-
Posts
6152 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by tayga
-
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję:loveu: -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Znajdę sklep gdzie wystawią mi fakturę. Do tej pory jak potrzebowałam dowodu zakupu brałam zwykły rachunek z pieczątką. Budrys ma biegunki po karmie z wołowiną, to już wiem. Sprawą priorytetową jest znalezienie miejsca dla psiaka... tutaj zostanie do momentu awantury z urzędem (nie pierwszej już w mojej "karierze") Będę walczyć i negocjować, ale bez końca nie dam rady. -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Beluniu :) Za miłe słowa i za przybycie. -
Głuchy Fuks - ofiara człowieka - odszedł za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bo to tak wygladało :) Niecierpliwy jak każdy facet!!! -
Głuchy Fuks - ofiara człowieka - odszedł za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mnie głuchota Fuksia nie przeszkadza... przynajmniej nie boi sie burzy i fajerwerków (Nala dostaje szału) Moja Nala też ma słuch wybiórczy, najlepiej słyszy "masz" :) -
Głuchy Fuks - ofiara człowieka - odszedł za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS']Przemówił wreszcie do Ciebie :lol:. Słuchaj tayga jesteś pewna, że Fuks jest głuchy. Może nie, może gorzej słyszy ale coś słyszy Jak to sprawdzić? Na klaskanie nad głową nie reaguje nawet mrugnięciem. Nie słyszy jak podchodzę. Gdy lezy w budzie mogę gardło zedrzeć, a nie wyjdzie. Dopiero podczas grzebania przy miskach, gdy cały kojec dostaje wibracji wychodzi. Ale jak głos wraca to może słuch również. [quote name='Grosziwo']Mądry chłopak wie kiedy ma się odezwać :diabloti: A przetłumaczyłaś sobie co on powiedział ??? Ja tak :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ty tutaj opowiadaj własną wersję, bo mi przez tego: http://www.dogomania.pl/threads/192644-Bokserkowaty-Bady-z-dziwną-przeszłoscią-znowu-szuka-domu i przez Biankę pesymistycznie wychodzi :( -
Głuchy Fuks - ofiara człowieka - odszedł za TM :(
tayga replied to tayga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Budowa nie ruszyła jeszcze, ale materiały są "zaklepane" Muszę Wam coś opowiedzieć... od listopada Fuksik się do mnie nie odzywał. Któregoś dnia, ostatnio dostał prezent od mojej siostry. Przyniosła torbe mięsnych resztek poimpresowych... A Fuksio uwielbia ludzką karmę, może dlatego, ze dostaje bardzo rzadko. Podeszłam z tym do kojca, odwróciłam miski (są na obrotowym stojaku), wysypałam to wszystko do michy i czyściłam drugą na wodę. Psiak widział i czuł co ma, a sięgnąć tego nie mógł... więc mi powiedział co o tym myśli - HAU HAUUUU!!! Głośno i wyraźnie, dwa razy. Byłam w szoku!!! -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Potrzeba nam rozgłoszenia wątku... i może banerek by się przydał. -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
[quote name='wykrywka']Taygo co dalej, jak mogę pomóc, ile jesteś w stanie jeszcze udźwignąć?[/QUOTE] Nie wiem... jak nie padnę na pysk to jeszcze troszkę pociągnę :) Jeszcze dwa cytaty z zielonogórskiego wątku... [quote name='Evelynkaa']Tayga postaram Wam się pomóc, powiedz mi czy macie jakiś hotel w pobliżu? i za ile??Wiem że do środy może tam Budrys być w straży. No i małe wytłumaczenie dla Wszystkich dogomaniaków, nawet gdyby się kuzynek zgłosił poprosiłam Tayge żeby nie oddawała mu psa....dlaczego??.....dlatego że on doskonale rozumie i umie mówić po polsku. Po drugie ja mu mówiła że nie radzi sobie z tym psem....nie potrafię wytłumaczyć jak ten pies znalazł się w Gubinie, nie potrafię wytłumaczyć dlaczego Michał kłamał. Moich telefonów też nie odbiera...jest mi wstyd!!!!! Jest mi wstyd że mam takiego kuzyna!!!!! Nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć co się stało, ale w naszej rodzinie już się wszyscy dowiedzieli co się stało...i nie będzie się miał lekko, jak tylko przyjedzie w odwiedziny do Żar. Tayga proszę Cię daj mi znać z tym hotelem. Pieniążków nie mam ale jakieś fanty na bazarek mam i zrobię....i Allegro wystawię za swoje jak mi tylko ktoś pomoże z tekstem i ramką...bo sama nie dam rady.[/QUOTE] [quote name='tayga']Najbliższy hotelik jest w Stożnem, następny pod Zgorzelcem u ZuziaM i jeden w okolicy Żar. Dzisiaj pojadę do psiaka. Strasznie mi go szkoda, sporo przeszedł, a przed nim wielka niewiadoma :( Chyba należy załozyć nowy wątek... Będę próbowała wysępić kilka dni jeszcze w kojcu. Wyrazić zgodę musi pracownik opiekujący się tym miejscem. Zawsze się awanturuje, że nikt mu za to nie płaci. Sama od siebie kupuję karmę a Panu Rysiowi podrzucam czasami czteropak piwa i ciuchy po moim małolacie (ma młodszych synów). Rób bazarek - może przekupimy Ryśka. Na karmę też przestaje mnie być stać, mam w tej chwili 3 duże bezdomniachy pod opieką,[/QUOTE] Rozmawiałam z Ryśkiem... do momentu, aż się urząd nie przyczepi (to ich kojec) Bady będzie miał opiekę (za drobną rekompensatą). Nie potrafię powiedzieć jak długo to potrwa. Rysiek karmi, sprząta i wyprowadza na spacerki. Mam do kojca 8 km, nie zawsze mogę podjechać. Pracuję i... nieszczęscia mi się stadami zwaliły na łeb. W pracy trwa akcja odkażania po zalaniu kanalizą, rozbiłam auto (nie z mojej winy) i wróciła mi Bianka z adopcji. -
Załozyłam psiakowi wątek... jeszcze nie dokończony [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192644-Bokserkowaty-Bady-z-dziwną-przeszłoscią-znowu-szuka-domu[/URL]
-
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Nie wiem jak może wyjaśnić się sytuacja. Dla mnie nie jest normalne, że nikt psa nie szuka tyle czasu. I wydaje mi się, że schronisko powinno być powiadomione o zaginięciu, tak? A jak nic się nie wyjaśni to co dalej z psiakiem będzie? Dzisiaj: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/454/4792422b26ebd8afmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/454/ed7b7320b20f3562med.jpg[/IMG][/URL] Na tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174329-Zielonogórskie-Schronisko-Dla-Bezdomnych-Zwierząt-200-zwierzaków-czeka-na-dom!!!/page17[/URL] od postu 162 do 182 można poczytać więcej. W tej chwili juz wiadomo, że Bady nie wróci do właściciela. Powinien wrócić do schroniska... ale czy mamy na to pozwolić? Tak wiele przeszedł.... -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][COLOR=red]1 września psiak się błąkał po ulicy w Gubinie[/COLOR][/SIZE] :( [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/453/5ad4e03247c3a31emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/453/862b9eac880f8035med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/454/5a517933fafdb016med.jpg[/IMG][/URL] [quote name='wykrywka']Schronisko powiadomiłam, poprosiłam też Evelynkaa o wytłumaczenie, miejmy nadzieję, że sytuacja się wyjaśni, chociaż do tej pory nie mam żadnej odpowiedz i:shake:. Tayga czy on nie ma czipa?[/QUOTE] -
Bokserkowaty Budrys z dziwną przeszłoscią MA DOMEK!!!!
tayga replied to tayga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelynkaa']Słuchajcie Budrys (bo tak w końcu się nazywał w papierach) znów ugryzł. Tym razem dziewczynę Michała, mojego kuzyna. Miałam przyjemność poznać chłopaka w poprzedni weekend i powiem Wam tylko tyle że pies atakuje słabsze ogniwa. Atakował mojego psa mniejszego i zaatakował dziewczynę która się go bała, jak on wchodził na kanapę to ona musiała zejść. Wiem tylko na razie tyle że ugryzł ją koło oka i na policzku. Nie wiem co kuzynek z tym fantem zrobi ale ten pies będzie dalej atakował... A tak się bawiliśmy w weekend, standardowo z koleżanką forumową i jej hasiorkiem i moim Alexem, którego na spacerku nie atakował a wręcz się bawił: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8475/dsc0003fg.jpg[/IMG] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4167/dsc0049m.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/1456/dsc0019bw.jpg[/IMG] [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3690/dsc2575y.jpg[/IMG] Byliśmy na 10 km spacerku i na prawde mu się podobało bo pierwszy raz został spuszczony na lince długiej i mógł się do woli wybiegać. Ten pies naprawdę jest zapatrzony strasznie w kuzynka, a ja aż stwierdziłam że Michał jest zbyt łagodny dla niego i nie ważne jakie to miał złe życie, musiał mieć mocną rękę. To my z Moniką nauczyłyśmy go jak postępować z takim psem, że nie robić żadnych klapsów tylko przycisnąć do podłogi gdy naprawdę jest taka potrzeba....nie wiem co będzie.[/QUOTE] [quote name='wykrywka']Evelynkaa napisałaś: "Słuchajcie Budrys (bo tak w końcu się nazywał w papierach) znów ugryzł.", czy to znaczy, że to nie był pojedynczy przypadek? Bardzo martwię się o psa, mam tylko nadzieję, że nowy właściciel będzie szukał dla niego fachowej pomocy i próbował pracować z psem. Gdyby Budrys wrócił do schroniska z łatką agresora to będzie po nim :shake:.[/QUOTE] [quote name='Evelynkaa']Wykrywka tydzień temu próbował identycznie ugryźć tą dziewczynę, ale skończyło się na śliwce pod okiem, tym razem trafił zębami, dziewczyna ma 10 szwów na policzku. Po za tym podobno wrócił z adopcji bo ugryzł dziecko. Założyłam już temat w dziale Agresji, proszę tam o dane do jakiegoś dobrego behawiorysty. Cała sytuacja miała miejsce niby w zabawie...ale takie coś jest dla mnie nie dopuszczalne.... 10 szwów nie bierze się z zabawy. Kuzyn nie chce go oddać, jest umówiony na kastrację na przyszły tydzień i dziś spotyka się już z jakimś niemieckim szkoleniowcem. Bo przypominam że chłopaki są w Cottbus, ja tylko się modlę żeby rodzice tej dziewczyny nie wnieśli oskarżenia...wiecie jak jest na zachodzie. Ale dalej poszukuję polskiego behawiorysty, który zajrzy mu do duszy i powie co w nim siedzi. Kuzyn nie chce go oddawać bo twierdzi że nie byłby lepszy od domu który go oddał. Ale zobaczcie sobie ten odcinek, podobno w telewizji nie puścili końcówki: [url]http://vod.onet.pl/ja-albo-moj-pies,ja-albo-moj-pies,1591,3,1613,odcinek.html[/url] On tak jak mówiłam ewidentnie atakuje słabsze ogniwo, przy mnie tylko raz wszedł na łóżko, jak krzyknęłam to już się więcej nie odważył, wiedział kto rządzi u mnie, mimo że też cała się trzęsłam jak atakował mojego psa. Tamta dziewczyna po prostu się go bała a w czasie ataku Michał był w łazience. Wykrywka właśnie on nie daje po sobie poznać że jest agresorem...on jest wspaniałym psem...on atakuje z nienacka nawet bez ostrzeżenia i to jest najgorsze.[/QUOTE] W tym miejscu znajduje się szerszy opis zachowań i poszukiwanie pomocy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188395-Pies-ze-schroniska-ugryzł-drugi-raz...poszukiwany-behawiorysta[/URL]. -
Historia tego psiaka przewinęła się przez dogo jakiś czas temu. Na wątku zielonogórskiego schroniska pojawił się taki wpis: [quote name='Evelynkaa']Witam się tutaj po raz pierwszy. Myślę że będziecie spokojniejsze jeśli Wam powiem gdzie dokładnie poszedł ten oto pan: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/2007/badyk.jpg[/IMG] Chłopak jest u mojego kuzyna w niemczech w Cottbus, chwilowo gdy kuzynek idzie do pracy to chłopak idzie do jego mamy, bo jeszcze nie potrafi sam zostać w domu. No i imię zmienione na Bady - prawdopodobnie :) Cudo po prostu, jak będę mieć jakieś informacje to dam znać :D[/QUOTE] Potem pojawiły się następne... Przytoczę te znalezione, by naświetlić przeszłość psa... [quote name='wykrywka']Evelynkaa dzięki za informację. Wczoraj zauważyłam, że psa nie, miałam zapytać o niego ale zajęłam się czymś innym i ... przypomniałam sobie o nim dopiero jak zobaczyłam go ( myślałam, że to on) z panią na spacerze obok Uniwersytetu przy ul. Podgórnej. Nie miałam śmiałości zapytać pani czy jej pies jest ze schroniska ale odetchnęłam z ulgą widząc go u jej boku. Jak się okazuje to był inny, bliźniaczo podobny. Bardzo się cieszę, że Bady opuścił schronisko, tym bardziej, że byłam przy tym jak wrócił z nieudanej adopcji. Mam nadzieję, że teraz to będzie ten właściwy dom. Za każdą informację z góry serdecznie dziękuję :Rose:[/QUOTE] [quote name='Evelynkaa']Zdziwiłaś mnie mówiąc że wrócił z adopcji bo z tego co go tak poobserwowałam na skype (bo mieszka 500 km ode mnie) to jest przecudny i przekochany. Tym razem na bank nie wróci bo kuzynek jest w nim zakochany. Owszem mógł być problem wychowawczy ale nie ma się co dziwić bo to przecież ok 30 kilo żywej wagi i w dodatku wulkan energii. Na spacerku podobno strasznie ciągnie (chodzi na szelkach) ale już poleciłam kuzynkowi te szelki z trixie dla ciągnących psiaków. Czystość w domu zachowuje, jak chce wyjść to piszczy. Na spacerze niestety wychodzi w kagańcu ponieważ: podobno gdy wyczuwa człowieka który się go boi to po nim skacze, a przynajmniej próbuje bo jest zawsze na smyczy. Już poleciłam kuzynkowi żeby go ubezpieczył oc na wszelki wypadek. W polsce to przecież nie takie drogie. W niemczech musi go zarejestrować, pies musi dostać numerek i wtedy dopiero go podobno może wyprowadzać, takie podobno przepisy tam. Gdy jest chłodno, albo pada deszcz to kuzynek go nawet do pracy zabiera, bo jeździ samochodem a Bady podobno lubi jeździć. Oczywiście w pasach :) Oj no na razie tyle wiem o tym przystojniaku, jak będą jakieś fotki z właścicielem to na bank wstawię :)[/QUOTE] [quote name='faith35']Evelynkaa - widziałam Badyego (Brutusa) w schronie, około tydzień temu. Cieszę się, że ktoś podarował mu dom i szansę na nowe, lepsze życie ;)[/QUOTE]
-
Najbliższy hotelik jest w Stożnem, następny pod Zgorzelcem u ZuziaM i jeden w okolicy Żar. Dzisiaj pojadę do psiaka. Strasznie mi go szkoda, sporo przeszedł, a przed nim wielka niewiadoma :( Chyba należy załozyć nowy wątek... Będę próbowała wysępić kilka dni jeszcze w kojcu. Wyrazić zgodę musi pracownik opiekujący się tym miejscem. Zawsze się awanturuje, że nikt mu za to nie płaci. Sama od siebie kupuję karmę a Panu Rysiowi podrzucam czasami czteropak piwa i ciuchy po moim małolacie (ma młodszych synów). Rób bazarek - może przekupimy Ryśka. Na karmę też przestaje mnie być stać, mam w tej chwili 3 duże bezdomniachy pod opieką,
-
[quote name='agrawa69']P.S. Pisząc tutaj, mam wrażenie,że piszę do siebie :/ Tylu użytkowników ,a żadnego odzewu. Wstyd DOGOMANIACY...[/QUOTE] Witaj :) Od wieków wiadomo, ze watek lubuski zamiera. Ja wszystkie swoje "przypadki" opisuje na ogólnym. Uwierz mi - tam odzew jest. Tutaj trafiłam przypadkiem... ale na słowo HUSKY szerzej mi się oczy otwieraja. Napisz proszę jak się psiak miewa.
