renia3399
Members-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by renia3399
-
[QUOTE]Skąd w ludziach i to przeważnie młodych taka agresja, taki brak kultury, brak tolerancji dla innego człowieka i poszanowania jego [B]zamiłowań[/B]?[/QUOTE] moze stąd że młodzi ludzie inaczej traktują zwierzeta, dla niektórych starszych zwierze to przedmiot ale coraz wiecej osób usiwadamia sobie że zwierze taz ma uczucia i prawa, nie dobijajcie z takimi określeniami, zamiłówań, ha to jeśłi ktoś lubi zabijac to mamy to tolerować?! ten tekst jeszcze bardziej podbudował mnie w przekonaniach nie bede cytować bo jest dużo, chodzi o tego doktora który nie popierał łowiectwa, brawo dla niego, szkoda że zminił zdanie, zabił zwierze, miał wyrzuty sumienia, potem zjadł zwierze które możliwe że upolował, ale niestety nie przejął sie tym, ciekawe jak lekarz traktuje śmierć pacjenta, przeciez to też prawa natury [QUOTE]ja przebywam polując w północnych lasach Kanady.[/QUOTE] tam tez ograniczają ilość zwierzyny? raczej nie, poluja tam bo lubia to robic i zabijanie sprawia myśliwym przyjemnośc i satysfakcje [QUOTE]Wróćmy jednak do tego filmowego lekarza, bo on symbolizuje dzisiejszą populację przeważnie młodych ludzi, z dużych miast, mających negatywne nastawienie do łowiectwa.[/QUOTE] [QUOTE]Boją się oni tej kultury, tak jak boją się zapuścić nocą do lasu (a niektórzy nawet w dzień). Dla nich, to park jest "naturą", a telewizyjne bajki o życiu zwierząt, często jedynym źródłem wiedzy o przyrodzie[/QUOTE] no to nie o mnie, teraz codziennie jestem na polach, do lasu chodze z przyjemnością, nie boje sie zwierząt ani bliskości z naturą, no może jedyna obawa to to że jak bede chodzić po lesie- nie po ścieżkach zostane pomylona z dzikiem 'bo myśliwy myślał że to dzik i strzelił' :shake: P.S. wczoraj zrobiłam fote :) [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8346c6d885ae2267.html[/url] niewyraźna bo już si eściemniałó i mgła była tu tez nie zacytuje ale, co z tego ze człowiek polował od zawsze? polował bo musiał to robić, teraz nie musi, jest to w nas? że polujemy tak jak przodkowie, ciekawe jakoś mój ojciec nie idzie z nożem własnej roboty oczywiście, polowac bo tak robili przodkowie, halo, świat si etroche zmienił, my nie musimy polować ale drapieżniki muszą i mają wieksze prawo do zwierzyny niż myśliwy [QUOTE]Pojedziemy na łów, na łów towarzyszu mój - tak jeszcze zaśpiewamy - o ile zielone móżdżki nie doprowadzą do likwidacji polowań.[/QUOTE] wymagają by ich szanować by jesze popierać to co robią przeciez to ich pasja, hobby, a sami nie maja szacunku dla odób które sprzeciwiają sie zabijaniu zwierząt [QUOTE]Ci, co są przeciwni łowiectwu, przeciwni prawom natury...[/QUOTE] prawa natury? jeśli mamy żyć w zgodzie z naturą to nich myśliwy pójdzie na polowanie bez broni, ciekawe jak sobie poradzi, oddzieliliśmy sie od natury by nam nie zagrażała wiec dlaczego mamy ja kontrolować i czerpac przyjemność 'z niej'? tu polowanie bo dla myśłiwych to przyjemność zabijać i to niby zgodne z naturą jest?
-
[quote name='lis']Tępią lisy,ale na swoją działalność nie baczą...[/QUOTE] ta wypuszczają jeszcz nie przystosowane do życia zajace... z którymi nie wiadomo co potem sie stanie, likwiduja drapieżniki ale nie robia nic by zajace miały gdzie żyć. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/065da56c2624d279.html[/IMG] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/065da56c2624d279.html[/url] to sarna prawda? wole mieć pewność ;) zdjecie ja zrobiłam w lesie tegorocznej zimy (o ile możńa nazwac to zimą, ale wtedy śnieg był) :) cóż ja jelenia nie widziałam i nie wiem czy tu gdzie mieszkam występują
-
[quote name='Basia.sk8']Tak tylko że mało w Polsce drapieżników które polują na sarny itp. lis raczej nie jest w stanie ograniczyć liczebności tych zwierząt za to znacznie może obniżyć liczebność np. zajęcy których jest mało ( z tego co mówią myśliwi).[/QUOTE] dlatego dałam fotke, jest bażant jest lis, skoro bazant był do odstrzelenia i są lisy, po co myśliwy? sarny, były głosy ze lisy na nie zaczynaja polowac ale nie wiem, możliwe kto wie, jednak myśliwi strzelaja też w niektórych obszarach do zajecy i do bazantów, do tych zwierząt których jest mało a gdy liczebność troche wzrośnie od razu do odstrzału jednoczesnie zabijając drapieżniki, które mogły na te akórat zwierzęta zapolować :shake:
-
dlatego napisałm że nie jestem pewna, nie widać krwi, pies lezy... no ale Mars widocznie go znasz skoro tak piszesz ;) chciałam bardziej zwrócić uwage że mimo że jest na tyle zwierzyny by można do niej strzelać i tak zabija sie drapieżniki, inaczej, skoro są drapieżniki a zwierzyny jest za dużo- myśliwy niepotrzebny :P no ale to nie ten temat, ciesze sie że pies żyje :)
-
[B]maxxel[/B] tak własnie opiekują sie zwierzyną, tu wypuszczają a tam zabijają :shake: [IMG]http://lh3.google.com/_6LJQxuHvw1k/Rub3ZUP_saI/AAAAAAAAAWY/PapPsmV9C-I/s800/_mini-P1210004.JPG[/IMG] nie jestem pewna czy ten pies żyje czy moze nie... ale zabiła bażanta i lisa, skoro mogą zabijać bażanty to widocznie ich jest dużo, niech lisy je zjedzą, no ale to nie na ten temat wątek, czy ten pies wygląa na zywego czy nie? może tylko lezy... oby
-
[quote name='maxxel']Trzeba jednak dac psiarzom mozliwosc by ich psy mogly sie wybiegac,linki nie wystarcza. [/QUOTE] u mnie nie ma parku dla psów, jedyne na polu albo na działce (która nie jest całkiem ogrodzona a że są ludzie to pies jest w kagańcu) moge psa spuscić ze smyczy, ide z psem na pole, puszczam ją, nie ucieknie napewno, wróci a przynajmiej stanie żebym ja podeszła nie mam innej możliwości by pies sie wybiegał bo bieganie z nia na smyczy nie wypaliło :roll: ... pytałam sie pani w szkole, która niejako sie zna skoro uczy o prawie itp. dlaczego prawo myśliwych do polowania wszędzie jest niejako wazniejsze od prawa własności, najpier powiedziała że nie ma czegoś takiego ze to prawo jest wazniejsze od tego, w skrócie powiedziała że traba prawnie ustalić jakieś porozumeinie i mieć na papierze np. że mysliwy nie moze wejść do twojego lasu (jeśli sąd tak zdecyduje) albo że muszą powiadamiać o polowaniach itp. ale to trzeba już przez sąd by mieć pewnosć jakie masz prawa, zycze powodzenia :) dobrze sie do sprawy przygotuj i może ja wygrasz i nie bedziesz obawiała sie że obudzi cię strzał zamiast śpiew ptaków ;) a co do kawałów, to pewnie mają coś z prawdy jak każdy kawał, moze wymyślali je ludzie którzy przebywali z myśliwymi ale np. na ucztach nie pili a za to słuchali co myśłiwy pod wpływem alkoholu ma ciekawego do powiedzenia
-
hm takie psy róniez poluja ale zabijaja bo taki jest ich instynkt. jednak nadal jest wina człowieka, a moze nie, moze one sie zgubiły albo właściciel ejst na tyle głupi ze puszcza je do lasu niechs ie wybiegają one przetrzepią las i pogonią za zwierzyną potem wracają szczęsliwe do domu,a el to wina jednego głupiego człowieka przez którego psy cieerpią, bo przez to że jeden specjalnie dał wybiegać sie psom to drugi stracił przyjaciela, bo myśliwy mając prawo strzelac do psów często go nadużywa bo myśli lub chce myślec że każdy pies bez smyczy jest zdziczały i nie ma właściciela. nie wime co lepiej, puścić woolno 5 psów które może zaraz wrócą gdzies do domu naw ieś gdzie ich nie karmią czy zabić jednego psa który miał kochajacego włsciciela który chciał jak nalepiej by pies był zdrowy i by miał dostatecznie dużo ruchu, co lepsze puścić 5 potencjalnie bezpańskich psów czy puścić wolno i nie zabijac bo można zabić psa który ma dom i który pozostawi po sobie pustke i nie tak łatwo bedzie go zastąpić a co zrobić by zwierzyny nie ubywało? poprostu 'wliczyć' straty w tym przypadku że pies zagryzł, myśliwi zastrzelą 10saren mniej i bedzie wyrównane, zamiast na ich talerze trafi do psich żołądków no niestety. swoja drogą to tez widziałm psa który ma dom, wiek czyj to pies i poprostu poszedł sobie z podwórka który zajadał sie kurą którą ukradł z działek, wtedy obwiniane są drapieżniki które zakradają sie do kurnika i wybierają kury a to wilki czarny pies który mieszka kilka domków dalej
-
[QUOTE]Wiem, że w wielu wypadkach odstrzału nie da się uniknąć. Ale też [B]nie może być tak[/B], że każdy ze 100 tys. polskich myśliwych ma prawo zabić każdego psa lub kota znajdującego się 200 m od zabudowań.[/QUOTE] skoro mysliwy jednym spojżeniem potrafi ocenić czy jeleń ma byc zabity czy sie do tego nadaje to powinien też umieć ocenić czy pies jest dziki lub czy ma właściciela, bo to nie jest takie trudne, jak sie chce, bo pies z obrożą który ma lśniacą sierść ma gdzieś w pobliżu właściciela albo dom z którego udało mu sie wymknąć ale penwie wróci. nie każdy pies bez smyczy to bezpański pies. a jełśi taki jest na lince, a za zakrętem jest właściciel? [B]Aska[/B] pies w lesie napewno nie jest mile widziany przez zwierzeta ale co ma zrobić? zgubił sie lub został przez jakiegoś pacana wyrzucony, musi sobie jakoś radzić a ze cierpia na tym zwierzeta... to na pewno nie ejst powód by myśliwi mogli strzelac do każdego napotkanego psa.
-
[quote name='MARS']U mnie na podwórku rośnie dąb. Gdzieś od 20 lat. Strasznie mi nie pasuje, bo za dużo cienia daje i liście jesienią. Ale nie wolno mi go wyciąc mimo że to mój dąb na moim podwórku...[/QUOTE] not o inaczej, u mnie na działce rośnie lipa, daje cień, liście spadają, jest stara a w niej zagnieździły sie pszczoły, ale ja nie pozwole jej ściac bo mimo że nie jest specjalnie mi potrzebna a nawet troche przeszkadza to i tak jej nie zetne i to nie tylko moje zdanie jako dziecka, rodzice też nie chcą jej ściac bo rosła tam zanim działke kupiliśmy, ostantio nawet wyczytałam że nie możńa ściac drzewa nieowocowego nawet na swoim terenie, czeli nawet jeśli lipa nie byłaby zabytkowa czy nie podlegała jakieś tam ochronie i tak nie można jej ściąc ;) no a sąsiedzi są niezadowoleni :P [B]Lisica[/B] dobre pytanie, zresztą przeciez mysliwemu owca sie moze pomylić z wierzyną łowną i wtedy ja zastrzeli, i co wtedy? zdziczała trzoda grasuje po lesie i jest zagrożeniem dla ludzi? :cool3: eh prawo nad prawem tylko którego przestrzegać zeby byłó dobrze
-
[quote name='Martens'] Ja po owej lekturze już chyba nie marzę o domku w środku lasu. Żeby mi ktoś łeb odstrzelił jak będę wieszać pranie.. Albo nie daj boże pies mi ucieknie..[/QUOTE] dokłądnie jak teraz o tym pomyśle to jest to bez sensu. to tak jakbym nocowała na działce i myśliwy wparował i zaczął strzelać koło namioty a co jeśli byłby wstawiony? prosze nie pisać że nie każdy myśliwy pije, ale sie niektórzy piją, nie kazdy jest świety. są takie nieodpowiedzialne bubki i chodzą z bronią po lesie i nie przestrzegaja prawa. co wtedy? kto potem bedzie odpowiedzialny? to jest wogóle bez sensu że myśliwi moze wejśc na prywatny teren, głupota :shake: [B]Aska7[/B] szkoda że ejst takie prawo ale moze można cokolwiek zrobić. wiedzac że myśliwi strzelają kołó mnie bałabym sie chodzić po lesie, a jakiegoś zwierzaka trzymać to nie ma szans, a szkoda bo mieszkać w lesie byłoby najprawdopodobniej super
-
[quote name='lupak']Na mnie nie licz. Palca nie przyłożę. Patrz post 387 Bo humanitarne jest zabicie zwierzaka dla węża trzymanego w terrarium (czego z kolei ja zrozumieć nie mogę - nie zabicia, trzymania w szklanym pudle,) a nie humanitarny jest odstrzał sanitarny, selekcyjny, czy nie przekroczenie pojemności łowiska.[/QUOTE] hm zabicie myszy by wąz miał co zjeść, moze inaczej, zaskroniec zabija mysz by przezyć, ok, człowiek zamyka weza w akwarium nie jest ok ale cóz na to poradzić, niestety wąz nie może obyć sie bez myszy bo musi jeść, ale mysliwy czy inny człowiek nie jest uzalezniony od zwierzyny dziko żyjącej, jest tyle miesa w sklepie że wystarczy, by ktoś inny mógł kupić szynke musiało już zginąc zwierze wiec po co jeszcze zabijać dzika? heh gdyby tak wygladało... odstrzał sanitarny, tylko najsłabsze sztuki, eh niestety tak nie jest. skąd sie biorą trofea? na allegro można kupic piękne poroże, w domkach mysliwskich ściany są oblepione skórami i główami zwierzat co uważam za ochydne. myślistwo nie jest takie jak opisuja ksiazki czy nawet regulamin. napewno nie jest, i prosze nie pisać mi że nie wiem bo nie mam do czynienia z myśliwymi, owszem nie mam, nie chce miec, wystaczy ze dziadek był mysliwym. myśliwi lubią wypić, spotkać sie i poopowiadać czego to oni nie zastrzelili, czego nie zabili i puszą sie jakby odkryli sposób na zachamowanie zmian w środowisku.
-
[quote name='TuathaDea']Kto manipuluje? Pod podanym przez Ciebie linkiem są podane przyczyny drastycznego spadku populacji zajęcy. Myśliwi są tam wymienieni na ostatnim miejscu, a biorąc pod uwagę, że obecnie na zające się w zasadzie nie poluje nie stanowią oni żadnego zagrożenia dle tego gatunku. A jakie jest "jedno z największych zagrożeń"?[/QUOTE] co za różnica czy na pierwszym czy na ostatnim skoro to własnie mysliwi zabijaja bez wiekszego celu zajace, nie można było sobie odpuścic tych 17szaraków? skoro zdecydowano sie na odstrzelenie tak małej ilości to po co wogóle podejmowac decyzje o odstrzale? :shake: zastanawiam sie jak ma sie populacja bielaka, na którego nie można polowac ([url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Zając_bielak[/url] Ochrona: W Polsce jest gatunkiem chronionym prawnie) czy robi sie coś by poprowić jego warunki, czy jeśli nie można na niego polowac to znaczy ze mysliwi maja sie nim nie interesowac i nie robić nic by go chronić, nich już bedzie nawet to wypuszczanie tak jak szaraka, do którego mam zastrzeżenia, napisze nizej. a co do "A jakie jest "jedno z największych zagrożeń"?" nie ma jednego najwikszego zagrożenia które jest za wszystko odpowiedzialne na sytuacje jaka jest teraz skąłda sie wiele czynników, nie przez jeden i tylko jeden populacja zajaca maleje. są drapieżnki owszem, ale to nie one są wszystkiemu winna, zmiany środowiska, ruch na drogach, choroby, brak miejsc gdzie zajace czy kuraki moga życ a wreszcie człowiek, myśliwy, kłusownik i rolnik który chroni swoje pola niewiadomo jaka chemią. tak wiec nie ma nawiekszego zagrozenia, jest wiele które powoduja że zwierząt jest coraz mniej a co do wypuszczania na wolność, skoro na jednym terenie pozwolono na odstrzał iluś tam zajecy, czy nie lepiej je złapac i przeiwść na teren gdzie miały zostac wypuszczone te hodowlane które jednak nie są tak dobrze przystosowane do środowiska jak te które żyją na wolności. "Najwięcej zajęcy upolowano w województwie mazowieckim - 20013." zamiast strzelać do nich mogli złapac, jest to stres dla zwierzecia ale chyba lepsze to niż skończenie na telerzu jakiegos spaślaka który zażyczył sobie pasztet z zająca, zamiast tego polecam pasztet z cukini bardzo dobry i nie uciermiałó żadne zwierze.
-
Monika to zdjecie ty zrobiłaś czy znalazłaś na jakieś stronie? jeśli na stronie to jak mozesz link podeślij, z góry dzieki :) co do filmików to pewnie niektóre już widziałam ;) ale jeszcze raz posłucham tych śmiesznych lisków, jak jakieś ptaki :P
-
odsiewazam bo zaniedługo znów ten koszmar :( nie anwidze petard, gdy widze jak mój pies sie boi :angryy: co podajecie psu? kora wazy ok 20kg, ostatnio dostała w odstepie 3 tabletki relanium 5mg i nic nie pomogło! ja już nie iwme co jej dać, znowu sie bedzie meczyć? juz dziś na spacerze chciała mi reke urwać, co na to można poradzić?
-
[quote name='lis']Przecież,to żadna nowośc - co roku myśliwi czynią starania,aby wilk wrócił na listę zwierząt łownych. [/QUOTE] nowość dla zainteresowanych, przecież mysliwi mówią ze są przyjacielami zwierząt to kto by pomyślał że oni chcą zlikwidować konkurencje
-
[QUOTE]Przez cały rok wolno polować na: - borsuki, tchórze, kuny, lisy, jenoty i norkę amerykańską na terenach obwodów łowieckich na których występuje cietrzew lub głuszec; - piżmaki na terenach rybackich obrębów hodowlanych.[/QUOTE] czyli na drapieżniki można polować cały czas?? no to fajnie sie troszcza o zwierzęta, nie wiem jak mogą mówić ze z miłości do zwierząt zostali myśliwymi...
-
[quote name='mag_da']tabela ta przedstawia ilość ostrzelonych zwierząt, żeby możnabyło coś więcej powiedzieć należałoby teraz przedstawić tabele ze stanem populacji zwierząt na tamten rok.[/QUOTE] no szkoda ze nie ma, można by porównać jaki procent populacji został zabity [quote name='mag_da']ale mało kto mówiąc o gospodarce myśli o : " orchronie miejsc przebywania zwierzyny, poprzed odpowiednie ich oznakowanie i ograniczenie wstępu, dokramianie zwierzyny w celu ochrony pól, poprawianie warunków do żęrowania dla zwierzyny...[/QUOTE] wydaje mi isę że tym powinny się zajmować leśniczy, a nie wszyscy myśliwi to leśnicy i na odwrót. szkoda że ta "ochrona miejsc" nikomu nie wychodzi, ktoby się za to zabrał nic z tego nie będzie, ludzie domagają się miejsca i nic ich to nie obchodzi mag_da nie rezygnuj z dyskusji, o to chodzi w forum by rozmawiać Zofia bo zdaniem niektórcyh wilki i inne drapieżniki nie mają prawa żyć, są to szkodniki które zabijają słabe sztuki które moga przecież trafić na talerze mysliwych co do jedzenia dziczyzny to czy ktoś wie jakie badania przechodzi mięso zanim trafi na talerz myśliwego lub osoby która woli mięso z dzika ??
-
[QUOTE]W rodzinie mam myśliwych i dobrze poznałem ich chore zasady i teorie[/QUOTE] i to jest zdanie prawdziwe, chore zasady, to co jest drapieżnikiem to szkodnik, to co można zjeść trzeba zabić Lis ciekawe cytaty poczekam na reakcje innych dyskutujących i wtedy się wypowiem co do tabelki, to ponoć mysliwi zabijają lisy by nie zagrazały np. zajęcą czy bażantą, prawda? to jeśi chcieliby zwiekszyć liczebność tych zwierząt to by ich nie zabijali, a zabijają dużo bo aż 29 776 zajęcy i 67 945 bażantów. w jednym regionie sięnie strzela do zajęcy ale za to w innym zabija sie ich 8tysięcy!! to jest totalna głupota
-
no to inny temat myśliwi którzy są kłusownikami, nie przestrzegają regulaminu, chwalą sietym ale nadal są w kółku i są uważani za mysliwych
-
no sory nie raz byłam na polu w nocy, nieoświetlony i niewidać zadużo. biegają psy z wioski, niekiedy ludzie, inne zwierzęta. nie wydaje mi się żeby zwierzęta było tak doskonale widać jak mówisz dlaczego dziecinne argumenty? bo są niewygodne dla mysliwych? może mi powiesz ze takich mysliwych nie am i nie dziela siena takie grupy? co do nazywania krwi farba itp. to też po to by przed ludzimi ukryc prawde. gdy myśliwy mówi "odstrzeliłem stawke" to niewtajemniczony nie wie co ma na mysli nie wie że to noga. myśliwi mają(a raczej nie mają) własne sumienie i nie chcą tylko by inni na nich najeżdzali, by poznali prawde. gdy są w swoim gronie mówią prawde, o bólu zwierzęcia też. dużo ludzi myśli ze zwierzaka nie boli bo ma wysoki poziom adrenaliny, ta jasne... [quote name='Gazuś']Strzał wydany przez dobrego myśliwego jak zazwyczaj tak skuteczny, że zabija od razu.[/QUOTE] musi byc dobry myśliwy którrych chyba nie jest zadużo :/ [IMG]http://krakoff.info/wp-content/images/sarna-cc.jpg[/IMG] jeśłi zwierze tak stoi to chyba łatwiej trafiż w głowe, serce jest za kończyną, płucami i niewiadomo czym jeszcze (oczywiście są jeszcze żebra) nie wyobrażam sobie jak można celnie trafić w serce, bo ttedy zwierze pada odrazu....
-
moze dzik nie ma dużo wrogów ale sarna, pisaliście że lisy zjadaja małe sarenki, ale myśliwi zabijają i lisy i sarny więc jak to jest? nie daje sieprawa naturze, natura sobie poradzi z liczebnością(jedyne z czym sobie nie poradziła to ilośc ludzi ale to inny temat) nie ja pisałam o ilości zwierzat to chyba lis pisała ale ok. jest tu tyle osób ze można siepomylić, i tu chyba chodziło o lisy, których ja niekórzy uważają ze jest zadużó i trzeba na nie polować, by ZMNIEJSZYĆ ichliczbe a nie by było ich tyle samo co rok temu. chyba o to mysliwym chodzi? rozumiem że łatwiej trafiż w serce wielkości... dwóch pięści, które jest ulokowane gdzieś w klatce piersiowej za mięśniami i żebrami niź w głowe która jest na widoku, wystaje często nad trawą. i znowu zamiast strzał w serce "strzał w komore" odrazu lepiej brzmi, tak samo jak zaostawia farbe a nie krew, "farbuje trawe" zamiast wykrwawia sie na śmierć...
-
skoro wilki polują na łosie to może na dziki też. o jakiej komorze mówisz?
-
[quote name='Gazuś']Właśnie - zwierzęta giną i tu i tu - a w rzeźniach w gorszych warunkach, przeżywają tam więcej stresu, niż zwierzęta zabite jednym strzałem. [/QUOTE] (niekiedy jeden strzał nie wystarczy, wtedy trzeba podążać za zwierzyną która wykrwawia siępod kszakiem) nie o to mi chodziło. to ze będzie się polowac na zwierzęta które mają jakże cudowne życie nie zmieni nic w rzeźniach. już raz to pisałam ale powtórze bo nie ma tego tu rzeźnie porównując do polowań to tak jakby porównywać sędzie który wydaje wyrok "kara śmierci" (lub tego co podaje zastrzyk) do seryjnego mordercy. ten i ten zabija, tylko jeden bo musi, a drugi bo chce. to że rzeźnie są raczej się nie zmieni a jedzenie dziczyzny nie pomoże już zabitej i howanej w okropnych warunkach świni mag_da strzał celny w głowe jest chyab bardziej śmiertelny niż w klatke piersową gdzie pocisk przechodzi przez mięśnie, żebra i dopiero w narządy. zresztą by zabic na miejscu duże zwierze to trzeba w serce, kręgosłup lub w mózg, czyli chyba łatwiej trafiż w głowe nić w serce czy kręgosłup(zaraz będzie ze czaszka, twarda, kula może również utkwić w żebrach) skoro locha ma tak dużo młodych to napewno wszystkie nie przezyją. gdyby dało siędrapieżniką spokój to by polowały na te słabe sztuki
