Jump to content
Dogomania

darunia-puma

Members
  • Posts

    2504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darunia-puma

  1. oxa ja mam namiary na domki w pobierowie na tej stronie jest kilka fajnych propozycji [URL]http://www.pobierowo.nadmorzem.net/[/URL]
  2. kupiłam na reszcie aparat znaczy się zamówiłam na allegro więc powinien być w przyszlym tygodniu u mnie więc będę nadrabiała fotki moich słoneczek zaraz jak go dostanę zrobie fotki dla was i muszę się pochwalić że Seth tak się rozrósł że Shilla przy nim jest taką kruszynką..... a były równe wzrostem i mniej więcej wagą a teraz Seth doszedł do siebie i jak go wziełam to miał 1,5roku teraz skonczył 2 lata i widać różnicę
  3. dla mnie to nadal wina właścicieli że pies jest agresor bo z nimi większość nie pracuje a nawet zachęca do szczucia, wiem wiem zaraz będzie że przecież Seth też jest agresor i tu już odpowiadam - tak jest ale ja go nie puszczam nigdy,biega na 10-cio metrówce a w mieście zawsze ma na paszczy kaganiec,nie daje mu go na spacerach po lesie czy polach dla jego bezpieczeństwa jakby miało dojść do jakiegoś starcia,ale mam pełną kontrolę nad psem i uczymy się niereagowania w różnych sytuacjach, a pies jest po przejściach i niestety nie znam jego przeszłości więc mogło nie być kolorowo i dlatego taki właśnie jest
  4. może faktycznie zacznę mówić że moje psy są chorę i to zaraźliwe...???? ale jak ludzie mają w głębokim poważaniu że moje pogryzą ich psa to co to dla nich jakieś zarażenie...?mały pikuś skoro nie dbają o bezpieczeństwo swoich pupili
  5. nie zawsze, ja spotkałam właścicieli którzy w takim momencie nie podejdą do swojego psa bo się boją(!), ewentualnie nie mają smyczy, ewentualnie uciekają i zostawiają mnie ze swoim pupilem który chce zagryść Su, oraz Su którą ja spacyfikuje ale co z tym drugim?![/quote] WŁADCZYNI O TO TO WŁAŚNIE TAKIE SYTUACJE TEŻ MIAŁAM Seth jest psem dominującym i każdego psa uderza z góry łapami i często przewraca albo tratuje ale ludzie mówią że mój taki "zabawowy" psiak jest!!! A on ma prawie pianę w pysku żeby zjeść!!!
  6. skąd ja to znam ....??? ciągle się drę :"czy można zabrać psa, bo zostanie zjedzony",albo "proszę zapiąć psa" odpowiedź :" ale on się tylko przywita" ale ludzie święci moje naprawdę nie chcą się witać (czytaj seth nie chce) i każdy potencjalny pies który do nas podbiega to samobójca!!!! ale właściciele są głusi i ślepi jak mój seth wiesza się na smyczy by tylko dorwać ich psa który skacze jak pchła przed jego nochalem!!!BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI MNIE POWALA NA KOLANA!!! widzą osobę 48kg i dwa bydlaki na dwójniku każde po 40kg i mają wszystko w głębokim poważaniu no chyba że Seth przygniata jakiegoś psa do ziemi lub łapie go w pysk - wtedy jest krzyk i latanie ale można przecież było nie dopuścić do takiej sytuacji.......
  7. oj tak to prawda ja jak zobaczyłam setha to była miłość od pierwszego wejrzenia i chyba z tego co widzę wzajemnie daje mi więcej niż bym się spodziewała a z shillą było tak że wziełam ją z powodu jej cierpienia nie dlatego że się w niej zakochałam tak jak w sethusiu ona była moją ukochaną bidulką i tyle a teraz.....nie ma szans bym choć przez jedną godzinę w pracy o niej nie myślała mam je zawsze ze sobą w telefonie, w kalendarzu - ich zdjęcia, no i oczywiście na sobie - kłaki!!!!!
  8. witaj angel wiem za każdym razem jak na nie patrzę to się zastanawiam czy tak po prostu nie miało byc i one nie były mi pisane ? cała nasza trójka jest ze sobą bardzo ale to bardzo zrzyta i nie wyobrażam sobie żeby jednej z moich pociech tutaj nie było przy mnie.... nie wiem jak jeszcze rok temu funkcjonowałam bez nich są ze mną przecież tak krótko a ja czuje jakby były zawsze... aha dziewczynki znowu jestem blondi - fryzjerka kumpela tak jak powiedziała tak uczyniła obiecała że w kwietniu będę blondi i jestem znowu jestem w swoim kolorze !!!!
  9. do niektórych nie trafiają żadne słowa i chyba trzeba się do tego przyzwyczaić ręce opadają prawie na każdym spacerze, czasami sytuacja zmusza mnie żebym poszła z psami o 6 rano (zawsze chodzę z nimi o 7 przed pracą) i zawsze cieszy mnie to ze jest taki spokój w lesie nie ma nikogo, nie ma krzyku i strachu o swoje psy że jakiś pies wyskoczy i zacznie się jatka, pomimo zmęczenia zawsze wracam po godzinie uśmiechnięta i mogę spokojnie wędrować do pracy...
  10. psiara co z psiaczkiem jak się czuje? a może nie trzeba go uśpić?
  11. oby małemu się udało a tu taka cisza
  12. shilli jakoś przechodzi na razie jej nie puszczam ale pomału wraca dawna shilla teraz na spacerach biegam z dwoma linkami koszmar!!!!wszystko mi się plącze już raz przez to wywinełam orła
  13. piękna mordulka
  14. psiara strasznie mi przykro jestesmy z toba w tych chwilach wiem co musisz przezywać ale pomyśl o psiaku i o jego cierpieniu i nie pozwol na to by pewnego dnia miec do siebie pretensje
  15. a co sie dzieje ? psiara bardzo mi przykro jestem z toba
  16. i co i co psiara daj znac prosze bo wszyscy siedzimy jak na szpilkach
  17. ja dziś na raty pisze - wiola nie wiesz czy jest gdzieś u nas w wałbrzychu dobry hotelik dla psa dziewczyna z pracy potrzebuje hotel między 11 a 27 czerwca bo wyjeżdża i psiak zostaje mały kundelek ?
  18. wiola a jak się objawia urojona?jak jej pomóc jakby ja miała? no ja nie poznaję shilli jest osowiała,cały czas śpi, mało je i ta jej skóra na brzuchu ale pod koniec zeszłego tygodnia miała jeszcze cieczkę więc czy tak szybko może mieć urojoną? jezus maria jeszcze mi tego potrzeba!!!!! po długim weekendzie majowym leci pod nóż nie chce zeby sie męczyło psisko
  19. władczyni jak będziesz się tam wybierać daj znać jadę z tobą!!!!
