-
Posts
4018 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madzik77
-
ale maleństwo...:(
-
Piechcia mi nie chodzi o cenę a o profesjonalizm i jakość. (kto poleca nakarmić psa który ma zatwardzenie - ryżem który zapycha??) byłam u Pawła Szymańskiego na Moniuszki 65 (lecznica na zakrecie wybudowana specjalnie dla jej potrzeb, vis monopolowego procent) Mają tam tez własne laboratorium -wiec warto zapytać jakie badania robią. tel 42 227 30 34, 785 273 034 [url]www.lecznicapabianice.pl[/url] pon-pt 8-20 sob 9-14 niedz 10-12 Wczoraj znow dostaliśmy lek rozkurczowy,tablety na ochronę jelit i znów olejek :)
-
Dawajcie cene psa nie 1 zł a 7 -bo wszyscy wywalająte aukcje najtańsze.. a droższe wiszą :) CO do mojej suni to wczoraj zniemiłam weta - i w kocu czulam ze jestesmy w rekach profesjonalisty. Obsłuchał ją, obmacał, obejrzał śluzówkę, zmierzył temperaturę (w PŁ nic z tych rzeczy nie zrobili) później zrobił RTG- wyszło ze poza k. w jelicie jest cos w okrężnicy, zapchany żołądek i masa gazów które nie mogą sie wydostać.... :( Zrobił jej lewatywę - i odrazu poszła pierwsza kupa. Póżnej dostała lek przeciw bólowy by chetniej sie napinała i rozkurczowy by poszło...A do domu na wynos juz naciagniete 3 wielkie strzykawy olejku -które i weczorem grzecznie wypiła a rano... rano znów było :) Takze jestem dobrej myśli. Takze moja psica ma nowego(starego) weta :) A dodam na koniec ze za to wszystko zapłaciłam tylko 10 zł wiecej niz za to w PŁ.
-
No właśnie o siemiu lnianym czytałam w necie ale to bede musiała siłą jej dać bo nie wezmie sama. A trochę mi szkoda ją męczyć... Na szczescie pije i juz nie wymiotuje, a zapasy tłuszczu by mieć z czego życ to ma :cool3: Fasoli to sie boję bo daje gazy a one mogą właśnie rozerwać jelito :-? Zobacze co dziś będzie jak wrócę do domu. Ala56 dziękuje za porady:cool2:
-
zadzwoniłam do Sz. powiedzieli mi tam ze w takim przypadku nie robi się USG (jamy brzusznej 50 zł) bo nic widać nie będzie a RTG (koszt 40 zł) zobacze jak jej stan po powrocie do domu -jak cos to dziś pojadę Zaczynam sie denerwować -nie moge normalnie funkcjonowac jak moja księżniczka cierpi ;( A wracając do tematu MAXa wczoraj zaszłam do niego -zero wody, nawet zamarzniętej a w garnku do jedzenia zamarznięte ziemniaki ;( Wygrzebałam je z garnka wrzuciłam mu duzo b. dobrego jedzenia mieso, chrzastki, makaron i wlałam ciepłej wody. Niestety mróz był okropny -10szt. Nie wiem jak on przetrzymał wcześniejsze mrozy w tamtej budzie <szok> NIestety nadal boi sie człowieka na mój widok juz nie szczeka ale ucieka do budy w najdalszy kąt...
-
Byłam właśnie u Ewy z PŁ. Badanie ze tak powiem tylko palcem...grzebała grzebała a pies wył z bólu niesamowicie (straszne to było) Dostała w zastrzyku rozkurczowy lek, przeciwwymiotny i antybiotyk. Wczoraj znow pojechaliśmy (stan o tyle lepszy ze nie wymiotuje ale k. wciąż brak i widać ze boli ją)- na kontrole - powiedziała ze dac mam zwykłe jedzenie +łyzka oliwy (ew. kurczka z ryzem) Kolejna wizyta w sobotę -na zastrzyk z antybiotyku. Kurcze ile mozna czekać -przecież w kazdej chwili moze dojsc do pęknięcia jelita! Od soboty nic nie jadła -wczoraj jak jej dałam tego kurczaka z ryżem, ledwo co skubneła i poszła lezec..widać ze ja boli :( Nie podoba mi się właśnie ze nie było USG -oni w ogóle mają?? Żadnej porady typu -daj psu siemię lniane, chodź na spacery masuj brzuch ...nic Jesli dizś k. nie bedzie chyba pojade do innego -do P.Sz. na ul. M. Tylko szkoda mi jej bo te "palcowe badania" strasznie ją bolą i późnej krwawi..
-
ja mysle ze usuwają wam allegro bo jest zapis ze mozna usunąc aukcje przed czasem jak znajdzie się inny dom. Tak do wiadomości gdyby ktoś kiedys potrzebował weekendowej pomocy: [B][COLOR="red"]W niedzielę w godz 10-13 jest czynna lecznica Podaj Łapę a później w godz 17-20 Pies kudłaty (Moniuszki 139) koło I LO.[/COLOR][/B] [url]http://www.pieskudlaty.pl/[/url] [B]Mam mega problem z moją sunią - zatkało jej się jelito kością, walczymy ale nie wiem czy nie skonczy się to operacją co w jej wieku.. ;( Moze macie jakieś doświadczenie w tym temacie?[/B]
-
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Madzik77 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vicky62']wstawiam z innego watku, off Uwaga! W czwartek ponowne (bo nowy Sejm) prezentacja i pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt w Sejmie. Właśnie nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Platforma Obywatelska będzie głosować za odrzuceniem projektu i nieprzekazywaniem go do pracy w komisji sejmowej ! Wysłaliśmy do prasy komunikat w tej sprawie, ale to nie wystarczy. Dzwońcie i mailujcie do Klubu PO w Sejmie tel. 22 694-25-87, 22 694-15-15; mail: [email]kp-po@kluby.sejm.pl[/email] Posłowie nie mogą tak po prostu wyrzucić ponad 200 tysięcy podpisów do kosza.[/QUOTE] Napisałam im emaila LUDZIE PISZCIE I WY!! -
wiesci o Haniusi nas nie rozpieszczaną... :( a my byslmy chcialy tylko o niej czytac...
-
Zrobiliśmy mu budę -2 pokojową :) ma czesc głowna -stara budą ocieploną styropianem i obitą deskami z której przechodzi sie do budy małej -sypialni wypchanej na razie sianem a w sobotę bedzie wypchana słomą. Buda stoi pod drzewkiem -które latem da cień. Pies nie gryzie na poczatku szczeka a jak sie chcesz sie zblizyc to ucieka do budy-boi sie człowieka- jest strasznie zrezygnowany -nigdy nie widziałam czegoś takiego- na spacerku najwieksza radoscia bylo to ze moze zjesc troszke trawy bo tam gdzie był uwiązany to samo błoto no i łańcuch 0,5 metrowy. Dźwięk łańcucha go paraliżował i b. ciazył na szyi wiec ma teraz linkę 4,5 metra -dłuższej nie można bo w poblizu jest slupek wokół którego mógłby się owinąc. Obroza skórzana szeroka zapięta z takim luzem ze gdyby sie naprawdę postarał to by się wyrwał -sa slady ze kiedyś zapieta była konkretniej ale teraz - teraz to on juz zrezygnował z wolnosci, z zycia... poddał się. Pies nie wie co to reka ludzka ze moze dawac ciepło ze może głaskać... na szybszy ruch zamiera, nie ma w nim checi zycia, radosci, ciekawosci.... on jest zupełnie zrezygnowany, poddany łasce człowieka. Kidy ściągałam mu łańcuch musialam zdjąć obroże a on nawet nie drgnął Na spacerze nie czuje sie ze jest pies -nie ciagne, nie szarpie, jak smycz zaczepiła się o trawe to zamarł w strachu nie chcac pociagnać trawy... ;( Ten pies ...te jego oczy ... rycze jak to piszę... nie spię po nocach ... DO jedzenia dostaje taką breję resztek -wody czystej nie ma bo WODE MA W JEDZENIU!! WIec tłumacze ze woda musi być osobno czysta -w tym wiaderku- to mam odpowiedz ze pic mu sie nie chce bo ma je w jedzeniu... a wiaderko co przyniose nowe to jzu go nie ma.. Czy to możliwe ze on nie wie co to kość surowa?? Dałam mu taką konkretną kość-z duzą ilością miesa surowego by miał co robić no i zeby zjadl cos wartosciowego, zeby oczyscil...a on jej nawet nie wylizał, nawet nie wyssał, jak mu dałam tak leżała cała noc-rano nieruszona była, wygrzebałam ją ze słomy a on takim wzrokiem zobojętniałym na mnie popatrzył...;( Nie macha ogonem, nie piszczy nie prosi o nic.... Jak jestes blizej to zamiera w bezruchu a jak pociagniesz smycz to idzie bez oporu tam gdzie smycz karze... Cmokania, gwizdania nawoływania nie zna w ogóle - przez mysl mu nie przechodzi ze to moze chodizć o to by podszedł. Czeka go duzo nauki i duzo świata do poznania... JAk zobaczyl ze wracamy ze spacerku w strone jego budy to 1000 razy sikał 1000 razy robił ku... byle tylko oddalic czas powrotu ale ani razu nie szarpną smyczy -nawet taki dziadek jak on nie miałby problemu ze spacerami z takim psem, no chyba ze sie rozbryka -na co liczę. Dziadek juz parokrotnie zmienial zdanie ze jednak nie odda psa bo jednak mu potrzebny.. ale narazie zawsze go urobilam ze jednak odda ale w kazdej chwili moze mienic zdanie -teraz stwierdzil ze w takiej budzie to mozna nawet wiekszego psa mieć... Dzis ide do mojej mordki kochanej troszke poglaskać, pospacerowac,dac jesc i sprawdizc czy ma PIC!! W zeby zaglądałam jak dla mnie to jest 5 letni pies -dziadek nie wie jak żyje nawet dnia tygodnia nie wie a lata liczyc. Pies jest b. skołtuniony mysle ze tego sie juz nie rozczesze bedzie trzeba wyciąc. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1249/9452d22bbde759d7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1313/f45707086e99cbd4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1313/51f650232a51f860med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1305/2ea036fba6c7c3famed.jpg[/IMG][/URL] I stare foty: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1294/a108c0763490426bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1294/d436f1910338a429med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1303/b42bee0fb5459925med.jpg[/IMG][/URL] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9452d22bbde759d7.html[/url]
-
taki długi to chyba nie bardzo bo tam jest takie drzewko to jak by tam doszedł i sie zapłatal to by tak biedny stał niewiadomo ile Dziadek to skóra i kości zgiety w pół na staje więc ciężko wzrost ocenić Nad budą myśle zrobić daszek a jak przyzwyczai sie do budy to wtedy zasłonke Myśle jak zrobić by w miski nie padało Budą ma nogi więc luz MI TO SERCE SIE KROI PO NOCACH SPAĆ NIE MOGE TYLKO MYŚLE Przecież on w ogóle świata nie zna Pierwszy spacer bedzie prawdziwym szokiem Zrobię więcej fotek tylko padać nie moze
-
taka pogoda a ja w domu.. nie moglam wytrzymac dogotowałam zarcia wziealm plandekę i tapicerski zszywacz i poszlam... Psiak - a wlasciwie MAX bo tak sie nazywa poszczekal ale dal podejsc do budy, pozwolił wlozyc mi rece do niej wstawic jedzenie i wodę -a on ze strachu caly się trzasl jak galareta w kacie budy Plandeką oblozylam dach i najgorsza scianę przypielam zszywkami pod czujnym okiem dziadka. To calkiem fajny czlowiek tylko zostawiony jest sam na pastwe losu -dzieci sie nie intersują i musi sobie radzic jak umie Mowil ze sam probowal uszczelnic budę ale wiatr wszystko zabieral i zadne cegly nic nie pomogało Powiedział ze jakby ktoś chcial to moze psa zabrac bo co prawda fajnie jak zaszczeka ale to zawsze obowiazek a on za stary jest.[COLOR="red"][B] SZUKAMY DOMU DLA NIEGO[/B][/COLOR] Dziadek sobie kiepsko radzi zebyscie widzialy jak on w domu ma...albo na jego ubiór...odmrozone rece... nie ma nawet na opal by czymś palić..:shake:[U][B] Jesli ktos ma w domu jaies ciuchy meskie swetry skarpety kurtki cokolwiek to bym mu dala bo widac ze nie ma nic Masakra...[/B][/U] W budzie stal garnek - wygladalo to jak woda z tłuszczem w ktorej plywaly ziarnka karmy ktorej mu dałam. Powiedizal ze zalał je wodą ciepla wodą by sie rozgrzal troche pies bo zimno przeciez na dworze. Takze jutro odnowie bude z tatą i ja tam zatransportujemy (słome już mam) na stara bude szykuje sie dziadek by ja porabac i spalic "chodz troche cieplej bedzie":-( A psiak jest taki kochany, jejciu jak o sie bał jaki byl zdziwony zainteresowaniem nim... Dzis przynajmniej juz nie pada mu na glowie i nie wieje z kazdej strony a z dnia na dizen bedzie jeszcze lepiej a za jakis czas beda spacerki i zabawy :p Mialam tylko na koniec mała wtope bo mezu akurat wrocil jak ja wracalam od psiaka ai do tego akurat padało... no i sie nasluchałam jaka to ja jestem inteligentna etc...(a w nocy umierałam taka chora byłam)Teraz nie odzywa sie do mnie tylko warczy ale przejdzie mu ;) [B][U][SIZE="6"] IZOLDA DIZEKUJE ZA BUDĘ[/SIZE][/U][/B]
-
tak jeszcze mysle o tej siatce ze to nie takie proste bo to trzeba naciagnac slupki robić obsadzac je etc... łatwiej zrobic to z jakis sztywnych elementów np nr 11 [url]http://anotis.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=27&Itemid=71&lang=pl[/url] I 1 scianą byłby dom dziadka a narozniki oplesc drutem tylko ze kurcze trzeba tam jeszcze jakos wchodzić... Oj za piękne by nam sie udało... [url]http://allegro.pl/ogrodzenia-panelowe-656mm-2-5x1-23-oc-og-ral6005-i2019381804.html[/url]
-
Dobry pomysl z tym łancuchem -widziałam łańcuchy w ogrodniczym na orla -kupie 3 metry ale nie wiem gdzie kupuje sie te dodatkowe rzeczy (ale wstyd kupowac takie rzeczy) buda juz u mnie -ale niestety dziś nie dam rady -ledwo zyje -dostalam antybiotyk -pierwsza doba wiec jutro juz mysle stane na nogi - Bude chce troche odrestaurować na szczescie tato pomoze mi bo sama nie dalabym rady. Po obiedzie pojde tylko z jedzeniem - mam dla niego pysznosci :) Obrozy nie wymacam narazie bo sie go boje jeszcze ale uczmy sie zaufania. Ma na szyi szeroka skozaną obrożę Chyba zrobię bazarek bo fajnie byloby mu podac cos na odpchlenie i odrobaczenie a z czasem zabrac do weta. Ze starej budy mysle zrobić jakis przedsionek by mu nie wialo i by wstawiac tam miski z jedzeniem. Kojec byłby bajką -terenu tam masa -samo błoto... Martwie sie troche o lato -upały- a ta buda ma blacha obity dach czy to nie bedzie zbytnio sie grzac? CO do uzebienia to wlasnie jak mu dawalam to on tak troche dziwnie jadl -tj sprawialo mu to problem...:( Dziadkowi nie bede juz dawac wielkich workow - tylko takie porcje a tydzien i powiem mu by zalewa ją wodą -lepiej mu sie pogryzie i nie bedzie mu wody brakowac bo przeciez sucha wyciaga bardzo z organizmu wodę...
-
słuchajcie wracam wczoraj z pracy jak zawsze ciemno jak w d... a tu widzę że u dziadka światło się świeci!! wiec dawaj - podjechałam autem - zostawiłam auto na światłach i dobijam sie do dziadka. Długo to trwało bo zamek mu sie zablokował ale było warto bo otworzył- całkiem normalny ten dizadek Mówił ze o psa dba nawet jak czasem jakieś podroby ma to mu da i [U]jak chce to moge poprawić być psu[/U]. Bo jest to pies, 10 letni, od 8 lat uwiązany przy budzie!! Jak byly takie mrozy w tamtym roku to brał do go do sieni. Mogę dać mu budę, podkarmiać i zabierać na spacery -co tylko chcę - ale musze uwazac bo może capnąć (ale jego nie ugryzł jeszcze nigdy) Zapytałam czy jak dam mu karmę dla psa to czy bedzi emu ją dawał - to az podskoczył z radości - dałam mu od razu worek karmy 3kg bo ja zawsze woze w bagazniku na wypadek jakiejs znajdy. Wodę mu daje tylko wstawia gar do budy (pewnie dlatego ze zamarza i wywala łańcuchem). Umowilam sie ze w piatek przyjade do niego z budą za dnia bo nie bede pracować - zadowolony widizałam ze jest. Z jego iekiem przesadziłam z bliska ma jakies 85 lat tylko ma problemy z poruszaniem -jest złamany w pó Takze jutro robię akcję ;) Niby sie ciesze ale ogólnie to moja porażka :( -tyle lat ten pies koło mnie tak cierpiał a ja nie wyczaiłam go....
-
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Madzik77 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
ja banuje takze ogłoszenia jak jest szczeniak z "rodowodem" za 200-300 zł Piszę że to oszustwo - ze psiak nie ma rodowodu ze to sprawdziłam :] -
LIKWIDACJA PSEUDO W WIEKOPOLSCE - KOSZMAR potrzebna pomoc!!!!
Madzik77 replied to Agnes_Jot's topic in Już w nowym domu
kolejne pseudo: [url]http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,10910569,Policja_znalazla_52_psy_w_nielegalnej_hodowli.html[/url]