drkiler
Members-
Posts
13 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by drkiler
-
TUSKA, XMARTIX, KOPEREK Wspaniałe wieści !!! :loveu: Pies ma DOM :loveu::multi:, Nawet niedaleko ode mnie, ludzie bardzo dobrzy, mają już 3 pieski w bardzo dużym kojcu, ale wielkie podwórko podzielone na 3 części z sadem, Teraz pies ma Nowe Imię: ARES, zachowuje się tak jkby zawsze tam było jego miejsce!, kot też tam jest ale daje psu radę....bardzo się cieszę, nie umiem słowami wyrazić ....:placz:, łapa pogryziona przez mojego młodszego goi się rewelacyjnie, ostatni antybiotyk podałam.... jak wykąpią, będzie mu wolno wchodzić do domu ! na razie śpi na zamykanym ganku a w dzień chodzi po całym ogrodzie, na spacer wychodzi i pięknie się zachowuje, mówiłam że jest kochany i na pewno odwdzięczy się pani Danusi i panu Jarkowi...:loveu: a wszystko to dzięki WAM, a szczrgólnie XMARTIX , dziękuję za allegro, bo tam odnalazł nowy dom....dzięki dzięki dzięki, :multi::loveu: Xmartix , wyślę zdjęcie, zadowolonego i zmęczonego po długim spacerze psa Aresa na Twojego maila, może wstawisz??? a wolnej chwili.....DZIĘKUJEMY...
-
zaostrzyłam "warunki widzenia" pomiędzy psami, Tuska1990, bardzo dziękuję za chęć pomocy , naprawdę bardzo...staram się podchodzić do sprawy rozsądnie, trochę puściły mi emocje wczoraj a raczej przedwczoraj...już się pozbierałam... stąd też nie chcę nikogo dodatkowo obciążać, wiem że i tak mnóstwo jeszcze innych czeka na pomoc, a chwilowe rozwiązanie niczego nie zmieni raczej - noo chyba, że mógłby u Tuski zostać na stałe, co jak piszesz, się nie da zrobić. będę na dogo dopiero chyba w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek więc wybaczcie jeśli nie odezwę się ... miłego "łykendu" :)
-
prawdę powiedziawszy nie wiem czy to dobre wyjście żeby poszedł na kilka dni do innego domu bo co dalej ?? serdeczne dzięki , wielkie wielkie dzięki ale chyba to nie jest wyjście... :( poza tym muszę go dopilnować z antybitykiem przez kilka dni (wcale nie uważam, że zrobię to najlepiej, ale trzeba przepłukać dren na łapce conajmniej 1 raz dziennie)
-
pytaj proszę jeśli jeszcze jakieś wątpliwości są. Zajrzę na forum nieco później.
-
właśnie napisałam odpowiedź, ale się nie pokazała, więc jeszcze raz: jestem nikim szczególnym dla schroniska. staram się pomagać tym co są w potrzebie, jestem również wetem. pies z założenia zabrany został przeze mnie tymczasowo. błąkał się, ...nakarmiłam, przenocowałam i odwiozłam do schroniska....i wbrew wszystkim pojechałam i zabrałam zeby nie musiał tam być...szczególy niepotrzebne... niestety, ktoś zrobił temu psu wielką krzywdę ( chodzi o stosunek do kotów, bo od tego się zaczęło), sądziłam że dam radę upilnować, ale kiedyś też muszę do pracy i spać. nie mogę cały czas trzymać psów w kagańcach ( a jemu kaganiec akurat nie przeszkadza w polowaniu na koty) których mam w mieszkaniu 3 plus 2 owczarki niemieckie. Stary go toleruje ale młodszy pilnuje kotów i dalej nie ma co opowiadać, efekt taki jak wczoraj) nie mam już siły, szkoda mi psa bo jest szalenie miły, ręki do miski z jedzeniem mu nie wkładam, wystarczy jak cieszy się gdy mu ją niosę. bardzo potrzebuje kontaktu z dobrym człowiekiem, bo sam , choć ostrożny i delikatny w kontaktach to jednak pochyla głowę