  20. słuchajcie miałam niedawno taką sytuację - pani uprawiała jogging z psem wielkości kaukaza biegła sobie ścieżynką ze spuszczonym psem obok ja naprzeciwko z moimi na lince (oba na lince bo shilla cieczkę miała) ja się patrzę a ona zamiast zapiąć psa (widzi że idę z 2 dużymi psami z czego oba warczą) to ona w tył zwrot i w długą zostawiając mnie z 3 olbrzymami!!!! no ręcę opadają ja się do niej drę żeby ze sobą psa wzieła a za nią sie tylko kurzyło a kolega pies podobny do kaukaza bardzo zainteresował się shillą no i w głowie tylko miałam jak wyciągnąć setha z jego wielkich szczęk!!!no ale jakoś tak boczkiem boczkiem i uciekłam z psami bo byłaby żeźnia jakby się zaczęły 3 psy gryźć nie dałabym sobie sama z nimi rady
  21. dokładnie ja robię podobnie jak an1a często słysze że jakiś pies nic nie zrobi - tyle że ludzie nie myślą że ten drugi pies może zrobić krzywdę jego psu...tym bardziej że go nie znają w momencie jakby podbiegł jakiś pies do nas seth zaczął by swój atak i nie ma zmiłuj się czy to suka czy pies im większy podchodzi tym seth jest bardziej nakręcony a ma w kłębie 65cm i 40kg wię c ciężko jest go utrzymać tym bardziej że mam dodatkowo jeszcze shille która jest tych samych gabarytów. przestałam się przejmować ludźmi - skoro ktos idzie z małym psem puszczonym luzem i widzi ze moje są na linkach i ma wszystko w głębokim poważaniu to kij ja będę się martwiła o czyjegos psa zważając że zawsze się drę żeby zabrać psa bo seth go zeżre i jak moje słowa nie pomagaja to nie ma co się przejmować - seth małego psa nie zje tylko go pogoni i może poturbować łapami bo skacze i uderza z góry swoim ciężarem nie mam sił do ludzi - ja jakbym miała małego psa nigdy ale to nigdy nie puściłabym go wolno bez kontroli do innych psów..... czasami jak mam zły humor i ktoś się właśnie napatoczy na spacerze i nie chce zabrać swojego psa a widzi że seth się rzuca po prostu mówię że spuszczam w takim razie swoje i niech się dzieje wola nieba - wtedy jakoś tak szybciutko zabierają swoje psy i odchodzą marudząc coś pod nosem.....
  22. i co z psiakiem jak sie czuje ? malutki hop do góry
  23. nie wiem wiola co z chłopakiem wzieli go do schronu moze mogłybyśmy sie spotkać musimy sie umowić zdzwonic
  24. witam kolejną osobę u nas w galerii zdjęcia będą ale dopiero w maju bo nie mam cyfrówki no chyba że się szarpnę i kupię ale nie wiem dopiero wczoraj kupiłam sobie skuter i akcesoria do niego i tak jakoś mi troszkę kaski z portfela ubyło słuchajcie ja moją dzewuchę uduszę wczoraj znowu zwiała nie słuchała wołałam krzyczałam zachęcałam do powrotu i nic zwiała na szczęście już jest po cieczce i jak zwiała o 17.30 zaraz po pracy byłam z nimi w lesie to znalazłam ją dopiero o 21 kozszmar ręce mi już od niej opadają a taka grzeczna była i ułożona niestety coś się z nią dzieje teraz seth robi sie bardziej usłuchany niż shilla a to ona zawsze była przykładem wzorowego psa a i jakoś dziwnie się zachowuje może to po tych zastrzykach nie wiem już sama jakoś na brzuchu skóra jej zaczęła zwisać nie wiem może ja przewrażliwiona jestem ale martwie się o nią niby nic a jednak coś jest nie tak....na kontrolę idziemy 30 kwietnia czy aby na pewno nie jest w ciąży powinno być ok a ja w sobotę miałam znów niechybną przyjemność ratowania kolejnego psa - mix kaukaza chłopiec przywiązany na rodzie koło tesco metr od ulicy na łańcuchu od razu zatrzymałam samochód i oczywiście nikt nie podszedł żeby biedaka odwiązać tylko wszyscy się gapili i jeju jeju jaki bidok podeszłam odwiązałam (zdąrzyłam się przy tym pokłócić z markiem bo jak ja mogę podchodzić do obcego psa wielkości setha) nie ważne odwiązałam go chłopiec miły tylko przerażony i chciał uciekać zadzwoniłam do SM i do schronu przyjechali zabrali psiaka do schronu i co - ???? zepsuty dzień łzy w oczach na ludzką znieczulicę!!!!!brak słów....
  25. co sie działo martens...????? a u mnie z tzem szkoda słów psy są mi bliższe i cieplejsze od niego no cóż takie życie
×
×
  • Create New...