-
Posts
100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by superpies
-
Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?
superpies replied to Kindziora1's topic in Pies i koń
[quote name='BalzaK']Czyli ogólnie boski nadaja się do biegania z końmi? :razz: Jakie dystanse pokonuja twoje owczarki?[/quote] Obecnie, z braku czasu nie jeżdzę konno więc raczej nie sprawdzę jaki dystans pokonywałam podczas 3 godzinnej jazdy. Kłus, galop w zróżnicowanym terenie i psy wracały nieprzesadnie zmęczone... To zrozumiałe, że każda sroczka swój ogonek chwali, ale... Wydaje mi się, że bosy ma przewagę nad rodezjanem: nie ma wstrętu do wody, ma futro z podszerstkiem więc warunki pogodowe ani owady nie robią na nim wrażenia. Nie trzeba specjalnie się gimnastykowac, żeby wypracowac posłuszeństwo, bo w naturze bosego leży współpraca z człowiekiem. -
Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?
superpies replied to Kindziora1's topic in Pies i koń
Napiszę co wiem z własnego doświadczenia: Beauceron jest psem raczej dużym, o sylwetce wpisanej w krótki prostokąt, ma suchę muskulaturę. Porusza się obszernym kłusem, albo galopem i w tych tempach jest niezniszczalny :cool3: Po jednej jeździe uczy się, że koń oddala się szybko i trzeba się pilnowac, dośc łatwo można zapanowac nad jego pasją łowiecką więc nie pogna w las za zwierzyną. Jako owczarek szybko uczy się karności przy koniach, ochoczo służy pomocą przy zaganianiu. Jadąc po miedzy przy polu kłutliwego chłopa, możesz byc pewien, że ten pogrozi tylko palcem i powie (oszczędnie gestykulując) " żeby mi to było ostatni raz!":evil_lol: W stajni bosy nie miota się i nie pęta pod nogami, ale też nie pójdzie sobie precz-samopas. Czasem ukradnie jabłko, albo marchewkę :p Łowi myszy:razz: -
Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?
superpies replied to Kindziora1's topic in Pies i koń
Ja nie wyobrażam sobie jazdy w teren bez beaucerona. Australian cattledog też super dogaduje się z końmi, czasem jednak bywa za ostry, ale to dla tego , że z natury jest nadgorliwy :diabloti: Coraz więcej koniarzy ma cattle i są zachwyceni :loveu: -
Młoda rzadko kiedy wydaje się byc znużona :razz:. Drzemie w niej odkrywca, wszędzie jej pełno, wysokośc nie gra roli :lol: Czasem się upewni czy ma widownię i poklask: I zdobywa następne przeszkody http://img296.imageshack.us/img296/1718/p1zq6.jpg Chwila zatrzymania, specjalnie do zdjęcia :loveu: http://img67.imageshack.us/img67/9370/p2fw8.jpg Fotki zostały zamienione na linki, pnieważ ich wielkość jest niezgodna z regulaminem. Mod Azir
-
Proszę bardzo. Z siostrzenicą Dexterą: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/6997/dtemisbc1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img100/dtemisbc1.jpg/1/"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/dtemisbc1.jpg/1/w500.png[/IMG][/URL]
-
[quote name='kensei']Witam|! Ja mam jeszcze kilka pytań: 1. A co jeśli suka nie zdobędzie uprawnień hodowlanych? Np. nie zaliczy wystaw ze względu na wadę która nie jest zależna od opiekuna? 2. Co jeżeli suka okaże się bezpłodna?[/quote] Zwykle na układzie oddaje się szczenie doskonale zapowiadające się. Oddałam cztery suki na prawach hodowlanych i w umowach miałam zapis o obowiązku możliwości zrobienia Championatu Młodzieźy i Polski.:razz: Ale szczenię rośnie i może wszystko się zdarzyc, np zgryz się przestawi, albo zęby nie wyrosną, zostanie stwierdzona dysplazja...Przyjęło się, że w takim przypadku hodowca daje następnego psa i umowa przechodzi na niego. Wszystko trzeba omówic z przyszłym opiekunem psa, czy zależy mu na psie, czy psie hodowlanym i uwzględnic w umowie pisemnej, oczywiście.
