Witajcie wszyscy miłośnicy czworonożnych zwierząt.
Na wstępie chciałabym serdecznie podziękować za uwagę poświęconą naszemu Kacperkowi. Gdyby nie wasze poświęcenie dla biednych zwierzaków, wiele z nich, w tym Kacperek nie znalazłoby szczęśliwych domków. Kapi- bo tak go nazywamy pieszczotliwie, stał się naszym oczkiem w głowie, przyjacielem i członkiem rodziny. Z każdym dniem, a wczoraj mineły 2 tygodnie wydaje się nam coraz szczęśliwszy. Częściej merda ogonkiem, mruczy i nawet bawi się piłeczką. Jest kochany:)
Martwi nas troche stan jego łapek, mimo leczenia zapalenia ścięgna nie udało się wyleczyć, a kapi jeszcze po dzisiejszym wypadzie na grzyby zaczął utykać jeszcze na przednią łapkę:( Jest nam go naprawdę żal. Poobserwujemy go i wrazie dalszych problemów odwiedzimy weterynarza. Chyba konieczne jednak będzie przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego na te biedne ścięgno. Masuje mu łapkę, ale póki co to nie przynosi żadnych rezultatów. Martwimy się o niego.Liczymy na to, że dobra karma, witaminy pomogą mu w szybkim powrocie do zdrowia.