-
Posts
321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by qarina_77
-
Ludzie, czemu tu taka cisza??? Czakart pokazuj się!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
[quote name='matusz5'] [B][COLOR=navy]to się chyba nazywa miłość od pierwszego wejrzenia co ?:loveu::loveu:[/COLOR][/B] [B][COLOR=navy]oj chyba ciężko będzie się rozstać gdy domek docelowy się znajdzie co?;)[/COLOR][/B][/quote] Matusz5 masz rację, będzie ciężko. Pomijając te powarkiwania na początku to jest super pies!!! Coraz bardziej się przyzwyczajam do niego. Poznaję go, indywidualista jest i przez to wyjątkowy. Fajny jest, słysząc hejnał w radiu w południe zaczął wyć, 'śpiewać':lol:
-
Bokser w klinice w Lublinie. Chore serduszko !!! MA DOM.
qarina_77 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Szkoda Maksika żeby w hotelu siedział, oj szkoda:shake: Ma wadę serduszka ale wada jest niewielka a za to pokłady miłości olbrzymie:loveu::loveu::loveu: -
Musi przestać i myśle że przestanie, były kilka takich chwil które mnie zaniepokoiły ale coraz bardziej się nawzajem poznajemy, Tojfel przyzwyczaja się do nas. Na początku było mu na pewno ciężko, nie wiedział co się dokładnie dzieje, tęsknił za starym domkiem i za swoją Panią. Dziś już jest lepiej z jedzeniem i piciem, byliśmy na spacerkach, lubi sobie pobiegać, jak tak się zmęczy to później śpi jak dziecko:loveu: Garnie się coraz częściej na kolana, cieszy się jak przychodzimy do domu:multi: Jest naprawdę kochany:loveu:
-
Dzisiaj Tojfel był trochę sam w domu. Sąsiad mówił że szczekał trochę jak ktoś szedł po schodach a tak poza tym to był cicho. W domu też nie nabroił, nic nie zepsuł, grzeczny był:loveu:
-
Dzięki serdeczne KarOla:loveu:
-
[quote name='mariee'] czy on byl luzem jak kopal ,czy na smyczy?[/quote] Był na smyczy
-
Tojfel do tej pory mieszkał z jedną, samotną, starszą Panią, która teraz wyjechała do córki do Londynu. Tak do końca jego zachowanie nie jest akceptowane, mój mąż potrafi na niego podnieść głos jak się źle zachowuje, ale w sytuacji gdzie on warczy i szczeka na mnie to ja się go trochę obawiam bo go nie znam na tyle i nie wiem co może zrobić.
-
[quote name='matusz5'][COLOR=navy][B]hmm...trudna sprawa... [/B][/COLOR] [B][COLOR=navy]czy on warczy tylko gdy z kimś leży na łóżku tak???[/COLOR][/B] [B][COLOR=navy]może powiedzieć mu że tak nie wolno i nagrodzić smakołykiem jeśli przestanie...[/COLOR][/B] [B][COLOR=navy]zawsze jest trudna sprawa z warczeniem... on mógł takie zachowanie nabyć we wcześniejszym domku... a takie zachowanie ciężko jest wyeliminować...[/COLOR][/B] [/quote] On spał ze swoją Panią w łóżku i jest do tego przyzwyczajony:roll: Warczy jeśli leży z kimś w łóżku czy nawet na kanapie (osoba leży, jak siedzi to Tojfel nie warczy) a druga osoba podchodzi. Było kilka takich sytuacji, jeżeli mówię do niego żeby przestał dalej warczy a nawet szczeka:shake:
-
[quote name='matusz5'] [B][COLOR=navy]przydałoby się zasięgnąć porad jakiegoś doświadczonego behawiorysty... [/COLOR][/B][/quote] Matusz5, a Ty co radzisz? Też masz jamnika...
