wybaczenie prosimy ! Do zobaczenia!:Dog_run::Rose: To dla WAS CIOTECZKI!
-
Dobra dziewczyny! Jestem najszczęśliwsza na świecie!!!!:multi: Szyszunia będzie miała miłośc i opiekę! Powiedzcie mi proszę czy ma już specjalistyczną karmę ...jeśli nie to zafunduję ślicznotce niezbędne jej papu! Mieszkam w Krakowie ale może da się to jakoś załatwic przez neta! OLENKA!!!! TO CUDOWNIE ŻE SĄ TACY LUDZIE JAK TY!!!!! DZIĘKUJĘ ZA SZCZĘŚCIE DLA SZYSZUNI!!!!!Pomogę ile sie da!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
AAAAAAAAAA bylabym zapomniała! Mirunia już chyba całkiem ok.....o zabiegu myśle...chyba już nic nie doskwiera bo apetycik ma KOŃSKI....gdybym była odpowiednio przyprawiona to też chyba skończyłabym w pyszczku tego kudłaczka:evil_lol: Gapcia musi szybciutko opróżniać michę bo seniorka pochłania wszystko co wywęszy w zasięgu pyszczka....i mówię Wam moje drogir ...jak nie dam czegoś smakowitego to mnie jeszcze geritrycznym szczekiem opiórkować potrafi:lol: Diablica jedna:diabloti:
-
Witam drogie cioteczki! godzine temu wrócilam od weta -Miruta miala ostatni dzien kroplówek .od jutra leki idą dopyszcznie....zupełnie nieświadomie powedzialm wam że usunięto 2 listwy.otóż nie ...usunięto 1 i częściowo 2..... w dugiej w tym co zostało już coś się robi :shake:(w duchu mam nadzieje że teraz po sterylce to paskudztwo nie będzie dalej rosło) A tak na marginesie to ...jeśli będę mogła w czymś pomóc jakiejś bidzie to walcie śmiało.mam już samochód i mogę np. pomóc w transporcie.Nie jestem zbyt czasowa ze względu na typ pracy i sporo innych obowiązków....ale wszystko jest przecież do dogrania...a co z Knapikiem?:roll:
-
Dobry wieczór!:lol: Wróciłam z pracy a tu całe stadko (z wyjątkiem dziecięcia mego) na klatce schodowej radosnym merdaniem ogonów mnie wita (....no przepraszam..mąż ogonkiem też nie merdał:evil_lol:) Mira w ślicznym ubranku....radosna i jak mi się po wyrazie pyszczka mogło wydawac ....uśmiechnięta. Pańcio powiedział że pannica zupkę już opędzlowała i chce jeszcze...ale wszystko powolutku musi wracac do normy.A jutro przed 8 znowu jedziemy na kroplóweczki....bo tam i antybiotyki i przeciwbólowe i witaminki....słowem full wypas opcja. Sunia dużo żwawsza i energiczniejsza (mężuś twierdzi że po zupce tak się jej porobiło):lol: DZIĘKUJEMY ZA CIEPŁE SŁOWA DROGIM CIOTECZKOM!!!
-
Dzień dobry! Mirunia siedziała wczoraj po zabiegu w gabinecie do godz.17.00 ponieważ kroplówki musiały schodzic wolniutko......potem wrócili z Pańciem taxi i było ok.Do godz.20 dziewczynka zdażyła zasikać połowę kuchni , potem poszła o własnych siłach (bez przymusu) na malutki spacerek celem siusiu (kolejnego) ....ok.22.20 powitała mnie w drzwiach (wróciłam z pracy) a potem poszła lulu. W nocy było nieco gorzej......Mirusia wymiotowała kilkakrotnie (dywany do ponownego odśwezenia :evil_lol: ...dba panienka o to żebym się w porządkach nie opuściła;)) po czym postanowila do rana ponownie zasikać połowę kuchni. Obecnie nasze kudłate słoneczko leży i czeka sobie na przewóz do weta celem podania w kroplówkach kolejnej porcji leków oraz w zastrzyku środków przeciwbólowych.Myślę że dzisiaj już będzie troszkę lepiej. SLICZNIE DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM ZA ZAINTERESOWANIE , KCIUKI I WSPARCIE DUCHOWE :Rose: :loveu:-MIRUSIA i reszta stadka:lol:
-
Właśnie dzwoniła wet.....Mira już po zabiegu..ma wyciete obie listwy (jednak) ale zęby za 2 tygodnie.....to było ważniejsze.długo zeszło bo miała na jajnikach podobno straszne torbiele i macicę w opłakanym stanie.teraz mężuś do niej jedzie.i będzie z nią ok.1 godz...aż zejdą kroplówki a potem ....DO DOMCIU!!!!!!:multi: