Jump to content
Dogomania

parowka50

Members
  • Posts

    153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by parowka50

  1. Prosze o pomoc! :) jak sie zmniejsza te zdjecia ??
  2. Wizyte u weta mamy na poniedzialek i wtedy sie dowiemy ile nasza Koffi zrzucila kg :D Po spacerze napiszemy jeszcze jak sie zachowywala bo idzie duzo pieskow z nami :) a tu pare fotek z zabawy w ogrodku. [IMG]http://i15.tinypic.com/53h37t4.jpg[/IMG][IMG]http://i3.tinypic.com/4kynmrq.jpg[/IMG][IMG]http://i9.tinypic.com/6f08l12.jpg[/IMG]
  3. PS: co do spaceru pod kosciol to pomyslimy bo mala zaczyna sie czuc zbyt pewnie i przejmmujhe role Scotiego
  4. U naszej kochanej Koffi ukazal sie kreci talent :P w ciagu sekundy wykopala tak duza dziure ze zakrywa ja do polowy :)
  5. Nie mamy nic przeciwko ogloszeniu w JEŻU.Kłopotu tez nie sprawia ludzie ktorzy chcieliby ja zobaczyc :)
  6. Narazie nikt nie dzwonil ale postaramy sie rowniez sami szukac dla niej dobrego domku :)
  7. Bardzo sie cieszymy :) zreszta tak jak i Koffi.Robi sie coraz grzeczniejsza i zaczyna wykonywac polecenia tylko ciagle z siadaniem ma problem :P ale walczymy z tym :D Na spacerach chodzi bez smyczy przy nodze, nie oddala sie od osoby z ktora idzie.Coraz lepiej dogaduje sie z naszymi pieskami chociaz ciagle probuje pokazac ze to ona tu rzadzi :P Karmimy ja specjalna karma light ktora zalecil weterynarz a w sobote przekonamy sie ile zrzucila podczas tego tygodnia (jak narazie 48kg). Mala bardzo lubi sie bawic co zreszta widac na fotkach :[IMG]http://i17.tinypic.com/6253hpw.jpg[/IMG][IMG]http://i3.tinypic.com/61twcg4.jpg[/IMG][IMG]http://i11.tinypic.com/6gki2pd.jpg[/IMG][IMG]http://i15.tinypic.com/4zy24oh.jpg[/IMG]
  8. Moze jestem nieobiektywna ale wydaje mi się, że widać jej juz troche wciecie z boku. Daleko do miss ale juz jest ładniej.:eviltong:
  9. Walcze ze zdjeciamia a Koffi lezy koło mnie i trzyma głowę na mojej stopie. Ona uwielbia byc blisko człowieka.
  10. wycieczka do lasu[IMG]http://i11.tinypic.com/6cdpfmv.jpg[/IMG][IMG]http://i6.tinypic.com/4kf45kk.jpg[/IMG][IMG]http://i10.tinypic.com/4kfb78w.jpg[/IMG][IMG]http://i11.tinypic.com/66wcwwp.jpg[/IMG][IMG]http://i4.tinypic.com/68hih5s.jpg[/IMG][IMG]http://i12.tinypic.com/6gwwx9e.jpg[/IMG][IMG]http://i17.tinypic.com/4tf5k3s.jpg[/IMG][IMG]http://i12.tinypic.com/29wqo3q.jpg[/IMG]
  11. telefon posłałam Ula zadzwoni to sie dogadamy. Zaraz wkleje zdjecia z spaceru do lasu. Koffi jest niezniszczalna:evil_lol: Wykonczyła wszystkie psy. Uwielbia sie bawic, to taki wielki szczeniak. Tylko zeby jej cos rzucic, gonic ja. Istny dzieciuch. Ale informacja najwazniejsza. Koffi wczoraj została sama na okoł dwie godziny. Wprawdzie narazie na podworku, ale grzecznie lezała koło schodow i czekała na nas. Nic pogryzionego, zadnych zmasakrowanych kwiatow, normalnie cud. Moze zrozumiała, ze zawsze wracamy i nie trzeba sie bac. We wtorek lub w srode jedziemy do Weta, zeby sie zwazyc. Sama jestem ciekawa jak jej waga. Do tej pory jak gdzies weszła, to najpierw zjadała co sie dało a potem rozgladała. Ostatnia jak wleci do pokoju kotow to najpierw patrzy czy sa a potem zaglaga do misek.To chyba dobry objaw. Zaczęła tez bardziej tolerować inne psy. Bawi sie z nimi i biega. Ma swoich wybrancow, ktorych nie cierpi ale tak jak kazdy pies. Koffi zaczyna wychodzic na ludzi.:loveu:
  12. [quote name='dorixx']A więc chciałam napisac, że pierwsze zakupy juz za nami :multi: kupiliśmy dzisiaj szczotkę do modelingu :lol: ,kości -gryzaczki i pare takich tam fajnych gadżetów dla Zuzanny. Niestety nie kupiliśmy najważniejszego- łóżeczka. W MAX-ie nie było czerwonych, potem pojechaliśmy do bricomarche w Libiążu też same jakieś pstrokate, zobaczę jutro jeszcze w centrum miasta. Uparłam się na czerwone, bo to dla Zuzi takie twarzowe będzie :loveu: Będę jutro z uporem szukać.:diabloti:[/quote] i koniecznie kup kilka smyczy w roznych wersjach kolorystycznych, potem w zaleznosci od humoru ksieznej zakładasz smyczkę w odpowiednim kolorze. Wiem co mowie sama mam taką ksiezniczke. Ja jeszcze musze kolor spinki dopasować,
  13. Koffi to niezwykle madra psinka. Nauczyła sie,ze łozko to niekoniecznie jej miejsce do spania i teraz jak chce wskoczyć na łózko to kładzie najpierw dwie łapy i patrzy na nas. Jak udajemy,że nie widzimy to warknie tak smiesznie i czeka. Jast słodka. Jak siedzimy w pokoju w 5 osob to po koleji pochodzi do kazdego kłoadzie głowae na kolanach o trzeba ja głaskać. Jak osobnikowi ludzkiemu przejdzie zapał to idzie dalej do nastepnej naiwnej co bedzie smyrac.
  14. Ula bardzo prosze napisz jak wczesniej zmniejszyc zdjęcie zanim je wstawie. Wazne widomosci jesli chodzi o Koffi i szukanie domu. Muszą to byc bardzo odpowiedzialni ludzie, proces odchudzania bedzie długi, napewno w miesiac nie mozna oczekiwać idealnej wagi ( nie mozna jej przeciez głodzić:diabloti:)a jeszcze trudniejsze bedzie utrzymanie prawidłowej wagi. Koffi uwielbia jesc, jest to jej pasja. Trzeba uwazac na wszystko, potrafi zdjąć czekoladę z połki, odpakować z papierka i pewnie zjesc, dobrze ze zauwazyłam bo z tydzien odchudzania diabli wzieli.Charakter ma trudny. Jest przemiła ale strasznie tez uparta. Nie moze mieszkac z innym psem. Jest zaczepna i zadziorna, wystarczy ja spuścic z oczu na chwilę a juz stawia sie do innych psów. W stosunku do ludzi nie przejawia zadnej agresji wrecz przeciwnie natarczywie kocha wszystkich. I nie moze zostawać sama. Wczoraj przez pół godziny wyrwała całą listewkę z drzwi, zjadła wykończenie paneli, wykładzinę i zbiła szybke w drzwiach, a została specjalnie w pustym pomieszczeniu,zeby nie było co zniszczyć. Uwazam ze trzeba to powiedzieć, zeby nie było sytuacji, że z nowego domu wroci po pierwszej takiej akcji. Nie pomagają cwiczenia. Moze to za krotko, moze jeszcze się boi, ale na ten moment nie moze zostac sama nigdzie. idealne byłoby np starsze, nieopracujące małżeństwo gdzie cała uwaga i miłośc skupiona bedzie na Koffi. Dlatego musimy bardzo ostroznie wybierac dom, kolejne porzucenie dobiłoby ja całkowicie. Zreszta widać jej zestresowanie jak np. cos zrobi złego i sie ja probuje zawstydzić, albo czegos zabronić zaraz biegnie do miski i szuka jedzenia. To tyle o gorszych stronach Koffi reszta to same plusy. O nich wieczorem.
