Jump to content
Dogomania

mataforgana

Members
  • Posts

    64
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mataforgana

  1. Olimpia, w końcu... trochę już mnie znasz, to nic, że głównie szczurowo... ;) dziękuję ci za pomoc, bez ciebie nie trafilibyśmy na Bertę :) a Berta... jest psem Dominika. totalnie. tzn., to mnie tez się przymila, ale za Dominikiem ciągle łazi ;) ja cała pachnę Iskrą, no i Iskra z kolej mnie na krok nie odstępuje, więc Berta, potraktowana kilkoma ostrzegawczymi kłapnięciami pyska Kudłatej, trzyma się z daleka od jej rzeczy, a ja... cóż, jestem rzeczą Iskry ;) teraz Dominik wsuwa obiad, Berta choć objedzona, leży mu przy nogach. kiedy Dominik wyszedł na chwilę z Iskrą na siku, Berta przyszła do mnie na łóżko, położyła się obok i zaczęła piszczeć. po czym ułożyła się pod drzwiami i popiskiwała, póki Dominik nie wrócił... heh ;)
  2. [URL=http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/DSCF7353.jpg][IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/th_DSCF7353.jpg[/IMG][/URL] Berta łobuziak, wyniuchała dziwne zwierzaki w domu ;) i zapoznaje się ze szczurami i... chyba cięzka noc przed nami ;) [URL=http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/DSCF7350.jpg][IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/th_DSCF7350.jpg[/IMG][/URL] Berta z panem :) [URL=http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/DSCF7342.jpg][IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/th_DSCF7342.jpg[/IMG][/URL] i Berta na tymczasowym posłanku... Kanzaj, dziękujemy za małą, jest wspaniała... strasznie mi żal, że nie zostaje ze mną. pocieszam się tylko faktem, że będę ją odwiedzać :) już jutro rano pojedzie z Dominikiem do Wągrowca, do domu...
  3. a nawet za pare godzin będzie w domku :DD za chwile wychodzimy z domu i jedziemy do Kanzaj :)
  4. Kanzaj, mozliwe, że transport do Łodzi nie będzie potrzebny :) pracuję nad wyciągnięciem Dominika do Warszawy w weekend! :)
  5. Kanzaj mój telefon chwilowo umarł, więc dodatkowo za chwilę będziesz mieć maila :)
  6. czy ktoś mógłby smsnąć Kanzaj, że jest odpowiedź w wątku Berci? :) bardzo czekamy na jej decyzję i info... :)
  7. Kanzaj, powiedz, że się zgadzasz! :D ...bo dominikowa rodzina powiedziała TAK! :D jeśli pomysł ci się podoba i zdecydujesz się powierzyć Bertę ich opiece, to bardzo ładnie proszę o wymyślenie transportu małej do Łodzi :) u mnie może poczekać kilka dni, zanim przyjedzie do nas Dominik i zawieziemy ją do domku. i tak przy okazji - ponawiam pytanie - mała po sterylce, czy jeszcze nie? i jak ona znosi podróż samochodem? do Wągrowca z Łodzi będziemy jechać ok 4 godziny autem, wytrzyma bez większych problemów?
  8. zdrojka, tak - budę. bez łańcucha, żeby była jasność ;) i naprawdę OGROMNE podwórko z ogrodem. i duży ogrodzony teren - kojec, w którym znajdują się ciepłe psiskowe budy. a na wyjątkowo mroźne noce, psy mają do dyspozycji coś jakby 'komórkę' pełną siana. lubią w nim spać zakopane po czubek nosa ;) Bercia byłaby psiakiem stróżującym, bo ta rodzina pożegnała niedawno ostatniego psa pilnującego - kaukaza. mają obecnie dwa młode dogi kanaryjskie z rodowodami, Faro i Bonitę ( Boni jest po sterylce ), ale to młode psy i najchętniej się bawią, a z pilnowaniem u nich gorzej... no i mieszka tam jeczcze średniej wielkości mix Bazyl, ze schronu. Bazyla przygarnęli chyba jakiś rok temu. ale Bazyl ma traumę z poprzednich domów, bo prawdopodobnie był bity. i boi się obcych, więc na stróża się nie nadaje. w wakacje mieszkała u nich moja suńka, Iskra. mały hałaśliwy kundel. i dzielnie się spisała, bo byle szelest budzi w