Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Niestety zdrowotnie ostatnio nie ma szalu :( Byliśmy na wizycie, znowu trzeszczy :( dostał antybiotyk. Znowu strajkuje i nie chce w niczym jeść leków, musimy cudować ale na razie jakoś się udaje. Apetyt ma na szczęście (ale nie na leki ;)) W środę mamy kolejną kontrolę, zobaczymy czy będzie lepiej.
  2. Jaka ładna :) fajnie wygląda, zrelaksowana :) Z domem nie jest łatwo, niestety :( Zapraszam do innej korabiewickiej biedy, dziki, smutny, bardzo biedny :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/224399-Przera%C5%BCony-skrzywdzony-przez-ludzi-ma%C5%82y-dziki-pies-z-Korabiewic-prosi-o-szans%C4%99?p=18806830#post18806830[/url]
  3. Lola chyba nie przepada za innymi psami, może to taka pamiątka po schronisku... Przy okazji zapraszam do kolejnego korabiewickiego dzika... [url]http://www.dogomania.pl/threads/224399-Przera%C5%BCony-skrzywdzony-przez-ludzi-ma%C5%82y-dziki-pies-z-Korabiewic-prosi-o-szans%C4%99?p=18806830#post18806830[/url]
  4. Nie było mnie chwilę, miałam konferencję. U Abi w porządku, rozmawiałam przed chwilą z Panią, owszem, załatwia się w domu, nie jest to miłe ale Państwo się nie zrażają. Abi nie czuje się jeszcze pewnie na spacerach, wszystko ją rozprasza, dookoła jest sporo psów i zajmuje się innymi atrakcjami a nie siusianiem. Na szczęście robi postępy a Państwo chodzą z nią dalej, w okolice lasu i spokojniejsze okolice. Tam od razu załatwia potrzeby. Poza tym jest słodka i wszystko gra ;)
  5. Mały Piasek [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/826/27137237.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/9076/27137237.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/8614/p17x.jpg[/IMG] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/718/18512470.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/1527/18512470.jpg[/IMG][/URL]
  6. Zauważyłam go podczas jednej z wizyt w Korabiewicach. Siedział wbity w kąt boksu, w czasie karmienia bał się podeść. Przebywał głownie pod stojącym w tym miejscu barakiem, miał tam wykopaną całą masę dziur i rowów. W błocie, w odchodach, skulony. Mokry, brudny, przerażony. Widok był okropny :( Szanse na adopcję zerowe, na socjalizację w Korabiewicach też nie było wtedy szans. Postanowiłam go zabrać do dobrego psiego hotelu ;) Łapanie nie należało do przyjemnych, bo psiak na widok człowieka załatwiał się pod siebie i gryzł. Po jakimś czasie, z ranami i w nieświeżych ubraniach ale z psem ;) opuściliśmy Korabiewice. Mały dostał na imię Piasek, od koloru sierści. Widać, że nie zna ludzi i niczego dobrego od nich nie zaznał. Ciągle próbował uciekać dlatego nawet na ogrodznym terenie jest wyprowadzany na specjalnej lince. Piasek wyjechał z Korabiewic na początku stycznia, przed nim jeszcze bardzo długa droga do normalności. Uczy się wszystkiego, kontaktów z ludźmi, chodzenia na smyczy. Pracuje z nim behawiorysta. W tej chwili mały nie nadaje się do adopcji... reaguje agresją i przerażeniem, akceptuje tylko opiekunów. Wymaga nakładów finansowych- opłacenia hotelu, karmy, opieki weterynaryjnej a także kastracji. Dlatego bardzo proszę o pomoc finansową dla malucha, na nowe, lepsze życie. [FONT=verdana][SIZE=2][B]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA![/B][/SIZE][/FONT] [B][SIZE=2][FONT=verdana]ul. [/FONT][/SIZE][/B][B][FONT=Verdana]Kawęczyńska 16 lok. 42a[/FONT][/B] [B][FONT=Verdana]03-772 Warszawa[/FONT][/B] [FONT=arial][SIZE=2][B][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/B][/SIZE][/FONT][FONT=verdana][SIZE=2][B][COLOR=#000000]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316[/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][COLOR=red][B][SIZE=2][FONT=verdana] z dopiskiem Piasek [/FONT] [FONT=verdana]Rozliczenie Piaska: [/FONT][/SIZE][/B][/COLOR][FONT=verdana][B][SIZE=2]Wydatki: 248 hotel styczeń 232 hotel luty 248 hotel marzec 25 szczepienie (01.03) 15 dojazd 240 hotel kwiecień 248 hotel maj [/SIZE][/B][/FONT][COLOR=red][B][SIZE=2][FONT=verdana]Razem: 1256 zł[/FONT] [/SIZE][/B][/COLOR][B][SIZE=2]Wpłaty: 151 bazarek [/SIZE][/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229925-ZAKOŃCZONY-CHAŁWY-ze-wschodu-słonecznikowe-Fiprex-obroże-dla-psów-inne-na-Piaska/page2[/URL][SIZE=2][FONT=verdana][B] Przerażony Piasek: [/B][/FONT][/SIZE] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/862/53665859.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/493/53665859.jpg[/IMG][/URL]
