Jump to content
Dogomania

Trinity36

Members
  • Posts

    138
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Trinity36

  1. [quote name='ewelinka_m']Trinity będę w okolicach barwinku w niedzielę, mogę odebrać plakaty ;)[/QUOTE] Super, tylko ja do niedzieli zapuściłam korzenie w Krakowie, będę dopiero w domu w okolicach 18-tej. A najlepsze jest to, ze mam je w samochodzie, którym tu przyjechałam... :cool3: Jeśli będziesz po 18-tej to serdecznie zapraszam :)
  2. [quote name='erka']Trinity36, Rudka, bo chyba o niej myślisz/ bo jeszcze mam Rudą pod opieką w pobliskiej hurtowni/ jest średniej wielkości. Jest praktycznie nie adoptowalna, dziki pies. Nie mam pojęcia co z nią będzie, bo ja tam pracuję jeszcze kika miesięcy i potem musze coś zrobić ze wszystkimi psami:cool1:.[/QUOTE] o tą [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9218/dscf3208bz1.jpg[/IMG]
  3. A tak Ci pasowała do kanapy... :evil_lol: Ślicznota !!!!!!!!!!!!!!
  4. Ja też czekam na wieści jaka na to półdiablę czeka przyszłośc :)
  5. Lira przy tej labradorce wygląda jak modelka :D:D:D
  6. [quote name='Camara']otóż, to :roll: ja się boję, że Iwcia pogoni kotecka :diabloti: i będzie :flop: przecież to taka zadziora, że moje biedne psy do domu nie chcą wchodzić :roll: no nic, zobaczymy jak wypadnie zapoznanie :kciuki:[/QUOTE] Camara, myślę, że o koty nie ma się co bać, one sobie poradzą, w ostateczności zwieją :D:D:D U mnie jedna zwiewała własnie a drugi się interesował i bawił :) Będzie dobrze :happy1::happy1:
  7. [quote name='Camara']hmmm... trzymajcie kciuki :cool3: bo Iwie szykuje się dom :p Jest już "zaklepana". Państwo właśnie pojechali po psiowy ekwipunek - jedzenie, posłanie i zabawki :p przeprowadzka chyba w poniedziałek, ale mała już jutro pójdzie w odwiedziny. Musi zaprzyjażnic się z kotką ;)[/QUOTE] Hehe to chyba kotka musi sie zaprzyjaźnić z Iwą :) U mnie chciała na głowę wejść kocicy, ale ta ją ignorowała, natomiast Gem (kotecek) chętnie się z nią zabawiał, ale on jeszcze młody :) Wielki kciuki za domek :multi::multi: (ps. ja wiedziałam, że tak będzie.. :diabloti:)
  8. Doczytałam o Mopci/Pchełce i o jej mamusi i rodzeństwie. Dobrze, że psiny zabrane, swoją drogą wyglądają jak każde z innej planety :D Sunia Pchełka była wielkości tego malucha, takie same krótkie nózki tylko ta sierść była "szorstka" jak u mamusi i kolor miała sami wiecie jaki. Maleństwa wszystkie cudne :loveu::loveu::loveu: Przykro, że domek dla sunieczki okazał się do d... Ale lepiej teraz niż później miałoby się to okazać. A dla niej domek powinien być najlepszy na swiecie bo to nie dosyć, że ślicznotka to jeszcze przesłodki charakter.
  9. [quote name='ewelinka_m']Trinity jak będziesz kiedyś w pobliżu p.Ani możesz podrzucić, odbiorę ;) ewentualnie jak będę na barwinku postaram się wziąć.[/QUOTE] oki, sa gotowe. [quote name='ewelinka_m'][B]ale przydałyby się ogłoszenia z aktualnymi zdjęciami? kto się tego podejmie? :razz:[/B] [/QUOTE] Jakie sa potrzebne? Takie wydrukowane na papierze do rozwieszania? Jeśli takie, to ja zrobię, tylko potrzeba mi fotki i jakis opis dostarczyć.
  10. Ooo jak fajnie zobaczyć znowu malenstwa w akcji :loveu::loveu::loveu: Pchełka vel Mopcia ukradła mi serce. Chyba właśnie tą swoją bezradnością, tym zabiedzeniem. Bo Iwcia to półdiable weneckie od początku było :) Mopcia to mi trochę przypominała małego hipopotamka, z tym brzuszkiem prawie na ziemi, krótkimi nóżkami i malutkim merdającym ogonkiem :) Szkoda, ze domek okazał się nieodpowiedni, ta psina bardzo potrzebuje miłości.. Zapomniałam napisać, ze rzeczywiście Mopcia u mnie jak zobaczyła miskę to chciała ze skóry wyjść. Wydzielałam jej po małych porcjach ale częsciej, bo ona jedzenie dosłownie WCIĄGAŁA jak odkurzacz, więc bałam się, ze jak zje za dużo na raz to zwymiotuje. Ale i tak za każdym razem (chyba co godzinę) nie było różnicy w pochłanianiu - tak samo łapczywie. Bidulka.
  11. Sunia już w Krakowie. Podróż ze szczeniorami przebiegła super, spały dziady całą drogę. A już myślałam, ze będzie koszmar, bo najpierw podjechałam z nimi swoim autem rano do pracy po służbowy samochód. Po drodze sceny dantejskie, pisk, wrzask, qpka w samochodzie, oczywiście nie w transporterze, tylko na siedzenie, bo wylazła jedna maupa (o jenyyy... ). Myślę sobie - chyba zdechnę jak mi tak będą śpiewać całą drogę :cool1:. I jak przepakowałam do służbowego, przykryłam transporter kocem - cisza.... I tak całą drogę :p:p Po szczeniaczki czekał już na mnie Pan od Camary (mąż ), zachwycił się mordkami, zostawiłam, pojechałam. Mój Marcinek rano kazał się budzić, zeby się z nimi zdążyć pożegnać i popłakał się. A w nocy ta zapchlona sunia nie mogła spać, ciągle sie drapała i piszczała. Więc ja też nie spałam, przytulałam dziecko, ale do łóżka nie mogłam wziąć, bo by te pchły i mnie zjadły, więc przy łózku zrobiłam jej posłanko, kołderką przykryłam i zwisającą reką głaskałam jak zakwiliła. Usnęła bidka wreszcie, chyba zmęczona była bardzo tym gryzieniem i drapaniem się :shake: Albo zaczął działać fiprex. Generalnie w nocy cyrk. Teraz ledwie na oczy patrzę, ale jestem szczęśliwa, ze wszystko dobrze sie skończyło i sunia już dzisiaj będzie w swoim prawdziwym domku :multi:
  12. Iwcia już w Krakowie :) Podróż ze szczeniorami przebiegła super, spały dziady całą drogę. A już myślałam, ze będzie koszmar, bo najpierw podjechałam z nimi swoim autem rano do pracy po służbowy samochód. Po drodze sceny dantejskie, pisk, wrzask, qpka w samochodzie, oczywiście nie w transporterze, tylko na siedzenie, bo wylazła jedna maupa (o jenyyy... ). Myślę sobie - chyba zdechnę jak mi tak będą śpiewać całą drogę :razz:. I jak przepakowałam do służbowego, przykryłam transporter kocem - cisza.... I tak całą drogę :lol::lol: Po szczeniaczki czekał już na mnie Pan od Camary (mąż :)), zachwycił się mordkami, zostawiłam, pojechałam. Mój Marcinek rano kazał się budzić, zeby się z nimi zdążyć pożegnać i popłakał się. A w nocy ta zapchlona sunia nie mogła spać, ciągle sie drapała i piszczała. Więc ja też nie spałam, przytulałam dziiecko, ale do łóżka niemogłam wziąć, bo by te pchły i mnie zjadły, więc przy łózku zrobiłam jej posłanko, kołderką przykryłam i zwisającą reką głaskałam jak zakwiliła. Usnęła bidka wreszcie, chyba zmęczona była bardzo tym drapaniem :shake: Albo zaczął działać fiprex. Iwa, spała ze mną w łóżku.. Wrąbała się jak zasnęlam :p Generalnie w nocy cyrk. Teraz ledwie na oczy patrzę, ale jestem szczęśliwa, ze wszystko dobrze sie skończyło :multi:
  13. Erko, mam jeszcze prośbę dotyczącą tej małej suni. Poproś domek, zeby nie kąpał jej przez 2 dni, nich zadziała ten fiprex. Bo pewnie pierwszą myślą domku to będzie "uprac" :)
  14. Boję się wyprać, zeby nie zaziębić.. Sunia jutro jedzie do DS. Domek wypierze. Szkoda mi maleńkiej, walnęłam w nią fiprexem na razie..
