-
Posts
7873 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaja555
-
właśnie tak mówi mądry człowiek - nachalnością to jeszcze nikt dzikusa nie oswoił :loveu:, a i rąk szkoda :eviltong:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
kaja555 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
domku Sary pokaż się! ;) -
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Ja robię Maxowi allegro odkąd był w schronisku - na kogo mam zmienić namiary, bo na schronisko nie może być - jeszcze ktoś zadzwoni i się dowie że psa tam nie ma... -
[quote name='piechcia15']namiary na mnie: 692486565 [EMAIL="piechcia15@poczta.onet.pl"]piechcia15@poczta.onet.pl[/EMAIL] dziękuję ze chociaż ty zawsze jesteś :*[/quote] Nie ma za co. Allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=725585216]Pani umarła, a pies został sam na podwórku! (725585216) - Aukcje internetowe Allegro[/url] proszę przejrzyjcie czy mi się coś nie pomerdało, bo tak się zastanawiałam czy oby dobre zdjecia wkleiłam, czy nie czasem tego drugiego nieszczęśnika
-
zapiszę się na wątek suni, to już połowa szczęścia że na takich ludzi trafiła
-
wiadomo jaka Dygusia jest, przez to trudno ją dobrze pooglądać, myślę że nikt tego do tej pory nie zauważył, bo byśmy coś wiedzieli - co tu mówić, u ZuziM wszystko wychodzi jak szydło z worka :razz:
-
GAMA w DS, STARA z cukrzycą nadal na kopalni. TYCHY
kaja555 replied to kaja555's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='wtatara']a jak kicia[/quote] a muszę wreszcie zadzwonić i dowiedzieć się :razz:, ostatnio u nas się trochę działo, kociaki z zeszłęgo roku wróciły z nieudanej adopcji, ale teraz wszystko powoli się układa -
jak miło na to patrzeć :loveu:, a ja pamiętam ją za kratami, jak się bała jak człowiek podchodził, a teraz proszę :loveu:
-
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
żeby już nie roztrząsać sprawy z oddawaniem, a skupić się na poprawie zachowania Maxa - Klaudia, jedyne co miałam na myśli w moim wcześniejszym poście to to, że nikt nigdy nie powiedział że chce Wam odebrać Maxa do hotelu, bo tak żle się nim zajmujesz czy coś takiego. Nikt go nie chciał i nie chce zabierać. Pytałam, bo nie wiem skąd taki pomysł się w ogóle wział i byłam zdziwiona że coś takiego piszesz. Mam nadzieję, że Max się szybko poprawi po kastracji. -
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
starszym psem wcale nie trzeba się zajmować 24h na dobę. Piszecie tak, jakby wielu psom w ogóle nie można było pomóc i jedyne miejsce dla nich odpowiednie - to schronisko, bo są tak trudne i wymagające. Wszystkie problemy na początku mają jakiś powód. Po wyleczeniu pęcherza i kastracji, może się okazać że Max wymaga dużo mniej uwagi i czasu. Starsze psy często są po prstu szczęśliwe że mają swój mały kocyk w roku pokoju i mogą sobie na nim większość dnia przespać. Wcale nie chcą, żeby ktoś poświęcał im cały swój czas, rezygnował z życia i znajomych. Wcale się nie zdziwię, jak po kastracji tak będzie i z Maxem. Ale współczuje tego sikania - temu na początek trzeba faktycznie poświęcić dużo czasu. Klaudia - a kto powiedział ze chce zabrać Maxa? Przecież wiemy że to nie od nas wyszłą taka propozycja, bo nie mamy go gdzie zabrać? Ktoś Ci tak powiedział??? :crazyeye: -
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Nie wyobrażam sobie, że Max miałby teraz wrócić do schroniska, ja go w nim widziałam i to był tragiczny widok. Rozumiem że są problemy, ale problemy zawsze mają powód. Natomiast jeżeli go teraz oddacie, to dla niego wyrok. Podobny stary piesek był już zagryziony i się nie doczekał. Jeżeli dużo nie pije, to cukrzycy chyba nie ma, ale takie sikanie co chwila niestety może świadczyć o chorobie. -
Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :) :) :)
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='Promyczek']Dziś Kochanie obrażone na cały świat! Ogonek nieruchomy i tylko spogląda na domowników z wyrzutem. Na spacerze zobaczył jelenia. Rzucił się w pogoń. Tak szybko to żaden domownik nie biega. Za pół godziny wrócił :) Wtedy jeszcze nas kochał :evil_lol: Cały brudny i mokry. I zaliczył kąpiel. I wtedy się na nas obraził! Nie kocha nas chyba już wcale! Szynkę łaskawie bierze, ale ogonek nadal nieruchomy :p I miejsca na kanapie mi nie zostawia wcale :( Może do rana mu przejdzie. Bo to trochę głupio jak własny pies się na ciebie gniewa :p[/quote] przejdzie mu, ale na razie duma włąsna mu nie pozwala...:p -
