Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Oj, jak nie urok to przemarsz wojsk. No nic, czekamy na Wasze uzgodnienia.
  2. Dzięki Marysiu. :-)
  3. W moim odczuciu, po tym, co piszesz i patrząc na foty, weź od weta na 25kg i jeszcze jakiś mikro zapasik (oczywiście mówiąc wetowi, czemu i uzgadniając z nim granicę "przegięcia"). A wtedy dałabym porcję przeznaczoną mu książkowo na raz, a przy braku reakcji nawet do godziny czasu od pierwszego podania, mini dogrywka. Nie podziała, odpuścić ten trop. Żeby go nie sieknęło z opóźnieniem. Wiesz, tym RTG to aż tak się nie przejmuj, spójrzmy na to chłodniej, tyle czasu musiał biedak sobie radzić, jeszcze chwilkę poczeka, byle był bezpieczny. Najwyżej po Twoim powrocie kierunek wet, lekkie przyśpienie go do RTG i już. Piszę o chłodnym spojrzeniu, bo mam świadomość, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
  4. Aniu, poobserwuj jeszcze jej zachowanie. Tak jak piszą dziewczyny, Zuzia musi się przełamać. Zwróć uwagę, czy jej nie stresuje załatwianie się przy Was, bo jeśli... to może odwróćcie się, gdy zauważycie, że na to się zanosi, odsuńcie, odejdźcie, stwarzając pozór nie uczestniczenia w jej załatwianiu. Jeśli chodzi o p/ bólowce porozmawiajcie z wetem o tolfedine (ma działanie p/bólowe i p/ zapalne), może widziałby sens. Jeśli chodzi o uspokajacze tu ostrożnie i w razie najwyższej konieczności, a wtedy, na upartego, gdyby nadal ją ten strach trzymał (nadal, czyli kolejne, najbliższe dni), można, też po konsultacji z wetem, iść łagodnym torem, czyli hydroxyzinum.
  5. Niech on się da zgarnąć i już nie nawiewa. Eh... Kumpel, Kumpel... :shake: Viris, pewno masz doświadczenie z sedalinem ale coś jeszcze podpowiem. Dopytaj weta, ile można mu podać ponad normę (taka ciutka zapasu w kieszeni), oczywiście w rozsądnym rozstrzale czasowym etapami (i ostrożnie, bo nic o jego zdrówku nie wiemy), bo jak skubaniec będzie czuł pismo nosem to mu adrenalina doda skrzydeł. Piszę to stąd, że ilekroć uciekałam się, bo nie sposób było inaczej, do sedalinu, nigdy nie wychodziła dawka według rozpiski wagowej. Nie zapomnę suni, za przeproszeniem kurdupiszcza, której nie powaliła dawka niemal dla wagi owczarka.
  6. [quote name='eliza_sk'](...) Aniu jak po nocy, bo podobno noc z soboty na niedzielę była wyjąca, wet powiedział, że kości strasznie bolą :([/QUOTE] Jeszcze się kwiatuszek nacierpi. :-( Czy Zuzia dostaje coś przeciwbólowego?
  7. [quote name='storozak'][I]Rozwój umiejętności lingwistycznych, poprzez wgryzienie się w temat komunikacji międzygatunkowej.[/I] Brzmi jak tytuł pracy co najmniej doktorskiej:)[/QUOTE] Hi, hi, hi... tak jakoś wyszło. ;-) Tym, czego by promotor takiej pracy na 100% nie przyjął, jest zwrot [I]wgryzienie się[/I].
  8. Czekamy na porcję wieści o Fifeńce!!! :-)
  9. Powiem Wam, że co ranek, to już jakiś rodzaj chyba nerwicy u mnie, pędzę sprawdzać Zorana, czy się rozebrał, czy też nie. :evil_lol: Właśnie jestem w trakcie oblotu odsikowego/ obkarmieniowego. :lol:
  10. W górę Teddziu!!!
  11. [quote name='Isadora7']No to w sumie jak dobrze zrozumiałam nudzisz się :D[/QUOTE] No jakoś tak, choć sporo się nabiegam, wręcz nudą powiało. ;-)
  12. No to polecę w punktach: 1. Miłość Niuni, śpiącej już z mamą, kwitnie wobec kotka Milusia. Wyczyniają niesamowite brewerie. :-) Niunia się robi nieco... ekhm... kwadratowa. Czekam wiosny, by zaczęła dostatecznie dużo dryfować po podwórku. :eviltong: 2. Zoruś.... tu wylewam morze łez nad nim i nad dzielną, moją mamą. Nie zliczę ilości napraw kurtki. Raptem dziś była kolejna. Istny Hudini... Do tego rozpacz z jedzeniem... Dostaje czyste mięso, ryżyk, chrupki do tego wręcz śladowo, a potrafi nie tknąć porannego żarełka, z którym do niego spieszę. :-( Dziwne jest natomiast to, że gdy wszyscy drżą z zimna, on, o dziwo, nie, a śmiem twierdzić, że przy jego fochach z jedzeniem i bieganinie tłuszczyku nie ma ni grama. 3. Cześka... świr... :angryy: ni stąd ni zowąd wzięła na celownik Lucka, który niczego złego jej nie zrobił. Tak było pierwszego dnia, tak jest i dziś. Sknaca przed nim, podpuszcza go, trącą nosem w pupę, po czym, gdy Lucek jest blisko obnaża całkiem, całkiem kły. I... weź tu, zrozum kobietę... :roll: 4. Jola i Cac spoko. Podobnie i Firusia i jazgotliwa na potęgę Mania. Kociaki też super. 5. Dziadzio Fuks OKI, dziadzio Faks, przesiedlony z łazienki, odnalazł się super w pokoju - garderobie, z którego, pod nieobecność Hanny, zapuszcza żurawia do jej pokoju i lustruje Hankowe miseczki. 6. Klarcia - drugi świrek - też OK. Też mnie doprowadza do szału. Dostaje super dobrą michę jedzonka, po czym czeka aż ona zamarznie i wystrzeliwując z budy odgania wrogów od michy. Potem próbuje jeść zamrożone papu, ja to oczywiście zabieram, zanoszę kolejne i znów mam powtórkę z rozrywki. 7. Lucek - wie, że łazienka jest jego pałacem. To cudo nie pies. Zaufał mi bardzo, po prostu bardzo. Postęp ufności niesamowity. Wczoraj został wykąpany, zniósł ją bezkagańcowo dzielnie, po... chciał polować na strumień wody. Wzrusza również... Ostatnio łzy wzruszenia mi poleciały, gdy okazało się, że chce (czego dopiął) wejść na kolana i tulić się jak mała dzidzia. :-( Pięknie zaczął mnie słuchać, ćwiczymy sobie rzeczy istotne jak i durnowate, np. super wyjmuje mi z ust kiełbaskę ale i stopowanie jego zapędów z podgryzaniem, mocnym łapaniem (częściej, chętniej puszcza, coraz mniej łapie). Fajowsko załapał sprawę buziaków. Ładnie wykonuje polecenia. Zaznajamiam go z dziewczynami, czyli Cześką, Firą. W planie Mańka, Jolka, Klara, Niunia. Aaaa... kiedy go wykąpałam w kabinie została masa syfu (on naprawdę wody chyba nie uświadczył) i sierści. Został potraktowany szamponem p/grzybiczym. Wizyta pewno jutro, bo kończą mi się zastrzyki z antybiotykiem. Kupki zaczęły być gites. Coraz, ekhm... intensywniej, broni domu. 8. Hanusia spox, jutro jej kąpiel. Przechodząc obok dziadka Faksa nie próbuje go pożreć. Dobre i tyle. :-)
  13. [quote name='Viris']Ciocia od fryzuuurek :)[/QUOTE] Tym bardziej dziękujemy Fryzurkowej Cioci! :-)
  14. Podłączam się pod wpis Ziutki...
  15. [quote name='stonka1125']Ogon to pół biedy, ale czasami mam ochotę poszczekać przy płocie...Co to może znaczyć?[/QUOTE] Jak to co... Rozwój Twoich umiejętności lingwistycznych, a zapewne głębokie wgryzienie się w temat komunikacji międzygatunkowej. :-)
  16. Ogłoszenia zamówione. Marysiu, poprosiłam, by założycielka bazarku wysłała Ci na PW dane do wpłaty 10zł za 50 ogłoszeń. W tytule wpłaty wpisz swój nick, info, że za bazarek ogłoszeniowy i imię Misia.
  17. Hm... sprawdziłam pocztę, nic nie doszło. Aniu, podam Ci go powtórnie i jeszcze alternatywnego.
  18. Anuś, puść mi na maila te, które wyłapiesz, że jeszcze ich na wątku nie ma, bo ja je z wątku ściągałam. :-) Wstawię tutaj.
  19. Helołłł, jest tu kto...? Podniosę i przypomnę pytanie z postu wyżej. :-)
  20. Nawet nie wiesz, nawet nie wiesz Aniu jaką ulgę czuję. Zagwarantowałaś mi spokojny sen, naprawdę... :calus:
  21. [quote name='Anula']Przelew poszedł na maluszka.[/QUOTE] Ogromnie dziękujemy!!! :loveu:
  22. A tam, od razu świntuchu, a może Stonia to taka oryginalna hybryda. ;-)
×
×
  • Create New...