Jump to content
Dogomania

Hotel KADIF

Members
  • Posts

    7948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hotel KADIF

  1. [quote name='MyrkurDagur']WOW !!! Klusko, cóż za przepiękne zdjęcia !!! :loveu: AAAAA !!! Dramek taki "dorodny" Suuuuuper !!!!!!! :lol:[/QUOTE] Ooooooo..... Myrkur! Witaj serdecznie! :loveu: Dawno Cię chyba nie było na dogo albo się jakoś mijałyśmy na dogo....;)
  2. Właśnie! Co u Pimpka? :cool3: Pewnie zero agresji i przytulaśny bardzo! :evil_lol:
  3. [quote name='martka1982']myślę,że będzie to znowu moje konto. ponieważ mam nowe, prześlę Wam za chwilę dziewczyny pw. dzięki za pomoc! edit: czekam jeszcze na odpowiedz figu gdzie na trasie odbierze Cher. od tego będzie zależał koszt transportu [B]a przed figu też niestety bardzo dużo wydatków na małą.....[/B][/QUOTE] Może jakiś bazarro ktoś zrobi.... Od razu mówię, że ja nie, bo nigdy nie robiłam!:oops: Przymierzam się jak do jeża, bo mam jednego psiaka w nie swoim hotelu.... Zbieram na niego pieniążki! :roll:
  4. [quote name='martka1982']już wyjaśniam - wetka uznała,że Cher musi mieć zamkniętą przepuklinę a przy okazji będzie miała wyczyszczone zęby. ze względu na koszty operacja odbędzie się w klinice w Koninie i gdy cher wydobrzeje, to dopiero wtedy pojedzie[/QUOTE] He.. he... Już wiem, ze ustalenia są inne! ;) A to dzięki Figusi! :loveu:
  5. [quote name='malibo57']Rozczuliłam się wprost! Ten buziak Witusia był cudny:) A Basterek jest kochany, dopiero na tym filmiku widać, że to młodziutki psiak - cieszy się życiem.[/QUOTE] Buziak Witka był specjalnie dla Ciebie :) a filmik rzeczywiście rozczula. Można go podsyłać potencjalnym chętnym do adoptowania Bastera. Ta zabaweczka piszczy jak ją Baster podgryza i szalenie mu się to podoba. Ciekawe jest to, że on jej w ogóle nie niszczy. Nie rozgryza, nie ciągnie, nie szarpie. Tylko nią piszczy:) Będzie mu smutno jak się w końcu rozpadnie.
  6. Ale się porobiło! :roll: Ale jak widać ciotki prężnie działają :) Czekamy wobec tego na relację Ulki, może coś skrobnie wieczorkiem na temat zachowania Pimpuisia.
  7. [quote name='winter7']A może [B]Pero[/B] albo Pedro :evil_lol: Niech ma imię z prawdziwego zdarzenia[/QUOTE] Mieszkał u nas [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178225-MLB-PEPO-POKAZOWA-AMPUTACJA-RATUNKU-Ma-dom."][COLOR=navy][U][B]Pepo[/B][/U][/COLOR][/URL], cudny piesio bez jednej łapki! Byliśmy w nim zakochani wszyscy, ale dzieciaki szczególnie. Jestem pewna, że Pero po jakimś czasie zostałby Pepem.... Pedro jest fajnie, ale nie wiem dlaczego, chodzi mi cały czas po głowie cały czas imię [B]DIGO[/B]. Jeśli chodzi o odrobaczanie, nauczona doświadczeniem i wiedzą malibo57, która hoteluje u mnie psiaki uważam, że zawsze lepiej jest sprawdzić kupę psa czy nie ma robaków zamiast faszerować go chemią. Badanie kupy kosztuje 20 zł a koszt tabletek jest o wiele większy. Ale tutaj nie mamy takiej możliwości. Wydaje mi się, że opiekunowie Pimpusia nie będą się chcieli babrać w temacie kupy a poza tym nie mamy za bardzo na to czasu:roll:
  8. Wczoraj nagrałam świetny filmik z Basterem w roli głównej! :loveu: Widać na nim jak świetnie bawi się sam ze sobą. Zabawka której do tego celu używa to jakiś zabawkowy odpad. Został brzuszek (piszczący) i nóżka. Baster nikomu nie pozwala się nią bawić i dzielnie jej broni przed pozostałymi psami. A konkurencję w postaci Pinezki ma nie byle jaką :cool3:. [URL="http://www.youtube.com/watch?v=sfVXD5suxqo"][COLOR=navy][U][B]Zabawa Basterka[/B][/U][/COLOR][/URL] Na filmiku przemyka Fancia a Witosław Mały całuje nosem obiektyw pozdrawiając wszystkie ciotki !! Zwłaszcza malibo, która (z tego co wiem;)) w noskach rozkochana jest!:loveu:
  9. [quote name='Mysia_']on z tym imieniem to chyba te 7 lat temu trafił do schroniska z tego co pamiętam.... Także moz liwe, że ma tak na imię od zawsze [/QUOTE] Psy są bardziej kumate niż my, ludzie, sądzimy! Szybko się przestawi! :evil_lol:
  10. Ale ruch się zrobił na pimpusiowym wątku! Brawo dziewczyny! Z takim wsparciem psiulek długo u nas nie posiedzi!;) Tak jak napisała wcześniej mysia. Bardzo proszę, żeby Pimpek przed przyjazdem do nas został odrobaczony. Jest to dla nas ważne, bo u mnie wszystkie psiaki są regularnie odrobaczane. Jakby coś ze sobą przywlókł musiałabym odrobaczać od razu wszystkie psy a same wiecie, że koszty są kosmiczne! Cały czas śledzę wątek, chociaż nie piszę. I wiecie co? Zmieńmy to imię, proszę! :modla: Na wsi co drugi "łańcuchowiec" to [I]pimpek[/I] i mnie osobiście dziwnie się kojarzy! :roll:
  11. O qrcze... przeoczyłam... przepraszam!:oops::-( Odkopałam wątek Nelsonika, bo przed chwilką zadzwoniła do mnie Kasiulka. Zaryczana strasznie, bo Nelsonik nam zachorzał! :placz: Ma problemy z chodzeniem, wstaje z bólem i nie chętnie wychodzi na dwór. Teraz mieszka w Białej Górze z mężem Kasi. Wet w tej miejscowości praktycznie żaden, ale chłopaki mają za dwa dni przyjechać do Gdańska. Krew w pełnym obrazie i RTG kręgosłupa to podstawa. Problem gdański jest taki, że Kasia mieszka na 4 piętrze a Nelsoniasty waży ponad 30 kg. Nelsonik doskonale sobie do tej pory radził, ale teraz może być ciężko....:shake:
  12. [quote name='malibo57']Oj, wiem! Zapytam Ingę o ten kagańczyk - wątpię, żeby był potrzebny.[/QUOTE] Oj, tam... Nie pytaj! Szkoda prądu! Pewnie paliwo będzie kosztowało więcej niż on! :evil_lol: Buziole, Iskrzaku! :loveu:
  13. Dawaj te bez futra! :razz: Futro było i nie ma.... :eviltong: A Rudzia-Łysolek baaardzo mi się podoba!
  14. Uff.. jestem! ;-) Tak jak napisała Bjutka. Psiul może przyjechać do nas w każdej chwili. Odpuśćmy sobie ten czwartek lub piątek. Chodziło o to, że dzieciaki rano są w szkole i mam swobodę we wprowadzaniu psa do stada, ale przecież nikt nie przywiezie psa rano tylko bardziej pod wieczór. Odpuśćmy sobie też kaganiec o którym rozmawiałam z Bjutą. Jeśli będzie potrzebny to po prostu kupię, bo wszystkie kagańce jakie miałam "poszły" razem z psami!:diabloti: Ale wydaje mi się, że nie będzie takiej potrzeby, bo jestem tego samego zdania co LILUtosi: [quote name='LILUtosi'] Z zabraniem będzie na pewno problem, [B]ale myślę że z zachowaniem w nowym miejscu już nie[/B]. Będzie musiał zweryfikować na nowo zasady i to jakie dostanie widełki zadecyduje o dalszym postępowaniu.[/QUOTE] A poza tym może trafić do mnie zupełnie inny pies niż jest opisywany na wątku!
  15. Ja też jestem :). Śliczna sunia!
  16. [quote name='Bjuta']Szukam po wątkach telefonu DIF.[/QUOTE] 600-968-755 :)
  17. Martka! Zadzwoń do mnie, bo ja zgubiłam Twój numer....:oops:
  18. [quote name='malibo57']A nie jest - to mocno średni średniak[/QUOTE] Oj, tak!:diabloti: Jana wygląda na tych zdjęciach przepięknie!:loveu:
  19. Ale wspaniałe zdjęcia! Masz talent, Dziewczyno!!!:loveu: No to Diablątko wyrusza w drogę do nowego życia! :multi:
  20. [quote name='Mysia_']DIF kochana czylo mogłabyś Pimpusia wziać na DT? :razz: Jesli tak to jak wyglądałoby z kosztami? [/QUOTE] Prowadzę hotel a nie DT! :evil_lol::razz: Mogłabym, tylko muszę poczekać na odpowiedzi od osób które chciały umieścić u mnie psiaki. U mnie koszty są takie: mały pies do 10 kg 11 zł średni pies 10-20 kg 13 zł duży pies 20-25 kg 15 zł Do tego dochodzi karma, wet i dojazdy do weta. Warunki tylko domowe, nie mam kojców. Mam pokój przeznaczony dla psów, w którym stoją trzy klatki kenelowe wersalka i fotel;). Psy jedynie śpią w klatkach, odpoczywają po jedzeniu i są zamykane w nich jak nas nie ma. Poza tymi sytuacjami psiaki mają do dyspozycji cały dom i praktycznie cały czas przebywają z nami. Ja nie pracuję. W tej chwili mieszka z nami 6 psów (3 moje i 3 hotelowe) oraz 2 koty.
  21. No to po problemie! :) Zadzwonię dzisiaj do Figu, niech się wypowie na wątku co robimy.
  22. Jestem! :) Miałam do czynienia z "agresorami" takimi psiakami jak Pimpuś. Identyczna sytuacja jak z moją [URL="http://www.dogomania.pl/threads/79571-Ma%C5%82a-Pinia-wyrzucona-w-Radomiu-zostaje-u-kochanej-DIF/page19"][COLOR=blue][U]Pinezką[/U][/COLOR][/URL]. Pinię zgarnęły z ulicy dziewczyny z Radomia i umieściły u mnie na DT. Na początku warczała i kłapała zębiskami. Ale dość szybko się do nas przekonała i było ok. Po jakimś czasie poszła do adopcji. Gdzieś po dwóch tygodniach właśnie dziewczyna, która ją wzięła zaczęła dawać sygnały, że Pinia robi się coraz bardziej agresywna. Coś tam próbowała robić, ale chyba mało udolnie. Pinia była coraz bardziej agresywna, do tego stopnia, że nie wpuszczała domowników do domu. Jak przyjechałam po nią przywitał mnie rozwrzeszczany, agresywny pies, niemalże toczący pianę z pyska. Qrcze, naprawdę się jej bałam! Jak wróciłyśmy do domu kazałam dzieciom usiąść na łóżku i nie oddychać a Pinię wpuściłam prosto z samochodu w kagańcu i na smyczy. Bałam się, że mi pogryzie dzieciaki. I tu zostaliśmy niesamowicie mile zaskoczeni, bo Pinezka jak zobaczyła moją 5 letnią wtedy córkę, oszalała z radości. Przypomniała nasz dom i nas. Już jej nie oddałam. Ubłagałam męża, żeby u nas została. Drugi pies: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/120012-Halin%C3%B3w-k-W-wy%21-Norka-jest-gotowa-do-adopcji.-Prosz%C4%99-o-pomoc-w-og%C5%82aszaniu-psinki%21%21"][U][COLOR=blue]Norka[/COLOR][/U][/URL]. Inna sytuacja, ale też agresor. Przez 2,5 godziny wykopywałam ją dosłownie z pod ziemi, gdzie urodziła 5 szczeniąt. Bardzo pogryzła mi rękę, Była dzikim, biednym psem:(. Umieściłam ją w kojcu (wtedy go jeszcze miałam;)). Była bardzo agresywna! Broniła po prostu swoich dzieciaków, poza tym znalazła się w jakimś "dziwnym" dla niej miejscu. Oswajałam ją powoli, wieszałam koce na siatce kojca, żeby ją odizolować od bodźców zewnętrznych, bo strasznie ją pobudzały i szczekała jak najęta. Udało się, aczkolwiek nie bez ofiar. Norka pogryzła moje dzieci! Tyłek Kingi po prostu spłynął krwią a Łukasza ugryzła w nogę. Kinia miała wtedy chyba 6 latek a Łukasz 4. Pomimo tego pies dostał kolejną szansę. :) Teraz Norka jest przemiłym psiakiem, który kocha moje dzieciaki, ale do obcych nadal jest wredna i muszę