Witam
pod koniec maja przygarnęłam błąkająca sie od dłuższego czasu sunię. Suńka była najprawdopodobniej bita, bo do dnia dzisiejszego wszystkiego się boi. Początkowo posikiwała na dywan, ale po skarceniu i usunięciu dywanu problem minął. Ale okazało się, że jest to cisza przed burzą... Saszka zaczęła robić w nocy fuul zestaw na wersalkę... Kilkakrotnie została skarcona, ale bez rezultatu, bo cóż to za skarcenie po kilku godzinach.
Pomóżcie :placz: