Zaczynam troche rozrabiac-ha,ha,ha.Wczoraj Niki wystraszyl mnie-spal na dywanie i zaczal warczec,ale to drobnostka-we snie,warczac podniosl obie wargi do gory,z przodu nos a za nim widac bylo wszystkie zeby i to we snie.Widocznie byl bardzo zly:angryy:.A poza tym nauczyl sie ze wychodzac przez kuchenne drzwi musze go brac bo to droga do garazu i na dzialke,inaczej piszczy i zaczyna szczekac.Do sklepu wolno mi wychodzic przez frontowe drzwi-widzicie jaki cwaniak!!!!!!!Pozdrowienia dla cioteczek w Polsce.A Beatko zobaczysz ze to prawda male dzieci -maly klopot,a duze-duzy-usciski Zosia.:Rose: