Jump to content
Dogomania

GrubbaRybba

Members
  • Posts

    6319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GrubbaRybba

  1. No to może napisać w tytule, że pekinka szuka pilnie DT!!! No i ją jeszcze poogłaszać? Ja po weekendzie mogę zrobić allegro i alegratka, oraz gumtree.
  2. [quote name='KaRa_']Też do mnie pisał, ale odmówiłam bo w pierwszym poście już zazyczył sobie dowiezienie psa:crazyeye:[/quote] Mi też pisał, że chciałby, aby dowieźć psa. Sama jednak nie wiem, czy go od razu skreślać. Może dać mu numer telefonu, poprosić o telefon i pogadać, jak zadzwoni. Podpytać, a co chodzi z tym transportem i w ogóle wybadać. Rozumiem ludzi, którzy nie mogą jechać po psa. Czasem jest to od nich niezależne. Nie mówię, że ten człowiek będzie OK, ale może warto z nim pogadać. On do mnie wytrwale pisze, więc jest zaparty.
  3. Na allegro do tej pory weszło 87 osób, nie ma obserwatorów. Może macie jakiś pomysł, aby zwiększyć oglądalność? Haniu, czy ktoś odzywał się w sprawie Bajeczki?
  4. Aha, w sprawie Rojbera napisał do mnie zawarciuch14@.... byłam nie ufna, napisałam więc dość oschłego maila, że warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna i umowa. Odpisał, że miał psa, że zaprasza nas do siebie, że chętnie porozmawia i pokaże w jakich warunkach będzie mieszkał pies. KaRa jeśli jesteś zainteresowana, podam ci maila do tego człowieka na PW.
  5. Nikt nie jest zainteresowany... :placz: Kto pokocha taką piękną dziewczynę?
  6. Podzielam wątpliwości xxxx52. Za mało mamy informacji. Asiu, napisz proszę wszystko co wiesz o tej kobiecie z Kalisza. Może ona wzięła już jakiegoś psa z dogo i można na wątku sprawdzić losy tego psiaka? No i dlaczego tak pani, która teraz opiekuje się sunią, chce ją oddać do Niemiec? Czy jeśli znalazłby się DT w Polsce, to oddałaby ją do DT?
  7. Rozmawiałam wczoraj z ludźmi, którzy pytali o Grubcia (wczoraj o tym pisałam). Niestety wczoraj mąż tej pani przyprowadził do domu jakiegoś szczeniorka (nie wiem skąd, podobno od znajomych), więc nie są już Grubciem zainteresowani, bo mają psiaka. Tak więc szukamy dalej.
  8. [quote name='xxxx52']GrubbaRybba-nalezy przekazac kto to jest a pozniej oskazaci robic domysly:angryy:[/quote] xxxx52 ja nie oskarżam, ja tylko wyrażam moje obawy.
  9. Lucy na allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=280462768[/URL] DIF pogadaj z TZ, może na stróża się skusi :razz:. Poczytaj jednak wcześniej o jużakach. Szkolenie - to świetny pomysł. Pogadaj TZ i namawiaj go... Powodzenia.
  10. [quote name='asiuniap']Psy zabiera jakaś Niemka, która przyjeżdża do Kalisza. Tylko małe, najlepiej suczki i szczeniaki :angryy: Ona potem umieszcza je w domach.[/quote] I zabiera je tak w ciemno? :angryy: Dlaczego tylko suczki i szczeniaki? Czy oni je mają zamiar tam rozmnażać? Bo tak mi to jakoś wygląda.
  11. Mam jeszcze jedno pytanko, gdzie jest sunia? W Jastrzębie Zdrój, czy gdzieś indziej?
  12. Lucy jest przepiękna :loveu: Mi też przypomina jużaka (niestety). Jużaki są trudne w wychowaniu i mają charakterrrek. Dorosły jużak waży około 40 kg, wysokość 62-65 cm. Trzeba jej szukać odpowiedzialnego domu, bo jeśli ma coś wspólnego z jużakiem, to początkujący psiarz może nie dać sobie z nią rady. Moim zdaniem domek z ogrodem byłby najlepszy. Mogę zrobić allegro i alegratkę, ale nie obiecuję, że dziś.
  13. Alegratka: [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/795463_czy_ta_historia_skonczy_sie_jak_w_bajce.html[/url] Kupsprzedaj: [url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=1123763&cid=170[/url] Gumtree (Łódź) [url]http://lodz.gumtree.pl/lodz/44/16903044.html[/url]
  14. Zrobiłam Bajeczce allegro. [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=280380264[/url] To na dobry początek. Resztę ogłoszeń postaram się zrobić dziś lub jutro.
