-
Posts
8826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avaloth
-
Rysunek I Malarstwo- Nauka Krok Po Kroku !!! cz.2
Avaloth replied to dog_master's topic in Off Topic
Pidżej te oczy są mega :crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu::loveu: -
[quote name='Sweet']Isiol:loveu::loveu: :D:D ja ciebie tez:eviltong::eviltong: haha:D Na łóżku w sumie tez mam porządek ale od jakis 2 tygodni w ogóle go nie składam w kanapę:evil_lol::diabloti: O to widzę że te same czynności tam robimy:evil_lol::eviltong::eviltong: Nie ale mam jeszcze 20 dni:diabloti::eviltong::eviltong::eviltong:[/QUOTE] to się cieszę :D:loveu: ha, ja mam łóżko niekanapowe, więc co najwyżej powinnam kołdrę układać. ale w praktyce robię to jak ktoś ma do nas przyjść :D:D Lepiej zacząć wcześniej i mieć więcej czasu na ględzenie :cool3::eviltong: Powiedz im, iż ja będę pełnoletnia i mogą Cię wziąć jako moje dziecko albo coś takiego :razz::evil_lol::evil_lol: pomijając to ze jesteś moim Chłopakiem :loveu::loveu::diabloti::diabloti:
-
Buck[*]&Chaps, krolica Malwka oraz Natek gagatek
Avaloth replied to ewelinabuck's topic in Foto Blogi
fotyy :loveu::loveu: haha mojego Chapsa pociachali :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale tak tez pięknie wygląda :loveu: acz myślałam że uszy ma dłuższe, a tu taki bajer :D [url]http://img42.imageshack.us/img42/5308/obraz028k.jpg[/url] mega to zdjęcie :loveu: Kropek się awanturuje a Cahps mu pokazuje język :diabloti::diabloti: [url]http://img94.imageshack.us/img94/2347/obraz050p.jpg[/url] :evil_lol::evil_lol::loveu::loveu: piękne :loveu::loveu::loveu: ja chce jeszcze :D -
To drugie pod łóżkiem pięknee :loveu::loveu: Ej wiesz że ja Cię na zlot bez Mai nie wpuszczę ? :diabloti: Musimy w końcu zrobić konkurs na głupa wszechczasów wśród psów :evil_lol: może jeszcze jacyś chętni się zgłoszą xd Gdzie się spotykacie ?? Ja też Chce ! Ada mam propozycję, przeprowadź się gdzieś pomiędzy Rzeszowem a Krakowem, będziesz naszym punktem spotkań :evil_lol: bo ześ się kurde gdzieś w jakimś Poznaniu urodziła i co se myślisz no.
-
Aduś :loveu::loveu::loveu: Kocham Cię za ten bałagan :loveu: ja na biurku też tak mam, wszystko tam leży co się na podłodze nie zmieściło :evil_lol::evil_lol: jedyne miejsce gdzie mam w pokoju porządek to łóżko, bo tam robię wszystko co robię w moim pokoju czyli śpię, czytam, udaje że się uczę i śpię :D:D Kabuńńń :loveu: mówiłaś już rodzicom o zlocie ? bo ostatni dzień października już :cool3:
-
hejj :loveu::loveu: Miło Was w końcu zobaczyć :) mam nadzieję że teraz nie uciekliście nam znowu na dłużej. kochane mordy :loveu::loveu:
-
Coś nowego ? Dodzwoniła się ciotka, coś zaczęłyście z ośrodkami ? A te które bierzecie od uwagę mają strony w necie ? :cool3:
-
Paulina, wiem ze od początku miałaś na zlot jechać ^^ ale nie wiedziałam że Ty też z mafii rzeszowskiej, tzn w ogóle z Rzeszowa lub okolic ^^ O Wombuś :loveu::loveu: ale wy mię kłamiecie, on się dopiero urodził, nie może już ponad pół roku mieć ! :-o Przeż ja pamiętam jak go Kiss załatwiała, i się denerwowała co jej hodowczyni odpisze itp. To było dopiero co ! Kaya może być do niej wpadła ją opirniczyć od nas ? :D albo Moniek, Psiulka, Paulina ? Nie wiem kto tam najbliżej ma do niej ^^ albo Bombka wykraśc i mu zdjęcia porobić :cool3::loveu: mogę zaoferować pomoc w kradzieży :evil_lol:
-
[quote name='eria'] piórkową sesję już wklejałaś,ale jest tak cudna,że jak wkleisz jeszcze kilka razy to nic się nie stanie :loveu::evil_lol:[/QUOTE] żeby nie powtarzac to zacytuję :D :loveu::loveu: Daisy na rowerze wymiata :cool3::loveu:
-
Niedawno skończyłam. Książka jest genialna. Jeszcze nie czytałam ani nie oglądałam nic co napisałby ktoś kto ma taką wiedze o psach i potrafi to w genialny sposób przekazać. Jeśli miałbym taką możliwość wszystko co związane z psią psychiką załatwiałabym u pani McConnell. taką osobę znać osobiście to skarb. Nie jest to książka na jeden czy dwa wieczory, której można czytać po kilkadziesiąt stron na raz. Bo to nie opowiadanka tylko nauka. Taka książka behawiorystyczno-psychologiczno-naukowa z wstawkami humoru i psimi opowiadankami na których opierają się wywody. Duuużo wiedzy w jednym miejscu. Ja na prawdę nie byłam świadoma tego jak bardzo psa można zrozumieć jedynie poprzez obserwację go. Książka daje do myślenia, uczy. Mi poprawiła kontakt z psem i myślę że komfort życia psa w pewnym sensie też. Ja książkę wygrałam, pewnie inaczej nigdy bym jej nie przeczytała. Ale warto, naprawdę warto. Książką jestem zachwycona, polecam.
-
Ja mieszkam w domu. Mój pseudo don ( z pseudohodowli niestety:roll:) ma wejście do domu kiedy mu się podoba. Na podwórku ma budę, z której korzysta w chwilach zagrożenia ( np. jak się mu chce uszy czyścić, albo jak jest chorawy i trzeba mu lekarstwa dać), ewentualnie jak deszcz pada. W nocy spał w niej może z dwa razy, a buda stoi od 1,5 roku. Chester w lecie w domu bywa rzadko, najczęściej przyjdzie jak się coś w kuchni dzieje.. A w gorące dni leży w piwnicy, bo tam najchłodniej. A w takie dni jak dzisiaj, generalnie jesień, zima, szczególnie jak pada potrafi cały dzień w domu siedzieć. Chyba że to śnieg, to wtedy trzeba go do domu przytargiwać ^^. Generalnie pies się czuje dobrze tam gdzie aktualnie ma ochotę być :D.
-
Ktoś mi mówił, kto nie pytajcie, nie pamiętam, że marchewka i jakieś mięso jeszcze, wątroba bodajże powodują że się sierśc bardziej ruda robi. Czy to prawda, nie wiem, mój marchewkę czasem je, a rudy jest średnio xD
-
Może biuro im się zepsuło ? prądu nie mają ? Wulkan na nich wylał albo lawina zeszła ? Nie odpisują na maile, nie odbierają telefonów.. Irytujące się to robi.
-
U mojego psiura zamiłowania do turlania kamieni nie stwierdziłam, acz to pseudo don więc pieron wie co w nim siedzi xd Za to plastikowe butelki to najlepsza zabawka. Najpierw się kradnie, popycha, podrzuca i łapie, potem się zaszywa z nią pod stołem i molestuje aż się nie zrobi płaska, a na koniec biegnie z nią na podwórko i chowa gdzieś pod krzakami albo prowizorycznie przykupuje ziemią. No a zakrętka od butelki to osobna zabawka, równie cudowna. Można ją wpykać do różnych szpar, między łóżko, albo poduszki na łóżku, albo między pańcię, a łóżko, albo dwie pańcie, a potem wpychać tam swój brzydki nos i brudne łapy i wyciągać przy okazji robiąc różne ewolucje. Do patyków też jakiegoś szczególnego pociągu nie ma, chyba że to kilkumetrowy, gruby kijeczek z świeżo uciętego czegoś. Wtedy się łazi z tym kijkiem, który lewituje na różne strony przy okazji zgniatając albo ścinając różne rzeczy na wysokości psiego pyska. Oczywiście na podwórku, bo przez drzwi do domu się kijeczek nie zmieści. Jeszcze lubimy się na miotłach wyżywać. Miotły są zue, bo pan się bawi nimi, zamiast się z psem np. pobawić albo jeszcze lepiej go pokarmić. Więc miotły się miażdży ząbkami i wyrywa jej włosy. Albo próbuje schować w budzie, a nóż widelec się zmieści :evil_lol: A buty to jest to co chestery lubią najbardziej. Jak widzi że się na spacerek z nim ktoś wybiera, albo ktoś skądś wraca to pies uszy w dół, but do pyska i odprawia rytualne kółeczka radości. Albo jak pan w pracy jest to trzeba sobie prowizorkę zrobić i się do buta przytulić.
-
Mój jak był mały zjadał całą miskę na dwa chapsy normalnie. Rzucał się i pożerał, nie jadł. Domyślam się że w miejscu skąd go mam było kto pierwszy ten lepszy, kto ostatni ten nie je. Ale stopniowo mu przeszło. Tzn cały czas jak widzi miskę to się skichać chce i codzienne szkolenie przedmiskowe wykonuje jak najszybciej mając cały czas na oku miskę, coby nie uciekła, a jak już w końcu jeśc może to do miski leci i je szybko, chapając. Ale nie dławi się ani nic, no i gryzie karmę więc nie jest źle :eviltong:
-
Mameczka super :loveu: gratuluję mądrej i przemyślanej decyzji :) a morelkowe pudelki są cudowne :loveu: pochwal się małą ;)
-
Kurna multicytat też nie działa ? Pierdzielnie mnie coś z tym dogo :angryy::angryy: Zdjęcia miałam dać ale mi nie wyszło :D [B]Sara[/B] wiem że to Ty :D nie pamioętam skąd ale już wcześnbiej wiedziałam ^^ [B]Deer[/B] byłam :multi: sukces :evil_lol: [B]Martuś[/B] no to ja też nie lubie wtedy. no ale cóż zrobić :eviltong: [B]Moniek[/B] bo Cię zbije :mad::evil_lol: [B]Kaya[/B] a u mnie miało być dzisiaj 14 stopni i słońce. a był cały dzień zachmurzone i z 6 stopni a nie 14 :angryy: i miałąm porobić jesienne zdjęcia a nie bło jak, bo bez słońca są brzydsze.. [B]Weronika[/B] jeszcze trochę xd jutro pewnie też nie dam, może we wtorek. ale nie obiecuję :)
-
I co Anulciu, ciotka już dzwoniła ? :cool3: Baffi mi się Twoja Neli podoba :loveu: ale ona Cię za bardzo lubi i nikt inny jej nie interesuje :eviltong: Vini może być :D tylko mam nadziej eże jej nie nauzysz uciekać przez okno spowrotem do Ciebie :evil_lol:
-
czyli że im więcej osób wpłaci w grudniu tym lepiej, ale potem jeszcze można się dopisać ? fajnie, więcej osób pojedzie :eviltong: ja chce jechać z psem. kto mi podrzuci jakiegoś wychowanego, niedużego ? :cool3:
-
To dobrze że nie wierzysz, bo tak nie jest. Są jeszcze osoby jak ja, Atkaa i inni którzy kupili psa zanim trafili tu. Którzy kupili psa zanim zrozumiali co to jest rodowód, po co on jest. I zanim zrozumieli że w schroniskach umierają biedne pokrzywdzone psy, a kupując psa z pseudo 'wspieramy' ten 'biznes'. Owszem są. Ale porównajmy sobie ilość psów w typie rasy do rasowych w schroniskach. Chyba każdy widzi różnicę. Oczywiście że nie. Dla Ciebie to oczywiste, tak jak dla mnie. Ale dla przeciętnego człowieka nie. Dla mnie psuedohodowla to nie tylko taka która sprzedaje psy bez rodowodu. Dla mnie psuedohodowla może sprzedawać psy rasowe, ale jeśli o nie nie dba w jakikolwiek sposób nie jet hodowlą. Dlatego nawet kupując psa rasowego trzeba uważać. Tak jak autorka wątku podawała przykład z labradorem. Labki to rasa rozpowszechniona, wśród ludzie należących do związku też zdarzają się przekręty. Acz w przypadku pudla z hodowli z prawdziwego zdarzenia raczej takich wpadek nie będzie, choćby nawet dlatego ze pudle to teraz nie jest modna rasa, a w Polsce hodowli jest mało. A ta Boo to jakaś jedna wielka masakra. Pedigree w okresie rozwoju, pedigree dla szczeniaków ?! To mówi samo za się. Te psy w różnych wielkościach i kolorach, mnożone każde z każdym. Miłośnicy rasy rozmnażający psy w typie. Dobry żart. Prawie jak ''ekynologia'' z rasowymi mieszańcami. A czegoś jeszcze nie rozumiem. Zalezy Ci na jak najniższych kosztach, a chcesz jechać po psa w typie przez całą Polskę ? A jeśli o kasę chodzi. nawet jeśli trafisz na psa bez poważniejszych chorób. Są choroby układy pokarmowego po złej karmie. Choroby np. uszu po złych warunkach za szczeniaka. Są alergie. Na mojego 'donka' w typie w ciągu 3-4 pierwszych miesięcy pobytu u nas 'zwróciło mi się' za psa z rodowodem. Za samo leczenie. A ba nic poważnego chory nie był. Przemyśl to jeszcze 1000 razy. I jeszcze jedno- nie wrzucaj wszystkich schroniskowych psów do jednego worka. Są psy które w schronisku są dosłownie chwilkę, trafiły np. po śmierci właściciela. Są szczeniaki, który nie mają żadnych traumatycznych wrażeń za sobą. Są psy w domach tymczasowyh.
