Batmanku wczoraj przed pójściem spać długo Cię wspominałam... ten Pan który Cię do mnie przyniosł chciał oszukać przeznaczenie i zabrał Cię z domu złych ludzi...przed śmiercią. Bałeś się,ja tuliłam Cię w ramionach i całowałam jak dziecko.Przyszła noc,nie mogłam zasnąć...Ty obok mnie na poduszce szukałeś ciepła. Te trzy dni uciekły nam tak szybko. Znalazłeś kochający dom.Maleńki nie zapomnę Cię nigdy...Czasami mam wrażenie,że mnie wspierasz.
Dziś przyjacielu są moje urodziny,popijam cole i myślami jestem tam gdzie Ty...