Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. Viverna, ale to bardzo wyjątkowy płaz :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  2. I tu się z Wami zgadzam w całej rozciągłości :loveu: Najlepiej iść własną drogą ze sprawdzonymi ludźmi, którym się ufa :) I z banda naszych podopiecznych, jeśle są wychodzące :evil_lol: Bo ja ze swoimi to mogę co najwyżej z pokoju do kuchni pójść i nieodmiennie kazdego dnia rano do lazienki :evil_lol::evil_lol:
  3. Korek chyba zbłądził i gdzie indziej budził ludzi, bo ja dziś zaspałam :placz:
  4. I ciotkę Gagatkę na spacer wciągnie :evil_lol:
  5. Ja zrozumiałam, że oba :cool3: Ale nichby choć jeden pojechał :loveu:
  6. Proszę nie prostować. Nie napisałam, że tryska jadem. Pisałam o zachowaniu i sposobie traktowania, a także o m.in. moim zdaniem świństwach, które robią pewne osoby z Pana organizacji. Chyba, że Weronia nie ma nic wspólnego z Pana organizacją. Ani Pani Magda K. To wtedy ja przeproszę.
  7. Pikuś w tym, że ja pisałam o rzeczach, których sama doświadczyłam. I których doświadczyły bliskie mi osoby. Ale zamykamy temat, Pan Grzegorz przeprosił, ja przeprosiny przyjęłam i mam nadzieję, że sytuacja się nigdy nie powtórzy. Ja nie stoję za żadną organizacją. Każda coś ma na sumieniu. Póki co popatrzę i poobserwuję. Mam nadzieję, ze mimo wszystko zwierzaki nie ucierpią bardziej. Ech... Ja mogę gadać przy likierze kawowym :evil_lol:
  8. Panie Grzegorzu, w kwestii wyjazdu do Pani B. wypowiedziałam się kilka tygodni temu. I dlaczego nasz wyjazd nie doszedł do skutku również. W kwestii podanej ręki. Nie tryskam jadem, a niesmakiem. Niesmakiem, jaki pozostał po akcji w Nowej Wsi. Po zachowaniu się członków PiSdZ w stosunku do nas. A szczególnie w stosunku do Isadory7. Tak się nie robi. I nie chodzi tu tylko o dogo. Nie wiem na ile Pan się orientuje co się dzieje w Pana organizacji. Nie wiem, czy to za Pana przyzwoleniem, czy za Pana plecami ludzie z Pana organizacji robią takie świństwa. Jakby nie było skupia się na Panu, gdyż Panem każdy się zasłania. To Pan nie miał czasu, to Pan nie mógł, to Pan nie robił. To nie chaotyczne przemyślenia. To słowa z wątków. Wystarczy się do nich cofnąć. Proszę wybaczyć, ale ja nie przeproszę. Natomiast przeprosiny Pana przyjmuję. I wyrażam szczerą nadzieję, że uspokoi Pan swoje zaplecze. Pozwoli to uniknąć kolejnych niedomówień, nieporozumień i problemów. A w przyszłości zaowocuje współpracą i rzetelną informacją.
  9. [quote name='orpha']heheeh ...trzy dni po kuracji ......... jestem anonimowy alkoholikiem pije od trzech dni ;) i nie zamierzam przestac dawajcie dalej przepisy a choroba stanie sie czysta przyjemnoscia ;)[/quote] Się dziewczyna rozszalała :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  10. SBD, głowa w górę, nie można się dołować. Barraczkowi nic nie będzie, a Ty pomyśl o czymś zabawnym. Np. o mnie dziś u dentysty :evil_lol: Byłam bardzo dzielna i nie uciekłam tylko dlatego, że był ze mną zespół wsparcia w liczbie trzech sztuk :evil_lol:
  11. Bo my z Erazm same zło :diabloti: Się czepiamy nie wiedzieć czego, głupie jakieś :evil_lol: Orpha, mleka nie proponuję, bo sama nie lubię. Ale imbirek pomaga. Możesz jeszcze zrobić gorącą herbatę, odlać tak gdzieś z 1/4 dolać spirytus :eviltong:, dwie łychy miodu i sok z 1 cytryny. Wypić to jak najszybciej i pod kołderkę. Sponiewiera człowieka, ale rano młody bóg :evil_lol:
  12. Nie napisałam, że na dogomanii. Napisałam, że od maja pomija je Pan milczeniem. Bo tak właśnie było. Pomijał Pan moje i kilku innych osób. Poza jednym razem, gdy telefonicznie Pan podał, że nie musimy jechać do Biedrzyckiej, bo ma Pan rękę na pulsie. I w głębokim poważaniu mam to, co Pan teraz napisze. Czy to kamyczek czy cały głaz, fakt jest faktem, jakby go Pan nie nazwał.
