Asiu dziękuję....
Hap święta zbliżają się wielkimi krokami... I w tym roku zasiądę już drugi raz przy wigilijnym stole sama... Bez mojej Najukochańszej Księżniczki która dodawałam i otuchy każdego dnia... Kiedy wspominam o Tobie w moich oczach gromadzą się łzy... Tak, wspomnienia niosą za sobą uśmiech... Czasem przez łzy... Łzy szczęścia i łzy rozpaczy... Łzy szczęścia za najwspanialsze razem spędzone dni o łzy rozpaczy i cierpienia, łzy żalu i niezrozumienia... Dlaczego? Dlaczego los okazała się tak podły? Twoja śmierć nie była tylko pustym doświadczeniem oferowanym mi przez życie... Była czymś więcej... Była głęboko ukrytą prawda o miłości, nauką wzajemnego szacunku i zaufania... BYła niezbędną mi lekcją życia...
Kocham...
Tak bardzo kocham...
Hapi...