-
Posts
39 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Presja
-
Dziś przyszło mleko z Royala ,myślałam że tak będzie lepiej dla niej i co się okazuje że ona nie chce go jeść po prostu jestem zdesperowana , wybrzydza i marudzi , wypluwa wszystko i pieni się , zaraz jadę do apteki kupie glukozę i chyba będę musiała dodać ją do tego , a tak nawiasem mówiąc to mleko faktycznie śmierdzi :P i gdybym była tym psem też bym wybrzydzała. Chciałam jeszcze z tydzień pociągnąć na tym mleku i potem zacząć dawać jej coś innego , bardziej sytszego i pożywnego. Mała rośnie jak na drożdżach ale boje się że takie przerwy w jedzeniu mogą jej zaszkodzić... Normalnie już proszę Boga żeby pozwolił mi dotrwać jeszcze tydzień z tą paskudą małą i potem już może będzie jadła coś innego :-) później przyjdzie mój facet to znów wyśle mi fotki z telefonu... P.s- może macie pomysły na rozbudzenie apetytu do tego mleka :)
-
[COLOR=DarkOrchid][B]Oświadczam wszem i wobec , dzidzia widzi !!! Dziś ma 14 dni !! Wierzymy że teraz będzie już tylko lepiej!! zdjęcia wieczorem ! :-)[/B][/COLOR]
-
Witam! Cała noc nie przespana ale opłacało się , mała jest jak nowo narodzona , zjadła już drugi raz , ma kał płynny ale nie taki jak wczoraj wygląda to dużo lepiej i widać ze się ujednolicił wymasowałam jej brzuszek teraz, oczy w kącikach są otwarte , może już nie długo je otworzy mam nadzieję że nie będzie już żadnych niespodzianek...
-
Witam wszystkich! Kolejna nocka z pieskiem , karmienie średnio co 2h , nie czuję zmęczenia gdyż widok tego jak rośnie jest dla mnie zastępstwem za te nie przespane nocki! Niestety psiak nie widzi jeszcze na oczy dziś ma 13 dni , ciągle czekamy że może wreszcie to zrobi i wtedy wszystko będzie już naprawdę na prostej drodze. Mała się mocno wycwaniła ,łóżeczko z ciepłą butelką i króliczkiem pluszowym jej nie wystarczają woli moje stopy po kołderką i tam też śpi :D Czekamy czekamy na wielkie otworzenie małych oczek ! :)
-
Witam wszystkich! Mamy piękną sobotę ,piękną bo niunia dziś ma 11 dni , myślę że jutro otworzy swoje piękne oczy bo wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują. Jest oczywiście większa i cięższa rośnie nam dziewuszka na dużą pannice..:) Właśnie zjadła sobie dosyć sporo mleczka , daje jej co 2h inaczej wychodzi ze swojego łóżeczka na dywan i podszczekuje ze złości że "Ja chce już jeść!" coś cudownego,czuje się jakbym urodziła dziecko :D Po jedzeniu zawsze czekam aż się jej "odbije" wtedy jestem spokojna , czasem pije zbyt szybko i lubi sobie zakaszleć ale to zaraz jej przechodzi , oczywiście uważam aby nie wleciało jej do płuc! Standardowo zostałam osikana bo dzień bez osikania "mamy" to nie dzień :) I aby nie być gołosłowna wstawia zdjęcie z telefonu , niestety aparat odmówił posłuszeństwa a raczej kabel usb ... Oto mój spaślaczek [U][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BIMG%5Dhttp://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/Obraz61.jpg%5B/IMG%5D[/IMG] [IMG]http://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/Obraz61.jpg[/IMG] [IMG]http://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/Obraz60.jpg[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BIMG%5Dhttp://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/Obraz60.jpg%5B/IMG%5D[/IMG][/U][U][IMG]http://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/Obraz59.jpg[/IMG][/U] podoba się?? To ja zmykam!