-
Super że ma allegro, mam nadzieję, że teraz ktoś wypatrzy tego pięknego psa :multi:
-
Zdjęcia będą:lol: Mam Tojfela 4 dni i mogę stwierdzić że jest to miły piesek, przyjazny do ludzi, wchodzi na kolana, fajnie stoi na tylnych łapkach:lol:, może jeździć samochodem, tylko jak odpowiednio wcześniej nic nie je, ładnie chodzi na smyczy, na spacerkach nie reaguje na psy będące za ogrodzeniem, które na niego szczekają, podczas gdy spotkał się z jednym oko w oko i tamten był zainteresowany, Tojfel na polecenie "chodź" słucha i odchodzi. Martwi mnie tylko jego zachowanie w niektórych sytuacjach, jest agresywny gdy leży w łóżku z jedną osobą a druga chce podejść. Dzisiaj kopał dołek w ziemi pod drzewem i wąchał jakby tam coś było (kret czy mysza, nie wiem) jak chcieliśmy podejść do niego to też warczał. :roll::sad:
-
Podnoszę!!! [B][COLOR=red]Pilna sprawa[/COLOR][/B]
-
Jadę na sobotę do rodziców a nie mam tam internetu, będę w kontakcie telefonicznym z [B]mariee[/B] W niedzielę ma przyjść Pan zobaczyć Tojfela. Jak chodzimy na spacerki Tojfel wzbudza zainteresowanie i podoba się zwłaszcza kobietom:lol:
-
ŁÓdź jamnik 5 lat cały w bliznach, jedzie do DOMU!
qarina_77 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Ja mam obecnie jamnika na tymczasie, daje mi dużo radości i nie jest kłopotliwy. Może ktoś się znajdzie kto mógłby Kazia wziąć bo w schronisku na pewno mu bardzo zimno:-( -
Wróciłam już z pracy, Paweł siedział z Tojfelem. Ten pies to naprawdę ma charaktrerek:diabloti: Słodki jest i kochany ale potrafi pokazać różki, no ale okres ochronny się skończył, koniec rządów najmniejszego w rodzinie, bo przez te 2 dni to on nami rządził:evil_lol: Pozwoliłam mu na trochę luzu bo to nowy dom, stres itd. Nie chce jeść ani gotowanego kurzego mięska ani suchej karmy, za to kawałek wafelka z przyjemnością ale nie będę go przecież pasła słodyczami. Wrócił ze spacerku, wody sie przynajmniej napił. Wydaje mi się że się do nas przyzwyczaił juz trochę, wchodzi na kolana, leci do drzwi jak przychodzę ja albo Paweł i merda ogonkiem:lol:
-
[quote name='Kar0la']A ja dostałam właśnie takiego maila::roll: "Jeżeli ma pan/i go uśpić to go biore moge dać do 40 złoty. Czy jest możliwość dowozu????"[/quote] Może przesadzam ale jakoś mi sie to nie podoba....:shake:
-
[quote name='quasimodo']Może coś by dało, gdyby podsumować: jakie badania i jakie zabiegi powinna bieda przejść (i ile to dokładnie kosztuje - ile brakuje pieniędzy), co po leczeniu - czy jest szansa na dom, DT, czy raczej hotelik (jakie koszty)? [/quote] Dokładnie, więcej konkretów, może jakieś nowe zdjątko, może wtedy coś się zacznie bardziej kręcić. Wierzę że i Poziomka będzie miała swoje "5 minut" i szansę na kochający domek:happy1:
-
Wysłałam maila do tej Pani, mam nadzieję że sie odezwie:roll:
-
Bokser w klinice w Lublinie. Chore serduszko !!! MA DOM.
qarina_77 replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Maksia:multi::multi::multi: -
Co u POZIOMKI???
-
Może zrobić jakieś plakaty i porozwieszać na mieście? Jak długo on może przebywać w hotelu?
-
Ludzie pomocy:Help_2: Tylko nie do schroniska:placz:
-
Noc przebiegła spokojnie, grzeczny był:loveu: Uścieliłam mu jego kocyk na kanapie a drugi położyłam blisko kaloryfera(odpowiednio przykręciłam), my spaliśmy w drugim pokoju, zamknęłam drzwi, chciałam żeby każdy spał w swoim łóżeczku. Ale mały Tojfelek lubi rządzić:diabloti: Sapał pod drzwiami, drapał aż drzwi otworzyłam:chaos: To mu wystarczyło, położyłam kocyk przy naszym łóżku i zasnęliśmy:sleep2: Rano wstaję do pracy, szukam Tojfela i nie widzę:crazyeye: Paweł się obudził i mówi że jak szukam psa to leży obok niego pod kołdrą:evil_lol: Ale w sumie spał grzecznie, cichutko było. Rano odprowadzili mnie na przystanek:painting:
-
[B]Tanitka[/B] odczytałam, dzięki, jutro z rana napiszę. Słodkiego mam tego chłopczyka:loveu: