Ja psa nigdy niezamykam na balkonie :) chyba ze sam chce tam posiedziec i pobawic sie z moim krolikiem, ale drzwi są zawsze otwarte.
Raz tylko moj tata przez przypadek w nocy niezauwazył Kory na balkonie i zamknął ją tam,ja po jakims czasie uslyszalam jakies ,,chrupanie,, i poszlam na balkon. Zguba sie znalazła :) troche jej pewnie zimno bylo :/
edit:Biedny tamten piesek :( :( ale taka nieodpowiedzialnosc powinna byc karalna :(
a tacy wlasciciele niepowinni miec juz zadnego psa!!