ją izolować. Już jej nie oddamy. Kolejny przypadek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/124995-MLB-Alfik-jamnik-w-typie-d%C5%82ugow%C5%82osego-ON-ka%21-Zajrzyjcie..../page60"][COLOR=blue][U]Alfik[/U][/COLOR][/URL]. Alf trafił do nas z hoteliku morii. Przyjechał do nas przestraszony pies, kłapiący zębami na wszystkich. Potrafił rzucić się do nogi osoby, która obok przechodziła, wieczorami nie należało go głaskać ani nic do niego mówić, bo kłapał paszczęką, nie wolno było dotykać podczas głaskania boków ani tym bardziej brzucha. Był u nas od października do początków lutego. Przez ten czas zmienił się w charakternego pluszaka. Pojechał do dt do W-wy, ponieważ musi jeździć na akupunkturę (ma zerwane więzadło kolanowe). Praktycznie bez żadnych problemów zaaklimatyzował się w nowym miejscu od razu. Uff, ale się napisałam. Jak widzicie są różne sytuacje, ale praca z psem zawsze przynosi efekty! A my nie boimy się psów agresywnych, dlatego chętnie zajmiemy się Pimpusiem. :lol: Muszę tylko ogarnąć "kolejkę", bo w ciągu ostatnich dni miałam kilka zapytań o miejsce.
  23. Rozmawiałam z małżem! Na moje słowa, że Cher nie toleruje kotów odpowiedział: "To się nauczy!" I tyle tematu ... :loveu: Mamy dwa koty. Jeden wychodząco-domowy (z naciskiem na [I]wychodzący[/I]) a drugi tylko domowy. Oba katy są "wyspecjalizowane" zarówno w obronie jak i w ucieczkach przed namolnymi psami! A ja jestem cały czas w domu i mogę upilnować towarzystwo.;) Poza tym nie ukrywajmy... Pies tolerujący koty (zakładam, że tego ją nauczymy) oraz dzieci ma większe szanse na adopcję! Zgodzicie się ze mną, prawda?! Niech Niunia przyjeżdża! Do czasu zwolnienia DT u Figi! :p
  24. O rany!!!!!:crazyeye: No coś tam malibo wspomniała o zastosowaniu na Rudce szamponu suchego, ale żeby aż tak go stosować?! :shake: DO ŁYSEGO?! :evil_lol: Nie... no oczywiście to żart kiepskiej jakości. Przepraszam! Z Gosią rozmawiałyśmy nt suchego szamponu, bo Witosław ma nieciekawą sierść i nie wiem dlaczego. Nie chcę go kąpać, bo mam w domu dość chłodno i nie chcę psa przeziębić. Temat zszedł na zastosowanie suchych szamponów u psów. Szkoda, że Rudzia straciła trochę sierści, ale trzeba było i już. A za chwilkę przecież odrośnie... Ruda i tak jest w porządku. Nie przejmujcie się dziewczynki!:cool2:
  25. [quote name='mshume']Ale szybka akcja, super :)[/QUOTE] Akcja była super szybka, bo my jesteśmy szybkie laski!:evil_lol:;) Zadzwoniła Figu, że ma chatę Ja zadzwoniłam do anouk przekazałam kontakt Dziewczyny się umówiły ze sobą i chatą Anouk umówiła się ze mną i z Fibi i ... pojechałyśmy! No adopcja mistrzowska! Dom naprawdę z sercem, tak jak napisała Ania. Jak coś wyjdzie nie tak to ja chyba zwątpię w ludzkość! :razz: Oto zdjęcia (mam zgodę na umieszczenie wizerunku w necie). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/690/13f2430bb67a948c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/504/fd958122d2c680ce.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/670/9220ae23a7fd0947.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/642/09fbbb3a7b0d3836.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/670/4f3e5f447b30f08a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/683/60de0904cd2ee646.jpg[/IMG][/URL] Fibcia po prostu weszła do tego domu jak do siebie! Nie było szczekania, nie było przerażonych oczu. Po prostu SUPER! Jestem pewna, że tym razem się nie zawiedzie i będzie szczęśliwa! :loveu: Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłam z komórki! Przy tak ważnym wydarzeniu jak nowy dom dla psa ciocia DIF jak zwykle zapomniała aparatu....:shake:
×
×
  • Create New...