Dziś jest straszny dzień
Rano oglądałam film o psie i jak zwykle takie filmy czy książki - musiał się xlę skończyć I oczywiście ryczałam
Teraz dowiedziałam się, że pies mojej koleżanki zdechł
[COLOR=red]Gutek
[*][/COLOR]
Miał 15 lat. Podobno od jakiegoś czasu miał problem - kiedyś ugryzł go kleszcz. Wczoraj zaczął się przewracać, nie chciał pić ani jeść a na dworzu się nie załatwiał.
Podobno odszedł dziś rano - nie miał już krwi
Nie znam szczegółów, moja koleżanka nie miała sił mi opowiadać
[COLOR=red]Gucio
[*][/COLOR]
Pamiętam jak do nich chodziłam, jak kładł mi pyszczek na klenach i nie można było przetsać go drapać - ciągle się upominał
I znów rycze...
Gutku, mam nadzieję, że jest Ci tam dobrze...