Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4186/zdjcie2021.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/1852/zdjcie2042.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/61/zdjcie2051.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/8920/zdjcie2059.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4673/zdjcie2064.jpg[/IMG]
  2. Zdjęcia Misia... [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/7619/zdjcie1886.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/3188/zdjcie1902.jpg[/IMG] Tu ze spanielem Alfem... [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/4828/zdjcie1903h.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/9026/zdjcie1976.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2593/zdjcie2018.jpg[/IMG]
  3. Jacku, naniosłam wydatek na prirenal w rozliczeniu. Przelej, proszę, kwotę 37zł za niego.
  4. Mhm..., czyli widzimy to podobnie. Super, że jest karma. :-) Ciekawe, czy będzie na nią kręcił noskiem. ;-)
  5. Mam pytanie i zamiast owijać w bawełnę napiszę wprost. Najbardziej tu liczę na odpowiedź Sylwii i Dziewczyn, które często bywają u Bingo. Co robimy dalej? W jakiej on jest formie? W znaczeniu... czy na obecnym etapie (psychika, zdrowie) ryzykowne byłoby ogłaszać go (oczywiście na rejon najbliższy Sylwii - transport i kontrola domu) i zmieniać mu dom? A może miałoby sens ogłaszać go z na powrót zmodyfikowanym tekstem, by przyciągnął uwagę nie tyle osób chętnych adoptować Bingo co włączyć się w pomoc utrzymania go (koszt hotelu, karma, leki)? Sylwio, nie krępuj się wyrazić swoje zdanie. Nikt Cię tu nie odbierze jako zbijacza kasy, który z racji kasy chce zatrzymać Bingo. Mamy świadomość, że jeśli Bingo by odszedł na luz w hotelu nie będziesz narzekać, bo jego miejsce z mety zajmie inny psiak. Chcę po prostu znać Twoje zdanie, a też nie chciałabym, by ewentualny ktoś, kto może dołączyć do wątku pomyślał sobie właśnie, że przeciągamy strunę z adopcją. Obierzmy więc jakiś kierunek działań pod dyktanto tego, jaki w tym i właśnie w tym punkcie czasu Bingo jest. Słowem... Idziemy tropem utrzymywania go w hoteliku czy też szukamy mu domu? Na podstawie li tylko tego, co do tego momentu dane mi było poczytać, czego wysłuchać przez tel., co sporadycznie zobaczyć byłabym zdania, by zostało tak jak jest ale zakładam też, że mogę się mylić i błędnie to widzieć.
  6. [quote name='mira145']No kurcze,ktos decyduje się na psa zabiera go i co? (...)[/QUOTE] I pies ma być bezproblemowym, chodzącym jak szwajcarski zegarek ideałem, w myśl mrzonek, jakie sobie stworzyła strona adoptująca.
  7. Podnoszę Bingusia podglądając groźne błyski za oknem...
  8. Nie, absolutnie nic głupiego. :-) Posłuży to cóóóś kociakom. :-)
  9. [quote name='Smyku']Maniutku , Księżniczko mam nadzieję , że kiedyś się spotkamy i nie zrobicie mi przykrości .[/QUOTE] Nieustająco czekamy na Was Haneczko!!! Aaaaaaaaa i pięknie dziękuję za wór akcesoriów apteczno - obsługowych dla mojego ZOO, kocyczek i takie cóóóś, co nie wiem, czym jest ale mi się podoba. :loveu: :loveu: :loveu: Czuję, że muszę wypić brudzia z listonoszem, bo jest u mnie częstszym gościem niż osobisty brat. :evil_lol:
  10. [INDENT] [FONT=tahoma][B][COLOR=black]Deklaracje: stała: 50zł - Jadun od sierpień 2011 (zapłacone: 08.2011, 09.2011, 10.2011, 11.2011, 12.2011, 01.2012, 02.2012, 03.2012, 04.2012, 05.2012)[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]20zł - Annaa4 od luty 2012 (zapłacone: 02.2012, 03.2012, 04.2012, 05.2012, 06.2012)[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]50zł - FiDiaAg od maja 2012 (zapłacone: 05.2012, 06.2012)[/COLOR][/B] [B]Istnieją więc już cztery nawiasy – [COLOR=blue]niebieski[/COLOR], [COLOR=purple]fioletowy[/COLOR], [COLOR=darkorange]pomarańczowy[/COLOR], [COLOR=darkgray]szary[/COLOR] informujące, że:[/B] [B][COLOR=red]Obecny stan posiadania Bingo - uaktualnienie:[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue](...) - nawias - pełnia tego co on zastępuje - w poście 1760 oraz 2478!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=purple](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3230!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3755!!![/COLOR][/B][COLOR=darkorange] [/COLOR][B][COLOR=darkgray](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 4210!!![/COLOR][/B][COLOR=darkorange] [/COLOR].................................................. .................................................. ....................... [B][COLOR=red]+ 147zł[/COLOR] - stan na dzień 21.05.2012[/B] + [COLOR=black]50zł - FiDiaAg[/COLOR] - deklaracja czerwcowa - stan na dzień 25.05.2012 .................................................. ............................................. [B][COLOR=red]+ 197zł[/COLOR][/B][B] - stan na dzień 25.05.2012[/B] + 202.50zł - z bazarku majqa zakończonego dnia 24.05.2012 - stan na dzień 29.05.2012 [COLOR=black]+ 20zł - Annaa4[/COLOR] - deklaracja czerwcowa - stan na dzień 30.05.2012 .................................................. .................................................. ...................... [B][COLOR=red]+ 419,50zł[/COLOR][/B][B] - stan na dzień 30.05.2012[/B] - 18zł - wizyta kontrolna z dnia 30.05.2012 - stan na dzień 30.05.2012 .................................................. ............................. [B][COLOR=red]+ 401,50zł[/COLOR][/B][B] - stan na dzień 01.06.2012 [/B]+ 100zł od Magdalena (Skarpeta Kudłaczy) - stan na dzień 04.06.2012 [B].................................................. .................................................. .... [COLOR=red]+ 501,50zł[/COLOR] - stan na dzień 04.06.2012 [/B]- 14zł - odrobaczenie Bingo - stan na dzień 04.o6.2012 .................................................. ............................................. [B][COLOR=red]+ 487,50zł[/COLOR][/B][B] - stan na dzień 04.06.2012[/B] - 270zł - hotelikowanie (18.06.2012 - 18.07.2012) - stan na dzień 05.o6.2012 .................................................. .................................................. [B][COLOR=red]+ 217,50zł[/COLOR][/B][B] - stan na dzień 05.06.2012[/B] + 70zł - z bazarku majqa zakończonego dnia 30.05.2012 - stan na dzień 06.06.2012 .................................................. ................................................ [/FONT][FONT=tahoma][B][COLOR=red]+ 287,50zł[/COLOR][/B][/FONT][FONT=tahoma][B] - stan na dzień 06.06.2012[/B] [/FONT][FONT=tahoma]- 60zł - dopłata do zakupionej przez fundację Kastor karmy dla sercowców, za co serdecznie dziękujemy! :smile: [/FONT][FONT=tahoma]- stan na dzień 09.06.2012[/FONT] [FONT=tahoma]+100[COLOR=black]zł - od Pudelkowej Skarbonki [/COLOR][/FONT][FONT=tahoma]- stan na dzień 11.06.2012[/FONT] .................................................. .................................................. .................................................. ....... [FONT=tahoma][B][COLOR=red]+ 327,50zł[/COLOR][/B][/FONT][FONT=tahoma][B] - stan na dzień 11.06.2012[/B][/FONT] - 37zł - zakup prirenalu na serce [FONT=tahoma]- stan na dzień 14.06.2012[/FONT] .......................................................................... [FONT=tahoma][SIZE=5][COLOR=red]+ 290,50zł[/COLOR][/SIZE][B] - stan na dzień 14.06.2012[/B][/FONT] [FONT=tahoma] [B]Dotychczasowe wydatki:[/B] [B][COLOR=purple](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3230!!![/COLOR] [COLOR=purple]- stan na dzień 4.12.2011[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3755!!![/COLOR][COLOR=darkorange]- stan na dzień 2.03.2012[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgray](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 4210!!!- stan na dzień 21.05.2012[/COLOR][/B] - 18zł - wizyta kontrolna z dnia 30.05.2012 - stan na dzień 30.05.2012 - 14zł - odrobaczenie Bingo - stan na dzień 04.o6.2012 - 270zł - hotelikowanie (18.06.2012 - 18.07.2012) - stan na dzień 05.o6.2012 [/FONT][FONT=tahoma]- 60zł - dopłata do zakupionej przez fundację Kastor karmy dla sercowców, za co serdecznie dziękujemy! :smile: [/FONT][FONT=tahoma]- stan na dzień 09.06.2012[/FONT] - 37zł - zakup prirenalu na serce [FONT=tahoma]- stan na dzień 14.06.2012 [/FONT] [FONT=tahoma] [B]Inne info:[/B] [B][COLOR=purple](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3230!!![/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]- stan na dzień 4.12.2011[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkorange](...) – nawias - ---------//------------------------ - w poście 3755!!! [/COLOR][COLOR=darkorange]- stan na dzień 2.03.2012[/COLOR][/B][/FONT] [/INDENT]
  11. Jak się czujesz Bingusiu dzisiaj? Właśnie wysłuchałam, że idzie kolejna fala upałów. Najbliższy weekend może być ciężki. Buziaki w Twoje chore serduszko.
  12. [quote name='holly101']No co Ty Majqa! Niech Ci nie będzie źle... Mam jeszcze trochę fantów na bazarki... Powód? Hmmm - Rafik zniszczył jej parę rzeczy w domu, "przywiązywanie do łóżka jak wychodziła" nie skutkowało :o Poza tym, w przeciwieństwie do swojej "pani" nie pokochał koni - boi się ich a dziewczyna nie ma czasu ani kasy na szkolenie. A tak naprawdę to wspominała coś, że od lipca ma pracę i nie sądziła, że z psem może być tyle kłopotów...[/QUOTE] O matko... czułam, że mnie załamiesz. :-( Nie rozpędzę się, by napisać, co myślę, bo nadszarpnęłabym znów ekhm... netykietę... :angryy: [B]Holly... Ja poszperam po fantach i jeśli zechcesz podeślę Ci opisy i foty na mail, byś mogła zrobić równoległy bazarek (równoległy, by się ewentualnym kupującym nie pokićkało, skąd i jaka wysyłka). Może tak być? [/B]
  13. [quote name='Smyku']Tylko Lucek był przyjazny ? A Łoki , Cześka , Cacol ? O Maniutka i Księżniczkę nie pytam , bo często słyszę jak im się włącza syrena alarmowa . ( Izuś , dla pana B to był Arion ? )[/QUOTE] Nie, nie... ja tylko nawiązałam do bojowego kalibru, stąd wspomnienie o Joli i Lucusiu. A teraz więcej szczegółów. :-) Jolcia nie poznała Asi, bo o niej tu mowa. Owszem, hohohoho... pojawiła się atrakcja to i na smyczce i wstępnie w kagańcu przyszła się przywitać. Pokazywałam jej, że Asia to ciocia, że jest cacy (a [I]cacy[/I] to u nas b.ważne, kluczowe słowo) i tu głaskałam i Asię i Jolę (bo Jola piorunem łapie, że to ważne, że ktoś jest cacy podobnie jak i sama Jola). Jola wiedziała, że są uszykowane gratiski - smakołyki (Asia siedziała i je rozdzielała). Asia była z lekka potraktowana kagańcem (bo Jola chciała go zdjąć i umyśliła sobie, że najlepiej go zaczepiać i ocierać o nogi Asi). Potem zdjęłam kaganiec, poszły smakołyki ale postawa ciała Joli, jej spojrzenie, kazało mi mieć kontrolę i nie spuszczać ze smyczy. I to była słuszna decyzja, bo Asia wykonała jakiś gest ręką, który Jolę spietrał więc szybko się cofnęła pod moje nogi, znów postawa i szczek taki może mniej bojowy ale asekuracyjny, ostrzegawczy włączyła. Wiedziałam, że na tym etapie to trzeba zakończyć. Jak przechodziłyśmy do kociaków to Maciek też przytrzymał Jolę, bo z pozycji tapczanu też się podobnie zachowała. Nie można było ryzykować. Mieliśmy w planie spacer (niestety krótki był, wracaliśmy w ulewie, mokrzy jak diabli), a Asia prowadziła innego psiaka, na tym spacerze znów zdjęłam Joli kaganiec (tu się dało, bo Jola była w stanie amoku z ekscytacji i parcia jak parowóz) i nawet Asia ją trochę poprowadziła lub robiłam tak, by Jola bez kagańca szła jakiś odcinek obok Asi i było OK. No cóż... Jola wymaga czasu, by kogoś zaakceptować. Druga sprawa, że ludzie nie dawali jej szans więc miała z nimi mały kontakt. Kto ją zobaczył (jej pychol, nieco skośne oczka), a kto zupełnie nie potrafił nic z jej postawy odczytać od ręki mówił zapoznaniu się z nią NIE. Asia też się jej bała. Zupełnie inną, bo mega otwartą postawę wobec Joli wykazał swego czasu papatkiole (z dogo) i kupił sobą Jolę w ciągu chwili. Jej nie wolno pokazać, że człowiek się boi, trzeba zachować się tak jakby się ją znało od lat (tak zrobił papatkiole), czyli rżnąć klasycznego głupa, gadać do niej jej imię, miło, przymilnie, mieć coś dla niej, pozwolić jej władować się (asekurując dłońmi od kagańca) na siebie, na ramiona, przytulić, w trakcie gadać do niej byle tylko, a po zdjęciu kagańca dać się zacmokać i wylizać i... już. To tyle i aż tyle i nie każdy się odważy, nie każdy to potrafi, nie każdy ma w sobie dość siły i samozaparcia, by spróbować. A Lucek... tu była też smycz i kaganiec ale Lucek jest mega odważny, jego nie zaniepokoi ruch ręki, który źle mógłby odczytać (chyba, że ktoś go opitala i grozi mu palcem, bo tu Maćkowi parę razy pokazał: [I]Ejże, chłopie... że niby masz coś do mnie? Wyluzuj, bo widzisz, ja mam całkiem fajne zęby.[/I]) I Lucek miał w ciągu chwili zdjęty kaganiec. Lucek luz załapał, że nie zjadamy gościa i było cudnie, bezpiecznie. Kiedy był zaprowadzony do łazienki, gdzie ma swoje królestwo tylko raz wprowadziłam tam Asię i Luc znów załapał, że tam też nie zjadamy gościa i miałam powód ufać mu, że nie zaatakuje. Stanął na wysokości zadania. :-) A reszta? Było super. Asia powiedziała, ponieważ miała okazję poznać Firę wcześniej, że Fircia w znaczeniu odwagi wobec ludzi zrobiła max postęp. Okupowała Asię (no cóż, Asia dysponowała arsenałem smakowitości :eviltong:), tuliła się do niej itp. Podobnie i Polcia, a nawet Mania uznała, że to się może opłacić :evil_lol: i o dziwo wywaliła Asi brzuchol do miziania. Goldi Boruś też mnie zdradził, wchodził całym ciężarem na biedną Asię, domagając się kiziania i miziania. :lol: Koty z kolei wysłały reprezentantkę czyli Franciszkę i ta się i ocierała i dała miziać, ba... nawet była na rękach Asi jak mała dzidzia trzymana. Łokuś też spoko, a co dziwne nawet dziadzio Faks dał się pogłaskać. A dla mnie... a dla mnie był to czas przemiły, bo... Z Asią spotkałyśmy się dotąd raz (a może dwa) na spacerze szmat czasu wstecz i nigdy nie miałyśmy okazji tak sobie usiąść, lepiej się poznać i uuugadać. I tu odkryłam w niej bombowy materiał na pojechanie po tematach i co dla mnie najważniejsze nie tylko zwierzakowych (bo ileż można gadać, że ten pies to to, a tamten kot to tamto). Czas się nie dłużył, wręcz zapychał jak szalony i sama nie wiem, kiedy zleciało parę godzin. Na pewno każdy z nas doświadczył takiego kalibru gościa, że jest niby miło ale męcząco. A tu... wręcz przeciwnie. Maciek odwiózł Asię a ja miałam miałam myśli: [I]Noszszsz cholera, wiem, że musiała pojechać ale... dlaczego tak szybko.[/I] :evil_lol:
  14. O jasny gwint... :-( Jaki był powód oddania??? No i co teraz... Przecież na Rafiego nie masz pieniążków. Qrczę, źle mi z tym, bo te pieniążki trafiły się Misiowi. :-(
  15. Okolice Łodzi Mireczko. Teraz, przed momentem mieliśmy oberwanie chmury ale też już jest po wszystkim. :-) Współczuję Wam opisanych atrakcji. Wyobrażam sobie, że nie było wesoło, a do tego ten... strach.
  16. Myślę, że jeśli już to bardziej podświadomie, bo mimo wszystko brałam pod uwagę, że może się po nią zgłosić właściciel i to nie koniecznie najgorszy i trzeba będzie ją oddać. Stało się inaczej i zgrzeszyłabym, gdybym powiedziała, że żałuję. Chwilami nie było lekko ale te chwile są już za nami. :-) Zresztą, niemal każdy nowy przybytek/ nabytek dał nam w różnym stopniu łupnia. :evil_lol:
  17. Kliknęłam tam sobie i z łezką w oku przypomniałam co-nie-co ;-) z tych początków z Jolcią... :-) Eh... warto było. Za skarby świata bym jej nikomu nie oddała, a poza tym to ukochana córcia tatusia. :eviltong:
  18. A jasne, jasne... podałam link na 1 stronie ale oczywiście podam i tutu... :-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/104809-A-aciatka-Jola-ma-wspaniaA-y-domek[/URL] Edit: No i dodam, że Jola ciutkę dała plamę... ;-), no nic... o honorowo - przyjazny wizerunek naszego domu zadbał Lucuś. :-)
  19. [quote name='Smyku']Witam mocno potffforaski , już się za Wami mocno stęskniłam . Pozdrawiam gorąco .[/QUOTE] My też, my też... :-) U nas OK. Dziś spędziliśmy miło czas od południa do dalekiego popołudnia. Mieliśmy przesympatycznego gościa, osobę, która jako pierwsza uratowała Jolcię, która się nią zaopiekowała nim ślicznuda trafiła do nas. Znajdę moment, odzipnę, napiszę więcej ale wielkim skrótem - czas przeleciał jak z bicza strzelił. :-) Gość przeżył poszczególne spotkania ze zwierzyńcem.
  20. Oj... maluszku... może to załamanie pogodowe tak na Ciebie podziałało... :-( Nie daj się, proszę...
  21. [quote name='aleksndra.kubiak89']Ja nie robię wydarzenia, po prostu u siebie na tablicy zamieściałam jego zdjęcie z tekstem ogłoszenia, znajomi to udostępniają potem ich znajomi i tak się rozprzestrzenia (...) A mój Jozin (labradorek -też znaleziony) dzisiaj przez deszcz bardzo smutny bo jest chory i nie może wychodzić jak pada!!! :([/QUOTE] Dziękujemy za pomoc. :-) Zdrowiej Jozinku, nie daj się choróbskom...
  22. A padało u Was dzisiaj? Mnie ze zwierzami na spacerku złapała ulewa, że hoho... ale i tak było fajnie. :-)
  23. Aaaa... no to skoro Miś nie jest osamotniony, nie jest rodzynkiem - niejadkiem to ulga. Pewno rzeczywiście taki typ. :-) A co do... to naprawdę aż dziw. Ni jednego tel. :-(
  24. Uff... uff... dziękujemy!!! :oops: :loveu:
×
×
  • Create New...