-
Ja socjalizuję podobnie jak domipearl. I tez jakoś dramatycznie nie odczuwam braku płyty z dźwiękami do socjalizacji szczeniąt. Może dlatego, że mieszkając w domu mogą bezpośrednio odbierac bodźce. Do tego świadomie dostarczam im extra wrażeń: różniaste dźwięki, mechaniczne zabawki, rozkładane parasole, pękające torebki papierowe i foliowe, wszystko co mi przyjdzie do głowy. Od 4-5 tygodnia zaczynaja wychodzic na dwór, tam im strzelam z bata i pistoletu, macham bambusową pałą. Do zabawy mają plastikowe butle z grzechoczącym wkładem. Te, które zostają dłużej niz 8 tygodni, zaczynają ze mną jeździc na plac treningowy i do miasta. Uczą się jeździc samochodem, chodzic na smyczy, aportowac, poznają ludzi, zwierzęta , ruch uliczny. Gdy trafi się jakaś ciekawa nawierzchnia, na pewno po niej chodzimy, wejdziemy w ciemny korytarz, przejdziemy przez przejście podziemne. Nawet jazdę pociągiem zdarza mi się przetrenowac... Jeśli wpadnie mi w ręce cd z dźwiękami dla szczeniaków, posłucham ciekawie, może uzupełnię zakres działań. Na pewno nie zamieniłabym radochy z kontaktu ze szczeniorami na płytę :shake:
-
[quote name='joanika']Co do charakteru i zachowania się szczeniaka - w większości przypadków szczeniak nie ma żadnego kontaktu z ojcem, wychowuje go tylko matka, więc ona ma znaczący wpływ na jego wychowanie, to ona przez pierwszych 7 - 10 tygodni życia szczeniaka jest jego "nauczycielką" i wpaja mu zasady rządzące w relacjach pies-pies, pies-człowiek, pies-inne stworzenia. quote] :lol: idąc tym tokiem rozumowania, szczeniaki wg Ciebie nie dziedziczą charakteru, tylko się go uczą. Rozwój psychiczny szczeniąt może stymulowac hodowca, a nie matka, która do 7 tygodni jest przede wszystkim barem mlecznym. Nieprzypadkowo testy dla szczeniąt robi się w 6-7 tygodniu życia. Chodzi o to, żeby określic wrodzony charakter, a nie wpływ środowiska.
-
ZKwP nie pomaga w niczym, ale mogą pomóc niektórzy działający w nim ludzie; sędziowie i hodowcy, zależy to od ich dobrej woli i czy nie wejdziesz im w paradę :razz: Poszukaj strony klubowej w ojczyźnie rasy, lub kraju wiodącego w hodowli ,zorientuj się do kogo warto uderzac i uzbruj się a cierpliwośc. Nie wszyscy od razu odpowiadają, ale po jakimś czasie miękną i za jakieś 2-3 lata uda Ci się sprowadzic coś wartościowego :multi:
-
Jeżeli szukasz psa "na wystawy" nie patrz tylko na osiągnięcia rodziców, ale również na dalszych przodków. Charakter przy wyborze przyszłego zwierza wystawowego jest bardzo istotny. Jeżeli pies jest wrażliwy, nie lubi jeździc samochodem, męczy go kontakt z ludźmi, nie będzie się dobrze prezentował i chocby był najpiękniejszy, nie będzie brał wszystkiego.
-
Cattledog jest najlepszy na świecie :loveu: Tylko, chcąc trenować frisbee, musisz pamiętać o jednym: przerób talerzy jest spory :lol:
-
Ale Temisiowi i tak to wisi...:loveu:
-
Hm, widzę zmiany na forum. Galeria została podzielona, na wątki. MIŁO! Ale tak właściwie , ten powinien mieć tytuł "Astra Canina", bo nie tylko Theemin jest na zdjęciach!
-
[IMG]http://img219.imageshack.us/img219/2360/sawinankz3.jpg[/IMG] Sawina ma 8 miesięcy więc stało się oczywistym, że wymaganego minimum wzrostu dla rasy nie osiągnie. Ale wada dyskwalifikująca ją z wystaw i hodowli może być zaletą! Jest jeszcze bardziej "naręczna" niż przeciętny cattledog. Tak samo skoczna i ruchliwa, a wzrost klasyfikuje ją do klasy mini w agility. [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/8965/sawina265ii0.jpg[/IMG] Poszukiwany ktoś, kto chciałby przytulankę i sportowca w jednym.
