:Cool!:Super filmy. Milord po prostu śmiga jak rajdówka.
Super z Was ludziska.:loveu:
Ja ostatnio ratowałam psa potrąconego przez samochód. Leżał na krawędzi jezdni i TIRy prawie mu po uchu jeździły. Zaalarmowałam i wet go zabrał, ale po prześwietleniach i badaniach stwierdził pęknięcie ucha środkowego, bo miał wklęśniętą czaszkę z przodu. Byłam pełna nadziei. Skonsultowałam to z moją weterynarz, która z prawdziwego zdarzenia osoba( kocha zwierzaki na maxa). Kiedyś uratowała mojego psa. Znam ją od lat i ufam jej bezgranicznie. Potwierdziła mi jednak diagnozę weta, który zabrał potrąconego pieska. Musiał odejśc. :sadCyber:Szkoda, bo był piękny. Jedyne co mnie pociesza to to,że nie cierpi już.
Jak stałam nad nim i dawałam mu wodę i starałam go się przesunąc mijali nas ludzie (mnóstwo aut) i niektórzy machali w geście, żebym go zostawiła niech sobie leży. Dramat. Koszmarni.:angryy: Więc jestem tu od niedawna i cieszę się że są tacy ludzie jak tu na dogo. Dzięki!!:Rose:
Kiedy Milord jedzie do domku i gdzie będzie mieszkał?