go głaskania i tulenia. nie brudzi w mieszkaniu, spokojnie chodzi na smyczy. brzmi jak reklama samochodu, ale ja chciałm go poznać by móc przekazać wszystkie spostrzeżenia temu kto go weżmie na stałe. Schronisko znam od lat i Panią Kierowniczkę. Wszystkie psy i koty do tej pory jakie miałam zawsze były ze schroniska( choć nie było ich dużo ) proszę o pomoc dla psa ale i dla siebie , nie daję rady a do tego jeszcze ta wczorajsza akcja wytrąciła mnie z równowagi, szkoda mi teraz i jego i siebie i moich psów i kotów( te to już nie mogą w ogóle się połapać dlaczego nie wolno im tulić się do nowego). pomóżcie proszę to tyle
-
[quote name='xmartix']cały czas ma u mnie allegro[/QUOTE] dzięki wielkie, niestety mam smutną wiadomość, nie udało mi się upilnować i była wojna. na szczęście jest tylko pogryziona łapa ( oczywiście, antybiotyk, wszystko co trzeba). "Staruszek" nie daje za wygraną mimo. Strasznie to przeżyliśmy ( psy i ja) bo akurat ja byłam tylko i musiałam powyprowadzać na dwór po kolei. Sytuacja podbramkowa..... :placz:.... szkoda go do schroniska. to na prawdę kochany pies
-
Witajcie, to jakiś horror, nie mogłam uzyskać dostępu do forum, mogłam tylko ogladać. Teraz jest ok. To jedyny powód że nie odzywałam się. Kochana Koperek, XMartix, dzięki za wspieranie. Proszę nie zapominajcie o nas. W dalszym ciągu szukam dla pieska domu. Nic się nie zmieniło od pierwszego opisu, niestety. Poprawa jest wielka w sferze emocji u piesia. Jest naprawdę grzeczny i nie bardzo wierzę w pierwotną wersję, że został wyrzucony"na wakacje". Boi się burzy a odgłos wiertarki nie należy dla niego do przyjemnych. W opiece, sama słodycz, nie przesadzam. Z młodszym psem było ścięcie już 4 !!!! razy. Wciąż bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu.
-
witaj , cały czas szukam, szukam, ... pies się odbudowuje psychicznie, jest naprawdę kochany, wszystko daje przy sobie zrobićn nawet krew do badania bez protestu oddał leżąc grzecznie. Pani doktor Dominika w schronisku pochawlia go, że tagi grzeczny,że na dawcę się nadaje:lol: Niestety teraz on potrzebuje pomocy w znalezieniu nowego domu. Może spokojnie zostać zaadoptowany do mieszkania, nie tylko do domu z wybiegiem. Zachowuje czystość, prosi jak chce wyjść na dwór. Całą noc przesypia grzecznie. Wiem, że to struszek...moje dwa psy też niemłode ( Bayer ma 12 lat, Corny idzie na 6ty rok). Nie chcę nawet myśleć, że pies wróci do schroniska. niestety ja nie mogę go zatrzymać choć bym chciała. Koty też mają po 13ście i 14 lat , przyzwyczajone są do psów i nie mogę im wytłumaczyć że tu się nie da bo "Nowy" nie lubi ...:mad: kotów za towarzyszy. Przekażę wszystkie konieczne informacje, odpowiem na pytania... pozdrawiam
-
Dzieki :) pies nie ma imienia, ale coś drga jeśli imię kończy się na ..cz...ski, nie mam pojęcia jak mógł się nazywać. Ja jestem wetem..... :), ale oczywiście był oglądany przez dr Raka, jak zabierałam go na tymczas dostał wszystko czego trzeba. Poza jeszcze wychudzeniem, odbudowuje sie psychicznie szybko, co mnie bardzo cieszy, ale i martwi bo dziś rano było pierwsze spięcie z młodszym owczarkiem, co nie rokuje dobrze. zdjęcia są nad reklamą preparatu powyżej, wklejone przez Kasia D, bo ja nie umiem, a teraz wysyłam na email wczorajsze zdjęcie "baaardzo" zadowolonego z siebie psa" Będę ogromnie wdzięczna za pomoc, pies jest na prawdę przemiłi i nawet sąsiada bacznie ale spokojnie obserwuje, co o nim dobrze świadczy. Bardzo się cieszę ,że zechcesz pomóc, nie umiem nawet wyrazić jak bardzo
-
Witajcie Proszę o pomoc w znalezieniu DS ( oby jak najszybciej) dla owczarka około 8 lat. Aktualnie pies przebywa u mnie i niestety nie może tu zostać. Króciótka historia: przybłąkał się 27 czerwca. niestety, w związku z tym, że mieszkam w bloku z dwoma owczarkami i 3 kotami nie mogę go ztrzymać. Koty nie należą do jego ulubieńców :angryy:. Psy mogą być. Pies odpoczął i "z umarlaka":evil_lol: całkiem dziarski chłopak się zrobił, nawet głos ma. Z moich obserwcji: wygląda na to, że pilnowanie terenu jest mu znane, bardzo zrównoważony psychicznie ( tylko te koty ...:mad:) , bardzo łagodny dla opiekuna, głasianie, delikatne przytulanie sprawia mu przyjemność, bez protestu dał"wyczesać" sobie kołtuny. Najchętniej chodziłby krok w krok. Nie wiemy jaka jest jego historia ale jest przyjazny również dla dzieci, widać, że szuka kontaktu z człowiekiem, jest trochę nieśmiały, ostrożnie się przytula. Bardzo ważne: NIE BRONI JEDZENIA I NIE RZUCA SIĘ NA NIE ŁAPCZYWIE. Wdzięczy się gdy widzi mnie z miską żarcia. Obecnie , ze względu na wycięczenie dostaje jedzenie 3 x ale niedużo na raz. Wszystko jest ok. Lubi suchą karmę zmieszaną z jakąś puszką. Nabiera zdecydowanie kondycji i chęci do życia. Okazało sie że jest również całkiem silny ( jak wystartował rano dziś do kota, to gdybym nie pilnowała :cool3: wyrwałby mi linkę z ręki ) Pomóżcie proszę w znalezieniu DS , sprawa na prawdę nie wesoła, kontakt również we wrocławskim schronie( stąd wzięłam go na DT). mój telefon : 507 052 933,
-
Agnes B. skarbie, a co z żelem z żywokostu o którym ci pisałam. Próbowałaś już ? Świetnie działa na stawy i obojętnie w jakiej okolicy-regeneruje i wspomaga resorbcję płynu zapalnego. Mieszanka ze smalcem...pamiętasz?
-
[quote name='ayshe']zagdzam sie.ja po prostu mam zaufanie do tej karmy-moze nie do formuly bytowej ale to juz inna sprawa. i jak znam niemcow to jak cos pisza to znaczy ze tak jest.jesli karma ma przyznany cert.to nie jest to pusty cert.i wiem ze to cos znaczy. belcando tez jest fajne.podchodzilam do bwei jak do jeza [cena i td]ale karma przekonala mnie do siebie.zwlaszcza formula high energy,puppy i junior.[/quote] Aaaa, HE teraz od niedawna w workach 25kg, osobiście nie karmię nią swoich psów, bo nie ma takiej potrzeby, ale znajomi zaprzęgowcy i owczarkarze którzy akurat karmią bardzo sobie chwalą. Trzyba tylko pamiętać, że to jak "wsad do rozgrzanego już pieca" bo inaczej przy nieco za dużej dawce, nadmiar "wyleci" drugą stroną:cool3:
-
[quote name='maguta']kupiłam wszedzie polecanego bewi doga junior dla ras duzychi jak zobaczylam sklad to mnie glowa rozbolała co w nim jest :-o czemu jest taki dobry?? za to suka dostaje brit'a i sklad znacznie bardziej mi sie podobuje choc brit na kg tanszy 3 zł[/QUOTE] Dlaczego on jest taki dobry? Zawartość mięsa( a konkretnie białka z miesa w białku ogólnym karmy to 80% !) oraz świetnie zbilansowany skład i proporcje makro i mikro elementów, a sam już skład -czyli "z czego to jest zrobione" powinien zadziałać na korzyść.