-
Odebranie jej tego szczeniaka było chyba dla niej niezauważalne , co do sutków zostało to skonsultowane z lekarzem wet. wszystko jest pod kontrolą , suczka jest jak najbardziej żywotna , wesoła i zadowolona z życia. Nie wykazuje niczego w swoim zachowaniu co mogło by niepokoić, jest wręcz przeciwnie... Mam jeszcze 4 inne psy , wszystkie suki więc nie jest to pierwszy dzień w moim życiu gdy na świat przychodzą małe zwierzątka. Być może zmiana otoczenia wpłynęła na jej postępowanie , jednak do miejsca w którym się znajdowała nie wchodził nikt prócz mnie i kuzynki faceta , miała odgrodzony wybieg , zawsze merdała ogonem na przywitanie gdy byłam obok spała tak mocno że aż miała odruchy ciała i kończyn (pewnie coś się jej "śniło" tak więc pies który zaufania nie ma tak by raczej sobie nie spał... Najbardziej nurtuje mnie to że wszystkie te psy miały mocno wylizane tyłki i kończyny tylne , nie jestem amatorem i wiem kiedy pies oczyszcza szczenie z odchodów a kiedy liże go zbyt przesadnie. Wykluczyłam możliwość braku pokarmu , miała go tak dużo że czasem zlizywała go sobie sama , "uruchomione" miała wszystkie sutki... Jeżeli chodzi o pokarm , miała dostęp do pokarmu suchego i puszkowego i codziennie świeżą wodę - dbałam o higienie misek... Teraz to już nie ważne , został jeden potomek i muszę wychować go na porządne zwierzę , dziś ma 10 dni , właśnie nie dawno zjadł -codziennie je więcej. Cudownie nauczył się jeść z buteleczki , śpi sobie koło butelki zawiniętej w szalik i koło włochatego króliczka. Wszyscy oczekujemy teraz otworzenia przez nią ślepków i doczekać się nie możemy :D Najwspanialszy jest moment w którym człowiek po pewnym czasie ogląda zdjęcia przed i po i nie może nadziwić się że dokonał tego "cudu" cierpliwością i ciepłem swego serca. Czas więc pewnie odłożyć na bok spekulacje dotyczące matki szczeniaka a zająć się pozytywnym myśleniem o jej potomku i skupić się wyłącznie na jego wychowaniu. Wiadomo że suka będzie miała zabieg sterylizacji i ta decyzja jest w pełni przemyślana i słuszna. Wieczorem zdjęcia ślicznego maleństwa ! :):)
-
Myślę że tu nie chodzi o słomę a o zwykły mord , suka nie chciała tych psów - gdy leżały martwe była spokojna spała sobie , jednego poszła zakopać tak więc jej znieczulica w stosunku do tych maleństw a jakaś historia ze słomą to sprzeczność... (ps.-jeżdżę konno od 10 lat i mam swojego konia i żyje , nie zatruł się słomą :) ) zaraz jadę po maluszka mojego , spał grzecznie w nocy i ślicznie wszystko jadł dziś ma 10dni! rośnie , rośnie...:)
-
Wychowuje psiaka na zmianę z kuzynką mojego faceta , teraz leczę grypę wiec zawiozłam maluszka tam , posiedziałam z nim zjadł sobie 4ml mleka i śpi wtulony w króliczka. Ku gwoli ścisłości szczeniak to młoda panna i nazywa się Zuza :-) albo Sisi Maluszek jest kochany , dziękuje wszystkim za słowa otuchy i wsparcie mam nadzieję że już niebawem będę mogła powiedzieć że wychowałam sobie nie złą córkę. Matka zostanie wysterylizowana , jest złą matką - niestety.Ma się dobrze ! :) Dobranoc
-
Dałam mu butelkę z ciepłą wodą i pluszowego misia , dalej zjadł 2 razy małe porcje , generalnie jest bardzo grzeczny , kochany taki , wstawię zdjęcia nie długo - nurtuje mnie jednak pytanie kiedy otworzy te swoje ślepka żebym widziała że jest naprawdę O'K!?
