Jump to content
Dogomania

katie_f

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katie_f

  1. Hej, mój piesek wczoraj przeszedł kastracje. Decydowałam się na to chyba z rok, ale w końcu postanowilam to zrobic. Nie wiem jednak czy słusznie :( Dużp czytalam na temat sterylizacji i przekonałam sie że nie jest to aż tak bardzo skomplikowana operacja. Z moim pieskiem jednak było inaczej. Nie dość że weterynarze mieli trudności z jego uśpieniem, to na dodatek przeszedł depresję oddechową. Musieli zmuszać go do oddychania dmuchaniem w nosek lub ostrym zapachem. Strasznie się bałam. Najgorsze było jednak przed nami. Wydaje mi sie że ci lekarze spartolili całą robotę. Jak wróciłam z pieskiem do domku, po niecałych 2 godzinach zobaczyłam pod moim psem ogromną kałuże krwi. Okazało sie że puściło mu jakies naczynko :/ Zadzwonilam do weta a on przez telefon mowil mi że nic sie takiego nie dzieje, że podkrwawienia są normalne. A ja mu mówie że to normalny krwotok i spytalam czy może przyjechać na domową wizytę. A on mi powiedział,żebym to ja przyjechała. Tak więc musiałam targać psa ponownie. U weta strasznie sie przestraszyli jak zobaczyli tyle krwi. I co mi powiedzieli, że to tylko skrzep, że sie zrobił krwiak ale się wchłonie i żeby przykładac kompresami z lodu. Siedzielisy tam chyba z godzinę, aż przestanie krwawić. Ale zdążyłam tylko wrócić do domu i znowu sie zaczęło. Nie wiedziałam co robić, zadzwoniłam w końcu do innego wta. Ten przyjechał bez problemu. Co się okazało :/ Naderwała się tetniczka, której krwi nie można było zatamować. Wstrzyknął więc w ranę adrenalinę na obkurczenie naczyń i popsikał jakiś sreberkiem. Musielisy powtarzać to jeszcze z 2 razy w nocy, bo krwawił. Piszę to, bo szczerze mówiąc mam ogromne wyrzuty sumienia, że to zrobiłam. Nie mogę sobie wybaczyć, że przeze mnie przechodzi takie cierpienia :(
  2. czesc.mozliwe ze Laki mial alergie bo jak sciagnelam mu obroze przeciwpchelna to z jego sierscia jest duzo lepiej.momentalnie mniej wypada mu wlosow, w ogole ma teraz miekka siersc,bardzo mila w dotyku.zauwazylam to bo przede wszystkim po tym ze jest duzo czysciej w mieszkaniu:) w tym momencie przezywam kolejny problem :(na moim osiedlu suczka ma cieczke,no i niestety Laki nie moze wytrzymac w domu.caly czas chodzi rozkojarzony i popiskuje.na poczatku nie wiedzialam o co mu chodzi, ale teraz wiem ze idzie o suczke. kolejny problem to poranne wstawanie.Laki budzi mnie codziennie o 5 badz 6 i zaczyna wariowac.tzn piszczy, probuje wskakiwac na lozko, caly czas o cos prosi.no to jak prosi to wychodze z nim na spacer,ale szczerze mowiac nie usmiecha mi sie tak poranne wstawanie.gdyby chociaz poczekal do tej 8 :)moze wiecie dlaczego tak rano chce mu sie na dwor i na dodatek zawsze o tej samej mniej wiecej porze.chcialabym go przestawic troche na pozniejsza godz ale nie wiem jak.moze przestawic godziny karmienia, zeby tak bardzo mu sie nie chcialo rano wstawac?pomozcie :)papa
  3. dzieki za informacje. na poczatku gotowalam mu jedzonko na zmiane z sucha karma, ale weterynarz polecil mi bym karmila go tylko sucha.nosi tez obroze przeciwpchelna,moze to to.nie wiem dokladnie.laki nie ma podraznionej skory,nie drapie sie czesto i natarczywie,po prostu wypadaja mu klaki.mozliwe ze po prostu dostosowuje sie do domowych warunkow i gubi zbedna siersc ktora zgromadzil w schronie.spytam sie jeszcze weterynarza.kazal mi tylko dawac witaminy.moze sie polepszy. jesli chodzi o nauke to tlumacze mu proste rzeczy czego nie moze zrobic.w niektorych sytuacjach juz chyba zalapal o co chodzi.najwiekszy problem jest z jedzeniem,bo potrafi wszystko sciagnac z szafek i pozrec.staramy sie chowac jedzene,ale czasami sie nie da lub zapomni i klops.tlumacze mu ze nie wolno ale on i tak swoje:(mam nadzieje ze w koncu pojmie.w sumie poprzednie psy bez nauki nigdy nie wziely jedzenia samowolnie,nawet gdy stalo przed nosem.no ale Laki widocznie chce sprobowac wszystkiego :)postaram sie go nauczyc dobrych manier :) papap
  4. czesc wam, sorka ze tak dawno nie wchodzilam, ale zbytnio nie mialam czasu.jesli chodzi o Lakiego to ma sie calkiem dobrze, jest kochany i wesoly.caly czas sie chce bawic i uwielbia chodzic na spacerki.juz nie mam problemu z wychodzeniem z domu,fakt ze czasami troche popiszczy ale zaraz sie uspokaja i jest juz dobrze.faktycznie Laki ma problem ze skora, wlosy wypadaja mu niesamowicie.dlatego tez weterynarz nawet nie chcial go zaczipowac. kazal poczekac az dojdziemy z jego skora do porzadku.daje mu witaminki ale nie wiem czy to wystarczajace,bo nadal sierc ma nijaka.wlasnie tez myslalam ze moze miec alergie.ale na co ?jezeli wiecie co moze go uczulac i jak to leczyc bylabym wdzieczna za info.postaram sie jeszcze wrzucic pare aktualnych fotek:)a i w jaki sposob uczyliscie swoje pieski posluszenstwa?myslicie ze tresura jest konieczna?bo staram sie sama go uczyc paru rzeczy ale nie chce go stresowac.oczywiscie nie chodzi mi o aportowanie czy takie tam,po prostu zeby sie sluchal jak np mowie ze tego nie wolno i zeby przychodzil do mnie na zawolanie.czasami jest taki uparty ze wydaje mi sie ze mnie po prostu olewa w stylu: "o czym ty do mnie gadasz?":P jesli macie jakies propzycje bede wdzieczna.papap
  5. witam ponownie[IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] Zeusek niestety juz sie tak nie nazywa.mialam zostawic to imie ale moja siostra nalegala aby nazwac go LUCKY-bo my mialysmy szczescie ze trafilysmy wlasnie na jego zdjecie w necie a on ma szczescie ze znalazl w koncu dom.tak wiec zostalo LUCKY.mam nadzieje ze sie wam podoba i nie jestescie zli za zmiane.ale amelka mowila ze to imie wymyslila ze wzgledu na aukcje i ze piesek nie reaguje na to imie.tak wiec pozwolilysmy sobie na zmiane.jesli chcodzi o zdjecia to oczywiscie beda w najblizszym czasie:multi: pozdrawiam
  6. Witam,jestem nowa wlascicielka Zeuska:) Amelka namowila mnie bym zarejestrowala sie na tym forum.tak wiec oto i jestem.Zeusek jest u mnie piaty dzien i trzyma sie swietnie.mam chociazby taka nadzieje, choc po jego zachowaniu mozna tak przypuszczac.juz pierwszego dnia zrozumial ze przyjechal do domku,choc widac bylo ze jest dosc zagubiony.ale dzis jest naprawde wspaniale.normalnie je,pije, nie zalatwia sie w domu,bawi sie zabawkami-nawet sam,takrze chyba jest szczesliwy :)domownicy bardzo go pokochali a on odwzajemnia ta milosc jeszcze z podwojna sila.uwielbia chodzic na spacery,ma duzo miejsca do biegania bo mieszkam w domku na osiedlu pod lasem,takze wydaje mi sie ze mu sie podoba. Wczesniej nie widzialam tych postow,dlatego gdy weszlam na forum bylam zdumiona i szczesliwa ze zeusek ma tylu przyjaciol.nawet nie wie ile osob martwi sie jego losem.gdyby potrafil smigac po necie na pewno by to docenil. i jeszcze jedno-wystawianie psow na allegro czy na alegratce to naprawde bardzo dobry pomysl.osobiscie wiem ze gdyby nie te strony nie trafilabym na Zeuska.chcialam wziac pieska ze chroniska ale przerazala mnie mysl o koniecznosci wyboru.moje serce by tego nie znioslo.tak wiec gratuluje pomyslu i trzymajcie tak dalej.internet to duzo wieksza szansa na znalezienie domu dla psiakow niz metody tradycyjne. przesylam buziaki i pozdrawiam Kasia
×
×
  • Create New...