-
[quote name='lisica']Kurna ludzie to majom wizje,dziwne a jakie skojarzenia :crazyeye:Owczarek to pies dla każdego,bo taki szarik albo Cywil ,to wzorce som. A mnie ostatnio zaskoczyła dziołcha co u nas chwilowo w pracy jest z oleśnicy, zielona w kwestii ras jak trawka na wiosnę .Usłyszawszy od koleżanki że mam wielkie bydlę i przed praca jak mam 2 zmianę i po pracy jak pierwszą ,biegam z nim po chaszczach i wertepach, w związku z tym zachodzi podejrzenie o chorobę umysłową.Otóż ta koleżanka z oleśnicy urzekła mnie swą odpowiedzią, że to wilczór a one muszą być wyszkolone, i nie wyobraża sobie takiego psa nie szkolonego.Spytałam dlaczego tak myśli a ona że tak jej się owczarek kojarzy i to jest jak dla mnie dość pozytywne,jeśli o laika chodzi[/quote] Swiadomość jest taka: "Jasiu, kim chcesz być, jak dorośniesz?" pyta pani ucznia. "uczonym, nie będę musiał się już uczyć" Kupuje się "wilka", oddaje na Tresurę, po niej chodzi jak zegarek. Przecież powszechnie o tym wiadomo!
-
Bosy, co prawda nie jest tak wdzięcznym obiektem, co briard, bo czy pada, czy wieje wygląda mniej więcej tak samo...ale robi co możemy i czasem zmienia image: Theemin [IMG]http://img356.imageshack.us/img356/1927/temiswampirwt9.jpg[/IMG] Bellatrix: [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/9715/zdjcie002av9.jpg[/IMG] Calo [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9544/calo8minigd2.jpg[/IMG] ...Astra Canina
-
Zjawił się w ferie (może gdzieś dowiedział się, że prowadzę hotel?) Gdy przyszedł mróz, złamałam się i wystawiłam michę, no to został. Zadomowił się. Pełen wdzięczności zaczął pilnować szczekając na rowerzystów i strasząc przechodniów. Nie mogę się zdecydować oddać go do schronu, chyba nie muszę tłumaczyć dla czego. Mieszka więc w kojcu i [SIZE=4]czeka na dom[/SIZE]. Jest młodym, około rocznym psiakiem w typie ONa, przemiły i łagodny, ale przy płocie potrafi postraszyć. [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3574/budym2al5.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/677/budymcp5.jpg[/IMG] Kto chce "Szarika" z pod Żyrardowskiej wsi proszony jest o kontakt na prv.
-
Na rozmowę kwalifikacyjną powinien przyjechać w dresie :razz:
-
Jeśli tyłozgryz jest niewielki (do ok 3 mm) jest duża szansa, że zgryz wyrówna się. Czasem u młodych psów górne siekacze wyrastają nieco do przodu i to daje złudzenie tyłozgryzu. Potem mija bez śladu. Spotkałam się z czymś takim u ONów, belgów, howawartów...nawet tyłozgryz pół centymetra.:lol:
-
Zawsze łatwo krytykować. Niezadowoleni,niech zorganizują PIPy dla wszystkich, jeśli to takie proste, a wredny Wrocław nie potrafi... Jaka była różnica pomiędzy próbami we Wrocławiu i Jeleniej? Różnica leżała w podejściu właściciela do swoich owiec. Poza tym, kto był w Jeleniej, ten wie, że przy tamtych wścieklicach i wilk by wymiękł :diabloti:, a szyte były nie owce, a psy. A tak z ciekawości zapytam: jeśli ACD może przystąpić do PIPa, to dla czego inne rasy już nie? Czyżby organizator planował rozpocząć od cattli...i dalsze próby mieć z bańki? :razz:
-
Żadne testy nie zastąpią zdrowego rozsądku i uczciwości hodowcy...
-
Mam nadzieję, że trafiła na dobrych i odpowiedzialnych ludzi. Trochę skołowała mnie telewizornia, bo mówili, że pies nie nadaje się na prezent i w okresie świątecznym, i adopcji nie będzie. Myślałam, że w Nowym Roku Rege będzie czekać na mnie. Ale znając ją wcale się nie dziwię, że ktoś się w niej zakochał. Ale dalszym ciągu są chętni na suczkę w typie beaucerona, gdyby ktokolwiek o takiej słyszał, lub chciał oddać proszę o kontakt.
-
Człowiekowi wydaje się, że ma czas, że później... A nagle okazuje się, że nie człowiek descyduje o czasie.:shake: Zachodzę w głowę co to mógł być za bosy. Wyglądał na bardzo starego. Czerwona Pończocha, Duma Frankońska, Ladzin, może Kapriola? Myślałam, że go odwiedzę przy okazji adopcji Rege, ale ona szczęśliwie znalazła nowy dom jeszcze przed Świętami. No i nie zdążyłam poznać staruszka.:oops: