Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Posts

    5854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanna019

  1. Dzięki Bogu, że jest. Biedactwo pewnie jest przerażony :placz:
  2. Niki jak zdołasz to wymiziaj ode mnie Norda. Bardzo żałuję, że jest tak daleko ode mnie i nie mogę tego zrobić osobiście
  3. [quote name='maciaszek']Oto aukcja Norda: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=302162836[/URL] Joanno019, ukradłam Ci jedno zdanie, wybaczysz? ;).[/quote] Wybaczam, okradaj mnie z czego tylko sobie życzysz ;)
  4. MaqYa piękny tekst. Wzruszyłam się ogromnie :placz: Zupełnie jakbym czytała o mojej suni. Dałam jej domek a ona w zamian zakochała się we mnie do nieprzytomności, jest moim wiernym cieniem, towarzyszem, pieszczochem, radością i aż mi głupio jak patrzy mi w oczy z wyczekiwaniem jakby chciała spytać: Co jeszcze mogę dla ciebie zrobić? :loveu: Wierzę, że takim oddanym przyjacielem stanie się Nord dla nowego pana. Miłość, oddanie i cierpliwość shar pei nie dają się opisać :loveu:
  5. Był ktoś u Norda? Wiecie coś więcej na jego temat? Zanim będą ogłoszenia trzeba postarać się choć trochę poznać jego charakter żeby jego przyszły właściciel wiedział na co się porywa.
  6. Napisałam. Miejmy nadzieję, że odpowiedzą. Coś mi sprzęt szaleje :(
  7. Musimy ich zrozumieć. Deklarują jednak chęć pomocy. Pozostaje nam szukać na własną rękę. Ogłoszenia i Allegro pilnie potrzebne!
  8. Odpowiedzieli: [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Witam serdecznie. Dziękuję bardzo za tą informację. Nie jest to zbyt miła wiadomość. Zdecydowanie częściej dostajemy informacje i zdjęcia od właścicieli, którzy pokochali swoje pociechy, są z nimi szczęśliwi i stworzyli im cudowny dom. Ja rozumiem Państwa rozgoryczenie i złość i mogę Państwa zapewnić, że tak samo się czuję patrząc na te zdjęcia. Nie wymagajcie jednak od hodowcy tego, aby przygarniał z powrotem psy, których właściciele się pozbyli w taki sposób. Nikt nie myśli o tym , że hodowca ma dość sporą grupkę swoich psiaków i nie może pozwolić sobie na przygarnianie innych. Mamy tyle piesków ilu możemy zapewnić odpowiednie warunki, tyle ilu możemy poświęcić odpowiednią ilość czasu i miłości. Jeśli będziemy przygarniać inne to z tego zrobi się kolejne schronisko. Uwierzcie Państwo, ze już nie jeden piesek do nas wrócił i zazwyczaj już u nas zostawał, ponieważ nie mieliśmy serca oddawać go w kolejne ręce. Może ktoś z Państwa mógłby tym razem przygarnąć tą psinkę. Wielu ludzi marzy o shar-pei, lecz na to ich nie stać. Mogliby zarazem spełnić swoje marzenie, a przede wszystkim uratować tą psinkę. Ja wiem, ze najłatwiej obarczyć winą za nieodpowiedzialnego właściciela hodowcę, lecz spróbujcie Państwo nas tez zrozumieć. Pozdrawiam [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Tahoma]Oczywiście jeśli zgłosi się do mnie ktoś kto będzie pragnął pokochać shar-pei'ka to w pierwszej kolejności poinformuję go o możliwości przygarnięcia tego nieszczęśliwego pieska. Pozdrawiam [/FONT][/COLOR]
  9. Coś ten powód mocno naciągany :shake: pies mieszka z ludźmi 5 lat i gryzie przy wycieraniu łap :crazyeye: A nawet jakby to ot tak z powodu jednej małej wpadki won do schronu? Coś mi tu nie pasuje :shake: Czy ktoś kontaktował się z hodowlą? Czy hodowca wie o sytuacji w jakiej znalazł się pies?