-
[quote name='Gazuś'] Ja bym się bardziej przejęła warunkami zwierząt hodowlanych, niż losem tych, które całe życie sędzają w dobrych warunkach na wolności, a zabijane są jednym strzałem.[/QUOTE][quote name='Gazuś']Dla mnie mniejszym złem jest zabicie zwierzęcia które żyło na łonie natury, niż trzymanie w hodowli do osiągnięcia odpowiedniej masy[/QUOTE] myslistwo to niepotrzebne zabijanie zwierząt! piszesz że wolisz upolować niż kupić. rzeźnie nadal będą istnieć a zwierzęta majaprawo żyć na wolności i nie ginąć od strzału ale w naturalny sposób nie rozumiem twojego myslenia, rozumowania. rzexnie są okropne ale to nie znaczy ze mamy polować, bo i tu będą gineły zwierzęta i tu. nic to nei zmini że myśliwi będą zabijac zwierzęta, o nie przpraszm, coraz mniej zwierząt dzikich będzie, to zmieni. :/ [quote name='sylrwia']Wiesz, ze w czasie porodu, wysiadywania i odchowywania młodych zwierzęta o wiele bardziej niż normalnie zachowują wszelkie możliwe środki ostrożności? Ptactwo na ten czas zmienia swój odwiatr. Niektóre zwierzęta krążą wkoło swoich młodych i dochodzą tylko na karmienie, aby w razie niebezpieczeństwa odciągnąć intruza np. sarna aby odciągnąć od swojego małego szczeka i skacze po dwa trzy skoki i ogląda się czy za nią sie podąża...[/QUOTE] właśnie sobie zaprzeczyłaś. skoro skaczą, pokazują siezeby nie polowano na ich młode to są o wiele bardziej narażone na śmierć. udają chore ale to im nie pomoże bo myśliwy nie musi za nimi podążać, zwierze nie zdąży uciec przed strzałam. zabije się rodzina, młode nie ma szans, to właśnie likwidowanie rodziny [quote name='*luthien*']gdzies kiedys czytalam, ze rosliny tez odczuwaja bol/samotnosc. [/QUOTE] ty jakis dziwny jesteś. rośliny wysyłają sygnały którymi ostrzegają inne rośliny przed niebezpieczeństwem a "nie odczuwaja ból i samotność" :shake: ciekawe że na mojej działce rośliny nie więdną gdy wyrywam 50% fasoli a drógą połowe jeszcze zostawiam [quote name='mag_da']W artykule tym jest też mowa o tym dlaczego myśliwi nie strzelają w głowę - nie robią tego dla tego, bo szkoda im trofeum, tylko dlatego, ponieważ wiąże się to z ryzykiem [B]postrzelenia zwierzęcia[/B][/QUOTE] że co?!!! chyba właśnei o to chydzi, by zabić. nie rozumiem twojego postu, ryzykiem? weź to wytłumacz bo mam wątpliwości co do twojego logicznego myślenia, no soryy 'nie w głowe bo ryzyko postrzelenia zwierzęcie' ? o co biega?
-
znowu jest mieszanie rzeźni ze sportem zabijanie zwierząt dla przyejemności jest złem! czytałam na forach łowieckich i wielu MYŚLIWYCH nie sznuje zwierzat, nie zna siena nich. jeśli strzela dla zrelaksowania się, ulżenia sobie a ma pisemko ze jest myśliwym to już ok. 'bo przestrzega regulaminu, bo walczy z kłusownictwem' ale z zabijania czerpie przyjemność, bo jak inaczej nazwać zadowoloną gębe na fotografi z marwym lisem albo sarną?? mysliwi na temat rozjeżdzanych lisó mówią "oby ich byłó więcej" nie lubią konkurencji. Źle liczą, zawyżaja liczbe zwierząt by mogli więcej zastrzelić. [IMG]http://img75.imageshack.us/my.php?image=lisek136jpgrk0.png[/IMG] przez 9 lat liczba lisów zwiększyła sieo 300% ?? jakoś dużo... "Myślistwo opiera się na eliminowaniu sztuk chorych i słabych z siedliska. W tej sprawie myśliwi są największymi hipokrytami. Bowiem z jednej strony dużo mówią i piszą o prawidłowej selekcji (m.in. "Ekologiczne podstawy łowiectwa", "Podręcznik selekcjonera"), z drugiej zaś strzelają do sztuk w sile wieku, mających największe poroże, tylko po to, by dostać medal za trofeum." i z tym się zgadzam