No nareszcie udalo mi sie zalogowac . HURRA . Bede mogla wrszcie na bieżąco podawać informacje o Bajce .
Właśnie teraz jesteśmy obie w pokoju . Naturalnie Ona wcina Sobie jedzonko , a ja piszę . Tak na marginesie wszystkich bardzo serdecznie pozdrawia . Czuje się coraz pewniej . Jest grzeczniutka , a jak potrafi patrzeć człowiekowi w oczy .... coś cudnego . Niestety jest bardzo nieufna do zwierząt . Zaskoczona jestem , że tak bardzo ufa ludziom , chociaż to właśnie oni Ją tak skrzywdzili . Kilka miesięcy tułaczki zrobiło swoje - ciągła czujność i strach . Śpi sobie na Swoim materacyku . Wychodzi pięć razy na dwór w ciągu dnia . No niestety nie jest to regularnie . Ma osiem godzin przerwy i wytrzymuje bez problemu . Nie szczeka , nic nie niszczy w mieszkaniu . Uwielbia wychodzić na dwór , a jeszcze jak Ją spuszczę ze smyczy - istne szaleństwo . Tak jak już wiecie w piątek idzie na szczegółowe badanie do weterynarza .( Relacje zda Tygra , bo to właśnie Beti ma tę przyjemność ) Wtedy zobaczymy co i jak . Jest fantastyczna . Jestem pewna , że osoba , która Ją zaadoptuje będzie miała z niej prawdziwą pociechę . Prawdziwy Przyjaciel . Troszkę wychowuje moją Pepsi , która notabene pogniewała się na mnie i to makabrycznie . Nawet jak próbuję Ją pogłaskać odwraca łepek . A i co jeszcze ważne - mam maleńkiego synka ( niecałe dwa latka ) . Jak do tej pory nie ma problemu . Moje dziecko jej nie oszczędza .... oj nie . Przechodzi tutaj prawdziwą szkołę życia .