Jump to content
Dogomania

E.A.C

Members
  • Posts

    204
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by E.A.C

  1. [quote name='LucyLou'][SIZE=2]E.A.C - przeczytalam watek i odnosze wrazenie, ze reprezentujesz typowa postawe "Polaczka na wygnaniu". Na wystawach jestes traktowana lekcewazaco przez Niemcow, ktorzy Cie nie znaja. Ci, ktorzy Cie znaja, sa wobec Was w porzadku...[/SIZE] [SIZE=2]Nie Ty jedna jestes internacjonalna, to typowe zachowanie wobec obcokrajowcow, ktore zanika najczesciej w conajmniej trzecim pokoleniu. Czyli prawdopodobnie Twoje dzieci nie beda mialy takich problemow. Wiem co mowie :-)[/SIZE] [SIZE=2]Odniose sie dodatkowo do tych nieszczesnych blokow... Tak sie sklada, ze przygode z psem zaczynalam w bloku i musze obiektywnie przyznac, ze posiadanie domu z ogrodem jest bardziej praktyczne jedynie dla wlasciciela. Po prostu rano otwiera tylko drzwi na taras, odpada kwestia "jakotakiego" ubierania sie nad ranem. I to absolutnie wszystko. Szczenieta "z blokow" nie sa wydawane wczesniej, poznalam kilka hodowli blokowych przy kupowaniu psa, byly bez zarzutu. Poznanie kawalka trawy we wczesnym szczeniectwie tez nie ma wplywu na socjalizacje psa. Ta trawa jest jedynie przedluzeniem mieszkania. Wszystko co poza nia (tramwaje, samochody, autobusy, krzyk dzieci, tlum na ulicy, odglos petard w Nowy Rok, koty, obce psy i mnostwo innych rzeczy, ktorych tu nie jestem w stanie wymienic) pies poznaje i tak dopiero po kwarantannie. I budynek, w ktorym mieszka nie ma tu najmniejszego znaczenia.[/SIZE] [SIZE=2]Inna sprawa. Polska "zaradnosc", schroniska itp. Niemcy sa bogatszym krajem, ktory moze sobie pozwolic na dobre warunki w schroniskach (ktore jednak istnieja, wiec tez daleko im do doskonalosci), podobnie jak i ludzie maja o wiele lepsze warunki socjalne. Niemcy sa tez slawni jesli chodzi o przestrzeganie przepisow, poniewaz maja forse na ich egzekwowanie. Mimo to, nieprawda jest, ze Niemcy sprzataja kupasy swoich psow na ulicy - wielka bzdura, olewaja to, zupelnie jak w Polsce. Maja tylko lepsze sluzby porzadkowe. Innych przykladow nie chce mi sie wymieniac. Pozostaje pytanie, dlaczego Twoi znajomi zdecydowali sie na kupno psa z Polski, tanszego jak sie domyslam. Ano niemiecka "oszczednosc" tez jest znana. [/SIZE] [SIZE=2]Babcia zawsze mnie uczyla, zeby nie przejmowac sie zlym wizerunkiem Polakow za granica, a raczej starac sie go poprawiac swoim przykladem. Nie naprawisz swiata, ale to mozesz zrobic.[/SIZE][/quote] Po pierwsze nie jestem lekcewazona na wystawach. Mamy niezle osiagi z naszymi psami, wiec niczego sie nie mam co wstydzic, a i jestem dumna. Z uwagi na to, ze jestem Polka mam u niektorych ciezej z mitu o Polakach. Na temat blokow nie bede juz dyskutowac, bo nie na temat. Poczytaj wypowiedzi xxxx52, ja sie z wszystkimi zgadzam. A okna na taras nikt rano nie otwiera by wypuscic psa, zeby sie zalatwil, tylko wychodzi na spacer. Nie wyobrazam sobie jak wygladalaby trawa po tygodniu :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Bzdury totalne, jesli ktos mysli ze ogrod zalatwia sprawe wychodzenia z psem na spacer za potrzeba. Jesli tacy ludzie jak Ty i wielu tu innych wypowiadajacych sie, nie unosiloby sie duma nie chcac przyznac, ze przepisy na temat ogolnie zwierzat sa w Niemczech lepsze, to moze w Polsce byloby choc troche lepiej. Mieszkam w Niemczech juz dosc dlugo wiec moge cos na temat kupek na ulicy powiedziec. Mieszkam przy lasku i z kazdej strony wejscia tam sa na stojaku torby i smietniki na psie kupki. Ze wzgledu na schronisko w poblizu przychodzi tu duzo psow. Nie widzialam kupek lezacych nawet w lesie!!! Ale widzialam jak ludzie po swoich psach sprzataja. Moi znajomi jak (i w ogloszeniach o sprzedaz szczeniakow ), nie skusili sie tanimi psami:shake::shake::shake:. Juz o tym wczesniej pisalam, ceny Ci ludzie mieli takie same jak inne. Ksiazeczke zdrowia tez, ale tylko z naklejka tam, bo pies nie byl szczepiony. Pies nie byl kupiony w Polsce tylko w Niemczech za 400€, bo bez rodowodu, to tyle ile kosztuje pies z rodowodem w Polsce. Ladny interes nie? Wszystko byloby ok, ale po co do cholery bo tego nie moge zrozumiec, ktos zajmuje sie rozmnazaniem psow tylko dla kasy, a nie moze wlozyc w to jakis wklad w postaci szczepien, odrobaczen itp.?!!
  2. Jeszcze tylko do jutra mozna meldowac do Nürnberg na CACIBowa wystawe, statystyki mozna wszystkich zameldowanych psiakow zobaczyc.
  3. [quote name='Gonia']Dla mnie to koniec tej bezprzedmiotowej dyskusji![/quote] Co Gonia poczytalas sobie o tych szczeniakach bez szczepien z Polski trafiajacych na zachod na niemieckich stronach? Jest tego troche co? Jesli uwazasz ze dyskusja jest bezprzedmiotowa, to pieknie.:shake::shake::shake::shake::shake::shake: Brak mi slow.
  4. [quote name='Cavisia']xx52 - proszę o konkrety - nie liczby, które dla mnie są z sufitu wzięte. [B]Imię, przydomek, tatuaż.[/B][/quote] Matko co za zlosliwosc...:angryy::angryy::angryy: Po co Ci te nazwiska? Chyba jest wazne, ze ktos pomaga niednym psom no nie?:angryy::angryy::angryy: Ludzie uczepiliscie sie jakis bzdur. Co ma piernik do wiatraka. To jest nienormalne, nie dosc ze ktos anonimowo pomaga zwierzetom i ratuje je z rak popaprancow to ma sie tu reklamowac??? Co komu z tego przyjdzie, ze xxxx52 poda dane psa, moze hodowca wcale o tym nie wie. Po co tu kogos konkretnego oczerniac. NIE TE FORUM !!!:shake::shake::shake::shake::shake: [quote name='Gonia']A ja się cały czas zastanawiam w jakim celu był założony ten topic?Bo widzę,że coraz bardziej odbiegamy od tematu.Dalej nie na konkretów:roll:[/quote] Wpisz sobie w google.de haslo hunde aus polen tam znajdziesz mnostwo materialu, z przewaga negatywnego.
  5. [quote name='Gonia']w jednym się zgadzamy.Pseudohodowle należy tępić! Ale tu rządzą prawa rynku,popyt daje podaż.Mówisz o edukacji,też się z tym zgadzam i widzę dla Was misję.Informujcie obywateli,że kupno takiego szczeniaka,to wyrok dla innego,oczekującego na adopcję,to ryzyko chorób =kosztów,a nawet śmierci szczeniaka! Pomijacie w moich wypowiedziach rzeczy naistotniejsze.Dlaczego człowiek,bez względu na narodowość,potrafi oszczędzać na nowy dom,samochód,telewizor,pralkę,wczasy?A na żywe stworzenie i przyjaciela,żałować kasy,kupić taniej z kartonu?! Demonizujecie kraj w którym się urodziłyście,bo jawi mi się po waszych wypowiedziach,naród dziki,gdzie znęcają się nad zwierzętami,nawet na "pięknych osiedlach,gdzie mieszkają naukowcy,wojskowi....,a psy wyją na balkonach".A kto powiedział,że stopień wykształcenia jest miarą człowieczeństwa? Chwalisz VDH,a obok mnie siedzi biedactwo z certyfikatem VDH!3 letnia suka po sterylce,ze względu na "porąbaną" psychikę z syndromem kenelowym!I uwierz mi,nie musisz się za mnie i moje psy wstydzić,a już na pewno za warunki w mojej hodowli!Mnie jest za to wstyd,że tak ślepo bronisz tego o czym do końca nie masz pojęcia. Chciwość,głupota i brak serca jest cechą osobniczą i międzynarodową.[/quote] Sluchaj, takie informacje o kupnie chorych szczeniaczkow sa ciagle i wszedzie i sa to najczesciej szczeniaczki niestety z Polski. Dlatego ta cala dyskusja. Nie bede wam przytaczac tekstow, bo sa np. po niemiecku, ale jak ktos wypowiadajac sie na niem.forum, pisze, ze chce kupic malucha w Polsce, to wszyscy wala na niego, ze bron boze!!!! Nie wiedzac nawet jaka to hodowla. Bo fama o tych polskich psiakach przypieta jest tak jak na swiecie Polacy maja przypiete, ze sa zlodziejami i pijakami ( i zeby znow nie bylo niepotrzebnych postow na ten temat - inne narodowosci tez maja lepsze czy gorsze cechy przypiete). Sluchaj jak sie widzi jakies malutkie zwierzatko, to sie w nim zako****e i nie patrzy na rodowod czy zdrowie, wtedy jest to nieistotne - mowie tu o zwyklych ludziach, ktorzy nie maja pojecia o tych papierkowych sprawach czy o liczbie szczepien czy co to jest odrobaczanie. Od tego sa weterynarze. Dlatego takie maluchy kupuja, dla nich nie ma roznicy czy pies kosztuje 300€ czy 1300€. Jak kupujesz samochod czy telewizor to tez sa roznych marek - sa drozsze i tansze. Ale oba maja gwarancje i mozna je w razie czego wymienic lub naprawic, na koszt firmy... A szczeniaczki ? Nie maja gwarancji :placz: to zywe istoty, ktore strasznie szybko zdobywaja nasze serducha....
  6. Nie mam sily dyskutowac juz.:placz: Mam wrazenie, ze rozmawiam z rozmnazaczami psow lub popieraczami takiego chorego rozmnazania. Tylko, ze nie dziwcie sie pozniej, ze Polacy maja taka a nie inna opinie i wstyd mi za was.:oops: Z argumentow i dwukrotnego ostrzezenia moderatora wynika, ze lepiej oczerniac Niemcow obojetnie jak ( temat zszedl na bloki i domy z ogrodem), niz im przyznac racje, jesli chodzi o ostre reguly hodowania psow - i mowie tu o VDH a nie o innych guzik wartych organizacjach. Ps. Zeby ktos znow nie wzial sobie do serca za bardzo: mam na mysli rozmnazaczy chorych psow jako wyborowego zarobku, a nie dobrych hodowcow, ktorych tez sporo i tu na forum i wogole.
