Jump to content
Dogomania

DuDziaczek

Members
  • Posts

    4485
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DuDziaczek

  1. o tym samym pomyślałam andzia :-( jak tu robić podskórny jak pod skórą to same kości :-(
  2. erko a jakby mu coś skombinować w stylu budy tam byłoby gdzie to postawić? on jest gdzieś na konkretnej działce czy lata po wszystkim?
  3. Rudzia zaspamowałaś to odzew jest:evil_lol::evil_lol:
  4. masakra to jest.... Rudzia jak dasz rade to przydałyby się jakieś nowsze fotki jak wrócisz :) Kurcze ale dla mnie te psiaki to ewenement ;) każdy inny z miotu :) A juz wogóle numerek 3 to jest arcydzieło z tym nakrapianiem i łatkami :loveu:
  5. Wlasnie to mnie bardzo dziwi :crazyeye: z takimi uszyskami i mordeczkami to juz telefon powinien być czerwony :razz:
  6. Byliśmy u weta dzisiaj na drugim zastrzyku i dostaliśmy ten wypis? tak to sie chyba nazywa ;) także jutro oddamy razem z Farbką tz ewyb ;) hm, mam wrażenie ze dzis jest więcej łupieżu niż wcześniej, ale to moze przez to ze po kapieli i drapanku ta skora sie troche naruszyła, trzeba odczekać pare tygodni zanim dojdzie do ładu. Dzisiaj byłam troche zdziwiona jak zobaczylam na meblach od początku do końca czerowna plame :roll: myslalam napoczatkuz e to z guza, ale okazalo sie ze to z takiej ranki małej na końcówce ogona, musiala gdzies uderzyc, naruszyć ją i zaczela leciec krew. Mała w sobote ważyła 19 kg, weterynarz określił ze jak będzie ważyć tak od biedy 25\26 kg i wtedy juz bedzie z górki jeśli chodzi o jej szkielecik, ze wazne te pare kilo zeby te miesnie i tkanka tłuszczowa zaczely sie odnawiac itp. A tak z rzeczy bardziej domowych :) malutka idealnie zachowuje czystość w mieszkanu:loveu: dzis jak zabronilam jej wejsc na lozko u mnie w domu to odstawiala takie pokazy smutku i wykorzystywała kazda sytuacje zeby sie na nie załapać :cool3: a i co ciekawe okazało sie ze suczynka pieknie aportuje :razz: rzucona pilka odrazu wraca wprost do rączek pana ;)
  7. erko a nie dałoby się zostawić tam małej na 7 dni chociaż do zdjęcia szwów? :placz: matko bez zadnego schronienia...:shake:
  8. beszczelne swoja droga ale jakie sprytne :evil_lol: pociesze cię slay, ja majac kiedyś malucha na dt nie moglam za nic wygonic go z lóżka bo były krzyki piski i przez to wzburzenie nocne calej rodziny :razz: no to musialam wsiasc słodziaczka do łózka :cool1: i rano obudziłam sie z piękną kupą tuż przy mojej głowie :diabloti::evil_lol::evil_lol: na szczęście tuż :cool3: wiec nie trafiłeś najgorzej :razz:
  9. w takim razie czekamy na wizytę :)
  10. No właśnie wydaje mi sie ze na koty o tak trochę alergicznie moze reagować, tak jak pan ze stajni mówił. W zasadzie to jak uslyszy slowo kotek czy cos w tym rodzaju to przekrzywia głowke tylko i zaczyna sie rozglądać - jakby ktos juz jej kiedyś mówił co to kotek :roll: Super ze ma transport zaklepany :loveu: jak już będzie wiadomo kto i kiedy, to tylko proszę o kontakt;)
  11. [quote name='_Goldenek2']Warto w gabinetach weterynaryjnych porozwieszać. Tam wielu psiarzy chodzi :)[/QUOTE] Większość co prawa zapsionych :lol: ale efekty przynosi. slay a jak maluchy dziś?;)
  12. niech ta mała łapie domek, a z tamtymi trzeba pokombinować :(
  13. doddy na którą najpóźniej można by być w tym Radomiu?
  14. ten liostopad strasznie późno, miejsca ma malutka ale jak najszybciej trzeba zacząć leczenie. :( A co to za wycieczki ewe-w? :)
  15. naprawde piekne Rudziu :) ale te brzucholki.... prawie jak Kubuś którego kiedys z wiochy zabrałam :( jego braciszek nie zdarzyl i pobiegł za TM pare godzin wczesniej, nie pozwólmy na to! :(
  16. erko a te działki to w którym miejscu? tam gdzie ta dzikuska biega?
  17. energie ma, przy węzłach pomacam, a ruchowo to ona nawet czasem jest aż nadto (np. na widok auta:lol:) trzymamy kciuki za malutką :loveu:
  18. Ja jestem przekonana że sunia da rade ;) jakis wenetrzny głos (nie zebym była jakaś dziwna:razz:) mówi mi ze wszystko bedzie dobrze, zresztą jej chyba też bo z tego co słyszałam na wieczornym spacerze nawet zaczepiała sąsiada wilczurka ;) andziu masz racje wygląda na odmrożenia, no ale strasznie martwi mnie to ze leci tam krewka, moze nieleci tego bardzo dużo, ale jednak skoro ślady zostają na kocyku i łózku to cos tam musi sie sączyć :-(
  19. eh... zapisze sobie :( erko a ta sunia to ma tam gdzieś budę czy jakieś schronienie chociaż?
  20. Nie strasz malva :-( raptem 18 dni temu moje maleństwo umarlo na raka :placz: tylko ze tam nie było prosto bo nie dało się ani wyciąć, ani leczyć, trzeba było czekać:-( i to wszystko w zastraszającym tempie się stało... Niech tylko ta sunieczka ma więcej szczęścia i nie podzieli losu Fuxika :-(
  21. jak ślicznie sobie śpiocha :loveu: szczęścia malutka w nowych progach ;)
  22. sunia nie jest u mnie tlyko u mojego tz wiec ciężko mi ja teraz zmacać, ale guz jest duży i twardy, dlatego bardziej opada w dół i raczej się nie przesuwa(pod skórą bo o to chodzi tak?), jakby tkwił w jednym miejscu i tak najbardziej od ziemi własnie się to paprze :-( zresztą raczej w tym miejscu małej nie łapałam chciałam jej już dać odpocząć.
  23. na domowe fotki poczekamy do jutra :razz: bo zdarzyłam tylko ciachnąć ze 4 i to telefonem na szybko, po czym przypomniałam sobie że nie posiadam usb kabelka w domu :cool1: Więc tak po skrótowo. :) Na smyczy chodzi piekniutko tzn trzeba jej pokazać że ma łaziokować przy nodze i jest wtedy super ;) bo jak nie to oczywiście wszystko wszędzie ciekawsze niz nogi pani :razz: siły ma malutka jak nic, jak zobaczy samochod to wariacje sa nie z tej ziemi to samo jak trzeba wysiadać, co ciekawe w trakcie podroży to jest aniołek usadzi się i tylko wygląda przez szybkę;) Szkoda mi tym bardziej małej, po tym co przeżyła, ze to ewidentnie psiak domowy. Po oblukaniu pomieszczeń w domu odrazu weszła sobie na łóżeczko i w zasadzie juz tam została :eviltong: narazie została sama na 30 min, czym w ogole si nie przejęła i tz zastał ja oczywiście śpiącą na łóżku :roll: gdyby nie jej stan zewnętrzny a stan ducha i siła którą bądź co bądź włada, to pomyślałabym ze to zupełnie inny pies. Wydaje mi sie ze z jej chęcią życia andziu na pewno mała da rade ;) Podobno wołali na nia Farba więc tez tak wołam (poza tym po kąpieli farba nadal została więc imię nadal sie nadaje:evil_lol:) Sunieczka jest slicza i to chyba faktycznie jakis wymyślny mix z każdej stony co innego :lol: Ale niestety malutka jest masakrycznie chuda :shake: w zasadzie czulam sie jakbym myła szkielecik :-( no i ma te ranki na łapkach ale tez blizny na głowce, otarcia w niektórych miejscach na ciele, jest troszkę przełysiała, no i najbardziej martwi mnie ten guz :shake: Pooglądałam go dokładniej i niewygląda dobrze. Pomijajac fakt że jest naprawde duzy i przeszkadza suni w siadaniu i leżeniu (przynajmniej takie wrażenie sprawia, bardzo uważnie wykonuje te czynności i widać dyskomfort). To zauważyłam, że małej leci z tamtego miejsca krew :-( jest zaczerwieniony i zasiniały, ma popękane naczyńka.
×
×
  • Create New...