Iskrze terytorializm i mechanizmy obronne ;) więc budziła duże psiska. no ale Iskra wróciła po wakacjach do domu ( ja spędziłam je w pracy zagranicą i nie mogłam zabrać ze sobą małej ). a rodzina poszukuje hałaśliwego psiaka stróżującego od zaraz... mam nadzieję, że już wszystko jasne, gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości, pisać ;) i kurcze, ja już myslę o berci jakby była 'nasza' ( bo będę ją odwiedzać czasem... ) i mam potwornie ogromną nadzieję, że rodzice mojego faceta się na nią zdecydują... jej temat powinni zobaczyć jutro :)
  9. a ja nie chcę zapeszać, ale... Bercia jest śliczna, przepiękna sunia. i z opisu wynika, że to genialny dzwonek :) nie chcę zapeszac, nie chcę zapeszać, ale... już przesłałam link do jej tematu mojemu facetowi. jutro powinni zobaczyć ten wątek jego rodzice. i mam nadzieję, że... Bercia będzie mieć fajny domek. ogromny ogród i podwórze, własną ciepłą budę, michę pełną smakołyków. towarzystwo 3 innych psów. i dużo miłości. ( ja od Olimpii ;) ) i jeszcze takie pytanie organizacyjne - ponieważ nie mogę przejrzeć całego wątku, bo serwer dogo kiepsko wyświetla mi strony - czy Bercia jest po sterylce? i ona jest z tych średnich psów raczej? i czy ewentualnie znalazłby się transport do Łodzi? dalej już byśmy ją dowieźli do docelowego domku... :) kurcze, mam ogromną nadzieję, że mała spodoba się rodzicom Dominika... kciukajcie!
  10. ech, mała dostaje Ipakitine w zastrzykach od początku... po dzisiejszych badaniach ręce mi opadły... wyniki bez zmian od piątku, krea i mocznik trzymają się jak wściekłe... Iskra jeszcze tydzień będzie na kroplówkach, potem przerwa, bo przecież nie możemy jej płukać non stop przez nie wiadomo ile czasu... dostanie potem same leki ale bez kroplówek... mam załamkę...
  11. witam wszystkich... zaczęłam czytać ten temat kilka dni temu, ale dopiero dzisiaj przyszedł do mniej mail aktywujący konto i mogę zacząć pisać. moja półtoraroczna kundelka Iskra w nocy z soboty na niedzielę mocno wymiotowała. rano się trzęsła, podejrzewałam więc, że ma gorączkę. a że do tego doszła dziwna u niej osowiałość, w niedzielę z rana pojechaliśmy do lecznicy dr Jachmana. początkowo wyglądało to na niegroźne zapalenie krtani, ale pani doktor podczas badania, stwierdziła, że Iskrze czuć z pyska mocznik. natychmiast zrobiono badanie krwi. wyniki i diagnoza zwaliły mnie z nóg. kreatynina - ponad 7 mocznik - ponad 300 ostra niewydolność nerek wywołana najprawdopodobniej silnym zatruciem i tylko 'przykro mi, ona nie ma szans...' i tak zaczęła się walka o Iskrę. mała codziennie dostaje 5 zastrzyków, po 2 ampułki Furosemidu przed każdą kroplówką, 3-4 kroplówki dziennie i wczoraj dostała jeszcze Lespewet w tabletkach. wyniki cały czas ma bardzo złe. kreatynina skacze od 6 do 8. mocznik ciągle bardzo wysoki. nasza wetka przeciera oczy, bo ona w tym stanie powinna być półprzytomna, a tymczasem po Kudłatej kompletnie nie widac choroby. bawi się normalnie, ciągnie na spacery. tylko w parku nie biega tyle co zwykle i więcej śpi... od niedzieli do przedwczoraj Iskra miała głodówkę. żyła glukozą z kroplówek.. w środę dostała puszkę Royala dla nerkowców. po 2 łyżeczki co 2h. apetyt ma ogromny, a karma szalenie jej smakuje więc buntuje się, że dostaje tak mało. cały czas walczymy o nią i nie zamierzamy się poddawać. ona chce żyć. jest moim najkochańszym słonkiem i nie wyobrażam sobie mojego świata bez niej... [URL="http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/DSCF7008.jpg"][IMG]http://i33.photobucket.com/albums/d79/mataforgana/th_DSCF7008.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...