  15. [IMG]http://i12.tinypic.com/4l8dr81.jpg[/IMG][IMG]http://i7.tinypic.com/669582s.jpg[/IMG][IMG]http://i4.tinypic.com/6b3i07p.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i17.tinypic.com/4z3t3ma.jpg[/IMG]
  17. To są nieśmiałe próby jak sie uda to będą następne zdjecia Koffi z wiszącą skorka
  18. [IMG]http://i7.tinypic.com/4miknxi.jpg[/IMG]
  19. Witamy w niedziele. własnie wrocilismy od weta. Mamy pełny obraz. Tak jak przypuszczałam Koffi jest zdrowa jak kon. Wszystkie wyniki w normie. Waga obecna 48 kg ( 1 kilo w dół wg wagi). ja mysle, że wiecej bo pod brzuchem wisi jej taki fajny płat skóry. Dlatego musi byc wiazana nnajlepiej bandazem elestycznym, zeby ta skora sie kurczyła. Wyobrazcie sobie Koffi wazacą 35 kg i te płachty skory, ktore ciagnie za sobą:evil_lol: . Skora w porzadku, rany sie goją, sa to ewidentne slady po starciach z psami.. Zęby ok bez kamienia, uszy czyste, zatoki okołodbytowe czyste. Dieta zupełnie bez tłuszczowa. I tu moja prosba, moze ktos miał doswiadczenie z grubaskami i wie jaka karma jest najlepsza. Koffi dostaje jeden dzien Eukanube Adult Lught Large na drugi Acane Adult Light. 350-400 g na dobe w dawkach podzielonych nawet do osmiu, czyli po kilka ziarenek. Jak jest bardzo głodna to chudy biały ser, odtłuszczone jogurty. Czasem zdarza sie wpadka. Wczoraj zdjeła ze stołu smazone skrzydełko:oops: i była bardzo z siebie dumna. Jutro wkleję wpis z ksiazeczki. Kontrole i wszystkie badania sa gratis. Nasi weci maja wielkie srece. Zreszta pan doktor dostał dzis wielkiego całusa od Koffi:diabloti: oczywiscie z zaskoczenia. Zjemy obiadek i spacer. pan domu wrocił z wczasów troche podobny do Koffi, wiec spacery wskazane obojgu.
  20. Wrocili dzis panstwo domu. Kiffi cwaniara od razu wiedziała do kogo sie przymilac i kto bedzie teraz zadził kuchnia. Ja przestałam sie liczyc całkowicie.Babcia jest teraz najwazniejsza. Własnie wybierają sie na spacer. Jutro jedziemy znow do weta odbieramy ostanie wyniki ze skory.
  21. Mało czasu oj mało. Rano pobudka,szybki spacer z psiakami, sniadanko dla psiaków, czasem dla siebie, szkola, obiad,cwiczenia, znowu spacer, troche nauki i spacer na wieczor i ledwo zywa do łozka.Do wyboru mam łozko z dalmatem, łozko z bernardynem, łozko z owczarkiem badz pełne kotów:evil_lol: Koffi jest bardzo zadziorna w stosuku do innych psów,nie pozwala siebie zdominować, raczej nie powinna trafić do domu z innymi psami. Dalej strasznie psoci jak zostaje sama. Jak juz nie ma nic do zniszczenia to chociaz drzwi podrapie. W sobote wraca reszta rodzinki to bedzie lżej. Do spacerów właczy sie pan domu i wtedy napewno Koffi pokonamy, bo do tej pory jest niezniszczalna jesli chodzi o zmęczenie. :eviltong: Do ludzi jest super przyjacielska, zadnej agresji. Kazdego wita radosnie tak smiesznie podskakując. Duzo pracy przed nami ale wyprowadzimy ja na ludzi pst na psy.:diabloti: -
  22. Dziekujemy za wyniki, jutro trafia do weta, plus te co on zrobił, to bedziemy wiedzic co Koffi dolega. Chociaz na moje oko to ona jest zdrowa i silna jak kon. Stawy w porzadku. Ma zalecone cwiczenia typowo odchudzające ( w sumie mogłysmy isc do kosmetyczki albo dietetyczki a nie do weta bo cwiczenia jak po porodzie:eviltong:) Duzo spacerow szybkich, podskoków, biegania truchcikiem. szkoda ze tak zimno odpada pływanie. Wet mowił o krytej pływalni ale ja osobiscie nie słyszałam o psim basenie jeszcze krytym. Ewadr nie widziała Koffi dwa dni i stwierdziła ze widac roznicę. Wiem, wstawie zdjecia jak moja prawa reka wroci z pracy. Kłopot jest tylko ze skorą, strasznie smierdzi (mimo kapieli), ma ranki i zaczerwienienia. Zeskrobina skory poszła do badania jutro bedziemy wiedziec. Ide poscielic panience łóżko, przykryc kołdrą bo juz pozno. W sobotę wracają własciciele łóżka, ciekawe gdzie beda spać:evil_lol:
  23. Dziekuje za instrukcje wsatwie dzis kolejne zdjecia. Buniu bardzo wazne sa te wyniki. Dzis jedziemy robic badania i szkoda kasy, zeby dublowac juz raz zrobione. Koffi bardzo nie lubi zostawać sama. Demolka całego otoczenia. Cwiczymy zostawanie od etapu piewszego 10 min sama w pokoju. Jak zostanie juz godzinę to zaczniemy zostawiac ja w domu i wychodzić na podworko, tez od 10 min zaczynajac.Jest bardzo bystra, mysle ze szybko zrozumie, ze zawsze wracamy i nie trzeba sie bac. Musi trafic do domu, gdzie bedzie miała swoje łozko, bo innej opcji spania nie widzę. Pod tym względem jest tak uparta, że z bolem serca ale ustapiłam. Apetyt ma straszny. Mimo,ze nie powinna byc głodna, je przeciez bardzo czesto tylko małe ilosci, trzeba ja ciagle pilnować. Zje wszystko i wszystkim. Kotom z miski, krolikowi ziarno, smieci z kosza , ale wet mowi,że to przejsciowe, ze zoładek sie obkurczy i bedzie lepiej. Prosze bardzo o wyniki!!!!
  24. Na własnie o to miałam prosić. Bardzo potrzebne instrukce. Diete wet uzaleznił od wynikow badan. Czekamy na wyniki od Bunu. Trzeba wykluczyć chorbe np. cukrzyce bądz zaburzenia w przemianie materii. Narazie dostaje koło 8-10 posiłkow w ilosciach minimalnych. Do bernardynka stawia się dalej, więc zabawa pod kontrola. Ma duzo zman na skorze, slady po gryzieniu, wszystko wyszło przy kapieli. A tak jest spokojna, tylko bardzo zaborcza, chodzi za mna krok w krok. Fizycznie jest nie do zdarcia. Mimo tuszy potrafi godzinami biegać i spacerować. Martwiłam się o jej stawy ale nie widać,żeby ja coś bolało.
  25. nasza kochana paroweczka ma na imie kofi jej apetyt jest taki sobie staramy sie jej dawac mniejsze porcje a czesciej zeby drastycznie nie zabierac jej jedzenia. jest bardzo psotna i kocha spac na lozku chociaz nie wiem jak sie wdrapuje :)
×
×
  • Create New...