  7. [quote name='Agnieszka K.']Nic, tylko to co napisałam w moim poście numer 97. No i nie ma się co dziwic, dlaczego na przykład jest ostatnio coraz więcej labradorów czy goldenów agresywnych czy tez wandali, sprzedawanych, bo to takie przyjazne psy, a wypuszczanych do ogródkach, bo jakoś właściciel nie wpadł na pomysł, aby psu ten czas zagospodarowac. Bo z psem nie trzeba pracowac - sam się wychowa, a czas sobie wypełni tak jak będzie umiał - awanturując sie i niszcząc - w końcu to jakas "atrakcja" i odmiana. No i oczywiście "hodowca" taż nie wpadł na ten pomysł, aby poinformowac o tym nabywcę, bo podziela to samo zdanie.[/quote] Dla oswiecenia Cie wypelnienie czasu psom a praca z nimi to dwie rozne sprawy. Nie szkole moich psow na psy mysliwskie ani obronne. Kazdy z moich psow ma podstawowe szkolenie PT (ktore sama przeprowadzam - dla innych wlascicieli takze). Trzy razy w tygodniu z psymi chodzimy nad rzeke by poaportowaly do wody. Po poludniu spotykamy sie na polach ze znajomymi, zeby psy sie pobawily, pokopaly dziury, pogonily i co tam jeszcze. Psy kiedy maja na to ochote wychodza do ogrodu czy do sadu. Teren naszej dzialki jest ogrodzony siatka, wiec nigdzie nie moga sobie isc. Z reszta czesto sasiedzi przychodza wraz ze swoimi znajomymi czy dziecmi i wnuczetami, zeby poprzytulac sie i poglaskac. Moje psy sa spokojne i malo szczekaja, nie niszcza ogrodu i nie awanturuja sie. Byloby to nie do przyjecia przez sasiadow. Z reszta jako do hodowcy przychodza do nas na kontrole z roznych instytucji - glownie weterynaria. I zawsze naj bardzo chwala i jeszcze nigdy nie mieli zadnych zastrzezen. Sprawdzaja stan zdrowia psow, warunki oraz reakcje na swojego Pana i obce osoby. Psy bardzo czesto na prosbe zabieramy do przedszkoli, a do nas przyjezdzaja rodzice z dziecmi niepelnosprawnymi. Nasze szczeniaki ze wzgledu na wspaniala psychike, czesto sa zabierane i szkolone do terapii. Jedna sunia pracuje na lotnisku w Hannover. Mamy super kontakt z wlascicielami naszych pieskow ( mamy dopiero E miot). A takim osobom jak Ty nidgy nie sprzedalabym psa. Rowniez odmawiamy osobom, ktore mieszkaja w bloku lub chca zostawiac psa na 8h zamknietego w mieszkaniu.
  8. [quote name='Agnieszka K.']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Masz rację, lepiej niech gania cały dzień po ogrodzie.:shake: I jeszcze jedno - moim zdaniem lepiej się trzymac od takich "hodowców" jak Ty z daleka, mimo że wszysto się dzieje zgodnie z tak wychwalanymi przez Ciebie przepisami niemieckimi:shake::shake::shake:.[/quote] Co masz mi do zarzucenia jako hodowcy? :diabloti:
  9. Mam te same odczucia co xxxx52. Z tym, ze ja sie ciesze jadac do Polski. Mam wielu wspanialych znajomych, wsrod nich takze hodowcow. Swego czasu, gdy szukalismy psa dla nas, jezdzilismy po Polsce w poszukiwaniu dobrego hodowcy. Jednego znalezlismy niedaleko Wroclawia. Przez telefon brzmial bardzo dobrze, ale co zobaczylismy to przekracza ludzkie pojecie. Psy na zagrodzonym terenie w lesie w Kojcach. Bylo tych kojcow chyba z 50. Bylo chyba z 40 stopni w sloncu, a kojce bez dachu. Na srodku buda i z 3-5 psow w kazdym. Wszystkie rasy ( tzn.te najbardziej chodliwe). Miski puste. Psy wyczerpane, chore, z bliznami i naroslami. Do jedzenia dostawaly zielone juz kurczaki. To byly psy z rodowodami i szczeniaki po nich tez. A jaki dumny byl ten Pan, ze go telewizja sciga. HORROR. I co na to zwiazek kynologiczny?:angryy: Przeciez to ZK wydaje metryki. Taki to porzadek jest w Polsce. A psy oczywiscie sprzedawane byly na zachod, bo lepsze pieniadze na sprzedarzy, jak mowil ten Pan. Drugi przyklad w Katowicach. Pani trzymala w bloku psy. Tez niby z rodowodem. Ale szczeniaczki raz z rodowodem raz bez. Na czyms trzeba dorobic, mowila ta Pani. Szczeniaki byly w ciemnej lazience i w wieku 5 tygodni do oddania, bo miala klopot z kapaniem dzieci, a i juz powolutku zaczynalo zle pachniec. Szczeniaki nie szczepione lub tylko surowica na zyczenie. Pani to kosztuje, mowila, a pewnie tez nie odrobaczone. I to niby przez telefon mowila, ze na wystawy jezdzi i takie osiagi ma.:angryy::angryy::angryy: Nastepny przyklad tez z Wroclawia. Pewna madralinska przez telefon tak zagadywala, ze ona ma tylko psy z rodowodem, ale jej ciocia na wsi ma tez bez rodowodu. Jechalismy do rodziny wiec po drodze postanowilismy sie przyjzec blizej tej kobiecie. I Co? Psy zyly w kamienicy, w 2 pokojach. Przedzielone klatkami, Labki w kazdym wieku. Na balkonie Goldeny ( w zime). Rodzicow ani sladu. A do tego 2 amstafy od przyjaciela. MAKABRA. W Niemczech jest to nie do przejscia!!!!! :shake::shake::shake:
  10. [quote name='Ania W'] Czy mi się wydaje czy trochę odbiegliśmy od tematu? Zaczynamy się nawzajem przekonywać do tego , że naszym psom krzywda się nie dzieje niezależnie od tego gdzie mieszkają (bo jednak problem tkwi w ludziach a nie w budynkach).[/quote] Dokladnie tak
  11. [quote name='Agnieszka K.']Rozkład dnia super - a kiedy z nimi pracujesz / bawisz się?? Jak biegaja między spacerami po ogrodzie, czy jak wychodzisz z sąsiadkami??? Bo chyba dom z ogrodem nie jest potrzebny tylko do tego, aby psy zmęczyc fizycznie / wybiegac?? Bo przykładów pracy z psem ani w ogóle chocby wspomnienia o tym nie znalazłam w ani jednym poscie Twoim ani E.C.A.[/quote] O Jezu jaka Ty upierdliwa jestes :shake:. Nigdy nie slyszalam od zadnego czlowieka, ze kupujac psa TRZEBA z nim pracowac ?! I ze to przymus! Cos z Twoim mysleniem nie tak, jesli uwazasz, ze zamykanie psa w bloku jest lepsze od dania mu mozliwosci spedzania dnia na dworze kiedy tylko ma na to ochote.
  12. [quote name='Cavisia']To ty chyba w jakichś slumsach mieszkałaś, a nie w bloku, wśród ludzi kulturalnych. Jakoś u nas psy nie ujadały cały dzień, nie siedziały także na balkonie. Nie wiem gdzie mieszkałaś, naprawdę. Tak samo w domu , mieszkam teraz w takim i też jakoś nie słychać psów ujadających na łańcuchach.Cóż , ja może mieszkam akurat w takich miejscach, gdzie takie rzeczy się nie zdarzają. Ale w takim razie nie dziwię się waszej emigracji do Niemiec. A teraz druga rzecz - bo nie rozumiem, piszecie dwie i sprzecznie ze sobą. To leczy się te chore i stare psy, czy się je usypia? Bo widzę, że tu pewnie pies pogrzebany leży. U nas jakby uśpić w schronach stare oraz chore psy to też by się pewnie pusto zrobiło. Cóż, klasyczne działanie mocniejszych osobników - słabsze eliminujemy.[/quote] Ja mam schronisko niedaleko ok 1 km. Wiec czesto rozmawiam z tymi ludzmi, ktorzy wyprowadzaja psy na spacery. Stare schorowane psy usypiaja, po co maja sie meczyc. Jasne, ze jak sie da je leczyc to je lecza. A jesli chodzi o psy agresywne, to nawet w polskim psie czy jakims pismie o psach ( mam je gdzies), pisalo na temat schroniska w Kaufungen, to obok miasteczko. Tam sie zajmuja psami problemowymi psycholodzy i nawet wolontariuszy nie przyjmuja. O tym schronisku nikt nie wie, bo psy nie sa do adopcji.
  13. [quote name='xxxx52']cavusia -kto tu mowi o lancuchu i budach -te sa w Polsce chlebem powszednim:mad::angryy::angryy:A bloki ,mieszkalam 17 lat to jest horor dla psow,tylko slychac piski psow zamykanych na min 8 godzin,albo zamykane na balkonach .Po 10 godzin wychodzily np. 2 setery haski,owczarki na "spacer "wokolo bloku,psy w kolczatkach ,kagancach ,na 36m 2 duze psy nie majace swojego miejsca odpoczynku.sasiedzi nie pracujacy pierwszy spacer maja o 10 rano ,nastepny 18 i koniec:angryy:Szczeniaczki maltretowane byly przez rozwydzone dzieci ,szczeniaczki sluzace jako zywa zabawka ,szczeniaczki majace 6 tygodni do 8 tygodnia odbierane od swoich matek:angryy::angryy:koty zatrowane ,okienka piwniczne zamykane na zime ,zeby zwierzta nie mogly sie schronic,koty pozagryzane przez latajace wolno psy,przestepcy i alkoholicy z psami bojowymi ,golebie zatowane,milosnicy zwierzat przesladowani itdTo byl koszmar blokowy osiedlowy!!!omijam te miejsca na wiele kilometrow ,zeby nie widziec i nie slyszec[/quote] SWIETA PRAWDA !!! Ja mieszkalam 27 lat w blokach i to wszystko swieta prawda. Niestety :placz:
  14. [quote name='Cavisia']Chwilowo nie mieszkam w Warszawie, ale przez 14 lat mieszkała tam ze mną suczka mieszaniec owczarka niemieckiego i hovka. Natomiast jak jestem w Warszawie to są i najczęściej ze mną moje psy. I zawsze mnie śmieszy, kiedy komuś się wydaje, że pies nie nadaje się do mieszkania w bloku. No pewnie -do budy się nadaje. Dobre, czyli jakie? Konkretnie, nie lubię ogólników. Co takiego powoduje,że uważasz, że niemieckie hodowle są lepsze od polskich - zaznaczam hodowle, a nie fabryczki,tzw.puppy mills.[/quote] I uwazasz, ze duzego aktywnego psa nalezy trzymac w domu? Juz lepiej niech mieszka na tej wsi i ma ruchu do woli. I nikt tu nie mowi o budzie. W ktorym miejscu napisalam, ze niemieckie hodowle sa lepsze??? Ze hodowanie psow wymaga wiecej dokumentow o stanie zdrowia psa, ze hodowca musi zaliczyc seminaria na temat hodowania i sprawdzenie warunkow hodowania przez komisje uwazasz za rzecz zla??? BLAGAM CIE. To nie ma sie co dziwic, jaki jest stan hodowli i schronisk w Polsce.:shake:
  15. [quote name='Cavisia']Ale czy ty uważasz, że to tylko w Polsce takie rzeczy się dzieją? Uważasz, że w innych krajach takich rzeczy nie ma? Strasznie nie cierpię takiego generalizowania. Ps. co się dzieje w Niemczech ze starymi, schorowanymi psami w schroniskach? A z psami z problemami psychicznymi?[/quote] Ja bylam w wielu krajach, ale jesli chodzi o problem hodowli czy schronisk, to w Polsce jest najgorzej. Gorzej poprostu przez ludzka glupote, nie widzialam. W Polsce rynek zapelniony psami, bo nawet mozna sobie licytowac na aukcji takiego czy innego psa ( allegro):angryy:, co uwazam juz w ogole za NIEDOPUSZCZAJACE I KARALNE!!! To teraz trzeba sprobowac rynku zagranicznego. Ot i potem opinia o polskich hodowcach. A psy schorowane w Niemczech sie usypia.
  16. [quote name='Gonia']Uważam,że rozmowa z Tobą jest bezprzedmiotowa.A argumenty w dyskusji,to rzecz niezbędna.O Twoich domysłach i mitomanii,nie mam ochoty rozmawiać.Jeśli się rzuca oskarżenia,to trzeba je poprzeć konkretami. Przykre,ale Agnieszka miała chyba rację,że niektórzy stają się bardziej niemieccy.....:-([/quote] Co ty sie czepiaz Niemieckich regul. Ja uwazam, ze sa dobre i powinny byc przykladem dla m.in. w Polsce. Jakie Ty dajesz argumenty w tej dyskusji, bo ja sie niedoczytalam. XXXX52 ma zupelna racej, a ja widze, ze u Ciebie jakas blokada sie wlaczyla. [quote name='Cavisia']EAC, wiesz, bez obrazy, ale podchodzisz do kwestii bloku, jak moi sąsiedzi (mieszkam obecnie w małym miasteczku), według których nie ma nic gorszego dla psa niż trzymanie go w bloku, lepiej przy budzie na łańcuchu :shake:. Praktycznie całe życie przemieszkałam z psem w bloku i szczerze mówiąc pies był bardzo szczęśliwy i jakoś nie brakowało mu ogródka. A w kwestii niemieckich hodowli - nie rozmieszajcie mnie, że takie cudne warunki tam panują , no nie rozśmieszajcie po prostu.[/quote] Przepraszam Cie a jakiego psa trzymasz w tym swoim mieszkaniu?
  17. [quote name='Gonia']Przepraszam,ale teraz to już zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi?:crazyeye:Rozmawiamy o chorych szczeniętach,które Twoim zdaniem nieprzerwaną rzeką zalewają Niemcy,czy o bezpańskich psach i schroniskach?Wywołując temat zastępczy,z powodu braku argumentów,zbaczasz z tematu wątku. A bezpańskie psy widziałam we Francji,Hiszpanii,Grecji,Holandii i jeszcze w paru innych krajach!Gdyby nie bezdomność psów,nie byłoby schronisk,nawet w Niemczech! A co do chorób genetycznych,to nie byłoby w tym nic strasznego,gdyby nosicieli wykluczono z hodowli! Niestety,mnoży się je nadal![/quote] Ach to Ty potrzebujesz argumentow na to, ze sie produkuje chore psy w Polsce i zarabia nimi na zachodzie??? Beznadzieja:shake: W Polsce nie ma rygorystycznych przepisow na temat hodowania i kontrolowania hodowli, a powinny byc, uwazam. W Niemczech owszem sa schroniska, ale jest ich bardzo malo i sa male!!! Stac ich na wyzywienie wszystkich psow i maja super warunki. W Polsce tak jest??? [quote name='Gonia']E.A.C Twoja agresja,niczego nie zmieni.A na zachodzie,większość ludzi nie ma domu z ogrodem!Chyba,że Twoim zdaniem w blokach mieszka cała,zła reszta?![/quote] Nie w blokach najczesciej nie mozna miec psow. To zalezy od tego gdzie mieszkasz. Jak se kupisz np. owczarka niemieckiego, ktory szczeka albo nie sprzatasz kupek po nim, to cie wywala!!!
  18. [quote name='Agnieszka K.']PO pierwsze - jesli są ogłoszenia z numerem telefonu, to chyba mi nie powiesz, ze przeciętny niemiecki nabyca szczeniakia nie widzi, ze dzwoni za granicę - w końcu musi wybrac ZAWSZE 0048 (Polska) czy tez inny numer odpowiedni dla Czech czy Słowacji (Czechosławacji juz daaawno nie ma), (no chyba, ze ma telefon zarejestrowany w Niemczech, ale to wtedy chyba juz działa na terenie Niemiec).[/quote] Te numery telefonow sa niemieckie, wiec co tu podejrzewac. :diabloti: [/quote] Po drugie: ilu jest handlarzy szczeniaków, którzy mówią tak perfekcyjnie po niemiecku, z idealnym niemieckim akcentem, ze nie mozna poznac, ze nie sa Niemcami??? No ilu takich znajdziesz??? Nie wmawiaj, że to Polacy tacy niedobrzy, żerujący na biednych Niemcach i sprzedający im chore szczeniaki - bo nikt, chociaż trochę znający się na hodowli i interesujący się kynologia w to nie uwierzy. [/quote] A co tu ma znajomosc hodowli i kynologii do sprzedawania chorych szczeniakow z Polski do Niemiec. :shake: [/quote] A może wspomniałabys o Niemcach, którzy skupują w Polsce i innych krajach całe mioty i sprzedaja je następnie w Niemczech?? A moze o tym nie słyszałaś???[/quote] Slyszalam slyszalam, lecz to nie sa Niemcy lecz niestety Polacy, ktorzy zwietrzyli latwy biznes. [/quote] A jesli chodzi o stronę *hani - ja jakoś bez problemów weszłam na stronę, obejrzałam zdjęcia, przejrzałam jej zawartoś,c a mój program antywirusowy nawet raz nie informował, ze wykrył jakis wirus lub tym podobne. Rozumiem, ze takim razie niemieckie programy sa duzo lepsze, niz nasze polskie, które nic nie wykrywają.[/quote] Widocznie tak :diabloti:. Strona jest nafaszerowana wirusami, a moj komp dobrze zabezpieczony. [/quote] A jesli chodzi o sikanie w domu - to obydwa moje psy sikały tak długo w domu, aż nie miały wszystkich szczepień i nie skończyła się kwarantanna. Jakoś nie wpadłam na pomysł, aby zabrac malucha na trawnik, zeby sie załatwił tam, gdzie to robiła cała masa innych psów.[/quote] No bo jakbys miala dom z ogrodem jak wiekszosc na zachodzie, to bys sie nie martwila o to, ze na trawnik robi cala masa psow, tylko Twoj pies:diabloti:. [/quote] Gonia, ja weszłam na stronę, do której link podałaś: [URL]http://www.dackelfamilie.de/html/luigi_und_flori.html[/URL] no i masz rację - nie ma tam reklam, jest dużo informacji, ale nie powiem, zeby była czytelna - totalne pomieszanie z poplątaniem.[/quote]
  19. [quote name='Gonia']Wiesz,to była odpowiedż na temat,niemieckiej uczciwości.Na podstronach Luigi,jest cała jego historia i zeskanowane dokumenty.Kto zna niemiecki,to doczyta,że to nieszczęsne zwierzę,pochodzące właśnie z hodowli odznaczonej "Złotą Szpilką",straciło oko z powodu glichy,nie ma jądra,ma przełamany ogon i padaczkę.Sprawa miała finał w sądzie i niestety,właściciele przegrali,bo nie mieli świadków! Nie lubię zwyczajnie,jeśli ktoś popada w skrajności i uogólnia! Tak się skałada,ze mam tam rodzinę i wielu znajomych,więc nie znam tego z opowieści,ale z autopsji.[/quote] Powiedz ile psow biega samowolnie po polskich drogach??? A widzialas samowolnie biegajace psy w Niemczech, Holandii, Francji itp??? Ja nigdy !!! Widzialas jak wyglada w Niemieckich schroniskach? Ja obok takiego mieszkam. I nie da sie porownac do polskiego schroniska. Czy nie ma prawa zdarzyc sie w kazdej hodowli jakis chory pies? Czy jest oznaczony jakas zlota szpilka czy tez nie. U dwoch zdrowych ludzi zdarza sie kalekie dziecko to u zwierzat nie moze?
  20. [quote name='Agnieszka K.']Dzieki, bo rzeczywiscie było tam bardzo duzo roznych informacji, zeskanowane dokumenty, tylko nie wiedzialam czego szukac. A jesli chodzi o robaki - to tez wyczytałam w wypowiedziach niektórych niemieckich "hodowców", ze odrobaczaja szczenięta, tylko jesli wychodzi cos w badaniu kału, jesli nic nie wyjdzie, to nie odrobaczaja, bo to przeciez szkodliwe na szczonków. :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:. Ja niedawno czytałam o podobnym przypadku, tylko że oko straciło dziecko, bo rodzice nie wiedzieli, ze psa trzeba odrobaczać :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:. Ja tez tego nie lubie. Ja co prawda rodziny w Niemczech nie mam, mam tylko znajowych, ale dosyc często (jak tylko ktos jedzie do Niemiec lub przez Niemcy) zamawiam niemiecki psie gazety, przegladam strony, ogladam programy itp. Wiem tez jak potrafia się zachowywać niektórzy Polacy, ktorzy wyjada do Niemiec - staraja sie być bardziej niemieccy od Niemców. Wszystko co niemieckie jest in Ordnung, a do Polski lepiej sie nie przyznawac. Niemcom tez niczego nie brakuje - normalnie mnie krew zalala jak przeczytałam na portalu niemieckim informacjie na temat ubiegłorocznej wystawy swiatowej - że w ciagu 2 godzin skradziono 20 samochodów - częsciowo z psami: "Hallo Ihr Lieben, soeben erreicht uns die Nachricht, das unseren deutschen Freunden heut Nacht Ihr Auto in Poznan gestohlen wurde... mit allem was man so in einem Auto hat wenn man zur Weltsieger fährt. Auf derm Hotelparklplatz sind binnen 2 Stunden 20 Autos geklaut worden!!! Zum Teil auch MIT HUNDEN!!!!! " I wiekszośc uważała, ze to prawda:angryy::angryy:. Wszędzie zdarzaja się prawdziwi hodowcy, ale niestety i tacy, dla których liczy sie tylko kasa.[/quote] Widzisz teraz jak mnie krew zalewa np na wystawach, jak mowia na Polakow same zle rzeczy !!!:angryy: W moim ringu jestesmy jedynymi Polakami, ktorzy przyjezdzaja, a jestesmy prawie na kazdej wystawie w Niemczech. Dla tych ktorzy nas poznali osobiscie jestesmy ok, ale Ci ktorzy nas nie znaja traktuja nas jak gorszego gatunku :angryy::angryy::angryy:. Wstydze sie za tych co biora sobie hodowle jak zabawe w doswiadczenia chemiczne : metoda prob i bledow, wyjdzie to wyjdzie, nie to sie i tak opchnie, i robia to bez zadnego przygotowania. Troche przypomina mi to ostatnio czesto poruszanego tematu zabawek made in China. A broniac przed Niemcami tych dobrych polskich hodowcow, jeszcze mi sie tu na forum obrywa :placz:
  21. [quote name='Cavisia']Ludzie, ale oddzielcie hodowców i "hodowców". Moje szczeniaki w życiu nie pojechałyby do Niemiec, aby być tam sprzedane na bazarku jakimś. Moje szczeniaki mają świetne domy, tu na miejscu w Polsce, gdzie są kochane. O tyle, jest to dla mnie plusem, że mogę je swobodnie odwiedzać, oglądać, oceniać jak wyrastają. Natomiast co poradzić na fakt, że w Niemczech ktoś chce kupić psa tanio? No uświadamiać, że tak się robić nie powinno. A czemu psy z niemieckich pseudohodowli nie lądują w Polsce? Bynamniej nie dlatego, że ich tam nie ma, bo są, ale ich cena jest tak wysoka, że w Polsce nikt by ich nie kupił po prostu. A kwestia szczepień, odrobaczeń, zadbania czy socjalizacji pozostawia pewnie tyle samo do życzenia ile wobec analogicznych, zaniedbanych szczeniąt w Polsce.[/quote] Nikt tu nie chce oczerniac takich hodowcow jak np. Ty ( choc Cie nie znam). W ogloszeniach na niemieckich stronach internetowych, sa pieski do sprzedania, ktore sa w takich cenach jak wszystkie inne ( inne z rod. i nizsze bez rod.). Ludzie do nich dzwonia, wszystko jest ok, decyduja sie, a hodowca pyta gdzie mieszkaja, po czym okazuje sie, ze akurat tam jada, by komus innemu dowiezc pieska. Ludzie sie ciesza, ze nie musza daleko jechac i kupuja na umowionym miejscu, najczesciej przy autostradzie. Szczesliwi jada do domciu i...... zaczynaja sie problemy. Acha na bazarku nigdy nie ma szczeniakow do sprzedarzy jest to surowo zabronione !!!
  22. [quote name='xxxx52']E.A.C.-ma racje ,zgadzam sie w zupelnosci ,ze Polska przoduje w nielegalnym handlu zwierzetami,ze psy sa chore,,niesocjalne,za wczesnie odbierane od matek.Zdaje sobie sprawe ze i w Niemczech sa czarne owce,a le w Polsce to panuje zaraza od pseudohodowcow,i hodowcow co raz sprzedaja z papierami ,a drugi raz bez.Rozmnazaja gdzie popadnie, w prawie kazdej wiosce(szopach obrzydliwych smierdzacych duzo za malych kojcach,piwicach)przed kilkoma latami to moi rodacy probowali zarabiac na tzw pietruszce ,teraz odkryli nowe zodlo taniego dochodu tzn.rozmnazanie psow.Przewoza na jarmarki do Belgi,Holandi,psy prawie niezywe,maja swoich kurierow,sprzedawaja na parkingach,zawoza do domow To nie ma z miloscia do zwierzaT NIC WSOLNEGO :angryy::angryy:To sa zwykle mafie i obrzydliwi pseudoludzie co chca sie dorobic kosztem zycia i zdrowia czworonogow.Naprawde na palcach jednej reki mozna zobaczyc domowe ,z prawdziwego zdazenia hodowle:-([/quote] Dzieki za poparcie, ktos zrozumial wreszcie o co mi chodzi. :modla: [quote name='*hania']A to bardzo ciekawe. Jeśli smarowanie kogoś nazywasz dyskusją... :roll: Wczoraj dowiedzałam się , właśnie od ciebie że jestem handlarą,... A jedyne co wiesz na mój temat to tyle, że mam stronę na bezpłatnym serwerze :lol: Ciekawe co byś wypisywała gdybym jej w ogóle nie miała bo w końcu czymś zalepić dziurę trzeba :lol: Uważasz, że napisanie tego co ty napisałaś o zupełnie obcej osobie nie jest błędem? Dla Twojej świadomości- JEST !!! O hodowcach wiesz tyle co ktoś kiedyś napisał bo mu się wydawało.... O mnie wiesz tyle samo. Bo niektórzy na tym forum są WIELKIMI hodowcami !!! Wystarczyło tylko trochę dobrej intencji żeby to sprawdzić. Czy ja piszę niewyraźnie :roll: Chciałam żebyś podała mi link do strony. Wystarczyło tylko trochę inteligencji żeby to zrobić.[/quote] Pokaz mi to zadnie gdzie napisalam ze jestes handlara. :shake: A Ty jestes WIELKIM hodowca? :???: Zachecasz mnie do tej strony jak nie wiem, ile razy bede Ci tlumaczyc, ze mnie NIE INTERESUJE BO PELNO TAM WIRUSOW!!!!!!!:stormy-sad:
  23. [quote name='Cavisia']EAC, ale na podstawie czego oceniasz takiego czy innego hodowcę? Na podstawie strony, profesjonalizmu zdjęć? Wiesz, ja znam takich z pięknymi stronkami, ze wspaniałymi zdjęciami, profesjonalnie zrobione, to na wierzchu, a z tyłu - szkoda gadać - smród i brud. Ja wolę pojechać, obejrzeć, porozmawiać i poznać. A pseudohodowcy są wszędzie, fabryki też są wszędzie i tak naprawdę jedynie świadomość ludzi i nie kupowanie od takich osób psów może coś zdziałać.[/quote] Ludzie zlitujcie sie:placz:. Nie oceniam hodowcy po ich stronach internetowych!!! To bylaby wielka BZDURA ! Ja tez znam takich co maja super strony a psy do kitu, i na odwrot. Jasne, ze tez zawsze jade obejrzec, jak mam zamiar sie na psiura zdecydowyc. Zal mi tych ludzi, bo znam osobiscie takich co to sie zdecydowali na psiaka ( a podpowiem, ze cena byla normalna nie zanizona). I okazalo sie, ze i rodowod byl falszywy (Polski) i oczywiscie zadnych szczepien itp. Ludzie placza, bo im serce peka. I co maja zrobic. Jak myslicie, cz onie beda sie wypowiadac dobrze na temat polskich hodowcow? I takich ludzi jest mnostwo. Wystarczy zajrzec na stronke [URL="http://www.dhd24.de"]www.dhd24.de[/URL], tam polacy sie tez oglaszaja. Na forum niemieckim potem czyta sie, ze psy z polski to najgorsze co mozna wybrac. I nie jest to przykre dla nas Polakow? Biora potem nas wszystkich do jednego gara razem z tymi co produkuja szczeniaki. A co ja sie na wystawach naslucham? :shake: PRZYKRE TO JEST STRASZNIE !!! Nic nie moge poradzic, bo sama swiata nie uratuje :placz:. [quote name='kostkowicz']Czy to twoje własne doświadczenia :roll: Łatwo jest pisać na forum pod "przykrywką". A może chcesz porozmawiać w realu - chętnie sie z tobą spotkam jako ten wstrętny hodowca :roll:[/quote] Czy to moje doswiadczenia? NIE, widzialam takich hodowcow, rozmawialam z nimi i ... ach szkoda slow. Dawaj wstretny hodowco mozemy pogadac w realu :evil_lol:
  24. [quote name='*hania']DO TEGO BŁEDU :czytaj: Napisał [B]E.A.C[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9102920#post9102920"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Czyli Twoje szczeniaki nie sa zsocjalizowane !!!:shake:[/I] [I]Nie wiedza co to trawa, drzewa itp. Nie znaja odglosu aut i innych na ulicy.[/I] [I]Zalatwiaja sie 'gdzie popadnie', i oddawane sa jak najwczesniej, byle w domu przestalo smierdziec:placz:[/I] [I]To nie hodowla... to LATWY ZAROBEK !!![/I] [B]GŁUPOTA GALOPUJĄCA[/B] :placz: [B]!!![/B] Ludzie od wczoraj, jak krowie na rowie, próbują Ci coś wyłtumaczać a Ty nic. Zamiast sobie dać spokój to brniesz dalej :placz:. Tak z ciekawości zapytam: jaki jest link do mojej strony? Podpowiem ,że są dwa.[/quote] Nie mam ochoty z toba dyskutowac.:shake: Nie popelnilam zadnego bledu, dalej podtrzymuje to co napisalam. Co poniektorzy jak do tej pory w moim odczuciu, podaja sie za wspanialych hodowcow, a zarazem nie maja nic przeciwko rozmnazaniu zchorowanych psow ze sfalszowanymi ksiazeczkami oraz rodowodami !!! Ani jednej ani drugiej twojej strony nie mam zamiaru ogladac... Zaraz wlacza mi sie antywirusowy program :evil_lol:
  25. [quote name='Gonia']Rodowowych szczeniąt(z metryczką ZKwP),nie masz szans kupić w wieku 5 tygodni.A to,z prostej przyczyny,że przegląd hodowlany mają w wieku 6 tygodni,potem na podstawie przeglądu miotu i pozostałych dokumentów są wyrabiane metryki. Tak dla zobrazowania tego niemieckiego porządku.W sobotę 15 grudnia 2007 r,wyjechały z Polski,z hodowli mieszczącej sie w bloku 2 szczeniaczki do Dortmundu.Właściciele tych szczeniąt długo szukali w Niemczech i Holandii odpowiednich psiaków,z odpowiedniej hodowli. Do mojej hodowli 3 lata temu,przyjechała suczka z Niemiec w wieku 10 tygodni.Nie będę pisać o szczegółach,ale owa hodowla została odznaczona swego czasu Złotą Szpilką!Jest kochaną sunią o porąbanej psychice,która funkcjonuje w moim stadzie w miarę poprawnie. Tak dla zobrazowania,czytelna strona i z powodu języka i braku reklam [URL]http://www.dackelfamilie.de[/URL] A psów bezpapierowych jest wszędzie dużo produkowanych.Wielu moich znajomych w Niemczech takowe posiadają.Zajrzyj do niemieckich ogłoszeń i nie będę się spierać,gdzie jest ich więcej,bo nie o to tu chodzi.Polecam też lekturę Regulaminu Hodowli ZKwP i dodatkowych wymogów hodowlanych. Hodowcy i producenci są wszędzie![/quote] Fajnie by bylo gdybys dobrze czytala moje wypowiedzi. Przepisy na temat hodowli i regulamin ZwK. znam nie od dzis. Ja tez mieszkalam w Polsce i tam mialam swego czasu swoje udzialy w Zw.K. ( udzielania sie). Jeszcze raz powtarzam, ze nie bije do dobrych hodowcow, ktorzy dbaja o swoja hodowle i szczenieta. Nie mam zrozumienia dla tych co je produkuja dla kasy. A potem zchorowane trafiaja do ludzi ktorzy chca miec zdrowego szczeniaczka, oddaja cale serce, a pies przez pierwsze pare tygodni spedza w klinice, albo co gorsza zdycha !!!:angryy: Nie chwale Niemcow, Holendrow, Francuzow itd., bo w kazdym kraju mozna znalezc czarna owce. Tylko dlaczego w Polsce jest tyle beznadziejnych ludzi !!! Ktorzy o hodowli nie maja pojecia zielonego, A JEST ICH MASA !!! [quote name='*hania']Jeśli już to informacji o psach. Czy Ty wogóle na tej stronie byłaś :roll: ? Coś mi się wydaje, że Ty po prostu nie umiesz kożystać z netu jeśli takie rzeczy wipisujesz :lol: Szkoda bo zdjęć, i nie tylko, na stronie mam dużo, miałabyś okazję pooglądać całkiem niezłe jamniki a tak kręcimy się wokół tematu który zaczął się od tego, że jestem handlarą i nie mam pojęcia o socjalizowaniu psów itp :lol:. Dziewczyno przyznaj się do błędu albo daj sobie spokój a nie mi tu mydlisz oczy wiusami i źle zrobioną sroną :roll:[/quote] O stronie nie bede sie juz wypowiadac, bo szkoda czasu. Nie wiem do jakiego bledu mam sie przyznac? Ps. Jesli nie stac Cie na porzadne zrobienie strony, to Ciekawa jestem co z Twoimi psymi? Strona pewnie darmowa, bo inaczej nie byloby na niej tyle reklam i wirusow :razz:. Twoje bledy w calym poscie mowia tez same za siebie:evil_lol:...
×
×
  • Create New...