Hm, myslę, ze taka zgodę dałoby się uzyskać pod warunkiem, że osoba adoptująca pojedzie do schroniska, porozmawia, przekona, powie, gdzie co jak. Ja moge tam po nią pojechac, mam sunie niewidomą z tamtego schroniska i myślę, ze gdyby taki DT był, najlepiej pewny, żę Saba zostanie tam do czasu az znajdzie DS to udałoby sie nam. Niestety takiego DT nie mamy a hotel odpada.