-
Posts
3797 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martaipieski
-
KAJA jest bardzo wesoła i widac strasznie sie cieszyła ze spaceru jazdy samochodem, wstapiliśmy tez do mnie dopasowac obroze (dorobic dziurkę )to wszytko wachała i zwiedzała, przy zabieraniu została wypuszczona z kojca luzem przybiegła na wołanie(bo po mojej ostatniej wizycie Panstwo sopro popawili, i kaja zamieszkała w kojcu) ładnie chodzi na smyczy, nie boi sie jest ciekawska,
-
[IMG]http://img806.imageshack.us/img806/3889/dsc08574.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1927/dsc08579h.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/945/dsc08576y.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4491/dsc08585u.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img848.imageshack.us/img848/8639/dsc08518d.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9086/dsc08503h.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/7965/dsc08493w.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/4839/dsc08566l.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/8900/dsc08570.jpg[/IMG]
-
o takkkkkkkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!
-
tak Weroniu to ta, ktora chcieli powiesić:(
-
nie zadzwonił jeszcze( ale wiadomo jak to jest przed swietami!! dodam jeszcze ze trzeba uzbierac jakąś sumke na gaje, nie mozemy Magdy zostawic z tym wszytkim samej:( gaja ma teraz cieczke trzeba ja po cieczce wysterylizowac na ten cel musimy uzbierac 150-200zł i jeszcze sie okazało ze gaja ma gronkowca trzeba ja leczyc, no i wyzywienie:( [B][COLOR=red]pomoc finansowa potzrebna!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B]
-
sunia jest obecnie pod opieką Pani Elżbiety z fundacji mrunio, jej dalsze losy z pewnoscią beda opisane:) xxxx52 podaje maila [EMAIL="adoptujzwierzaka@wp.pl"]adoptujzwierzaka@wp.pl[/EMAIL] bedzie prosciej a skrzynke juz oczyszczam:) dzis jak tam jechaliśmy Pani Ela pytała jak ja tam trafiłam bo to koniec swiata normalnie, odbija sie spory kawałek od głownej drogi a kaja mieszkała na koncu wioski, dalej juz tylko pola, zobaczylismy 3 psy na posesji mimo ze z daleka nie było widac nic niepokojacego postanowilizmy wejsc spr. bo czasu mielismy tamtego dnai duzo:) i tym sposoben natrafilismy na kaje:)
-
udało sie:) warto połaczyć sliły 2 organizacji prozwierzęcych, przyjachała Pani Elzbieta z fundacji mrunio z obstawa:) i pojechaliśmy własciciele byli mili, po dłuzszej rozmowie i wczesniejszych przemysleniach od czasu mojej ostatniej wizyty,zgodzili sie oddać Kaje Pani było ciezko sie z nia rozstac nie obeszło sie bez łez:( warunki kaji i tak zmienili zamieszkała w kojcu z morusem, beczka zniknęła łancuch tez, kaja szczesliwsza, a gdy ja zabraliśmy ciekawsko zwiedzała nowe tereny, w aucie wygladała przez okno, a w nowej czerwonej obroży od Pani Elżbiety prezentowała sie pięknie:) własciciele powiedzieli ze chcialiby tez oddac jednego z 2 psów ktore im zostały, niewielkiego psiaka o imieniu Chudy chodz chudy to on nie jest:) w wolnym czasie napisze cos wiecej i postaram sie jak najszybciej dodac fotki
-
dzwonił do mnie miły młody Pan z okolicy czarnkowa jutro ma jeszcze raz zadzwonic odebrałam go pozytywnie wic trzymajcie kciuki, jesli wypali to doemek bedzie przeswietlony, Pan na sterylke sie zgadza, no i bedzie pod nosem:)zawsze mozna spr jak sie miewa
-
do mnie kiedys zadzwoniła facet w sprawie owczarka i pyta cytuje ,,czy ten pies ma wyrzymane jajca bo ja mam suke i chciałem do rozmnazania" albo tez było kilka telefonów, gdzie ludzie mi mowili ze sterylizacja to okaleczanie psa/suki:angryy:
-
wczesniej nie miałam okazji podziekowac za cudne bannerki!!!!
-
[url]http://sforahusky.pl/forum/topic.html?id=371[/url] bo jesli to o ten sam domek chodzi to jest tam juz suczka a gaja nie nadaje sie do innych suczek:(
-
załozyłam watek suni bo myslałam ze ,,własciciele" zechca ja oddac, ale mimo moich tłumaczen itd. upieraja sie przy swoim ze jej nie oddadza!!! dałam im mase zalecen niestety jeszcze nie miałam czasu jechac spr, bo w domu mam niemałe zoo a wiadomo jak to przed świetami tez jest:( wczoraj byłam na interwencji w choszcznie, przedwczoraj wiozłam szczeniaka do nowego domku do gorzowa , do tego jeszcze kilka interwencji w okolicy a ze na benzyne wykładam z własnej kieszeni to przyznam jest mi ciezko a do kai mam tez ok 20km w jedna strone:( szukam tez domków dla bezdomnych psiaków i własciwie w mojej miejscowosci mam do pomocy tylko kuzyna ktory jezdzi ze mna na interwencje ale to jedyna pomoc z jego strony, wiec ciezko mi to wszytko ogarnąć!!! A zyciu i zdrowiu kai nic nie zagraza, wiec nie wiem na jakiej podstawie mozna ja odebrac, nigdy nie miałam takiej sytuacji bym musiała zabierac komus psa nie majac podstaw, co innego jak pies wychudzony chory ranny lub w gorszych warunkach, wtedy nie ma problemu, a czesto tez ludzie sami zgadzaja sie oddac psa. adresu przeciez nie podam na forum wiec wysłałam pw
-
ostatnio w adopcjach straszny przestój nikt sie nie interesuje nawet tak młodymi pieknymi rasowymi psami:(
-
no chyba juz dalej to mieszkac nie mozecie;) kurcze zawsze tak ejst ze jak ktos chce pomoc itd. itp to jest to drugi koniec Polski i transport+ kasa stoja na przeszkodzie
-
ja dzis wiozłam szczeniaka do nowego domku,dopiero niedawno wrociłam, jeszcze sobie zrobiłam dług u weta za szczylka:( kurcze czyli gaja by zostawała sama??? ona by chyba zdemolowała dom, jak juz mowiłam najpierw trzeba by ja jakos o ile sie da nauczyc zostawania w domu:( z pieskiem pewnie jakos by sie dogadała o ile on nie jest zadziora bo gaja sobie nie da w kasze dmuchac hihihi ostra laska z niej;) bardzo dziekuje za ogłoszenia własnie przychodza mi jakies linki aktywacyjne na maila:) ale jeszcze nikt nei dzwonił a gaja chyba ma cieczke:/
-
2 mikro szczeniaki do adopcji Trzcianka
martaipieski replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
jednego dzis zawiozlam do nowego domku a na drugiego tez jakis domek czeka niestety nie wiem jaki:( -
a czy ta znajoma która che dać DT dla Gai, pracuje??? ma inne zwierzeta??? Gaja powinna trafic do domu bez zwierzat, tym bardziej ze to blok, co innego domek z ogrodem wtedy towarzysz zabaw by sie przydał, ale jak juz pisałysmy z suczkami gaja sie nie dogada, psy tez ustawia wiec przyjaciel musiałbny byc uległy, a wiadomo skoro Texasa, psa Magdy ustawia na podwórku gdzie ma mase przestrzeni to siedząc w mieszkaniu mogłoby być gorzej bo terytorium małe:/ moze sie myle ale pewnie istnieje takie ryzyko:( nie sadze tez by gaja mogła zostac w domu sama, ona zdemuluje mieszkanie, wiec albo musiałby ktos cały czas z nia byc albo trzeba bedzie z nia długo i ciężko pracować by nauczyć ja pozostawania w mieszkaniu ale nie wiem czy to wogóle mozliwe?? moze w tej kwesti wypowie sie ktos bardziej znajacy te rasę
-
kurcze ja bede myslała nad transportem, dziekuje wam za pomoc, ja na ogłoszeniach sie nie znam postaram sie jedynie allegro zrobic, a tel 794079530 [email]adoptujzwierzaka@wp.pl[/email] ja fajnych tekstów do ogłoszen pisac niestety nie potrafie:( ale opis suni jest w pierwszym poscie
-
[COLOR=blue]prosimy tez o pomoc w ogłaszaniu[/COLOR]