-
Tak właśnie zrobie , narazi śpi sobi grzecznie powiedziałabym nawet że mu za gorąco , znów pił mleko 2 razy od 9 , po ok 2ml i potem zasypia , boje sie czasem ze nie dam rady
-
Po porannym śniadaniu godzinę potem zjadł 4ml mleka , teraz zjadł 2 od ostatniego karmienia minęła też ponad godzina. Właśnie zrobił kupkę jest żółta jednolita więc myślę że wszystko jest w porządku. Aktualnie umyłam mu zadek i śpi otulony kocem na łóżku , zachowuj się normalnie i nie zauważam dziwnego zachowania. Trochę nie pokoi mnie to że po karmieniu chwile piszczy zanim znajdzie sobie miejsc wtedy go masuje i otulam i po jakimś czasie przestaje... Dziękuje za rady
-
Dziś pierwsza noc z malcem , kupiłam z facetem butelkę dla dzieci od 0+ i daje mleko wg przepisu mojej znajomej wet. dziś zjadł rano coś ponad 1ml nie wiem czy to dużo czy mało , teraz śpi , zawsze masuje mu delikatnie brzuszek... w nocy strasznie piszczy nie wiem dlaczego otuliłam go ciepło w legowisku koło łózka i myślałam że będzie spał , piszczał więc wzięłam go pod kołderkę i spał koło mojej nogi , przewracał sie z boku na bok tak śmiesznie :) Dziś ma 9 dni jest duży i silny , boje się że daje mu za mało jedzenia ale jak on bierze ten smoczek to aż sie dusi tym mlekiem... no i nie wiem co ile mu dawać to jeść daje co 2h czasem mniej w nocy co 3 ...
-
został jeden , odebrałam go jej - boje sie ze nie dam rady go karmić ma dziś 8 dni jest silny i duży proszę o pomoc
-
Psy miały zostać uśpione dlatego chcąc je ratować musiałam poszukać jej i szczeniakom nowego miejsca , mieszkam w domu ale mam też inne zwierzęta i nie było by mowy o tym by przyjąć kolejne z 9 szczeniakami , robiliśmy co mogliśmy jeździliśmy z psami na zastrzyki wzmacniające... i wiele innych , aktualnie pozostały 4 właśnie od nich wróciłam była spokojna , gdy byłam obok spała , daliśmy jej jeść - zjadła przy nas całą miskę ,zmieniłam jej wodę na świeża lekko ciepłą , otuliła je i spali sobie. Teraz modlę się żeby do rana nic się nie stało , pies jest oddalony ode mnie o 8km więc nie mogę być kiedy mi się podoba , gdy mam auto to wsiadam i jadę... Suka jest zdrowa , jedynie ma sporo urazów psychicznych bo była skrzywdzona przez człowieka , próbuję usprawiedliwić jej zachowanie złymi przeżyciami z przeszłości... Większość piesków miała połamane miednice , inne miały nie dotlenienie mózgowe. To co zauważyłam jeszcze to, to że ciągle je liże - wydaje mi się to dziwne ponieważ ciągle nie wydalają się a ona ciągle je myje i są mokre.
-
Pisałam w innym wątku że uratowałam szczeniaki (9) i szukam pomocy , już nie żyje 5 suka je albo dusi albo łamie im coś , dziś uśpiliśmy 2 wczoraj umarł jeden diagnoza wet. Niedotlenienie mózgu , suka mieszka ze szczeniakami w stodole ma słomę świeżo ścielona codziennie, dostaje dużo jedzenia niestety nie umiem zrozumieć jej zachowania , kopie doły , nie wiadomo w jakim celu , odebraliśmy jej pieski dziś mają tydzień , szczeka za nimi i piszczy teraz ale wet. zalecił wykarmienie samemu zostało 4 :( kompletnie nie wiem co robić w takiej sytuacji próbowaliśmy wszystkiego , myśleliśmy ze pierwsze dwa są przypadkiem ale dziś odeszło 3 więc nie wierze w przypadek. Dostaliśmy przepis na mleko które należy im podawać , szczeniaki są w domu , mają swoje ciepłe legowisko teraz próbuję szukać wszelkich info które pomogą mi zrozumieć jej zachowanie :-(:-(:-(