-
Posts
6243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Talia
-
Tylko w Toruniu nie spotykałam sie jeszcze z zakazem zostawiania psów pod sklepem.
-
[B]vena&vivi[/B] jakiego psiaka bierzesz?
-
11.Uśmiech:p [IMG]http://images40.fotosik.pl/4/c1a7d2a8192cb9ec.jpg[/IMG] 12. Niuchanko [IMG]http://images25.fotosik.pl/268/1b927aeede887381.jpg[/IMG] 13. [IMG]http://images42.fotosik.pl/4/fbbcf9b7f6c1b9ae.jpg[/IMG] 14. [IMG]http://images49.fotosik.pl/5/5922a3ccca683ddc.jpg[/IMG]
-
6.Mam Cię:mad: [IMG]http://images48.fotosik.pl/4/526921da6266e691.jpg[/IMG] 7. Hop! [IMG]http://images44.fotosik.pl/4/e267a062c253badf.jpg[/IMG] 8.Owczarek Kujawski w całej okazałości :evil_lol: [IMG]http://images41.fotosik.pl/4/8a279ef20be60af6.jpg[/IMG] 9.Poza wystawowa :eviltong: [IMG]http://images41.fotosik.pl/5/dbbf81ea7c15aac6.jpg[/IMG] 10.Jęzorek :cool1: [IMG]http://images49.fotosik.pl/5/d4dd28379eff82de.jpg[/IMG]
-
1.Tinka:) [IMG]http://images24.fotosik.pl/270/161fae8b23a02cb6.jpg[/IMG] 2. [IMG]http://images28.fotosik.pl/269/f44fa3648c8af078.jpg[/IMG] 3. [IMG]http://images29.fotosik.pl/269/5bc2bd6bd78594ce.jpg[/IMG] 4. Moja krowa [IMG]http://images44.fotosik.pl/4/2bc661f82c3802f9.jpg[/IMG] 5.Złapie Cię :diabloti: [IMG]http://images37.fotosik.pl/5/394173dac21e24b9.jpg[/IMG]
-
Ja tam bede człapać 5km:P Bo mam na bilet tylko w jedna stronę.
-
[quote name='Rinuś'][B][I]U mnie nie ma żadnych zakazów...[/I][/B][/quote] U mnie też nie. Co do wypadków to ostatnio mi znajoma pani opowiadała, ze jej koleżanka miała szczeniaczka pinczerka. Szczenie spało sobie w ogródku pod gruszą i spadła na niego gruszka. Piesek nie przeżył. Słyszałam tez o tym jak na yorka spadł kurczak zamrożony. Psik równiez nie przeżył.
-
Może byc 12.15. Ja za bardzo parku nie znam to może mostek nad martówką?
-
[quote name='*Daria*'][B]Więc słucham proszę wytłumacz mi jak można psu wcisnąć trutkę do pyska w obecności właściciela- tak by właściciel nie zauważył i nie zdążył tego wyciągnąć[/B] :) Z góry zakładam, że macie wychowane psy więc z ziemi niczego nie ruszą :) Większość psów śmiało weźmie od obcego, więc nawet ja gdybym chciała spokojnie mogłabym wytruć w ten sposób połowę psów na forum, zanim właściciel by zdążył w jakikolwiek sposób zareagować :lol: O kradzieży psa nie pisze, jak ktoś wyskoczy po bułki, bo mając psa na oku widać dokładnie, czy ktoś majstruje przy smyczy czy nie i można zrobić szum zanim cokolwiek się stanie. Ale człowiek nie ma możliwości uchronić swojego psa od zjedzenia czegoś przy braku jego obecności przy swoim pupilu. [/i][/b]Zapewniam Cię, że na żywo byś dostała taką samą reprymendę jak tutaj. A, że ja nie posługuje się łaciną, więc na nią niestety liczyć byś nie mogła :lol: A co do kagańca to jednym słowem tragedia. Nie ma to jak prawie 40kg pies sam uwiązany bez kagańca. Pies jest tylko psem i nie można mieć do niego 100% zaufania, że nikomu krzywdy nie zrobi. Może mieć gorszy dzień, może jakiś pijak nadepnąć go na łapę. Dosłownie wszystko i nieszczęście murowane. Ciesz się, że nie mieszkasz w moim mieście, ale zaraz byś została na SM zgłoszona za brak kagańca u niepilnowanego psa. U mnie nawet potrafią się przyczepić jak pies jest z właścicielem, który wcale akurat nie wyciąga pieniążków z portfela... btw. Rinuś mój pies biega bezpiecznie na 10m lince i jest cały czas pod pełną kontrolą i po krzakach nie grzebie :lol: [B] Popieram post pituophis'a. Niektórym po prostu nie zależy na swoich psach[/B] :shake: [/quote]Jak ktoś będzie chciał to otruje. Możesz sie na chwile zagadać z znajoma osoba i ktoś rzuci psu kawałek do pyska. Może go otruć nawet poznany dopiero 'psiarz', z którego psem bawi sie Twój. Mozliwości jest wiele, może naciagane, ale nie bardziej niż te, że stracę psa na sekundę z oka (gdy siedzi 3m ode mnie) i ktos go ukradnie. Przecież wystarczy tylko chwila nieuwagi...:roll: No naprawdę, bardzo mi nie zależy na moim psie i dlatego nigdzie nie wychodzę po południu żeby iść z nim na długi spacer do parku... i dlatego siedze z nim pół nocy zamiast spać w czasie burzy...
-
No kliker jest dobry jak umie sie go uzywac. Czytałam gdzieś wypowiedzi osób, które odwracają uwagę psa kliknięciem ;)
-
[quote name='Rinuś'][I][B]Obroża elektryczna ? elektroniczna :evil_lol:[/B][/I][/quote] A no jo:eviltong::oops:
-
Vectra, a co to OE? :oops::oops::oops:
-
Ale przeciez można to zgłosić. Chociaż na policje, bo to juz nie jest zaniedbywanie, tylko poważna sprawa.
-
Ktos mi podkosił kabel usb..
-
To jak chcesz możemy sie jutro spotkać ;) vena&vivi, będziesz?
-
[quote name='Rinuś'][B][I]hah zdarza mi się też i tak...wchodzę i trzymam smycz a na jej końcu 2 m dalej stoi pies...trzymam go cały czas na smyczy na wyciągniętej ręce :evil_lol: gimnatyka wtedy się przydaje :eviltong:[/I][/B][/quote] Dlatego ja biore flexi i nie muszę się gimnastykować ;)
-
Jakiś czas temu miałam taki 'przypadek' w parku. Dzieciak ok 3-4 lat do mnie podbiega (ja miałam Tine na smyczy i w halti) i zaczyna głaskać Tinę. Oglądam sie dookoła ale nigdzie nie ma nikogo dorosłego. Chciałam zrobic sobie normalny spacer, puścic psa i porzucać mu kija, ale nie wiem jak skoro łazi za mną małe dziecko i próbuje wsadzić kij Tinie do pyska. Trzymałam Tine blisko siebie pokazałam jej inny kijek i powiedziałam 'głos' (a ten głos to ma na prawde dość mocny jak na średniego psiaka). Patrze a w moja stronę biegnie przerażona babka, która jeszcze bardziej sie przestraszyła jak zobaczyła, ze Tina skacze do kija i sie ze mną przeciąga. Ta 'babcia' zaczęła cos tam gadac pod nosem, że z takimi psami nie powinno się przychodzić w miejsca publiczne, jak jej powiedziałam 'ciekawe czy rodzice dziecka wiedzą jak panie go pilnuje'...chyba sie obraiła i poszła ;) Oczywiście babsztyl cały czas siedział na ławeczce i gadał z koleżanką...:roll:
-
Rinuś, dokładnie :) Ja tez nie będę kłamać, że nigdy jej nie zostawiam. Czasami idę z nią, czasami sama. Jak mi pasuje.
-
:) Ale długa ta zima..;)
-
[quote name='*Daria*']No jasna sprawa, przecież mogą mi psa otruć jak stoi pół metra ode mnie. [/quote] Oczywiście, że mogą. Tak samo jak psa, który stoi za szyba 3m od właściciela. Jakoś sobie nie wyobrażam tego jak niezauważalnie mój psiak zjada coś od obcej osoby. Wystarczy, ze zobaczę, że zbliża się ktoś obcy to powiem 'fe' i pies nic nie ruszy. No ale jak kto chce. Osoby, które nie zostawiają psa pod sklepem będą chciały udowodnić, że zajmę sie przyprawami i nie zauważę jak pies zjada coś od obcej osoby. Mogę jeszcze dodać, ze mój pies jest nie śmiały do obcych osób i przez ta minute jak ja jestem w sklepie nie przestaje skupiać swojej uwagi tylko na mnie.
-
Ja dzis sie wpieniłam jak szłam do dentysty. Husky z mojej ulicy (jest opisany parę stron dalej) jak zwykle siedział na łańcuchu. Nagle usłyszałam jak jego pan drze sie 'Max!!' odwróciłam sie i widziałam tylko jak pies stojac obok taczki cofa się w kont, a facet leci do niego z pała (nie wiem co to było) i uderza psa. Nie wiem za co się psu oberwało, ale na pewno nic nie zrobił temu panu bo pies był w ogrodzeniu, a pan za. Gdyby nie to, że i tak byłam spóźniona do dentysty to bym sie wróciła i mu nagadała... palant!
-
Rinuś, masz jeszcze wolny termin jutro?
-
[quote name='anmi0']onek mojej cioci tak miał wtedy miałam moze 8 lat... zdechł w pewne bardzo gorące lato...:-( młodziutki był miał moze 5 lat?[/quote] Bosh...tylko nie mów, że Twoja ciocia ma nowego psa...
-
[quote name='AngelsDream']A z tą teorią też już się spotkałam, że kundelków nie kradną... Ba, ktoś nawet napisał, że jego pies jest za brzydki! na kradzież...[/quote] Ja nie mówię, że mój pies jest za brzydki na kradzież i nie jest cenny, bo dla mnie jest najcenniejsza istota na świecie. Po prostu ja mam sprzyjające okoliczności. nie jestem potworem i nie zostawiłabym mojego złotka w miejscu dla niego niebezpiecznym.
-
[quote name='psiulka'][I]Może się coś stać. Co można zrobić gdy ktoś podejdzie do psa, a Ty np. wybierasz jakąś przyprawę i na chwilę przestałaś zwracać na niego uwagę. Ktoś odwiąże psa, dopiero wtedy to zauważysz i co? Nie zdążysz wybiec, do tego możesz poprzewracać jakieś produkty, a koleś z psem może wsiąść z nim np. do auta i zostaną Ci tylko w pamięci na zawsze piski opon. [/I][/quote] Gdy wchodzę z psem to nie wybieram przypraw. W sumie to tylko wchodzę do sklepu i kładę kasę na ladzie. Pani wie co podać (chyba, że jest nowa). No akurat to przy moim sklepiku ktoś musiałby być naprawdę rajdowcem żeby wjeżdżać na ślepa uliczkę z której jest bardzo ciężko wyjechać. Poza tym nie oszukujmy sie, ale mój psiak ma dla obcej osoby takie samo znaczenie jak tysiące psów w schronach. Oczywiście nie chodzi mi o to, że mam mniejszy szacunek do mojego psa tylko dlatego, ze nie jest rasowy.