Gdzie grasuje Ciasteczkowy Potwór? :) :) :)
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='Promyczek']:crazyeye: Skąd taki pomysł? Nigdzie nie pisałam, że Bruno jest u sąsiada. Bruno ma swój dom i do nikogo chodzić nie ma potrzeby. Ostatnio sporo złego się podziało i muszę często wyjeżdżać. Wtedy Bruno zostaje pod opieką sąsiada. Ale nie u sąsiada lecz u siebie. (wiem, że nie miałaś zlych intencji ale jakoś poczułam się urażona i zrobiło mi się przykro)[/quote] ja tylko podpuszczam;) i nowe zdjęcia byśmy chętnie zobaczyli, to może wtedy i ciotka Grażyna zajrzy wreszcie na dogomanię, bo ostatnio nie ma czasu...:diabloti: -
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Klaudiaaa :calus:[/quote] też się dołączam! :calus: -
dla nich to jest horror, ale nie mieliśmy wyjścia. Wiadomo że schroniska nie przyjmują zwierząt od właścicieli, choć też nie chieliśmy, żeby tam wylądowały. A w czasie wakacji jest przepełnienie wszędzie. Nikt nie myśli o adopcji kotów, jak jest na wakacjach albo właśnie wyjeżdża. Grażyna mówi, że dopiero zaczynają się telefony od kilku dni. Jak by wydała kilka, to byłoby miejsce, ale nie zdąrzyliśmy.
-
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']a ślepacek jest na DT czy DS[/quote] na DT, DS dopiero szukamy -
DT po trzech dniach oddaje ślepego psa, pilnie potrzebna pomoc!
kaja555 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='klaudiaaa']Maksiu (bo chyba tak ma na imie ;p) jest już wykąpany i pojedzony. Kurcze chodzi po domu i mi rzeczy obsikuje, ale tata już go uczy :p. Zobaczyłam jaki on chudy aż mi się ryczeć zachciało :shake:[/quote] No Maksiu zachowuj się! Sika się na dworze! Czekamy na fotki ;) -
niestety DT się nie znalazło, u Grażyny nie ma nawet wolnej klatki w kącie, a jeden kot ma biegunkę i nie wiadomo co mu jest. W takiej sytuacji mogliśmy je tylko wypuścić. Iza i Esmeralda wcale nie chciały wyjść z transporterka, musiałam je na siłę wyganiać... Esmeralda była pierwsza, był koło mnie jeden spawacz, ostrzegałąm go, że może go podrapać albo ugryżć, a on wział ją na ręce, wygłaskał i wycałował w pysk. Nic mu nie zrobiła, przy głaskaniu się wyłożyła na kolanach. Potem dostały coś do jedzenia, ale nic nie chciały jeść, schowały się za słupem i trzęsły jak galareta. Wiadomo, wszędzie hałas, spawanie, wszystko błyska. [IMG]http://images50.fotosik.pl/42/be27b406d2e294c1med.jpg[/IMG] Jak potem zeszłam, to już ich nie widziałam. Dzisiaj też ich nie było. Przychodzą tylko te przyzwyczajone koty plus mama Rózi z gospodarstwa (wygląda, jakby cały czas była w ciąży). Pod skrzyniami chowają się jej dwa maluchy, z którymi zupełnie nie ma co zrobić.
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
kaja555 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też zaglądnę do Saruni ;) -
Parę słów do pana, panie Macieju... Izaura i Esmeralda nie niszczyły i nie sikały u Grażyny. Nikt ich wcześniej nie oddał. W czasie, jak zainteresowaliście się nimi, były jeszcze dwie inne rodziny zainteresowane. Wybraliśmy Was. Nie stosowaliście się ani do naszych rad, ani rad behawiorystów. Wydałam z hali 10 kotów - i tylko od Was jest zwrot i to po pół roku. Gdybyście zamknęli je w małym pomieszczeniu na początek, to by się oswoiły w tydzień do Was. A tak to chowały się po kątach w całym mieszkaniu i były potem nie do opanowania. Jasne, mówiliśmy, że możecie je oddać, ale w umowie jest mowa o 2 tygodniach. Wtedy już wiadomo czy chce się je zatrzymać czy nie. Po pół roku oddajecie je w okresie wakacji, jak jest wysyp małych kociaków i Grazyna ma ponad 20 kotów w mieszkaniu! Psiama miała problem z sikaniem naszej kotki - problem jest dawno rozwiązany. Jeżeli nie chcieliście ich po prostu, trzeba było oddać od razu, przed wakacjami i wysypem małych kociaków łatwo znalazłybyśmy im inny dom. Co do najeżdżania na Agnieszkę - ja na nią nie najeżdżam, nie robię łaski - mam wrażenie z rozmów z Agnieszką, że to pan głównie chce oddać koty.