-
Posts
42 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Yulka
-
Ja specjalistą nie jestem ale wydaje mi się że to tak samo jak Yorki, kupujesz czarnego maluszka a po 2 latach masz stalowo srebrnego. Ale kochana nie załamuj się to jest loteria twój Biewer na pewno pozostanie śliczny i nie ma co się przejmować na zapas.
-
Witam nie wiem co powiedzieć, dziękuję za dobre słowa. :oops: A tak na marginesie posiadam w domu książkę z serii Hobby tytuł "Yorkshire Terrier pani: Marzeny Kaca - Bibrich i tam w dziale Hodowla pisze coś takiego : Hodowlę możemy prowadzić kojarząc ze sobą osobniki spokrewnione lub nie.... Hodowla na linię ma na celu niedopuszczenie do rozproszenia genów cennego przodka.....Linie wsobne tworzone są w celu nadania hodowli pożądanego kierunku...Taką linię tworzy się zazwyczaj przez kojarzenie ze sobą pełnego rodzeństwa przez kilka pokoleń ....... I tak własnie powstały Biewery. Pozdrwaiam wszystkich!!!!
-
Ja akurat do ciebie nie mam pretensji żadnych i nie jestem tu po to aby wszczynać konflikty. Ale dzięki za odpowiedź już rozumiem o co chodzi: to cały problem z panią białe yorki polega na tym że ona kryje Yorki nierodowodowe? Aha Bo ja myślałam że chodzi o kolor tych jej Yorków czy Biewerków. Bo czytając o źle wybarwionych Yorkach tak zrozumiałam. W każdym razie twoja odpowiedź jest super - dziękuję bardzo. Nie chciałam nikogo urazić a już na pewno nie ciebie. Popieram cię w 100% i widzę że co do tego co to właściwie Biewerek jest zgadzamy się. Pozdrawiam
-
Dziwne, więc siedzicie tu tyle czasu a tak mało macie informacji? Jednak to prawda że fora sa przede wszystkim po to aby się kłócić. Ja akurat trochę mówię i czytam po niemiecku, i dlatego zadałam wam takie pytanie. Ponieważ Państwo Biewer faktycznie "wyprodukowali" pierwsze Biewerki. Ale wyhodowali je właśnie z Yorków to nie żaden efekt mutacji genów - to bzdura! Kto wam takich kitów nawciskał. To po prostu gen recesywny biały odpowiada za to że one są białe. Dlatego w jednym miocie choć pokryjecie Biewerka z Biewerką mogą wyjść nawet same "zwykłe" Yorki. To tak jak już ktoś tu wspomniał o Bokserkach, można dopuścić parkę z białymi znaczeniami i wyjdzie jeden cały biały. Yorki w swoich korzeniach mają Maltańczyki i stąd ten biały kolor. Wiem jedno prawdziwe Biewery są z Yorków ale są i takie które po prostu są z połączenia Yorka z Maltańczykiem jest to jakby droga na skróty. Dlatego te psy są takie drogie ponieważ faktycznie może być sytuacja że Biewer + Biewer da Yorka. Napisałam to pytanie w tym temacie ponieważ to wy zbiłyście mnie z tropu, pisała tu pani "Białe Yorki" i właśnie ktoś jej odpisał że ona sprzedaje Yorki źle wybarwione bo te prawidłowo wybarwione to są Biewery a ona ma Biewery z Yorków. No normalnie zwątpiłam w swoją wiedze na ten temat. Czasem mi się wydaje że lepiej wcale się nie odzywać niż pleść byle co. Pozdrawiam
-
Czy możecie mi odpowiedzieć na moje pytanie, bo jak na razie to nic na temat? Piszecie z tego co widzę już jakiś czas w tym temacie.
-
Jestem tu nowa więc jak zadam głupie pytanie - nie bijcie!:mad: A mam takie: Jak to właściwie jest z tymi Bewerkami? Trafiłam tu na wypowiedź że nie idzie ich samemu wyprodukować, a o ile wiem to ona są przecież właśnie z Yorków że tak powiem brzydko zrobione. Yorki posiadają biały gen recesywny i z połączenia dwóch Yorków które mają gen recesywny może urodzić się York z domieszką białego włosa. No ja to tak rozumiem. O ile wiem to właśnie pierwsze Biewerki właśnie tak powstały, więc nie rozumiem dlaczego piszecie że własne wyhodowanie Biewerków jest niemożliwe? Proszę o wytłumaczenie. Na czym polega różnica między jak to ktoś tu określił źle wybarwionym Yorkiem a Biewerkiem? O co tu chodzi? Serdecznie pozdrawiam! Zaznaczam że chcę kupić Biewerka i nie chcę się rozczarować dlatego będę miała parę pytań o radę. Z góry dziękuję!:user:
-
Mona4 - zgadzam się z tobą w 100%. Błyskotka - co cię tak denerwuje?
-
Dobrze że już ktoś ci odpisał dosłownie to samo chciałam napisać. Tak to właśnie jest bulwersuje nas zachowanie pseudohodowców a jak coś się dzieje w naszej rodzinie to cicho sza. Kita po d.... i wszytko ok. Dla mnie to co napisałaś jest chore jak ten członek twojej rodziny. Sam fakt trzymania tak małych piesków w piwnicy jest drastyczny. Yorki jakie są wiele z osób na tym forum dobrze wie. Na pewno nie są to psy które nadają się do piwnicy. Myślę żeby cię przekonać to spróbuj posiedzieć sama w piwnicy tak z tydzień to pogadamy i nich ta piwnica będzie nawet w pałacu. Co z tego mają być za szczenięta? Wystraszone i zdziczałe.