  10. Biedny zamarszczak :placz: Jedno jest pewne można go wydać tylko po kastracji i tylko w ręce miłośnika rasy, który zna bolączki i problemy wynikające z faktu posiadania sp. Nie należy myśleć, że pojawiają się one w każdym przypadku, ale należy się z tym liczyć. Jeżeli pies jest chory - problemy skórne lub ma alergię koszt jego leczenia, utrzymania może być duży - wiem coś o tym :shiny:Najważniejsze to wyrwać go ze schronu jak najszybciej, bo przy braku należytej pielęgnacji i właściwego żywienia problemy będą narastały, a wyprowadzenie sp ze stany permanentnego zaniedbania to ogromna praca :shake:
  11. Śliczny i radosny psiak, aż wierzyć się nie chce w tego pecha :(
  12. A co się psu dziwić, że ugryzł skoro pan go gazetą uczył czystości :mad: Zachowanie psa jest skutkiem traktowania w nowym domu. Na podstawie informacji jakie docierały z nowego domku podejrzewam, że pani traktowała psa bardzo pobłażliwie zaś pan był "tym od kar": zamykał, bił gazetą, karcił i to są tego skutki. Pies po przejściach z zachwianą psychiką wymaga cierpliwości i konsekwencji w działaniu, żeby nowa sytuacja w jakiej się znalazł była dla niego jasna i zrozumiała, a przede wszystkim spokoju i zero agresji żeby mógł uwierzyć w człowieka i przestał się bać. Pamiętajcie, że agresja u psa nie wynika ze "złośliwości" a jest reakcją na stres, strach lub wyuczonym przez człowieka zachowaniem. Dlatego myślę, że Gucia można oddać do domku z mężczyzną, który będzie poinformowany o ryzyku ugryzienia i będzie świadomy jaki ogrom pracy go czeka.
  13. Szyszka przeczytałam cały wątek i dlatego pytam o dom. Ponieważ na stronce fundacji jest informacja o tym, że piesek jest nieufny w stosunku do mężczyzn i idealny dla samotnej pani, wnioskuję, że opis ten powstał na podstawie zdarzeń zaistniałych w czasie nieudanej adopcji. Zastanawia mnie dlaczego pod opisem pasiaka jest adnotacja, że ma dom. Jeżeli Gucio szuka domku informacja ta może zmylić potencjalnych nowych właścicieli. Może na wszelki wypadek warto by było żeby Medor uaktualnił dane. No chyba, że dom faktycznie jest, albo coś kręcą i wcale nie chcą biedaczka zabierać z dotychczasowego miejsca pobytu.
  14. Na stronce Medora: "Ten psiak został odebrany właścicielom, którzy dręczyli go przez kilka lat (artykuł na stronie głównej). Jak widać nie doszedł jeszcze całkiem do siebie. Jest nieufny, zwłaszcza wobec mężczyzn. Jest wykastrowany. Byłby idealny dla samotnej pani. Wabi się Bangladesz. Pomóż mu na nowo odzyskać wiarę w człowieka... Popatrz w jego smutne oczy, przywróć im blask... Psiak ma już swój dom!" Czyli ma dom czy nie ma?
  15. Huuurrrra :multi: Lolunia ma domek :loveu:
  16. Gratuluję męskiej decyzji :multi: panu Pawłowi.
  17. Dianko wszystkiego najlepszego w nowym domku :multi:
  18. Z całą pewnością do ras jednego pana należy shar pei, mówię to w oparciu o własny przypadek. Moja sunia kocha całą rodzinkę ale to zawsze przy mnie się kładzie, kiedy ja się podnoszę z krzesła pies też wstaje, ja do łazienki ona pod drzwiami, ja w pracy ona leży przy drzwiach - czeka. Słucha tylko moich poleceń, kiedy ktoś ją woła najpierw sprawdza co ja na to, a potem jeżeli jej pozwolę reaguje na wołanie.
  19. Fu jak można tak kobiecie...:angryy: jak to nie podoba??
  20. Jakieś wieści o Dżekusiu??
×
×
  • Create New...