  15. [quote name='erka']Niestety , ta kobieta z Lublina wczoraj nie przyjechała po tą kolorową sunieczkę. Naprawdę ci ludzie mnie załamują, przecież mogła zrezygnować, albo ta pogoda ja wczoraj odstraszyła, ale przecież są telefony i można zadzwonić i powiedzieć:mad:. Ten pan wczoraj zmieniał przez to swoje plany i czekał na nią. Nawet nie wiem, czy jeszcze wogole do niej dzwonic i pytać o wyjaśnienie. Tak mi szkoda tych szczeniaczków, takie piękne i zmarnuja się tam:placz:. Ta pani ich nawet nie odrobaczyła, bo mówi ,że nie miała czasu tam jechać:-(. To tylko tego jednego najmniejszego dzisiaj przywiozą do Trinity37 i jutro pojedzie z nia do Krakowa. Może ktoś mógłby te cudeńka wziąć chcociaż na DT? [IMG]http://img409.imageshack.us/img409/4173/szczya3.jpg[/IMG][/QUOTE] Mam w domu tę psinę. Z tego co widzę to sunia (podobno miał być piesek :nonono2:). Państwo zdziwieni, ze to suczka.. Powiem tak : jeśli pozostałe szczenięta są w takim stanie to koszmar :angryy: Sunię zjadają pchły. Jest ich tyle, że chyba nie widziałam od lat takiej ilości :shake::shake: Nie wyobrażam sobie więc, co dzieje się "wewnątrz" tych psiaków.. Sunię nazwałam Pchełka, tak na chwilę taka nazwa. Jest prześliczna i bardzo grzeczna. Tuli się do rąk i baranki strzela jak kot. Boi się podniesionej ręki.. Płacze jak zostawi się ją samą i właściwie to chce być zawsze blisko. Jak się jej podłoży rękę to dopiero zasypia, inaczej nie. Śliczne spragnione miłości suczydełko. Trzeba te pozostałe jak najszybciej wyciągnąć albo chociaż odpchlić i odrobaczyć koniecznie !!!! Tu sunia [URL=http://imageshack.us][img]http://img256.imageshack.us/img256/2836/10za3.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img156.imageshack.us/img156/1272/11fd6.jpg[/img][/URL]
  16. [quote name='erka']Słuchajcie , a może by jakieś plakaciki zrobić i porozwieszać po mieście?:roll: Wandul66, może coś wymyślisz?:razz:[/QUOTE] Ja mam dla Was plakaty i normalnie mi wstyd bo jeżdzę z nimi od grudnia w samochodzie :oops::oops::oops::oops::oops:
  17. Sorki za OT Sunieczka, ta nowa, nazwałam ją Pchełka. Jest śliczna i grzeczna. Pchły ją zjadają :( oto ona [URL=http://imageshack.us][img]http://img256.imageshack.us/img256/2836/10za3.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img156.imageshack.us/img156/1272/11fd6.jpg[/img][/URL]
  18. Gemuś pilnuje Iwci jak prawdziwy wujek :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/743/gemiwaqm9.jpg[/IMG][/URL] Mam już drugiego szczeniora i problem : jest TOTALNIE zapchlony :shake: Sama nie wiem co zrobić, bo nawet nie mam gdzie go odizolowac od moich kotów. Na razie mu zaaplikowałam fiprex, ale cholera co to da, skoro dopiero po 24 godzinach wytłucze te pchły? Takim oto sposobem będe musiała odpchlić i koty.. Tylko gdzie cholera ja trzymać, tą drugą sunię? Na razie jest w łązience, kuweta wylądowała w przedpokoju. Iwa w porównaniu z tą drugą suczką jest oazą czystości, aż dziwne, że ktoś tak dobrze opiekował sie suczydłem a potem ją wyrzucił :shake::shake:
  19. A ja dopiero zobaczyłam, ze Lircia ma kropkę na języku :D:D:D Może miała dziadka wodołaza? :diabloti::evil_lol:
  20. Smarkatka siura jak najęta :) Co prawda kałuże malutkie, ale niespodziewane :D:D Wcale nie docenia nowego dywanu tylko leje najczęsciej obok :diabloti: Natomiast jeśli chodzi o qpki, to jedną z nich zrobiła między innymi Młodemu na zeszyt do informatyki :evil_lol: Usłyszałam tylko pełne wyrzutu "mamooooooooooooo..." więc biegnę zaniepokojona no i niestety ze śmiechu aż usiadłam :) Zeszyt dało się umyć na szczęscie bo w sztywnej lakierowanej okładce i nawet go zdezynfekowałam domestosem :D:D Rozmawiałam z Erką, jutro przyjeżdza do mnie drugi szczeniaczek, nie wiem dokładnie z którego wątku. Razem dziewczynki pojadą do Camary do Krakowa. Tylko jak ja przeżyję jutrzejszą noc? :D:D:D Iwcia rano obudziła mnie kwileniem to ją wzięłam do łóżka, ale przeca nie poszła spać tylko tak mnie molestowała, ze to ja musiałam wstać :) Na dodatek pop... mi się że to dzisiaj była w nocy zmiana czasu i wszystkich pobudziłam, bo późno.. a to była 8 rano ;)
  21. [quote name='Agnie Koty']Bardzo awangardowy ten dywan. :evil_lol:[/QUOTE] O tak, awangarda, new age, modern itp.. i jak często wymieniany na nowy :diabloti::evil_lol::diabloti::evil_lol:
  22. No coś podobnego.. :cool1:
  23. Słodziaczek :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/1411/dscn9932rj1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/439/dscn9924uh0.jpg[/IMG][/URL]
  24. I jeszcze :) [I]Ej co to jest??? I dlaczego się chowa???[/I] [U][COLOR=#465584][URL]http://img441.imageshack.us/img441/1050/dscn9912kw3.jpg[/URL][/COLOR][/U]
  25. Zobaczcie jaka ona jest maleńka.. jest o połowę mniejsza ood mojego najmniejszego kota :D:D [URL]http://img183.imageshack.us/img183/3923/dscn9910gr8.jpg[/URL] Więc tak, przytulak z niej wybitny, ciągle chce być blisko człowieka. Młodemu już zdążyła nasiurac na biurko :evil_lol::evil_lol: Lola, moja 5-letnia kotka omija Iwusię z daleka, na sam jej widok robi w tył zwrot i z godnością odchodzi :) Gemuś - 9-miesięczny młodzieniec kot - skądinąd bardzo towarzyski i społeczny - podchodzi do małej na razie jak pies do jeża :D:D Przytargałam jej ogromne pudło z pracy i położyłam tam kołderkę po mojej Suni (odeszła w październiku :( ) ale toto małe ma w nosie to pudło i rozłożyło się najpierw na dywaniku na podłodze a potem na łóżku :) Strasznie fajna ta psineczka i grzeczna. Nawarczała na siebie w lustrze, wyciągnęła sznurówki z butów i zwiedza teraz dom :)
×
×
  • Create New...