Jump to content
Dogomania

martaipieski

Members
  • Posts

    3797
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martaipieski

  1. podnosimy!!!!! Sziwa juz coraz częściej chce z kojca wychodzić, i wtedy biega wącha, i nie wraca już do kojca po minucie:)
  2. jak tylko odrośnie jej ta brakująca sierść na szyi łopatkach i boku oraz wygolona na brzuszku, cycuszki i brzuszek się zmniejsza porządna kąpiel i czesanka i Sziwa będzie prawdziwą misss :) martwi mnie tylko ten jej guzek na sutku:(
  3. dziękujemy i trzymamy kciuki!!!
  4. wspaniała sunia z niej, byle komu ich nie oddam:)
  5. TAK !!!!! sprawą zajmuje się PdZ. a ten facet ponoć ma już nowego psa, tak samo gdy odebraliśmy mu moja diane po miesiącu miał nowego którego też odebralismy:(
  6. [URL]http://imageshack.us/g/43/dsc06426g.jpg/[/URL] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/2606/dsc06499e.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6343/dsc06430b.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/1015/dsc06444m.jpg[/IMG] Brzuszek Sziwa ma juz jakby mniejszy:) i jak chce siusiu lub kupke czeka pod bramką by ja wypuścic:) [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/1566/dsc06458k.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/3847/dsc06431fbw.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/564/dsc06440t.jpg[/IMG]
  7. Raczej nie można powiedzieć że jest pod opieką Pogotowia, suczke utrzymujemy z własnych pieniedzy razem z Elizą mimo że obie jesteśmy w pogotowiu, więc nie wiem jak to ująć, właściciele suczki sie zrzekli więc sprawa nie była zgłaszana na policje itd.
  8. dziękuje tak zrobię:) Ja jestem w Pogotowiu dla Zwierząt ale na swoim terenie działam praktycznie sama w interwencjach pomaga mi moj kuzyn i koleżanka Eliza a w okolicy Trzcianki Czarnkowa na interwencje jeździmy z Magda79. Nasze interwencje wygladaja tak: albo któreś z nas Tomek,Magda Eliza lub ja dowiadujemy sie o jakiejś bidzie, albo zwyczajnie robimy zrzute na paliwo i jedziemy na małe wioski prędkością patrolowa a gdy coś zwróci naszą uwagę interweniujemy. z Sziwa było tak: pewien Pan powiedział z w wiosce uwiązany jest za domem w polu husky chudy i nie ma wody, pojechałam tam z kuzynem psa nie znaleźliśmy, Poźniej Eliza powiedziała że po sąsiedniej wiosce biega suka husky prawdopodobnie należąca do jednej baby z Tuczna która ok roku temu oddała ja facetowi, kłusownikowi rozmnażaczowi i kolekcjonerowi psów!!a on pewnie ja wyrzucił, więc pojechaliśmy szukać tej suczki a przy okazji drugi raz zajechaliśmy spr. tego uwiązanego husky. tym razem też go nie znaleźliśmy ale dzieci z wioski mówiły że taki husky biegał po wsi ale wzieła go jakaś pani z innej wsi a właściwie osady położonej daleko w lesie, pojechaliśmy tam okazało się że suczka czyli Sziwa uwiązana jest w drugim domu przy rozpadajacej sie pseudobudzie, decyzje o jej zabraniu wraz z malcem podjełam w kilka minut, z racji że z naszej ekipy(ja Magda Eliza Tomek ) pracuje jedynie Eliza jest nam ciężko finansowo, tym bardziej że co jakis czas dowiadujemy sie o kolejnych potrzebujacych bidach:(
  9. Spora suma sie nam juz uzbierała w tym ok 50zł na te chore koty z tego samego miejsca:( dzisiaj nie zapłacilam za wizyte,usługa na zeszyt!!! o USG sama poprosiłam, mimo że kiepsko stoimy finansowo to zdrowie suni i malca jest najważniejsze sa pod moja opieka jestem za nich odpowiedzialna, może za bardzo tez panikuje np. w poniedziałek moja Wet. jak wiekszość miała nieczynne więc pojechalismy do innego weta bo Sziwa byla smutna, wymiotowała i mocno krwawiła a ja spanikowałam.. Tak samo dzisiaj wszytko było ok az tu nagle mały tak przeraźliwie piszczał,ja nie znam sie na szczeniakach wiec biegiem do weta jeszcze nigdy tak szybko z Tuczna do Trzcianki nie dojechalam :D Ale Dzisiaj przynajmniej się uspokoiłam że Sziwa może nie jest okazem zdrowia ale jak na psa w tym wieku po przejsciach jest z nia dobrze:)no i maluszek juz w gabinecie sie uspokoił:) Koszty jakie jeszcze poniesiemy to: paliwo, karma, szczepienia, sterylizacja suczki, i pewnei kolejne odpchlenie i odrobaczenie. Myslałam tez nad badaniem krwi Sziwy ale chyba nie bedzie to konieczne:) Dziekuje wam za każda pomoc, każdy grosik sie liczy, może ktos mógłby zrobic im ogloszenia, i jakis fajny tekst do ogloszeń???
  10. Dziś maluch przed godz. 16 przez kilka minut bardzo piszczał, jakby go cos bolalo, masowałam mu brzuszek, podtykałam pod cyca, pyszczek miał otwarty jezyczek mu wystawał. Szybko pojechalismy z nim i z sunią do weta do którego mam 30km w jedna strone. Malec temperature ma ok. wyglada dobrze, Pani doktor stwierdzila że malcowi jest goraco i jest troszkę obolały musiała go Sziwa zbyt mocno chwycić co tez uczyniła również w gabinecie weterynaryjnym, Panią doktor to zaniepokoiło powiedziała że trzeba uwazac by suczka nie brala malca w ten sposób bo moze mu krzywde zrobic. malec wszelkie odruchy ma prawidłowe i wyglada bardzo dobrze. Sziwa temperature ma ok waży 25kg zrobilismy kolejne usg wszytko dobrze ale pęcherz faktycznie pełny (dostala leki) ściany pęcherza ok nie są jednak pogrubione. woreczek żółciowy faktycznie wypełniony, nerki ok wątroba idealna nie jest ale Pani doktor mowi ze sunia ma om 6-7 lat życia łatwego nie miał jadła byle co wiec pewnie dlatego. brzuszek zwisły zdaniem wet. ponieważ musiala wielokrotnie rodzić o ostatni miot musiał być liczny, z pewnością nie maiła tylko 1 dzidziusia Wrócilismy do domu mały juz w gabinecie sie uspokoił teraz possał cyca i spi. dzisiejszy rachunek to 66zł i paliwo 20zł
  11. maluch otwiera oczka:)
  12. [CENTER][COLOR=indigo][B]6 szczeniąt 5 chłopców jedna dziewczynka. umaszczenie czarne podpalane jeden biały, krotkowłose. Docelowo będą wielkości sznaucera miniaturowego , ale zupełnie innej budowy. Ich mam to suczka która kilka lat temu podczas wakacji została porzucona w miejscowości Tuczno, przybłąkała sie wraz z drugim podobnym do niej pieskiem do jednej z firm, gdzie jest dokarmiana przez pracowników i rodzi co cieczkę, szczenięta sa rozdawane byle komu. Może w weekend uda mi sie wejść na teren zakładu zrobię zdjęcia psiakom. [/B][/COLOR][/CENTER] [B]Szczeniaczki maja ok 4-5 tygodni[/B] kontakt do mnie: [EMAIL="adoptujzwierzaka@wp.pl"]adoptujzwierzaka@wp.pl[/EMAIL] tel. 668432511 [URL]http://imageshack.us/g/571/dsc06949r.jpg/[/URL] Szczenieta docelowo będą malutkimi pieskami, ich mama też jest malutka tylko grubiutka [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/9273/dsc06950z.jpg[/IMG] matka szczeniat [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/6587/dsc07010b.jpg[/IMG] piesek [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/7035/dsc07000fk.jpg[/IMG] piesek [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3678/dsc06988a.jpg[/IMG] piesek [IMG]http://img814.imageshack.us/img814/7600/dsc06980j.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4374/dsc06970s.jpg[/IMG]
  13. szczeniaka za 2 miesiace suczke tez tylko ze wtedy wlasciciele musza ja wyserylizowac bo ona do serylki bedzie dopiero za jakies 3-4 miesiace. trzeba jej tez badania zroboc
  14. Mam taka nadzieje, ale to musi być wspaniały dom(Sziwie chciałabym zrobić jakieś badania, jeśli będzie ok trzeba ja później wysterylizować zanim pójdzie do adopcji) nie wiem czy jutro nie pojadę z nimi do weta do którego zawsze jeżdżę z moim zwierzyńcem i innymi bidami. Hala, jest nam ciężko, więc tym bardziej jesteśmy bardzo wdzięczni za jedna wpłatę i wcale nie oczekujemy kolejnej tym bardziej po tak krótkim czasie:) dziekuję !!!
  15. ja tez jestem w Pogotowiu ale psy sa zadbane, maja kojce i dosc dobre budy podstaw do zabrania nie ma, a swiadka ktory by zeznał ze gość chce psy zabić tez nie mamy
  16. tak jak tylko uda mi się w końcu jechać do schroniska, Panią w schronisku naj;lepiej pasuja piatki(na odwiedzimny) a w piatki albo ktorejś z nas nie pasuje jechac albo pogoda nie taka(deszcz) albo coś tam innego nam wypadnie, i przyznaje już dawno nie byłyśmy w schronisku:( ostatni raz w czerwcu ale tylko na chwilkę:(
  17. [COLOR=red][B]dzisiaj sie dowiedział że ,,właściciel" tych psów mowił jednemu facetowi że bedzie te psy zabijał co jakis czas po jednym bo nie ma co z nimi zrobic a nikt ich nie chc[/B]e dowodu na to nie mam więc nic mu sie nie udowodni i nie zrobi:(:(:( [/COLOR]
  18. ja tez sie ciesze tym bardziej że lepszego domku wymarzyć sobie nie mogłam, sunia jest pod opieką mamy i bratowej m mojej znajomej Elizy- Eliza niestety jeszcze nie jest na forum ale należą jej sie wielkie brawa i podziekowania nie tylko za to:)
  19. kontaktowałam sie dzisiaj z 2 wetami. wet. u ktorego byliśmy w pon. przepisał tabletki dla Sziwy ale mam wrazenie ze odkąd je bierze(wczoraj i dzisiaj) mały ma rozwolnienie, więc odstawiam te leki i chyba jutro jak mi sie uda pojade z nimi do innego weta:( czyli jesteśmy w plecy, usg 50zł leki 21:( mam tylko nadzieje ze usg było dobrze zrobione
  20. dzis miałam tel. w sprawie Rosy brzmi obiecujaco ale nie zapeszam, jak juz bede wiedziała coś istotnego dam znac trzymajcie kciuki, Pani jest z bydgoszczy:)
  21. dziekuje, i mysle ze nikt z nas nie zostawiłby tego malca na pewną śmierć w tej norze:( serce sie kraje na taki widok:( mi spokoju nie dają jeszcze to zagłodzone chore na koci katar kocice, i jeszcze jedna sunia ktora tam została, wyglada ładnie ale pewnie za jakis czas bedzie miała małe a bude ma fatalna, chcemy jechac w tym tygodniu naprawić jej tą bude.
  22. żeby tak sie też poszczęsciło kolejnej bidzie która tydzien temu odebralismy, obecnie ze szczeniaczkiem są u mnie na awaryjnym DT(sunia z bannerku)
  23. fotki z wczoraj mały ma ok tygodnia do 1,5 tyg. moja Luna zawsze jak w kojcu jest jakis tymczas to nie podchodzi tam(no chyba ze pozwole im sie zapoznać, wtedy juz wie ze ten/ta nowy/a jest spoko i nie boi sie podchodzić,a tak to omija kojec chyba ze strachu, diana kilka razy sie tam zapusciła powąchać ale Sziwa warczy i pokazuje kły do tego powiedziałam dianie kilka razy,,nie wolno do domu idź" najgorzej mam z Saba bo jak Sziwa ma jedzenie to Saba przeboleć nie może i podchodzi do kojca na pare metrów węsząc(bo Sabka to taki chodzacy smietnik,ciagle by jadła) więc upimina ja co jakis cvzas że nie wolno:) to sie pilnuja troche:)
  24. Decyzja zapadła nie szukamy już domku dla soni bo byśmy musieli ja odebrać tymczasowym a teraz juz stałym opiekunom siłą:D !!!!suczka za jakiś czas zostanie wysterylizowana, jest szcześliwa śpi w domu do kojca to już nawet za jedzenie by nie weszła a dniami biega z druga przygarnięta sunią po ogrodzie i czai sie na kury w zagrodzie:)
×
×
  • Create New...