Jump to content
Dogomania

**Olka**

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by **Olka**

  1. niedzwiadek:) myślę, że kong będzie fajną sprawą dla ciebie :) nasz jest największy i jest bardzo głęboki więc Salsa nie do końca sięga jęzorem. Jak napycham go mokrym jedzeniem to ona wylizuje dopóki dosięga a później zostawia i już ma go w nosie albo wali łapą i wywala jedzenie. Dlatego u mnie jest to zabawka na 5 minut :)
  2. Moja suka ma konga. W moim przypadku jest to nietrafiony zakup. My mamy czarnego i jak na początku Salsa go żuła około 15 minut to nie zostawiła na nim nawet śladów więc wytrzymały jest na pewno. Napycham go suchą karmą bo jest ogromny i jakby moja suka zjadała tyle smakolyków to chyba by mi się spasła. No więc je sobie z niego dzienną porcję żarcia, zaklejam tylko górę pasztetem albo serkiem żeby te jedzenie nie wypadło. Wyciąganie jedzenia zajmuje jej około 3 minut bo wywala wszystko waląc łapą więc na pewno w moim przypadku nie jest to zabawka na dłużej. Wydaje mi się, że są dobre dla psów niszczycieli, które gryzą rzeczy w domu. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/173/aa855d71265f9a02.jpg[/IMG][/URL]
  3. hehe właśnie też chciałam napisać, że to Warmia a nie Mazury. No ale jak ktoś tu nie mieszka to pewnie wszystko mu jedno i zauważyłam, że nawet jak ludzie z innych województw jeżdżą do Olsztyna to mówią, że na mazury jadą :roll: Ja piszę się z moim TZ i z psem :) ale tylko weekendy wchodzą w grę więc jeśli zlocik trwa długo to pewnie jakiś weekend w jego skład wchodzi.
  4. Ja będę śledzić temat :D jak będę miała z kim zostawić psa to być może się pojawię chociaż mam swoje ukochane pole namiotowe, na które jeżdżę zawsze. Ale na weekend zawsze można wpaść tak bliziutko. Pewnie bliżej wakacji będzie więcej wiadomo więc wtedy dam jakąś wiążącą odpowiedź tutaj :)
  5. moja miała identycznie do skończenia 8 miesięcy mniej więcej. Zawsze uwielbiała jeździć samochodem więc jeździłyśmy sobie np. dookoła dzielnicy żeby ją przyzwyczajać powolutku. Teraz nie ma najmniejszych problemów nawet z dalekimi podróżami. Podobno sporo szczeniaków tak ma, że wymiotują w samochodach a później to samo przechodzi.
  6. [quote name='Martens']Ale jakim cudem po sterylizacji w ogóle mógłby się zrobić ropomacicz, skoro macica jest usuwana?[/quote] To nie o to chodzi, że się ogranicza żeby suka po sterylizacji nie miała ropomacicza. Sterylizując przed pierwszą cieczką ryzyko zagrożenia spada do 0 ponieważ po pierwszej cieczce może wystąpić ropomacicze. Tak samo jak ryzyko raka sutka zmniejsza się sterylizując przed pierwszą cieczką bo suka nie ma możliwości mieć ciąży urojonej. Nie pisz co było kiedyś bo nauka i medycyna ciągle idzie do przodu zarówno u ludzi jak i u zwierząt. Uważam, że sterylizacja jest świetnym "wynalazkiem" właśnie dla odpowiedzialnych właścicieli. A komplikacje zdarzają się owszem ale bardzo rzadko. Mimo wszystki jest więcej plusów niż minusów sterylizacji.
  7. Ja sterylizowałam po pierwszej cieczce dlatego, że nie zdążyłyśmy przed nią. W klinice weterynarz, któremu ufam najbardziej mówi, że nie ma wielkiej różnicy kiedy się sterylizuje bo komplikacje i efekty uboczne mogą zdarzyć się zawsze. Ja radziłabym wysterylizować przed cieczką. Mówię z własnego doświadczenia bo wiem jak namęczyłyśmy się z moją suką. Jej cieczka trwała miesiąc czasu a później ciąża urojona prawie 2 miesiące (mimo uciętego żarcia i ganiania dopóki pies nie padał na pysk). Dlatego ja radzę przed cieczką (moja dostała jak miała 8 miesięcy) ale poszukaj w internecie różnych opinii na serwisach weterynaryjnych i zapytaj weterynarzy w mieście. Pozdrawiam
  8. To ja też się dołączę do życzeń :D Jak tak od każdego dostaniesz po 100 lat to ciężko będzie te psy szkolić ale wierzymy w ciebie :D WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :D:multi:
  9. A ja używam tylko Sabunolu i zawsze sprawdza się idealnie. Spędzamy wakacje w lasach pod namiotem i młoda kleszczy nie łapie mimo, że jest ich tam sporo i ja zawsze mam kilka. Żadne inne preparaty się nie sprawdziły tylko krople Sabunol dlatego ja polecam bardzo.
  10. Ja mam psa w typie amstaffa bo nie ma ona rodowodu. A Borys? Mi się wydaje, że jego właściciele stawiają na ilość nie jakość. Dlatego wejdź na niebieskie forum i popatrz na prawdziwe hodowle pitów a na pewno znajdziesz w nich coś dla siebie.
  11. [URL]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/index.php[/URL] na tym forum znajdziesz Monię i ludzi, którzy prowadzą prawdziwe hodowle pitów. Nie kupuj po Borysie bo po prostu nie warto. Wejdź na forum niebieskim w dział hodowle i tam znajdziesz kilka.
  12. Witam witam :D Renata napisz mi jak będziesz o której jest agility bo z moją sklerozą to straszna rzecz pamiętać tyle godzin :) Ach no i gdzie i o której się umówimy Ach no i co ja muszę wziąć na zajęcia (oprócz psa oczywiście:cool3: bo on się wszędzie ze mną ciąga):evil_lol: Oczywiście jak będzie lało od rana to ja sobie daruję ponieważ moja księżniczka nie ruszy się spod bloku bo jej nie daj Boże na głowę napada. :diabloti:
  13. Hehe :D bo ja się muszę psychicznie nastawić na to, że mój pies nie jest skory do pracy i zawsze mi wywinie jakiś numer :diabloti: Mam nadzieję, że będzie chciała skakać bo po naszym domowym placu agility (czyt. pufy i łóżka) idzie jej świetnie :evil_lol:
  14. W przyszły weekend bardzo chętnie bo na ten nie przygotowałam się psychicznie :D Jak coś to umówimy się w tygodniu :) i moja łajza poskacze :D
  15. Wchodzę tutaj szukam fotek bo mnie Agnieszka straszy, że są, oglądam temat dwa razy bo może za pierwszym przeoczyłam ale nie :multi: moich fotek tu nie ma:lol: Pantofelki i jedzenie sałatki przebijają wszystko :D Oj ale dawno tak nie zmarzłam jak na zawodach:lol:. I te tony błota i wody. Ale atmosfera naprawdę super.
  16. Witam :lol: I ja się dołączę do tematu jako, że z moim mordercą też szkolimy się u Agnieszki :diabloti: W wolnych chwilach przebrnęłam przez cały wątek. Pozdrawiamy razem z Salsą.:razz:
×
×
  • Create New...