Jump to content
Dogomania

agabudyn

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agabudyn

  1. Kto przygarnie psiaczki?:-( hops hops po domek
  2. Czytałam, czytałam o Pepie i ciesze się, że spotkała na swej drodzę taką dobra duszyczkę:multi: Jest śliczniusia!!! A po zabiegach fryzjerskich to w ogóle CUDEŃKO:loveu: Gdyby tak dało sie troche sadełka Pepy przykleić na Viga to oba psiaki by na tym skorzystały:evil_lol: Jeszcze raz dziękujemy z Vigiem że o nas pamiętacie:loveu:
  3. Dzięki Ci Constancjo kochana:Rose: za pocieche!!! Czytałam Twój wątek na stronie Viga(vel Luzaka) i rzeczywiście to daje jaką nadzieje. Tylko wygląda na to że Vigo problem z tą łapką mial juz bardzo długo i czas niestety w tym przypadku nie zadziałał na korzyść, gdyż długo nie było tu nic robione:-( Przykurcze są naprawdę duże(zwłaszcza w łokciu). Wiem że cuda się zdarzają i bardzo w to wierze, tylko tak czasami dopadają mnie smutne myśli:-( Trzymaj kciuki by ta historia zakończyła się równie wspaniale jak Twoja i by moja psina galopowała na 4 łapkach jak Twój piękniuchny Husky:Dog_run: A o jakich to babcinych sposobach mówiłaś? Zdradź jakieś jak możesz;)
  4. Halo halo! czy ktos nas jeszcze pamięta? Dzisiaj taka śliczna śliczna pogoda, słonko świeci, Vigo merda ogonkiem jak zawsze, a ja mam doła:-( Niby nie ma powodu, Vigo czuje się świetnie(ten psiak skradł mi serce), ale z jego łapką na razie żadnej poprawy. masuje mu codziennie, naciągam przykurcze, ale on dalej nie czuje nic:-( Nie moge powiedzieć bo radzi sobie świetnie, biega, skacze, dziś to nawet na spacerze targał patyka 2 razy większego od siebie, ale niestety łapka ciągle bezwładna. Nie chce nawet myśleć, ze taki młody psiaczek mógłby łapkę stracić:placz: KOchane cioteczki napiszcie mi coś podnoszącego na duchu. PLEASE.
  5. Witajcie dogomaniaki:p Muszę powiedzieć, że ten osobnik psi czyli niejaki Vigo to istny diabełek:diabloti: Wczoraj tak się rozbrykał, ze wydawało sie iż mieszkanie nie przetrzyma psiego ataku, normalnie PIES-DEMOLKA:evil_lol: Skakał, prychał, szczekał, fikał koziołki i jeszcze dużo różnych rzeczy których nawet nie da się nazwać:cool3: Myśle ze Vigo coraz mniej pamięta niedawne, złe wspomnienia i jego radosne psie serduszko powoli zaczyna bić szczęśliwe takty:bigcool: Nie umiemy z Vigo wyrazić podziękowań wszystkim, których przejął jego los i tak BARDZO mu pomogli. To dzięki wam MALAWASZKA i MISIEEK Vigo jest z nami i daje nam tyle szczęścia. DZIEKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::buzi::buzi::buzi:
  6. Nareszcie troche Vigusiowych fotek. Jedno nawet niecenzuralne( kupka:oops:) , ale mąż to ma czasem nie za mądre pomysły:diabloti: [url]http://picasaweb.google.pl/dudziu333/VIGO[/url]
  7. Dziekujemy za dużo ciepełka i dobrej energii od wszystkich z forum:Cool!::Rose: :bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::calus:
  8. Halo Halo! Tu świeże wieści z Vigowego domku:lol: Weterynarz z Krynicy okazał się BURAKIEM:angryy: (to tak jakby ktoś sie kiedys tu wybierał), ale byliśmy wczoraj w Nowym Sączu i tamten gość od razu chwycił nas za serce:loveu: i Viga też. Widać,że chce mu się robić coś w tym przypadku i nie skazał od razu psiaka na przegraną. Najpierw sprawą priorytetową jest wyleczenie rany na łokciu! Dał maść FLUCINAR N, tam jest jakiś składnik antyświądowy, tak że Viga nie drażni badzo ta ranka. Powiedział żeby nie zawijać raczej tej rany jak pies jest w domku to się szybciej zagoi! I wydaje mi się że jest już ładniejsza, nie sączy się osocze i ranka trochę przyschnęła:multi: Za jakieś dwa tygodnie proponuje on usztywnić chorą łapkę, mówił że przypadek nie jest dobry, ale usztywnienie czasem działa cuda i trzeba do końca wierzyć!!! I TAK TEŻ ROBIMY! Masujemy Vigowi łapkę 3 razy dziennie, rozciągamy przykurcze (które niestety przez taki długi czas zrobiły się duże:() i nagrzewamy łapeczkę 2 razy dziennie lampą SOLUX. Trzymajcie wszyscy za Viga, żeby stał się jakiś cud i piesek mógł kiedyś hasać na 4 łapkach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A zdjątka będą wieczorkiem lub jutro z rana:evil_lol:
  9. Będą zdjęcia!!!Obiecuję! Ale dopiero we wtorek! Teraz jestem niestety bez aparatu. BEDZIE DUUUUUUUUUUUŻo zdjątek;) A Vigo ma sie coraz lepiej. Dzis tak szalał że domku prawie nie rozniósł. Piłeczka to to co Vigo lubi najbardziej:evil_lol: no i pieszczoty......... dużo pieszczot. Co tu dużo pisać! ON JEST CUDOWNY!!!!:Dog_run::loveu:
  10. Będe informowac na pewno na bieżąco. Teraz przez weekend będe miała troszke utrudniony dostęp do komputera, ale w poniedziałek wracam pełną parą:p A Vigo sobie teraz śpi i pochrapuje mu się troszkę:eviltong: Dziękujemy za to cało ciepło na forum!!! Aż czuc przez monitor!!! PA
  11. Witam wszystkich !!! Tu nowa przyjaciólka Luzaka (a właściwie to VIGO) bo na Luzaka nie reagował a na Vigo owszem. Moze mial kiedys podobnie na imie... Wszystkich troszczacych sie o jego los spieszę poinformować co tam u niego! Wczoraj troszkę sie bał jak przyjechał do domku i leżal do góry brzuszkiem unosząc łapki w gescie "nic mi nie róbcie złego, PROSZĘ!" Dziś to nie ten sam piesek!!! Biega, bawi się piłeczką i nawet na łóżko sie pcha, ale mały co to to nie;-)))):razz: Lapka niestety na razie bez zmian;-((, zmieniamy mu opatrunki i masujemy ją. W poniedziałek będziemy u weterynarza i zobaczymy co nam powie, czy da jakies nowe leki. Na pewno łatwo nie odpuścimy, będziemy naświetlać, masować, trzymać w ciepełku a przede wszystkim KOCHAć!!! Co ja mówie, nie będziemy tylko już STRASZNIE KOCHAMY i nawet gdyby trzeba było, żyć bez łapki, to ta miłość na pewno sie nie zmniejszy!!! No to do napisania!!! Pozdrawiamy wszystkich a Vigo przesyła merdnięcia ogonkiem;)
×
×
  • Create New...