  15. Kuleczko, wygląda na to, że otwiera się przed tobą nawa droga do szczęścia o domku. Życzę ci powodzenia we wszystkim, czego czepią się twoje łapki. Oczywiście trzymam kciuki.
  16. [quote name='KaRa_']Świetnie! A bałam się najbardziej,że Grubcio nie znajdzie domu bo wygląda tak zwyczajnie;). To ja juz może tak wstępnie poszukam transportu jakby co;)To mogłabyś odpisać tym ludziom,że sprawdzisz dom?;)[/quote] Jasne, sprawdzę i napiszę do nich.
  17. Domku, gdzie jesteś? Nadal cisza, zero maili i telefonów...:-( Oby to była cisza przed burzą i oby domki posypały się, oby jak najlepsze.
  18. [quote name='KaRa_']Jeślibym znalazła osobę która sprawdziłaby dom tych ludzi to jak najbardziej wyadoptowałabym im psa, jeśli ludzie byliby OK. A z transportem może by sie pokombinowało na dogomanii[/quote] Ja mogę sprawdzić ten dom, ale niestety w przyszłym tygodniu, bo w tym nie mam już czasu.
  19. [quote name='xxxx52'] Mieszkam na wsi ,prawie kazdy ma psy i kilka kotow,a le nie zauwazylam zeby pies jakikolwiek spal w budzie ,bo bud nie ma!!!!!!!!!!! To o zawzietosci i wsieklosci nie ma nic wspolnego ,jest tylko inne podejscie spoleczenstwa do zwierzat i inne myslenie ,nic wiecej!Poza tym od godziny dziesiatej jest cisza nocna i zaden pies nie moze szczeknac,i nie szczekaja bo wszystkie sa zamkniete w domach:lol:[/quote] Na jakiej wsi mieszkasz? Ja też mieszkam na wsi, tzn teraz mieszkają tam moim rodzice, ale mieszkałam z nimi wiele lat. Jest to normalna wieś, 104 domy, koło Tomaszowa Maz. Oprócz mojego psa i jeszcze kilku, psy z reguły nie mają wstępu do domu. Moje pogadanki z mieszkańcami pomogły o tyle, że w wielu domach, zamiast łańcuchów pojawiły, się kojce i lepsze budy w niektórych przypadkach. Psy szczekają tam cała dobę. Część z nich biega luzem. Czasem nawet po ulicy. :angryy: Tak niestety wygląda wieś polska. Nie pochwalam takiego traktowania psów, ale nie wszystko da się zmienić od razu. U mnie od zawsze były psy. Od zawsze też mogły wybierać, czy chcą być w domu, czy w budzie. Do niedawna miałam dwa psy, jeden wolał mieszkanie w budzie (mix bernardyna), drugi w domu i spanie w łóżku (bokser). Każdy mógł wybrać, wejść do domu, kiedy chciał i wyjść z niego, kiedy chciał. Żaden nie był zamykany w domu. Jeśli miał ochotę na siku w nocy lub na "pogawędkę" z innymi psami, po prostu wychodził na podwórko. Żaden z moich psów nie był nieszczęśliwy z tego powodu. Dlatego nie uważam, aby budy były złe. Mój pies ma dużą, ocieplaną budę. Często leży w niej, bo z niej ma widok na całe podwórko i wie, co się wokół dzieje. Zamknięty w domu od razu ział i był niespokojny, biegał od okna do okna, aby zobaczyć, czy nikt niepożądany się nie zbliża. Po 15 minutach już piszczał, aby go wypuścić. Dodatkowo jest to pies, którego zabraliśmy ze schroniska 10 lat temu i na początku, przez 2 miesiące mieszkał z nami w bloku, bo wtedy kończyliśmy dom. W bloku spał na balkonie, bo w mieszkaniu było mu za ciepło.
  20. Ola, dziękuję za odpowiedź. Ja też uważam, że medycyna poszła na przód. Z problemów po zabiegu, to czytałam, że problem nietrzymania moczu jest niezależny od wieku sterylizacji, wynika on z niedobory żeńskich hormonów płciowych, które odpowiadają za zaciskanie zwieraczy. Nietrzymanie moczu zdarza sie u 2% suk po zabiegu (niezależnie w jakim wieku był on przeprowadzony) i trzeba wtedy podawać hormony.
  21. Asiuniap, panie zainteresowana małym futrzakiem wybrała sunię z Krzyczek, dziś ją do niej zawożę. A co u sunieczki? Czy ta kobieta nadal chce je oddać do Niemiec? Czy ten domek w Niemczech został jakoś sprawdzony? Asiu, napisz, co u niej.
