Dajcie spokój. Niestety niektórzy właściciele psów to idioci. To straszne bo czuję się czlonkiem psiarskiej rodziny, ale ja ze wzgledu na jednego z sąsiadów poprostu się przeprowadziłam. Ten "Pan" (tu wpisac dowolny wulgaryzm) wyprowadzał swojego psa za pomocą swojego spłodzonego bez namysłu dzieciaka. Pie - amstaf (nie mam nic przeciwko ułożonym psom tzw. ras agresywnych, ale przeciwko źle wychowanym mam i to własciwie każdej rasy). Więc pies, bez kagańca, co prawda na smyczy, ale bez kagańca i wyprowadza go 9 letni chłopiec pomiatany przez psa. Kilka razy zdarzyło się, że pies mu się wyrwał i dobiegał do innych psów z osiedla. Kilka razy doszło do pogryzień. Nasze kochane służby porządkowe miały to w d.... pare razy dały pouczenie i koniec! Miałam tak zszargane nerwy, wychodząc z psem kilka razy dziennie, czy tym razem mój pies nie zdenerwuje "nastuli", że poprostu wynajęlam mieszkanie na innym osiedlu. Poprostu koszmar, nie zyczę nikomu.