Jump to content
Dogomania

Bakteria

Members
  • Posts

    1331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bakteria

  1. średniej, sięga mniej więcej do łydki, coś jak Malina- waży m/w 10 kg
  2. Zapraszam :-( Podnieście czasem... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/p-e-s-ktory-widzi-sercem-10-letni-niewidomy-brutusek-czeka-na-c-e-b-e-134723/#post12059269[/URL]
  3. Pies po przejściach… Samotny, stary, prawie niewidzący trafił kiedyś do schroniska… Przeżył szok, gasł, nie miał po co żyć… Ale serce nie sługa, dalej na przekór biło… Trwało to długo i nikt już nie liczył na cud, ale w końcu zabłysła dla niego iskierka nadziei. Szczęście miało się do niego uśmiechnąć. Poszedł do ludzi, myślał, że do lepszego życia… Po zaledwie kilku dniach znalazł się jednak w dalekim lesie(!). Oficjalna wersja – uciekł. Prawie ślepy, przez najruchliwsze ulice w mieście, do lasu – bo tam lepiej????!!!! Przerażony, samotny, głodny, przeraźliwie zakleszczony… Po 3 tygodniach tułaczki ktoś go znalazł. Teraz znowu wygląda zza krat. Okrucieństwo ludzkie nie zna granic…. Kto ma serce????? Kto pozwoli mu uwierzyć, że musiało tak być, by w końcu u schyłku życia czuć ciepły dotyk kochającego człowieka, dla którego będzie po prostu PSEM - nie zabawką, nie zużytym, niepotrzebnym przedmiotem, ale żywą, czującą, potrzebującą troski istotą…? Brutus ma ok.10 lat, z głową sięga do kolan. Tel. kontaktowy: p. Agnieszka 507764557 P I E S, KTÓRY WIDZI SERCEM Nie jest młody Nie jest rasowy Nie jest już nikomu potrzebny... Porzucony jak śmieć, w tłumie ponad 200 psów w schronisku, czeka go już tylko śmierć. Nie ma puszystej sierści, nie skacze na kraty boksu liżąc po rękach, a do tego nie widzi... Kto da mu szansę, kto zwróci na niego uwagę ? A w jego serduszku wciąż tli się iskierka nadziei... On nie rozumie, że jest brzydki, że jest stary. On chce tylko kochać i być kochany. Ciągle czeka na TYCH ludzi, czeka na CIEBIE ! Nie pozwól, by jego ostatnim wspomnieniem był zimny boks.. Pokaż, że istnieje inny człowiek, który więcej nie skrzywdzi ! Pokaż, że masz serce po właściwej stronie ! DAJ MU DOM, PRZYWRÓĆ WIARĘ W LUDZI- Adoptuj ! On nie potrzebuje wiele... tylko trochę miejsca w TWOIM sercu przebywa w schronisku w Białymstoku Prosimy o pomoc w ogłoszeniach:
  4. Sorry, że się tak wtrącę, ale czy ci ludzie są świadomi, że będą musieli zapewnić jej jakiś wysiłek fizyczny? I to nie bieganie po super ekstra dużym podwórku :razz: Ten typ tak ma, one muszą biegać, muszą się zmęczyć, żeby jakoś funkcjonować, inaczej same sobie znajdą zajęcie, niekoniecznie takie, jakie się nam będzie podobało... Dużo ludzi od razu się napala, bo ma takie śliczne niebieskie oczka a potem szok, że kurczaki pozagryzał, albo że niewdzięczny robi podkopy i ucieka. Dla husky to musi być super fajny i super aktywny :razz: W sumie zawsze jakiś dom lepszy niż schronowy boks, bo tam to sobie w ogóle nie pobiega. Ja tam nie oczekuję, że ktoś maratony będzie z nią biegał, ale jak nie są świadomi, że trochę wysiłku będą jej w musieli zapewnić to dupa blada. [SIZE=5][COLOR=red]Zapraszam :-( Podnieście czasem...[/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/p-e-s-ktory-widzi-sercem-10-letni-niewidomy-brutusek-czeka-na-c-e-b-e-134723/#post12059269"][COLOR=black]http://www.dogomania.pl/forum/f28/p-e-s-ktory-widzi-sercem-10-letni-niewidomy-brutusek-czeka-na-c-e-b-e-134723/#post12059269[/COLOR][/URL]
  5. [quote name='jaanna019'] Powiedziałam mu, że mam w domu też psa i mu utnę to co nosi to przestanie może jak każdy chłop szczekać po próżnicy:diabloti:[/quote] to się pewnie zdziwił, obrońca jajników jeden :diabloti: :diabloti: :evil_lol:
  6. zaznaczam i podnoszę... DT potrzebny na już :-(
  7. :p dom znaleziony przez ciebie czy tak wzięli? bo nie wiem czy się mam przygotowywać na jakieś newsy od niej :diabloti: a co u Kropki? miałaś dzwonić :mad:
  8. Co słychać u rodzinki? Oprócz chętnych na tego jednego malucha są jacyś inni? A co z sunią?
  9. I jest też takie cuś, trochę dog trochę amstaff trochę koń wg pędzelopki, młodziutka, przerażona sunia, chyba ją koleżanka z boksu terroryzuje, bo boi się wyjść z budy [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/sup3/26358.jpg[/IMG]
  10. Się nacieeeeeeeeszyłam tymczasem :evil_lol: jak to trafnie określiła Aga Wszystko już chyba napisane- rodzinka bardzo sympatyczna, mieli już boksia przez 11 lat, więc wiedzą "o co chodzi". Po tym telefonie do Agi mam prawie pewność, że już tam zostanie. Będzie miał panią od kochania, pana od trzymania porządku i córkę od zabawy :p To jednak prawda- raz bokser, zawsze bokser :razz: A co do samego boksera... Chudy masakrycznie, bardziej niż myślałam. Coś a'la dobek Dante. Ale temperamencik w dobrym stanie- wyskakał się, wycałował wszystkich ;) No i strasznie uroczy, strzela minki tym swoim pysiem jak człowiek :loveu: Wzbudza sympatię. Czekam na fotki, jak już dojdzie do stanu użyteczności publicznej ;) A następnego tymczasa niestety niet. Bo nie. Mój tato bardzo lubi boksery, mama pożałowała bo taki zmizerniały biedaczek, z tym więc szybko poszło. Co do Draka na te kilka dni- moja mama niestety boi się bullowatych. Mówi, że wie, że to nagonka tylko w mediach itd, ale nigdy w życiu sie nie zgodzi na psa w tym typie w domu. Ma takiego stracha i koniec :-( Nie przejdzie.
  11. A ja czytałam, że film taki sobie :p Niby taka tandetna hollywodzka produkcja, która próbuje udawać, że nią nie jest... :evil_lol: ma ktoś może książkę pożyczyć? Bo bym sobie chętnie poczytała przed ew. obejrzeniem :cool1:
  12. [quote name='dreag']Albo w niedzielę..., ale znając realia, to chyba odpada;).[/quote] No raczej na pewno odpada ;) A może dałoby się to załatwić tak, żeby ktoś po prostu zadzwonił do schronu i poinformował, że zabieramy? Wtedy nikt nie musiałby jeździć. Mi szczerze mówiąc najbardziej pasuje w sobotę bo będę miała cały weekend, żeby się z nim poznać.
  13. [quote name='monia3a']Adoptujesz go sama ?? :-o[/quote] Sama w jakim sensie? Tak, planuję go zabrać na tymczas, bo podobno wygląda gorzej niż źle. Oczywiście decyzji nie podejmowałam sama :cool1: nie wiem skąd jej taka nagła zmiana, ale cóż, jak mam szansę mu pomóc, to nie zamierzam rezygnować. Już wcześniej pytałam i pisałyście, że można go zabrać i leczyć (chociaż on raczej chory nie jest, tylko wychudzony) przez TOZ, a wydaje mi się, że dla mnie go na TOZ nie wydadzą. Dlatego pytam czy ktoś ma czas w sobotę.
  14. [quote name='Feigned']ja sie nie moge doczekac kiedy pojde na wolontariat.. :eviltong:[/quote] jeszcze pożałujesz tego, co tu napisałaś :diabloti: A mam dobrą wiadomość- dla boksia problem się... schował :roll: :multi: Aga, masz czas w sobotę koło 10-11 ? Monia, a tak w ogóle to ktokolwiek w jego sprawie dzwonił?
  15. [quote name='plinka']Są jeszcze jakieś husky w schronie? Takie ogłoszenia są na bialystokonline, może warto się odezwać? "Witam, przygarnę suczkę rasy husky, mam dość duże ogrodzone podwórko, miałam psa husky i wiem jak nimi się zajmować, bardzo mi zależy. Czekam na propozycje na: e-mail: [EMAIL="elizuniaa0292@wp.pl"]elizuniaa0292@wp.pl[/EMAIL] GG: 7458025 lub tel. "[/quote] Pisałam do babki. Pytałam co wie o husky i czy zdaje sobie sprawę, że oprócz ogrodu potrzeba czegoś więcej... jeszcze nie odpisała :cool1:
  16. :multi::multi: :diabloti: hura... !!!
  17. No to jeśli boksio może być wyciągnięty przez TOZ i TOZ zasponsoruje weta to ja go w sobotę zabieram... Co ten pan tak rasowce poprzebierał :diabloti: ? [B]Zuza[/B] wywaliłam Lisę, a Suzi wywalę jak już pojedzie i jak coś więcej napiszesz :]
  18. [quote name='bbgm']Dziewczyny a labek, który wrócił z adopcji? "Pani "go już chyba nie zabierze... i ten haszczak chudziutki chyba jeszcze na kwarantannie...Wiecie coś o nich?[/quote] Labek ma wątek na labradroy info, ale jakoś specjalnie do pomocy się nie garną. Z nim to nie taka prosta sprawa bo ktoś kompletnie zaniedbał jego wychowanie i spartolił psa. Pewnie dlatego chętnych nie ma, normalny labek szybko by poszedł :roll: [B]Monia,[/B] zobaczymy co wet powie w poniedziałek... Te okłady mnie trochę przerażają :cool1:
  19. Są zdjęcia boksia. [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1370/beztytuuqne.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2600/bokser.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/4779/bokser2.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2624/bokser3.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6868/bokser4.jpg[/IMG] Kwarantanna kończy mu się w niedzielę za tydzień. Oprócz wychudzenia ma jakiś problem z prąciem- nie chowa mu się do końca :roll: W poniedziałek ma go oglądać wet, ale znając życie stwierdzi, że.. mu się prącie nie chowa :roll: Mogłabym go wstępnie wziąć na tymczas, trochę kasy, np. na lepszą karmę, jakoś byśmy wyciułały. Gorzej np. z kastracją i leczeniem tego.. problemu, który ma. Czy jest szansa, że finansowałby to TOZ i mógłby go wyciągnąć, bo 40 zł. też piechotą nie chodzi :roll:
  20. [quote name='pędzelopka']Spodobała im się bardzo. Zgadzają się na umowę ,sterylkę, wizyty - także jeśli wizyta się uda to Melka już tam zostanie.[/quote] :multi: Trzymam kciuki.
  21. [quote name='Pipi']Nora w ciąży nie jest,bo zabrałam ją z Poświętne 3 stycznia to do tej pory już powinna urodzić.Ona ma takie cyce powyciągane i jest grubaską poprostu.[/quote] czyli możemy wykluczyć, że trafiła w ciąży... ale może jest szansa, żeby zaszła u ciebie? jeśli się nie mylę, ona mieszka w jednym boksie z psem, czy on nie jest już na tyle dorosły, że mógłby zostać ojcem? ja tam bym dla pewności jak najszybciej umówiła ją na sterylizację.. dla mnie po prostu ten brzuch wygląda jakoś tak inaczej niż u otyłego psa
  22. Czy ona nie jest w ciąży? Jakoś podejrzanie zaokrąglony ten jej brzuszek... [IMG]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Poswietne/Obraz210.jpg[/IMG] [IMG]http://i530.photobucket.com/albums/dd346/agacia_s/Poswietne/Obraz193.jpg[/IMG]
  23. [quote name='zuza911']Niestety są nie najlepsze wieści:shake: Nasz schronowy bokserek wygląda już jak 7 nieszczęść. Schudł strasznie biedaczek, schronisko bardzo źle na niego działa:-( Pomoc potrzebna na już:shake:[/quote] Pisałyśmy, a w sumie Lotos pisała, do dwóch fundacji bokserkowych. Niestety, wszystko wszędzie zapchane, nie ma wolnych DT, nie ma kasy :-( Jedyna pomoc jaką nam zaoferowali to wstawienie go na forum bokserów, a tam psów do adopcji dużo i jeszcze trochę. Zaraz go wrzucę na zbiorczy bokserów... Niedługo będzie wyglądał jak Hestia albo Dante :-( masz jakieś aktualne fotki?
  24. O ja........ Jaka akcja :crazyeye: Czy ten pan miał siwe wąsy czy czarne ? Jak siwe to kierownik jak czarne to niezwykle życzliwy, uprzejmy i pomocny pracownik, który ... a nawet pisać się nie chce. Obaj jeżdżą granatowymi samochodami :razz: Pamiętacie [B]dożycę Hestię[/B] ? Mam nadzieję, że jej pani nie ma nic przeciwko wklejeniu fotek na ten wątek ;) [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3447/1158049ae732394ed3.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/92/1158049ae72ed1e40a.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/8190/1158049c2338b5a660.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4710/1158049c23348678cb.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5899/1158049c233687474c.jpg[/IMG] :multi: :loveu:
  25. A ja wczoraj odwiedziłam Malinkę :cool3: Wnioski - :loveu: Lepiej chyba nie mogła trafić. Ma wspaniałą panią, tak się do niej przywiązała, że aż miło popatrzeć :loveu: Z drugą sunią w miarę się dogadały, a nawet bardzo w miarę. Czasem są tam jakieś spięcia, ale jak to w "rodzinie" :evil_lol: Przy mnie bardzo ładnie się mordowały na środku pokoju z bliżej niezidentyfikowanymi odgłosami ;) Oczywiście dziki taniec radości na początku, ale potem raczej wybierała towarzystwo nowej pani. I bardzo mnie to cieszy, myślałam, że jakoś dłużej będzie rozpaczała ;) ale na szczęście wszystko się dobrze układa. Jeść cholera jedna dalej nie chce :mad: A niby pies po schronisku wtryni wszystko... Do suchej karmy ma stały dostęp, jak zgłodnieje to sobie idzie pochrupać, więc z głodu nie zginie. I sika... w domu :-( Ale doszliśmy do wniosku, że to raczej ze stresu albo jakiś nerwów i raczej jej przejdzie. Bo potrafi z 8 godzin wytrzymać jak zostają same w domu i całą noc, ale np. jak więcej osób przyjdzie czy pojawi się odkurzacz- zostawia kałuże.
×
×
  • Create New...