  22. Wracając do szczeniorków: Wczoraj zadzwoniła do mnie pani z Warszawy w sprawie łaciatego Grubcia. Rodzina ma 6 letnie dziecko, wychowane ze zwierzętami. Mieli papugę, ale niestety odeszła za TM. Strasznie to przeżyli. Papuga jeździła z nimi nawet na wakacje. ;) Znaleźli aukcję na allegro, spodobał im się Grubcio. Powiedzieli, że będą go zabierać na wakacje, że jest to przemyślana decyzja, że dziecko jest już wystarczająco duże. Zgodzili się na wizytę przedadopcyjną. KaRa, jak ci się podoba pomysł wyadoptowania Grubcia tym ludziom? Kłopot tylko z transportem. Powiedziałam im, że jeśli będzie problem z dowiezieniem psa, to poszukam im jakiejś bidy w Warszawie i okolicach.
  23. [SIZE=3]xxxx52[/SIZE] muszę Ci napisać, że przykro mi się zrobiło, czytając twoje wypowiedzi na temat bud, pracy, itd... Skąd w tobie taka zażartość i wściekłość? Zdaję sobie sprawę, że nie każdy pies nadaje się do budy, że są "budy" i budy, że są właściciele, którzy mimo mrozu, codziennie wyjdą na podwórko pobawić się z psem i zabiorą na spacer i tacy, którzy tylko miskę mu podetkną pod nos lub nawet nie. Nie generalizujmy jednak... :angryy: Mojego psa (mix bernardyna), jeszcze kilka lat temu, nawet siłą nie dało się wciągnąć do domu. Szczególnie zimą. On uwielbiał śnieg, zakopywał się w nim i tak leżał. Teraz ma 13 lat i woli w domu siedzieć, bo nie ma już tak grubej sierści i marznie. Jeśli chodzi o pracę, to faktycznie niewiele osób posiadałoby psy, jakieś 16% społeczeństwa, bo tyle wynosi bezrobocie :diabloti:. Choć moim zdaniem lepiej wydać psa osobie pracującej, niż bezrobotnej. Bo ta pierwsza będzie miała pieniądze na weta i utrzymanie psa, a u tej drugiej istnieje prawdopodobieństwo, że pieniędzy na utrzymanie psa nie wystarczy. Takie jest moje zdanie! Dzieci... kolejna sprawa, w której się z tobą nie zgadzam. Tzn do małego dziecka psa bym nie wydała. Do większego jednak, czemu nie. W końcu większość z nas miała psy w dzieciństwie i czy tym psom działa się krzywda? Moim na pewno nie. Przykre jest to, że tak na mnie wskoczyłaś. Wszyscy spotykamy się na dogomanii, aby pomagać zwierzętom. Wszyscy im pomagamy. Każdy z nas chce dla nich jak najlepiej. Psy, które wyadoptowałam, są szczęśliwe w nowych domach, a z ich obecnymi właścicielami jestem w stałym kontakcie. Nie przesadzaj zatem i nie obrażaj innych. Takie wypowiedzi źle świadczą tylko o tobie.
  24. [quote name='xxxx52']lesniczowka:crazyeye:ja bym nie byla zachwycona dac psa do lesniczowki i lesniczego,gdyz czesto psy te trzymane sa w kojcach i szkolone na polowania:angryy:,a maja byc to przeciez domowe i jako czlonkowie rodzin! Sprawdzic dom mozna tylko bez ustalania dnia odwiedzin!!![/quote] Strasznie pesymistyczny scenariusz nakreślasz. :shake: Oby się nie sprawdził, choć ja osobiście przez wiele lat wakacje spędzałam w leśniczówkach. Zawsze były tam psy i zawsze były szczęśliwe, biegały z właścicielami po lesie, nawet siano i sól dla dzikich zwierząt rozwoziły z właścicielami. Miały mnóstwo przestrzeni. Czasem faktycznie mieszkały w budach, ale one to lubiły. Zresztą nie jestem przeciwniczką bud. Jestem przeciwniczką a'la bud zlepionych z czegokolwiek, nieocieplonych, łańcuchów i trzymania w budach krótkowłosych psów. Miałam jednak w swoim życiu kilka psów, które, jak tylko weszły do domu, zaraz ziały, było im za ciepło i chciały wyjść. One wolały mieszkanie w budzie, lubiły szczekać z innymi psami w nocy, wyć do księżyca i biegać po podwórku. Oczywiście foksik nie nadaje się do budy. To bez dwóch zdań.
×
×
  • Create New...