-
[quote name='Evelynkaa']Po pierwsze dziwi mnie fakt że Michał nie rozmawiał po polsku z Wami bo przecież to Polak który nawet nie ma niemieckiego akcentu (wiem co mówie bo sama umiem niemiecki). Powiadomiłam już moją rodzinę i zostanie tu zgnojony....nawet nie wiem za jakie zachowanie bo nie potrafię się z nim skontaktować i nawet nie wiem jak to się stało. Ja mówiłam mu że nie radził sobie z tym psem, ale on był mądrzejszy. [B]Tayga[/B] proszę Cię uważaj na grzywka, u nas też na początku było fajnie i zabawa, ale odkąd Budrys dostał jedzenie w kuchni tak już Alexa tam nie wpuszczał i jak miał tylko możliwość to go atakował. Nie jestem Wam w stanie tego udowodnić bo w trakcie ataku nie nagrywałam go ale ratowałam mojego psa. On z pozoru jest bardzo miłym pieskiem, tylko Michał nie umiał mu pokazać kto tu jest Panem i go rozpieszczał. Może go to przerosło....nie wiem ale wstyd mi za niego...[/QUOTE] Nie wiem - może wystraszył się sytuacji i wolał się nie przyznawać, ze jest Polakiem? A może telefon odebrał ktoś inny?? Podobno młody "łepek" - tak TŻ twierdzi. Nie ja z nim rozmawiałam. Spokojnie, zabawa z grzywkiem odbyła się na neutralnym terenie. I pod kontrolą.
-
[quote name='filodendron']Trochę dziwna historia - pies był zabrany ze schroniska w Zielonej Górze - tam też nie zgłoszono zaginięcia? Daleko do Gubina z miejsca poprzedniego zamieszkania psa?[/QUOTE] Do Cottbus mamy ok 50 km. Dzwoniliśmy o godzinie 19... to nie tak późno, w taką "trasę" mozna o tej godzinie wyjechać.
-
[quote name='Evelynkaa']Po pierwsze Michał jest polakiem i umie doskonale mówić po polsku. Po drugie jeszcze nie przeczytałam całości, ale widzę że ma zerwany kantarek kupiony w Tychach u mnie. Nie rozmawiałam dawno z kuzynem, jak tylko się z nim skontaktuję to dam znać.[/QUOTE] To dlaczego przez telefon powiedział, ze nie mówi po polsku? Mój TŻ pytał... Rano miał zadzwonić, nie odezwał się... [quote name='memory']No z tym akurat nie mogę się zgodzić :D Owszem, teoretycznie możliwe, z autopsji wiem, że praktyka jednak wskazuje na coś innego.[/QUOTE] Nie wim jak jest w praktyce, ale przymusowe kursy mają :)
-
Dodzwonilismy się wczoraj do właściciela... najnormalniejszy w świecie Niemiec nie mówiący słowa po polsku (taki kuzyn Evelynkaa ??!!). Oczywiście biegle w obcym języku gada tylko mój TŻ, dogadał się. Więc tak... Michael był w szoku, ale ucieszył się podobno, ze pies się znalazł. Nie potrafi wytłumaczyć dlaczego akurat w Gubinie. Zamotał się przy pytaniu czy go wyrzucił, czy zgubił i czy był w pobliżu. Powiedział, ze nie może dłużej rozmawiać, wziął nr telefonu TŻta (niemiecki), jutro ma zadzwonić ojciec właściciela i przyjechać po psiaka. No i wszystko wytłumaczyć. Psiak został znaleziony w dobrym stanie. Ani brudny, ani za chudy, ani wylękniony. Apetyt mu dopisuje, humor też :) Wzięty na linkę szaleje jak wariat, chce się bawić. Jeśli został zgubiony przypadkiem to nigdy nie zrozumiem dlaczego nie podjęto próby szukania. W Gubinie nawet policjanci muszą znać podstawy niemieckiego. Skoro właściciel poradził sobie z adopcją z polskiego schroniska, podpisał papiery to mógł zgłosić zaginięcie gdziekolwiek.
-
Psiak został znaleziony w dobrym stanie. Ani brudny, ani za chudy, ani wylękniony. Apetyt mu dopisuje, humor też :) Wzięty na linkę szaleje jak wariat, chce się bawić. Jeśli został zgubiony przypadkiem to nigdy nie zrozumiem dlaczego nie podjęto próby szukania. W Gubinie nawet policjanci muszą znać podstawy niemieckiego. Skoro właściciel poradził sobie z adopcją z polskiego schroniska, podpisał papiery to mógł zgłosić zaginięcie gdziekolwiek. Kiedyś całe miasto oklejone było ogłoszeniami o zgubionym przez Niemca z Berlina kundelku... Pisał uzywając translatora, podał swój nr i znajomego z Polski. Psiak się znalazł. Wystarczy chcieć... Telefon czeka włączony, mój TŻ w gotowości... ale na razie cisza. Jak się nie odezwą to zadzwonimy sami.