Jump to content
Dogomania

Atina

Members
  • Posts

    197
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Atina

  1. O jak wysokie deklaracje chodzi groszem nie śmierdzę dlatego pytam może coś uciułam.
  2. Wpłaciłam na Froda dzisiaj 20 zł niestety nie mogę więcej, mam nadzieje że się przyda.
  3. Chociaż podrzucę na pierwszą biedne maleństwo.:(
  4. Nie ma sensu krytykowac właśiciela jesli sytuacja jest aż tak poważna lepiej zastanowić się jak pomóc biednemu psiakowi, sfary w tym nie pomogą. To, że właśiciel odezwał sie na tym forum to też świadczy o tym że zależy mu na dobru psa.
  5. No niestety bardzo słabe zainteresowanie tylko dwoje ludzi dzwoniło ale odradziłam bo mieli małe dzieci. Kurcze szkoda psiaka, prosze popytajcie może ktos będzie chciał biedaka:shake:. Wiem że to bardzo trudny czas ale boje się że pies może znaleźć się na ulicy jak nie będą mogli go oddać komuś lub do schroniska.
  6. Ok dzięki serdeczne i jesli możesz to przeslij mi link gdzie będzie to ogloszenie żebym miała też oko na nie i nie musiała szukać. Pozdrawiam i miłego spacerku. Ja dopiero po przyjściu z pracy i to pod wieczór bo teraz to sahara mój golden się męczy przy takich temperaturach.
  7. No dobra a czy możesz to zrobić czy muszę osobiście i jeśli tak to jak się to robi? Sorry za zamieszanie ale jak już wspomniałam nie znam się na tej części psiowej rasy;)
  8. O choroba i co teraz?:oops: \A to kolejne zdjęcia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/162/be0a178d2f35a89cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/158/4cce77572910922fmed.jpg[/IMG][/URL] Czy ten wątek może tu pozostać czy trzeba go będzie przenieść? Zdaję się na moda w tej sprawie.
  9. Mam zdjęcia ale za cholere nie umiem je załączyć czy robi się to za pomocą fotosika? Sorry jednak mi się udało narazei jedno bo w pracy jestem ale później wkleje jeszcze coś a to mój nr 693740778. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/161/73f6f9c06e7eb922med.jpg[/IMG][/URL]
  10. Mam nadzieje że żadnego a odpowiadając na zadane pytania tak pokolei od jedynki: - zostaje sam w domu i to dość często, jak ma pozamykane drzwi do pokoi to leży na swoim miejscu, jak drzwi są gdzieś otwarte to wyleguje się w łóżkach. - obecnie pies nie niszczy niczego w domu poza ręcznikiem którego wyciąga ale to jest jego ręcznik po kąpieli ( nawiasem mówić kąpać się nie lubi) - Nie lubi psów jest wobec nich nastawiony agresywnie, natomiast suczki owszem lubi , ma nawet taką jedną z którą się bawił - nie wykazywał agresji do dzieci zwłaszcza do tej dwójki starszej, która już była jak pies trafił do ich domu i te dzieci mu nie dokuczały obchodziły się znim delikatnie więc nie mial powodów, natomiast ten młodszy z racji tego że jest mały to często wkłada gdzieś łapki, czasami chce ciągnąć za ogon i wtedy pies warczy ale nie atakuje, narazie - oprócz weta i właśiccieli nie zdarzyło się żeby okazywał agresji wobec innych ludzi - jeździ samochodzem i lubi to - pies ma komplet szczepień, z problemów zdrowotnych to taka że nie potrafią mu utrafić z karmą i często ma rzedkie kupki a ostatnio zaczął się załatwiać w domu nawet jak ktoś jest w domu poprostu nie sygnalizuje że chce wyjść Poprawnie zachowuje się na spacerach, ma suczkę z którą się bawi, psów nie toleruje i jak widzi jakiegoś to wtedy ciągnie ( na spacery właściwie wychodzi tylko mąż ) - na spacerach nie zdarzyło się żeby się postawił na właścicieli - Pies nie był szkolony, kiedyś tylko zasięgneli porady u tresera ale szkolić go nie szkolili, pies umie tylko wykonać siad i przychodzi na zawołanie chociaż zdarzało się że głuchł i wtedy trzeba było kilka razy wołać. Generalnie psa nie spuszczają ze smyczy chyba że jest ku temu okazja ( ogrodzony teren), nie umie wykonać leżenia, waruj, zostań itp. - zdają sobie sprawy że będzie trudno znaleźć dom dla ich pieska ale w moim odczuciu to tylko świadomość ale nic z niej nie wynika - i też wiedzą że jak trafi do schronu to może nie wyjść z niego ale to też że tak powiem nie bardzo ich wzrusza, tak jakby nie byli związani emocjonalnie z tym psem. A i najważniejsze pies wabi się DRAKO a zdjęcia dostanę dzisiaj to wieczorkiem postaram się wkleić, tylko jeszcze powiedzcie jak się robi to na tym forum.
  11. To znaczy tam już jest w tej chwili 3 dzieci ale do tej pory pies nie wykazywał jakiś oznak zazdrości dopiero przy tym trzecim. Oczywiście razem ze zdjęciem podam swój nr telefonu. A co jeszcze ciekawszego że gdy przychodzą do nich do domu goście to psiak wita ich z radością i daje się głaskać nie ma oznak agresji. Więc przypuszczam że to właściciele mu się kojarzą jakoś nie tak że nie daje przy sobie cokolwiek robić. Może to było coś bolącego i psiak tak sobie to zapamiętał zresztą to samo jest u weta tam to na bank muszą brać kaganiec bo nie dał by się zaszczepić. No po prostu pies się chował jak chciał i dopóki nie sprawiał problemu to było ok, a raczej jak nie było tyle obowiązków to jakoś sobie dawali rady teraz przy trójce dzieci znajoma bez żenady powiedziała że ma go dość że nie ma dla niego czasu. To strasznie okrutne i nie chcę już nic więcej na ich temat pisać. Postaram się dowiedzieć jak najwięcej możecie zadawac pytania to wyciągnę tyle wiadomości ile się da.
  12. Też mnie szlag trafia ale tu o psa chodzi i robię to tylko dla niego bo właściciele nie są warci nawet splunięcia. Piesek jest w Cieszynie ( południe Polski przy granicy czeskiej). Póki co pies może być w dotychczasowym domu ale niezbyt długo bo tam jest małe dziecko ale dopytam jak długo mogą jeszcze go mieć. Jeśli chodzi o kontakt to może być ze mną działam jako wolontariusz w "Szansie" od Goldenów więc o adopcji i jak to się robi trochę wiem ale jesli macie inny pomysł to jestem otwarta na propozycje. Zdjęcia obiecano mi wkrótce jak tylko będę mieć to zaraz wklejam.
  13. Nie jestem znawcą tej rasy ale ponieważ jestem dogomaniaczką i zostałam poproszona o pomoc więc robię co mogę. Moja znajoma chce oddać swojego psa ponieważ nie ma dla niego czasu a pies ma problem, gryzie. Pies ma 8 lat i niestety z mojego wywiadu chował sie jak chciał efekt jest taki że nie pozwala się domownikom dotknąć bo warczy i chce gryźć i właściciela ugzyzł. Żeby cokolwiek przy nim zrobić ( wyczesać wyjąć kleszcza itp ) muszą zakładać mu kaganiec. Nie bronii miski i z tym akurat nie ma problemu. Krótko mówiąc jest to niewychowanym psem, ale zadbanym. Jeśli nie znajdzie się ktos kto przygarnie biedaka to trafi do schronu. Żal mi się go zrobiło i sczerze mówiąc to biedak nic nie może za to że ma nieodpowiedzialnych i porąbanych właścicieli, którzy teraz chcą się go pozbyć. Proszę was byście pomogli w tej sprawie, wkrótce wkleję zdjęcia.:shake: Zdjęcia na 2 stronie
  14. Też to przerabiam. Jestem tez w trakcie szkolenia klikerowego. U mnie teren zamknięty to tylko mój ogród, wspomniałam że mieszkam na wsi nie mam w pobliżu takiego terenu. Dużo się z nią bawie ale masz racje na spacerze więcej inicjatywy ma ona i musze to zmienić. Dzięki za rady.;)
  15. No o tuż to:cool3: niestety, ale dzięki za rade spróbujemy i tego. Moja sunia jest jeszcze młoda ( 9 miesięcy ) i mam nadzieje że troche z tego wyrosnie jak dłużej z nią popracuje ale póki co to muszę ja porpacowac nad swoimi muskułami :lol: żebym jej dała rade bo jak wyrwie za zwierzakiem to umarł w butach:lol:.