-
To nie jest prawda. Jest na pewno część hodowców którzy by taką umowę podpisali. Widziałam nie raz sprzedawanego pieska czy suczkę po rodowodowych rodzicach. Jeśli ktoś kupi pieska który miał rodziców faktycznie danej rasy i dopuści z takim który również miał takich rodziców nie jest raczej możliwe aby suczka urodziła zupełnie co innego. Wtedy taki hodowca z czystym sumieniem da taką umowę. A co do ceny już nie raz czytałam że pieski nie rodowodowe mają taką samą cenę jak te rodowodowe. Więc o co chodzi. Że jeśli się je kupuje za niską cenę to nie ma się praw. Ma się prawa nawet gdy się kupi chleb za 2zł. bo paragon jest też dowodem zakupu a co za tym idzie umową którą się zawiera ze sprzedawcą. Myślę że nawet gdyby kupujący żądał jakiegoś dowodu na to że zakupił u danej osoby pieska to już by miał dowód na to że go kupił i już samo to przyczyniłoby sie do większego zastanowienia nad tym co się sprzedaje. Rolnicy w Polsce znakują świnie (nie znam się specjalnie ale wydaje mi się że tam też są rasowe i nierasowe) a jednak znakowane są wszystkie. A psy nie. Gdyby powstał taki obowiązek ludzie dwa razy by sie zastanowili za nim komuś by sprzedali nie to co chce kupić, również wyrzucenie takiego zwierzaczka do lasu było by trudniejsze ponieważ właściciela można by odnaleść, no i sama cena czipu czy jakiegokolwiek innego oznaczenia dałaby do myślenia tym którzy rozmnażają psy. Ponieważ najtrudniejsza sytuacja jest z typowymi burkami. Na wsiach nigdy nikt nie kontrolował rozrodu piesków. Urodzą się potem oddawane są komuś za darmo a potem lądują w schronisku. (bo jak mały to ładny a potem ....) Mi się wydaje że to dobry pomysł. Może również trochę mało realny ale gdyby tak skłonić ludzi do takiego zachowania byłoby o wiele lepiej. A krzyczeniem na pseudohodowców to i tak nic nie zdziałacie. Bo to nie zniknie. Prawda jest też taka że przecież pieski nierodowodowe wzięły się z tych rodowodowych. I kiedyś jakiś hodowca musiał komuś sprzedać pieska z rodowodem. A ten zacząć go rozmnażać bez rodowodu. I jak można zapobiec takiej sytuacji. Nie można ponieważ ani ten hodowca rodowodowy ani ten nierodowodowy nie mają wpływu na to gdzie u jakich ludzi będzie piesek. Praktycznie każdy piesek który sprzedawany jest do rodziny na kolana powinien być wykastrowany - sami dobrze wiecie że jest to niemożliwe. Pozdrawiam
-
Coś strasznego nie wiem jak może się komuś coś takiego podobać. Mi się osobiście wydaje że wojna z Allegro czy jakimkolwiek innymi hodowcami jest całkiem bez sensu. Choćbyście tu nie wiem co napisały to i tak nic nie zmienicie. Pieski rodowodowe były i będą. Można faktycznie coś zrobić ale zupełnie w inną stronę. Przede wszystkim nie powinno się tolerować obojętnie czy w hodowli rodowodowej czy nie rodowodowej złego traktowania piesków. Np. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77089&page=21[/url] Jest od tego prawo i prawo to reguluje. Druga sprawa każdy kupujący powinien spisać z hodowcą i też obojętnie czy rodowodowe czy nierodowodowe pieski umowę. Każdy piesek nierodowodowy powinien mieć czip aby można go było poznać nawet po 5 latach. W każdej umowie powinno pisać że w przypadku jeśli np. piesek będzie odstawał od wzorca bardzo tzn. np. kupując Yorka wyrośnie wam 7 kilowy nie wiem - coś. Można żądać zwrotu pieniędzy. Każdy piesek powinien mieć zaznaczone w umowie że wrazie gdyby go już nie chciał nowy właściciel może go przywieść do hodowcy. No i każdy powinien mieć napisane że piesek jest w momencie kupowania zdrowy. I to się powinno tyczyć wszystkich nie ważne czy piesek z hodowli czy nie hodowli. To nie jest wielki koszt a myślę że zaoszczędził by wiele nerwów i kłopotów - wszystkim .
-
[quote name='kasiah72']a ja dzisiaj dzwoniac do domu (mieszkam zagranica) dowiedzialam sie ze moj brat cioteczny (mieszka pod Plockiem) kupil 5 yorkow- jego kolega tez ma 5 a 3 kolega ma zbyt po 1000zl za sztuke! :angryy::angryy::angryy: A najbardziej wkur... mnie to ze trzyma je w.... piwnicy ! w pomieszczeniu wysypanym piaskiem!:angryy::angryy::angryy: To sie chyba nigdy nie skoczy dopoki beda chetni na kupno takich psiakow...[/quote] Posłuchaj jak tak bardzo cię wku.... zachowanie twojego brata ciotecznego możesz coś w tej sprawie zrobić. Istnieje w PL coś takiego co nazywa się straż dla zwierząt możesz ich zawiadomić. Sama jestem bardzo oburzona zachowaniem członka twojej rodziny. Myślę że trzymanie zwierząt w piwnicy to jest karygodne. Więc nie przyglądaj się temu obojętnie.