Wrazie czego proszę pisać to na pewno wyślę tabletki.
Mieszkam w Koszalinie od 5 miesięcy. W schronisku byłam kilka razy.
Raz zapytałam się kierowniczki czy można wyprowadzać pieski na spacer.
Powiedziała że nie i że mam do takich spraw się nie wtrącać. Gdy zapytałam się o pewnego pieska też nie otrzymałam odpowiedzi. Dziwie się że nikt ni czesze tych piesków, nie wyprowadza. Bardzo chciałabym adoptować pieska ale najpierw wolałabym poznać go na spacerach i ocenić jaki ma charakter. Dlaczego w tym schronisku nic nie wolno ? A wet to chyba coś najgorszego co mogło spotkać te pieski. Wszyskie są zaniedbane i wiele z nich nie leczone. Moja znajoma wzieła pieska ze schroniska w Koszalinie. Piesek był zapchlony, przeziębiony i nie odrobaczony. Jak można pomóc tym pieskom ?????????????????