Jump to content
Dogomania

Ana_Zbyska

Members
  • Posts

    4492
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ana_Zbyska

  1. :multi::loveu::multi::loveu::multi: Ponoć jest grzeczny:cool3:
  2. Ja niestety nowych zdjęć nie wrzucę, bo mam aparat popsuty. Lenox nie dostaje nic na uspokojenie, bo nie ma takiej potrzeby. Jak już pisałam, uspokoił się. Lenox prawdopodobnie jutro jedzie do swojego nowego domu.:multi: Miał w zasadzie już dziś, ale jutro czeka go jeszcze wizyta u weta. Pokochało go wspaniałe małżeństwo, które od wielu lat pomaga naszemu azylowi. Niestety, 3 tygodnie temu stracili swoją kochaną suczkę, także postanowili adoptować Lenoxa. Lenox pojedzie do Niemiec, do domku, będzie miał do dyspozycji ogródek i do towarzystwa dość dużą suczkę, która mam nadzieję będzie Lenoxowi przewodnikiem. Są to osoby, które na ratowanie zwierząt poświęcają wiele czasu, o wielkim sercu, więc Lenox lepiej trafić nie mógł.:loveu:
  3. Kumpel ma dom!!:loveu::multi::loveu::multi: Kumpel pojechał parę godzin temu do swojego nowego domu! Pani wraz ze swoim synkiem od razu pokochała Kumpla:loveu: jak tu nie kochać takiej przylepy?:loveu: Kumpel jest bardzo szczęśliwy, ciągle domaga się głasków, liże po rękach, przytula się, mam kontakt z Panią i wszystko jest w porządku, Kumpel jest w niebie:loveu:
  4. Potrzebne kciuki dla Lenoxa!! Chłopak sobie radzi, już nie jest taki nadpobudliwy, je, sika, kupkę robi, więc na tej płaszczyźnie wsyztsko w porządku.
  5. Ale tu gorąco. To ja dodam od siebie. Jeżeli chodzi o Wasyla i Wierę, to ciężko to widzę. Siedzą u nas kupę lat, obserwują dużo, nikt ich nie krzywdzi, mają jedzonko, każdy się do nich delikatnie zwraca, a mimo wszystko nie potrafią się przekonać. My jesteśmy codziennie w azylu, więc przynajmniej do nas powinny mieć trochę zaufania, a tu nic. To są psy, które wychowywały się na dziko. Co do Władka i Czarka kwestia jest inna, bo to są psy, które dają się głaskać, przytulać i tak dalej, tak więc wyzwanie mniejsze. Resocjalizacja?Jak najbardziej tak, z wymierzonym skutkiem w tym przypadku, mam nadzieję. Sanel, co do innych kwestii. Kwestia Twojego wieku ma się tu nijak, co do doświadczenia zdobytego w pracy ze zwierzętami. I tego tutaj nie nie obalisz. Sama masz przykład Jagody. Miało być inaczej, Ty to zbagatelizowałaś, skutek wszyscy wiemy jaki był. My pomimo, że jesteśmy codziennie, każdego dnia uczymy się czegoś innego, więc uszanuj to, przemyśl, zanim zaczniesz obrzucać, przysłowiowym 'mięsem', czyjąś codzienną pracę nad tymi zwierzętami, bo w tym momencie nas obrażasz, a doświadczenie w pracy w schronisku- masz stosunkowo do nas niewielkie.
  6. Ostatnio jechałam z Sisi do weta, z przodu miałam Jagodę na siedzeniu, Sisi dostawała szału. Jagoda nie mogła jechać ze mną. Sisi jest zaczipowana i ma paszport!:razz:
  7. Coxik bardzo odżył, jest przesympatyczny i utrzymuje czystość w domu, co jest jego dodatkowym atutem:)
  8. Nie mogę przestać o nim myśleć:( Krzysiek był u niego po południu, czuł się względnie w porządku. Lenox jest bardzo podbudzony, ciągle biega, chodzi, w ogóle nie odpoczywa. Wet mi mówił, że prawdopodobnie Lenox widział jakieś cienie, pewnie trochę jasności, a teraz gdy nie widzi tego, to próbuje to znaleźć, stąd takie pobudzenie:-( Nic, tylko ryczeć:placz::-( Gdyby miał kogoś przy boku, na pewno byłoby mu raźniej, pokonać ten strach i cierpienie...Normalnie serce się kraje, a też nie mam możliwości wzięcia Lenoxa.. DOMKU, znajdź się proszę szybko! Lenox, czeka w samotności..sam:-(
  9. Lenoxowi zostały usunięte obie gałki oczne.:-( drugie oko było też w bardzo kiepskim stanie, gdyby nie zostało usunięte wczoraj, zostałoby za pewne w niedalekiej przyszłości. Ciśnienie w oczkach było ogromne, Lenoxowi sprawiało to bardzo duży ból. Lenox operację przeszedł bez komplikacji. Udało nam się na tę pierwszą noc umieścić go w domu naszej koleżanki, niestety, tylko na jedną noc. Noc cała nieprzespana. Lenox miał niezaciekawe wybudzanie. Na szczęście nie był sam, był otoczony troską i opieką. Dziś był już u weta, bo w pewnym momencie zaczęło mu krawić z rany. Zostały mu usunięte sączki, dostał silne leki, przecibólowce, przeciwkrwotoczne i ma założony kołnierz. Mnie dziś nie było w schronisku, więc go nie widziałam. Jest w ogrzewanym pomieszczeniu, ale już niestety w schronisku. Bardzo się o niego martwię, bo biedak na pewno nie wie co się stało, co się dzieje.. Ale musi być dobrze, trzymajcie za niego proszę kciuki, potrzebuje teraz dużo ciepłych myśli..
  10. Lenox dzisiaj o 16 będzie miał aputowane oczko. Niestety ciśnienia nie udało się zbić, oko zaczęło go strasznie boleć. Jadę do lecznicy.
  11. A co u Rambo?? Jak się czuje i jak egzystuje?
  12. Dzisiaj Murzynek trafił pod naszą opiekę:multi: Jest masakrycznie wystraszony, niesłusznie przypięto mu metkę 'agresywny'. Widziałam jak się zahcowywał w schronisku miejskim, a widziałam jak u nas. Jest dużo spokojniejszy, wszytsko ogląda, ale na spokojnie. W schronisku miejskim biegł w popłochu za budę, żeby się schować. Pozwolił mi dziś do siebie podejść na ok 0,5m. Bardziej się nie zbliżałam, na to będziemy mieć czas jeszcze. Nie chciałam pokonywać granicy, którą on sam sobie wyznacza, nie chcemy, żeby się bał.Teraz dla niego najważniejszy jest spokój, delikatne mówienie i nic nie robienie na siłę. Potem położył się i sobie ziewnął przy mnie. Najważniejsze, że jest już bezpieczny. Wszyscy wolontariusze bardzo się cieszą z przyjazdu do nas Murzynka :)
  13. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=147478[/URL] Proszę, odwiedźcie ten wątek, Coxa, który po 11 latach życia ze swoim "panem", został zostawiony w schronisku, masakrycznie pogryzizony przez psy, wtedy niewiedzieliśmy, czy Cox przeżyje, a na odchodne usłyszał "żegnaj przyjacielu..":angryy: że mnie też nie było wtedy w schronisku, już ja bym mu dała PRZYJACIELA:angryy:
  14. Cox prawdopodobnie gdzieś uderzył, bo zrobił mu się pewnego rodzaju krwiak. Dostawał antybiotyk, krwiaka musiałyśmy nagrzewać i w zasadzie już po 2 dniach było wsyztsko w porządku. Cox nie przypomina już bidy, która do nas trafiła..Jest wesoły, ruchliwy, chce uciekać z kojca ciągle, non stop się uśmiecha:razz:
  15. BARDZO PROSIMY O OGŁOSZENIA !! Ja nawet nie mam kiedy tekstu napaisać, tak rzadko tu jestem z braku czasu. Napiszcie może do Sally (od Koanka), ona powinna coś ładnego wymyślić.
  16. [quote name='ihabe'] [B]Walcz mały nie poddawaj się ja Ci pomogę[/B]:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Wbrew pozorom też się staram.. a na razie czekam na info, by wszystko sunąć dalej. Do 14, kiedy wrócę ze schroniska powinnam znać już jakieś konkrety..
  17. Niestety, chyba nic z tego:( Ja już z tym Panem nie rozmawiałam, tylko Krzysiek, z jakieś 40min. Facet bardzo w porządku, jednak Krzysiek ma ogromne obawy co do tego jamnika. Jamnior stawia się na wsyztskie psy, na spacerach atakuje dużo, dużo większe od siebie psy. Gdy Państwo wychodzą, muszą rozdzielać jamnika z jednym pudlem, bo mogłoby być ciężko. Ponoć co kilka dni i tak dochodzi do jakiś spięć. Krzysiek uważa, że Lenox mógłby być w tym domu bardzo zagrożony, że nawet nieświadomie przechodząc koło jamnika, mógłby go nadepnąć, czy coś, a wtedy mogłoby być rożnie z tym jamnikiem. A na dłuższą metę psów nie da się od siebie separować. Gdyby to też było bliżej, a to taki kawał drogi :(
  18. Diabelkowa, zapodawaj tu info! :D
  19. [quote name='diabelkowa']nie bylo zniszczen ani zalatwiania sie w domu przy wychodzeniu z domu troche szczekal ale potem sie uspokajal :)[/QUOTE] Wow, to super!! Diabełkowa, co u Merkurego, wiesz? Ma nowe imię?
  20. Miałam dzisiaj bardzo fajny telefon w spraiwe Lenoxa, aż spod Warszawy. Państwo są bardzo zainteresowani pomocą Lenoxowi, tudzież zaadoptowania go. Mieszkają w domku z ogrodem, mają już 3 psy- 2 pudle, jednego jamnika. Jamnik jest stary, ale bardzo dominujący, wsyztskich musi ustawić, kilka razy nawet próbował z rottkami, owczarkami.. Teraz pytanie-jakby na siebie zareagowali z Lenoxem? Po drugie, w domu jest jeszcze kotka, po bardzo poważnej operacji. Jest powolniejsza, niż kiedyś. Lenoxik musiałby też tolerować koty. Państwo jak jeżdżą na wycieczki, to zawsze zabierają ze sobą psiaki. Miałby się u nich cudownie. O pudelki nie mam tylu obaw, jak o tego jamnika. Pan początkowo oferuje DT, ale gdyby wsyztsko było w porządku, to DT, zamieniłby się w DS. Acha, jeszcze kolejna kwestia..czy Lenoxik utrzymuje czystość w mieszkaniu. Jeżeli znaczyłby, Państwo mogliby nie ogarnąć, bo prawdopodobnie reszta psiaków zaczęłaby to samo robić. Najlepiej jakby wziął ktoś Lenoxa na 1 dzień i to sprawdził.. Domek naprawdę bardzo fajny, więc musimy coś pokombinować.
  21. Dick ma DOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi:
  22. Dick pojechał do Mikołowa, zamieszka z cudownymi paniami, z suczką do towarzystwa, trzeba trzymać kciuki ! Był taki szczęśliwy jak wyszedł poza schronisko:loveu:
  23. Aga, wysłałam Ci wiadomość na pw.
  24. Przepraszam, że dopiero dziś, ale nie codziennie mam czas, żeby wejść na dogo.. U nas w CK nienajlepsza pogoda, rano jest wsyztsko mokre. Zastanawiałam się nad tym kocem, ale nie chciałabym, żeby Lenox wszedł mokry, cały koc by zamoczył, a potem musiał leżeć na tym mokrym:-( i ostatecznie mu nie włożyłam. Jak myślicie?
  25. [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/CK_090919/IMG_1857.jpg[/IMG] [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/CK_090919/IMG_1856.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...