  13. orpha, czosnek to dobra rzecz :eviltong: Spróbuj zrobić sobie taką herbatę: do gorącej herbaty wrzuć zmielony świeży imbir, gdzieś tak łyżeczkę i dwie łyżeczki miodu. Smaczne może nie być (imbir jest ostry), ale pomaga :loveu: SBD, a jak Barraczek dzisiaj się czuje? A Ty? Będzie dobrze, zobaczysz.
  14. Panie Grzegorzu, ja już się naklikałam w maju. Błagając wręcz o informację na temat 2, 3 psów (nie 49). Razem ze mną i inni. Nie dostaliśmy ich w ogóle. Jedną jedyną osobą jaka próbowała podjąć temat była Joasia. Jedna jedyna, choć trochę osób z Pana organizacji lata po dogo. I ona jedna dla mnie zasługuje na szacunek, bo Pan już się wykazał. Szczerze mówiąc to mi to kalafior czy Pan będzie pomijał moje wypowiedzi milczeniem. To Pan robi nie od dziś. W moim przypadku właśnie od maja. Jeśli to Pana sposób na komunikację, to szczerze współczuję.
  15. Ja wiem jedno, członkowie organizacji PiSdZ, swoim brakiem szacunku dla, w ich mniemaniu, maluczkich, straciła wiele w moich oczach, oraz w oczach tych właśnie "maluczkich". Każdy z nas kto "tylko klika" nie zasługuje na szacunek. Bo nie biega za psami, bo nie nosi ich na rękach... Nasz czas spędzony przy komputerze na szukaniu wsparcia finansowego, materialnego czy domów jest nic nie wart. Czas spędzony na robieniu grafiki, ogłoszeń, plakatów, na wysyłaniu setek maili do różnych ludzi, informowanie o akcji na różnych forach i portalach to jest nic. Ot, takie kilkanie bez sensu... A że dzięki temu klikaniu wpływają realne pieniądze i znajdują się domy? To też nic... Że uszczuplamy domowy budżet? To też nic... Ciekawe tylko czemu nasi uparci TŻ-eci myślą inaczej. Chyba będę musiała swojego w końcu dopuścić do koputera. Może po słowach Pana Grzegorza pojmie, że to nic. I jak dziecko znów mnie zapyta co robię siedząc przy komputerze odpowiem zgodnie z grzegorzową prawdą: "NIC. Tak sobie dziecko siedzę i kilkam bez sensu. I to, że kosztem mojej rodziny, to NIC. Spójrz na Pana Grzegorza. Tylko On robi wiele. Jego czas jest cenny. A mój z Tobą? To NIC." Bo tego właśnie się dowiedziałam od Pana Grzegorza na jednym z wątków... Trudno, idę poklikać bez sensu. Może uda mi się wyklikać nickarmę dla przytuliska, albo nickojec. Może nicleki się uda? A może nicdom. Zobaczymy. W każdym razie będę próbować nadal robić moje NIC. Pozdrawiam. Jedna z klikaczek bez sensu.
  16. Dorotko, ja też pierdoła nie wiedziałam :evil_lol::evil_lol: Dzięki za wytłumaczenie :loveu:
  17. Czy Wy umiecie być poważne? :crazyeye::crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  18. Abra, łap jakiegoś na koło i do bagażnika :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. A czemu ten colak wrócił do schronu? Nie poszedł gdzieś do domu? Chyba już mi się wszystko miesza, bo byłam przekonana, że ten krężlowski ma dom :cool3:
  20. Weronika, mi kiedyś ktoś pożyczył dwie godzinki. Może Ci podrzucić? :evil_lol:
  21. [quote name='zofia&sasza']Niestety (albo stety), niektórzy (nie ja!) są abstynentami :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Ja tam uważam, że stety :evil_lol::evil_lol: [quote name='orpha']to oni istnieją ?? :evil_lol: myslalam ze to gatunek wymarły ;)[/quote] Absolutnie nie czuję się wymarła :evil_lol::evil_lol:
  22. I zapewne tylko z tego pwoodu są szalenie interesujący :evil_lol::evil_lol::eviltong:
  23. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić swego szefa z młotkiem :evil_lol::evil_lol: On zdolny człowiek jest i kiedyś grzebał w drukarce firmowej. Wiecie, takie wielkie bydle z szafką i pierdołami. Za jakiś czas szuka telefonu kom., nie ma :cool3: W końcu zadzwoniliśmy do niego, a z drukarki słychac melodyjkę :evil_lol::evil_lol: Szef włożył telefon do ddrukarki :evil_lol:
  24. Mośka, piękne dzięki :loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...