-
Posts
145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zusa
-
Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!
zusa replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Jezeli Szara Sofia jest młoda to mozna ja z wielu rzeczy wyprowadzić! Moja Masza przez 5 pierwszych miesięcy swojego fafluwatowego zycia byla w klatce, otoczona klatkami z innymi wyjącymi i szczekajacymi nibyrasowcami, we wlasnych odchodach, na zimnie. Dlugie miesiace zajęło socjalizowanie jej ale efekt jest cudowny-trzyletnia suka mastino/cane corso bawiaca sie z obcymi psami i suczkami jak szczeniak. Mloda Szara oznacza, ze wstrętny czlowiek mial o tyle mniej czasu aby pokazać jej pieklo. -
Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!
zusa replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Też tak uważam- niech bedzie i pijak- wielu sie zdarza-takie zycie ale swoje psy kochają bardziej niż siebie- ten poprostu mastifke neapolitanska przywiazuje pod sklepem i ma wszystko w dupie! Lepiej jej bedzie u p.janusza a i domek, tak jakos czuje, szybko sie znajdzie! -
Skierniewice-szara bida w szarym schronisku-mastiffka-MA DOM!!
zusa replied to ARKA's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z ewusek- do mastino należy zwracać się jak do malego dziecka, opowiadac farmazony byle w slodki sposób- jesli znajdzie się transport to jestem w stanie pokryć jego koszty- niestety mieszkam w krakowie i czynnie przylączyć się nie mogę ale mam pewne pytanie- mam sporo fajnych ciuszkow i moglabym zrobić na Szarą bazarek ale nie wiem jak....czy ktoś moglby mnie w arkana bazarkowe wprowadzić -
A specjalny całusek dla przystojnego a od panienki maszy [url=http://img404.imageshack.us/my.php?image=img0154qw9.jpg][img=http://img404.imageshack.us/img404/1026/img0154qw9.th.jpg][/url] [url=http://img404.imageshack.us/my.php?image=img0159lb1.jpg][img=http://img404.imageshack.us/img404/8348/img0159lb1.th.jpg][/url]
-
Pozdrowienia dla altera i cioci jego doddy i wszystkich innych pan na tym watku przesyla zusa wraz z jej królikami: [url=http://img210.imageshack.us/my.php?image=img0120vp6.jpg][img=http://img210.imageshack.us/img210/7765/img0120vp6.th.jpg][/url]
-
Moj Partner Zyciowy ( ha, ha po 10 latach to chyba mąż) zastanawia się czy nie wziąć jeszcze jakiejś łagodniutkiej amstaffki- kiedys nie lubił tej rasy teraz dzieki mn. Alterowi pokochal te pieski. Szalenstwo jakieś- 4 pies.....
-
Chcialam jedną rzecz wyjasnić: nie atakowalam Doddy za to, że nie może zatrzymać Altera u siebie na zawsze, jedynie podkresliłam fakt, ze z podobnych prawdoodobnie przyczyn ja nie mogę wziąć go do siebie. Szanuję ją za to co zrobiła i robi dla tego psa. Moj entuzjazm w szukaniu mozliwych wyjść był spowodowany tz. chorobą monitora komputerowego- nie uczestnicząc w dramacie Altera na codzień, zza monitora komputerowego zawsze wydaje nam sie, że jeszcze wiele można zrobić. Ale konfrontując się z realną sytuacją, staje się jasne jak mało mozna czasem zrobić. Doddy zosała z tym dramatem sam na sam bo choc wiele osob tu na forum przezywa wraz z nią kolejny dzień zmagań z chorobą psa, to ona jest z nim, patrzy na niego, probuje mu wynagrodzic ten jego nieszczęsny los... Proszę o podanie jeszcze raz konta, na ktore można wplacać pieniązki na altera.
-
Ten program rusza po przerwie wakacyjnej we wrzesniu-Ania B ma mi dac odpowiedz czy mozna tam jakos wcisnac altera albo jego zdjecie. Ona sama nie jest z tym programem zwiazana ale ktoras z krakowskich psich aktywistek. Pies w studio i to taki piekny zrobilby napewno wieksze wrazenie. Oczywiscie jesli Doddy da rade przyjechac a stan altera bedzie dobry. Ze spaniem nie bedzie problemu ! Zeby tylko to wyszlo....
-
Doddy o to samo moge zapytac ciebie- dlaczego alter nie moze zostac u ciebie. Prawie znam odpowiedz- nie moge kolejnego psa- ja tez mam juz trzy biedy u siebie w mieszkaniu bez ogrodu. Zaoferowalam pomoc finansowa poniewaz juz raz tez oprocz wyslania pieniedzy nic nie moglam zrobic-dzieki nim miedzy innymi Rokis- pies ze skorzakami dzis jest po operacji i ma nowy dom w Szwajcarii( po raz pierwszy mowie o tym oficjalnie na forum poniewaz do tej pory pozostawalam anonimowa a cala rzecz miala miejsce przez Pomorska Fundacje Rottka). Nie naleze do grupy kiziakow-miziakow-hops-do-gory-piesku ale poniewaz moge pomoc tylko w ten sposob to to robie! Rozmawiałam z Ania B o mozliwosci ogloszenia altera w programie krakowskiej telewizji Kundel Bury- ma duza skutecznosc. Na koniec moze by sie skontaktowac z czekaj...Pajunia-ona ma cos wspolnego z oglaszaniem psow na forach niemieckich. Rokis tak znalazl dom
-
Czytajac artykul o pnn dowiedzialam sie ze znalezienie pierwotnej przyczyny uszkodzenia nerek jest priorytetowe poniewaz jesli przyczyna niewygasla dalej uszkadza i tak juz chore nerki. Natomiast mozna bardzo pomoc psu jesli sie ja znajdzie i zachamuje. Niemiejcie mi za złe, ze tak draze i mędrkuje ale alter jest mi jakos szczegolnie bliski i z pewnoscia bym go wzięla ale na 40 m2 mam juz 3 duze puchatki....+ kot. Namawiam i namawiam znajomych bez psow ale oni boja sie obowiazku, w tym przypadku jeszcze wiekszego z racji powaznej choroby psa.
-
Dzwonilam tam ale nikt nie odbierał. Będę probowac jeszcze raz.
-
Jeszcze raz ja zusa. W Poznaniu jest homeopatyczna klinika dla psow. Stosuja tam dodatkowo akupunkture, akupresure i inne metody niekonwencjonalne. [URL]http://www.homeopatia.jms.pl/[/URL]
-
[URL]http://therios.strefa.pl/[/URL] to link do tej kliniki
-
Właśnie rozmawiałam z doktor z kliniki z myslenic ( klinika ta jest uwazana przez wielu psiarzy w okolicach Krakowa jako najlepsza). Niestety potwierdza sie to, ze choroba altera jest nieuleczalna ale..... Istnieja metody przedluzenia psa zycia jak np. wyciecie nerki. To wszystko zalezy od wynikow i stanu nerek diagnozowanemu na podstawie usg. I tu mialabym prosbe do opiekunki Altera- czy byloby mozliwe wyslanie mi usg nerek i wyniki badan krwi i moczu a ja pojade do myslenic i zobaczyliby to wszystko. Jestem rowiez w stanie pokryc koszty usg, badan i operacji gdyby bylo to mozliwe.
-
Wiem, ze dla wielu tu na forum to zabrzmi dziwnie, w szczegolnosci, ze jestem stosunkowo nieaktywna na nim ale istnieje jeszcze urynoterapia, ktora znakomicie daje sobie rade z powaznymi schorzeniami, ktore medycyna oficjalna okresla jako nieuleczalne! Wiem cos na ten temat....
-
Jutro pojde ii zapytam dokladnie- jesli tylu ludziom pomaga!
-
a homeopatia- cuda mozna zdzialac- prosze napiszcie jeszcze raz jakiego to typu anemia i przez co dokladnie wywolana- zapytam w aptece o specjalizacji homeopatycznej ale musze znac szczegoly.
-
Mraulino- napisałam, że [U]w większości[/U]- właśnie po to aby nie generalizować. [U]Najczęściej[/U] Ci Wszyscy pomocni w ZK to osoby, ktore mają tam słabą pozycję! Ja być może miałam pecha-ale tak mozna mowić zawsze i juz jest ok? Wielu z nas wie co naprawdę dzieje się w ZK a nie jest niestety wesoło. Powiem tyle- z perspektywy takich jak ja świeżakow jednak o dużym potencjale i chęci pomocy uklady w związku przypominają falę. Rozumie, że ktos bez doswiadczenia nie może robić od razu rewolucji ale należy mu się za jego chęci mistrz, ktory poda rękę!
-
A może by Altera w Kundlu Burym puścic w krakowskiej tv-ja jestem nowa na forum ale czytajac je skrupulatnie wiem, ze dziewczyny o nikach:Patia, Ania B, Malibu to istne czarodziejki w pomaganiu psom.
-
Witaj Gorzało, Przeczytałam cały wątek i niestety muszę Ci przyznać 100% rację! [LEFT]ZK to w większości układy i układziki, banda wzajemnej adoracji a nieformalne struktury w obrębie ZK przypomina [COLOR=red]falę w wojsku.[/COLOR][COLOR=red] [/COLOR][COLOR=black]Piszę to jako czlonek ZK z niezmiernym żalem![/COLOR] Moje doświadczenia ze ZK zaczęły się od historii bardzo dla mnie smutnej i opiszę ją tutaj napewno ale ilekroć zaczynam o tym myśleć na nowo ogarnia mnie taka agresja, że nie jestem w stanie złożyć do kupy w słowa całej tej historii i zaczyna się bełkot! Powiem, że jako totalnie początkującemu psiarzowi Pani Przewodnicząca Pewnego Małopolskiego Oddziału ZK sprzedała psa chorego, ktory zmarł po 1.5 miesiąca bytności u mnie! Poinformowana o sprawie wogole się tym nie przejęła i miała to totalnie w dupie! Pozniej przeszukując fora i pisząc o sprawie dowiedziałam się, że baba prowadzi normalną rozmnażalnię i niewiadomo ile już ras hodowała i cały czas bierze się za nowe, te które są lub będa wkrotce w modzie( oj do tego baba ma nos...). Potem kupiłam psa tej samej rasy od hodowcy o wielkim sercu i probowałam go wystawiać ale powiem szczerze, że to co się dzieje w tych kręgach totalnie mnie napawa obrzydzeniem i powoduje agresję! Co do Twoich Psów ciekawe co by było gdybys fikcyjnie sprzedał tak utytułowanego psa np. twojej partnerce, przyjacielowi- przecież to Ty miałeś konflikt z nimi(ich zdaniem) a nie twój pies i wystawial go Ty jako handler u sędziow zagranicznych ale na polskich wystawach ZK-to by im dopiero gula śmignęła!!! Taki mały sabotażyk!!![/LEFT]