-
tak, zrezygnujcie wszyscy :placz: ale co tu tak cicho w ogóle ?
-
Ksiądz, też człowiek, też może być idiotą. Może postanowił zostać księdzem bo jakaś kobieta przejrzała na oczy i go rzuciła, bo z powołania to raczej nie sądzę. Taki człowiek się księdzem nazywa. Księdzem, czyli człowiekiem, który am głosić słowo Boże na ziemi. Czad normalnie, chyba ten szanowny ksiądz ma jakaś rozbieżność pojęć. Troska nad 'braćmi mniejszymi'. Miłość do bliźnich ( jakby nie patrzeć człowiek jest zwierzęciem, więc pies też jest jego 'bliźnim'. a nawet jeśli ksiądz by się przyczepił bo z religijnego punktu widzenia człowiek jest nad zwierzęciem ( a więc nie jest zwierzęciem ?) to człowiek miał nad zwierzętami panować i opiekować się nimi. faktycznie zabicie bezdomnego psa to opieka. oczywiste) A przede wszystkim poszanowanie życia. Nie wzięłam tego z kosmosu, tylko z Biblii. Z słów księży, biskupów, Papieża. Trzymajmy psy na łańcuchu, bo mają nam służyć. Nie karmy ich, przeciez dawniej żyły na wolności i dawały rade ( bo przecież to że trzymamy psa na łańcuchu to nie znaczy że zabieramy mu wolność, racja. że ja na to od razu nie wpadłam..). I zabijmy je, bo trzeba szanować życie. A że taki pies jest nikomu nie potrzebny to trza go zabić nie ? Takie wszystko religijne, zgodne z Biblią i wszystkimi innymi rzeczami. Takie w sam raz na kazanie. Nie wiem co z takim księdzem można zrobić, ale ja bym mu napluła w twarz. A potem przywiązała do łancucha i karmiła resztkami.
-
Baśka nie żartuj nawet. A ja widzę, że tu się zbierze jeszcze domek albo i dwa tak jakby samodzielnie i pojedzie z nami ^^ tzn że zapłacą sobie później, niby na własną rękę ale będą z nami. Bo Ana, Iza i jeszcze kilka osób mówiło że to za wcześnie. W ogóle lubię jeździć w wakacje z mojego zadupia na inne zadupia, jeszcze większe zazwyczaj :evil_lol: w tym roku miałam typowo wiejskie wakacje (Sulistrowice, Kacwin, Strękowizna-> nazwy mówią same za się:evil_lol:), w następne wakacje póki co szykuje się to samo :eviltong: ale jest czad :loveu:
-
Mój ma na imię Chester. Zdrobnienia od imienne funkcjonowąły tylko na początku, jak bł szczeniakiem. Chesti, Chesteuś, Chestunia itp. Teraz Chester jest przede wszystkim Krową, poza tym Kicią, Aniołkiem, Brukselką, Grubym, Matołem, Kurczaczkiem, Wieśniakiem, albo po prostu Psem. Generalnie co mi ślina na język przyniesie, on i tak wie że do niego :evil_lol:
-
Psiulka, co to ma być ? :mad: na pewno ? :-( nie wypisywać mi się tu :placz: odpisała ta kobita ?