W piatek, byc moze dowiem sie czy panstwo, na ktorych mam namiary zdecyduja sie na zabranie Wanilki do siebie. Tu na Slasku. Ale jednoczesnie mam watpliwosci, czy poradza sobie z problemami z sunia. O ile wiem, nie maja takiego doswiadczenia. Byc moze kieruja sie wspolczuciem dla psiny, ale to za malo. A ponowne oddanie to juz za duzo dla tej suni.Naprawde, nie wiem juz jak jej pomoc, a doswiadczen z takimi psami nie mam zadnych.