-
Posts
2504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darunia-puma
-
dzieki za mile slowa to dla mnie strasznie wazne zeby schudla karmimy ją puriną dog chow light z resztą seth też ją je dajemy 350 dkg dziennie do tego jakieś drobne nagrody na spacerach i to tyle shilla waży jakieś 34kg i ma 62cm w kłebie więc moglaby jeszcze zrzucic ale to moja wina ze ona tak wyglada bo dostala dwa razy zastrzyk przeciwko cieczce nikt (wet)mi nie raczył powiedziec ze pies mi po tym spuchnie bo ona w bardzo krotkim czasie po prostu mi spuchła nigdy wiecej nie zrobie jej takiej krzywdy i juz w styczniu czekamy na cieczke to moze tez jak skonczy sie dzialanie tych srodkow to spadnie troche na wadze chcialabym zeby była taka jak w kwietniu dosc szczupła
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
dokładnie zgadzam sie z tym zawsze powinnismy na widok innego obcego psa łapać nasze bez względu na wszystko i dla naszego i dla tej drugiej strony spokoju...jakby było miło wracać po kazdym spacerze z uśmiechem na twarzy a nie wyprowadzonym z równowagi przez jakiegoś gutka bo nie zapiął psa i sie na siebie rzuciły...mi ciśnienie podchodzi na widok każdego psa bez smyczy i nie ważne czy jest to psiak mały czy duży nie znam go i nie mam ochoty sprawdzac swoich psów w sytuacjach jak do nas podbiega jakis pies... ja mam swojego malamuta od wrzesnia i zawsze jak ktokolwiek do nas podchodzi i chce mi głaskać psy zawsze mowie ze niestety mi przykro ale nie sa to psy do glaskania bo moga ugryzc (nie bede ryzykowala jakaś tragedia tym bardziej ze setha mam za krotko) moze mu cos do lba strzelić i wtedy taka osoba może mnie zwyzywać (a mialaby racje) ze nie powiedzialam ze pies moze zaatakowac ja tez nie wpycham łąp do wózka każdej babki z dzieckiem!!! Ostatnio moja shilla co jest tak bardzo opanowanym psem (przeciwienstwo setha) skoczyła późnym wieczorem na babkę (była od nas spory kawałek i nic sie nie stało)zastanawiałam sie co ją moglo sprowokować i może to ze babka szła i sobie podśpiewywala nie wiem ale to taki przykład psa opanowanego a 100% pewnym na psa pamietajmy to tylko zwierze i wystarczy mały impuls do dzialania -
w takim razie wstawie też swoją shillę i powiedźcie mi czy ona jest za gruba bo ja ją trzymam od sierpnia na light-ie i jakoś nie widzę różnicy żeby chudła a ja mam już obsesję nad jej wagą i wydaje mi się że jest tłusta oceńcie proszę sami to zdjecie jest z sierpnia jak zaczełam ją odchudzać [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/1662/niestetydzisinieopalamyzf3.jpg[/IMG] to zdjęcie jest z września/października [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/1334/spa0940tg4.jpg[/IMG] a to najbardziej aktualne zdjecie [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4320/spa1078sb8.jpg[/IMG]
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
madzaisto-4 zgadzam sie z toba w 100% masz racje ja mam dwa duze psy i one nie chodza w miejscu publicznym bez smyczy puszczam je tylko w lesie albo na polach ale tylko po uprzedzeniu sie ze nie a innego psa albo czlowieka zawsze jak widze kogos na horyzoncie psy leca na smycz i koniec tutaj nie ma dyskusji ze shilla podbiegnie do psa albo do kogos innego (setha nigdy nie puszczam bo jest agresor) nie chce ryzykowac... zawsze byłoby miło nie chodzi tu tylko o małe psy ale ogólnie żeby w momencie mijania sie ludzi z psami były one zapięte albo złapane za obroże mi również spada wtedy ciśnienie i jestem milej nastawiona do danej osoby jeśli ta zachowa sie właśnie w ten sposób... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
wiesz to chyba jest z góry ich założenie że taki pies to agresor ja mam to razy dwa codziennie tyle że moje nie chodzą bez smyczy ale też sie ludzie krzywo patrza ze sa bez kagańców nie warto sie przejmować uwierz mi panika jest czasami wpisana w charakter danego osobnika i nic na to nasze zapewnienia... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
rinuś tylko pamietaj ze ona miała prawo sie bać duzego psa bez smyczy i bez kagańca tym bardziej że go nie znała a w każdej chwili mógł doskoczyć do jej małego psa to tylko ułamek sekundy i nie dziwie sie tej pani tym bardziej ze jej sie rzucał i mógł twojego sprowokować ja również bym tak zareagowała jak ona nie dziw sie jej tylko ty wiesz ze twoj pies jest opanowany i sie nie zblizy ale inni tego nie wiedza... -
widze ze nic sie nie zmienilo i psiak nadal jest bezdomny...
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
darunia-puma replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
od nas w Wałbrzycha również wielkie pokłony w twoją stronę Viris -
hubert bardzo sumiennie sledzilam twoje proby zaadoptowania husky tutaj z dogo (zakonczone fiaskiem) i mam nadzieje ze jak bedziesz mial jakiekolwiek problemy z psiakiem to sie do nas zgłosisz i bedziemy mogli ci pomoc no i oczywiscie czekamy na zdjecia
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
darunia-puma replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
dokładnie nie można tego tak zostawic bo kazdy moze tak powiedziec a my bedziemy bezradni i stracimy pieniazki a ta osoba zrobi nas w balona...nie chodzi tu tak bardzo o pieniadze bo one poszły bezposrednio na fundacje ale o szczerosc i zaufanie wobez bazarkowiczow coraz wiecej osob na pewno zastanawia sie nad kupowaniem tutaj a moglo byc tak pieknie i moglismy nadal pomagac zwierzeta i nie myslec o takich osobach jak angel,czy amiczka jest mi za te osoby po prostu wstyd!!! -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
darunia-puma replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
jest spora grupa osob dla ktorych ta sprawa nadal jest swieza i czeka na rozwiazanie Viris jestem z toba -
Faktycznie nie pomyslałam o tym sposobie a może ja bym troszkę odpoczeła wczoraj seth z shillą tak mnie załatwili że zostałam powalona na ziemie razem ze swoim Tz on waży 80kg ja jakies 48kg i bez wiekszego problemu nas przewrócili mam strzaskaną rękę i biodro a mogło sie skończyć gorzej.... ja ich kiedyś udusze
-
jedno miejsce to Niechorze " U Tomasza" jak tak wpiszesz to znajdziesz stronę www. Dziwnówek - " U Anny" , Polanica Zdrój - Pensjonat pod świerkami, Wolsztyn - "U Karola" jak coś mi sie jeszcze przypomni to dopisze wiem że byliśmy jeszcze w tym roku w Międzyzdrojach ale nie pamiętam jak się ten pensjonat nazywał poszperam i znajde
-
Tutaj jest Seth w dniu kiedy go pierwszy raz zobaczyłam i pomyliłam z moją Shillą... [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/849/spa0912zp4.jpg[/IMG] A tu jestesmy już razem szcześliwi...bezpieczni [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7164/spa0942nb2.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/2286/spa0947ke7.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/5338/spa0948xi9.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2719/spa0954dg2.jpg[/IMG] [URL="http://img61.imageshack.us/img61/6048/spa1010kg1.jpg"]http://img61.imageshack.us/img61/6048/spa1010kg1.jpg[/URL] [URL]http://img150.imageshack.us/img150/5346/spa0997ls0.jpg[/URL] [URL]http://img61.imageshack.us/img61/6606/spa0964jg4.jpg[/URL] [URL]http://img61.imageshack.us/img61/4977/spa0920qf5.jpg[/URL] [URL]http://img61.imageshack.us/img61/755/zdjcia0018zt7.jpg[/URL] [URL]http://img507.imageshack.us/img507/1517/zdjcia0004ax4.jpg[/URL] [URL]http://img61.imageshack.us/img61/8198/wilki078lp4.jpg[/URL] [COLOR=Red][B]Max. 5 zdjęć w poście![/B][/COLOR] [COLOR="Red"][B]M&M[/B][/COLOR]
-
A tutaj już nasze wspólne wakacje nad morzem.... [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4410/niestetydzisinieopalamymg4.jpg[/IMG][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/4818/piknechwilspdzonenarczneh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4893/czekamyaotworzcopacabanph1.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/8127/chwilazadumynadyciemoborf9.jpg[/IMG]
-
Witamy wszystkich bardzo serdecznie chcielismy sie przedstawic jestem "mamą" dwójki wspaniałych psiaczków Shilli i Setha,oba psiaki po przejściach z trudnymi charakterami i masą bagażu złych doświadczeń za sobą,ale zacznę od samego początku::roll: Był mroźny styczniowy poranek 2007 pracowałam wtedy w osiedlowym sklepiku do któego przychodziła Shilla głodna,mokra,wystraszona...na początku karmiłam ją tylko przytulałam czule mówiłam żeby sie nie bała...aż pewnego dnia przybiegła do mnie do sklepu wystraszona zakrwawiona,nie chciała ode mnie już odejść :-( obmyłam jej ranę na głowie i co sie po kilku godzinach dowiedzialam została uderzona młotkiem przez właścicieli bo nie chciała sie położyć za rogówkę w kuchni a oni mieli libacje wiec pies przeszkadzał...:shake: Kończąc pracę ona nadal była ze mną w sklepie spała trzęsąc się pod moimi nogami zamknęłam sklep i bez słowa skierowałam się w stronę domu....ona patrząc tylko na mnie szła jak owieczka....i tak już została Mam do siebie żal że jej stamtąd wcześniej nie wyrwałam Shilla była tam bita,kopana,przypalana papierosami...cierpiała strasznie A u mnie w domu 3 koty,pinczerek miniaturka,matka awanturnica i brak wsparcia z jakiejkolwiek strony....pomimo tych przeciwności przelało sie we mnie i nie mogłam pozwolić aby nadal czekała na cud.... A to historia Setha kolejnej mojej przybłędy... Jest lipiec zostałam poproszona aby na 4 dni stanąć w zastępstwie za jedną dziewczynę właśnie w tym osiedlowym sklepie w którym poznałam moją ukochaną Shillę.... Kończyłam już zmianę jak nagle wpadł do sklepu pies,jak go zobaczyłam od razu się na niego rzuciłam bo myślałam że mi Shillunia z domu zwiała i tak go ściskam i trzymam za karczycho on daje mi buzi aż tu nagle moim oczom ukazuje sie SIUSIAK jak ja wtedy wyrwałam ściskałam i całowałam obcego psa.... O całej sprawie zapomniałam bo pomyślałam że komuś uciekł i pojechałam z narzeczonym i Shillunią nad morze.... Po powrocie jadąc w mieście znowu go spotkałam był chudszy,brudny,zaniedbany....,ale wtedy jeszcze nie myślałam o drugim tak dużym psie w domu...no bo niby jak ja shilla i małe m2...?:shake: Ale nie mogłam już o nim zapomnieć i 14 września pojechałam do schroniska pod wpływem intuicji i wiary ze może on tam będzie... Co niesamowite że był stał smutny przy kracie i piszczał jak się nawzajem zobaczyliśmy to był już koniec oboje się tutiliśmy,głaskałam go,płacząc ze szcześcia że już jest z nami bezpieczny i taki wytęskniony.... I to już koniec naszej opowieści kończącej sie happy endem....a teraz spójrzcie proszę na moje ukochane dzieci.... Tutaj Shilla w tą feralną niedziele w której dostała młotkiem....a już o 20.00 była u mnie bezpieczna... [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/1919/spa0464customvl2.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/4128/spa0466xn8.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3776/spa0467pl3.jpg[/IMG] A teraz troszkę zdjęć po kilku dniach... Shilla odsypiała zaległości jak musiała spać na dworzu na ziemi... [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8676/spa0521co0.jpg[/IMG][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/8498/spa0520ft5.jpg[/IMG]
-
no to tak jak my na spacerach shilla biega po lesie samopas a seth tylko tak ana nia patrzy z zalem i tesknota ze on nie moze z nia biegac mi tez jest z tego powodu zle bo czasami co wedlug mnie jest normalne nie mam po prostu sily biegac razem z psami a robimy to 3 razy dziennie po 40 minut i czy jest to tak jak na przykład jutro i przez caly tydzien najblizszy bo mam na rano do pracy wiec wychodzimy o 6.30 i biegamy po lesie potem o 16 i 21 to samo znowu las albo łaki i zawsze minimum 40 minut czasem nawet robie to wbrew sobie...bo nie mam sil