  16. Przeczytałam cały wątek i znalazłam parę rzeczy które moge zastosować do przywoływania mojej suczki tylko powiedzcie mi co mam w takim razie zrobić jak mieszkam na wsi wkoło same łąki, pola, lasy, rzeczki w cholere zwierzyny jakiej byście nie chciały do tego kozy krowy o kotach już nie wspomne. Mam się wybrać na spacery do miasta?:cool3: Spaceruje cały czas na lince a i tak już dwa razy mnie prawie z butów wyrwała i pognała za sarną. Dodam tylko że mam goldena z [B]silnym instyktem łowieckim.[/B] Ćwicze przywołanie na gwizdek narazie w domu i ogrodzie ale na toby go użyć na spacerze jeszcze za wczesnie więc zobacze co z tego będzie ale z tego co już przeczytałam to nie zawsze działa. Więc jaka dla mnie alternatywa?
  17. Dzięki chyba się wybiorę;)
  18. No niestety próbowałam ze spacjami i nic z tego, najważniejsze że ogłoszenie tam jest.
  19. ok. już znalazłam i już wkleiłam.
  20. Nie wiem czemu nie działa jak go kopije to działa a przy zapisie wychodzą te gwiazdki a który to post?
  21. Ogłosiłam psiaka na "Szansie" ale ale ponieważ nie chciałyście by kopiować pierwszego postu to nie mogłam wkleić zdjęć a przydały by się. Jesli ktoś może to bardzo proszę albo proszę wysłać do mnie to wkleję( kontakt na PW) [URL="http://www.pomocgoldenom**********/inne-retrievery,30/piekny-cukier,1807.html"]http://www.pomocgoldenom**********/inne-retrievery,30/piekny-cukier, 1807,html 1807.html[/URL]
  22. Czyi zaraz jak wchodzisz do Czeskiego Cieszyna to u Wietnamczyków mają takie saszetki ale nie nerki bo taką mam i nie bardzo mi odpowiada?
  23. O co tu chodzi bo licytowałam grzyby?:shake:
  24. Bardzo dobre!!!!!!! oby tak dalej i duuuuuuuuuuuuuuuużo załączników. :diabloti:
  25. Słuchajcie wklejam odpowiedź jaką dostałam i co odpowiedziałam - troche mi ulżyło:angryy: piotrkow@piotrkow.pl napisał(a): > dzień dobry! > pragnę poinformować, że maile dotyczące schroniska są przesyłane na > niewłaściwą skrzynkę-sprawa schroniska podlega wiceprezydentowi miasta > Adamowi Karzewnikowi, którego maila można odnaleźć na stronie Piotrkowa: > www.piotrkow.pl > Dziękuję za odpowiedź a pan Karzewnik otrzymał również podobnego maila. Tego maila otrzymali wszyscy, którzy mogą cokolwiek zrobić a mają coś wspólnego z miastem z uwagi na katastroficzny stan schroniska uwłaczający godności władz miasta. Będąc u władz takiego miasta czy mnie by to dotyczyło czy nie, zwrobiłabym wszytko aby tą sprawą nie musiały się zainteresowac media, a narazie wszytko ku temu zmierza. Wzięła bym to za punkt mojego honoru by nikt nie mógł mi zarzucić niedbalstwa, znęcania się nad zwierzętami, okrucieństwa wobec zwierząt, bo brak jakiegokolwiek działania właśnie o tym świadczą. I proszę wybaczyć nazewnictwo ale metoda "spychologi" niczego nie załatwia. Na szczęście są w tym kraju jeszcze osoby ( i swoją też do nich zaliczam) , które nie zaznają spokoju dopóki sprawa nie zostanie załatwiona pozytywnie dla zwierząt. Proszę mi też wierzyć że nie są to tylko wolontariusze mający naście lat są to osoby znacznie poważniejsze i dobrze by było nie ignorować tych głosów. Z poważaniem Kokoszewska Anita >
×
×
  • Create New...