  7. Wielkie dzięki :) Dziękujemy :) jutro sprawdzę konto.
  8. Na pewno nie ma teraz szału adopcyjnego, moje psy siedzą jak zaklęte :( ale z wiosną musi się coś ruszyć ;)
  9. Dziękuję bardzo bardzo. Kwota ogromna, masz wyjątkowy dar do sprzedawania. Zawsze jest masa kasy, niezależnie od tego, co sprzedajesz :) Przelew dotarł, Soniula się wzbogaciła, dziękuję.
  10. [quote name='tripti']to w Grodzisku czy Milanówku też się znajdzie usg, to zawsze bliżej, ale może nie jest to niezbędne, właśnie Fortuna tak wyglądała, może to efekt sporadycznych posiłków łapczywie spożywanych, u Fortuny nic złego nie zostało stwierdzone?[/QUOTE] Nic... ale Fortuna okropne biegunki miała a Lola chyba nie ma. U Fortuny straszne gazy jeszcze byly, może i Lola od tego taka pękata. Nie mam pojęcia.
  11. [quote name='ronja']to można się już cieszyć?:)[/QUOTE] Delikatnie ;) Abi zamieszkała na warszawskich Kabatach. Bardzo dziękuję Ewie Marcie za wizytę przedadopcyjną :loveu: Pani już dzwoniła, Abi dojechała cała i zdrowa i na razie jest ok :) Więcej napiszę po kolejnej relacji ;)
  12. Dokładnie tak samo w zasadzie wyglądała Fortuna jak wyjechała od Chauwy... Wielki brzuch, obolała i żebra :( Dramat. ps. pytałam o usg ale to trzeba do Warszawy, w Sochaczewie nie robią u tej Pani wetki.
  13. [quote name='anka_szklanka']Dziekuje [URL="http://www.dogomania.pl/members/41860-mysza-1"][B]mysza 1[/B][/URL] - nr tel jest do mojej mamy, ja jestem w domu. Nasza wetka na szczęście ulgowo traktuje bezdomniaki. Ja mam ogromną nadzieje, że to jednak nic poważnego, wczoraj Lolka przyjechała do nas a dziś już znowu gdzie indziej :([/QUOTE] Już rozmawiałam z Malvą, oczywiście leczymy. Biorąc pod uwagę to, co powiedziała mi Twoja Mama, to chyba jednak ropomacicze :( Będę za godzinę dzwonić do Pani wet.
  14. Czuję się współodpowiedzialna za Lolę. Dzwoniłam do Malvy ale nie odbiera. Edit: dodzwoniłam się pod podany numer, nie wiem tylko z kim rozmawiałam ;) Oczywiście ratujemy Lolę jak się da, jeśli jest zalecenie zostawienia w klinice, niech zostaje. Poproszę o fakturę na fundację Viva, psotaram się pomóc i pokryję koszty. Zrobię jakąś zbiórkę, może ludzie pomogą. [SIZE=2][FONT=verdana][B]FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA![/B] ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a, 03-772 Warszawa[/FONT] [FONT=arial][FONT=verdana]Numer konta: [/FONT][/FONT][FONT=verdana][B][COLOR=#000000]86 1370 1109 0000 1706 4838 7316[/COLOR][/B][/FONT] [FONT=arial][FONT=verdana]NIP: 525 21 91 290[/FONT][/FONT][/SIZE] Fortuna też miała taki brzuch, podejrzewali wodę, ciążę, wszystko. Okazało się na szczęście, ze to nic poważnego. Ale ten wyciek u Loli :(
  15. [quote name='edek']Ludzie to są beznadziejni ..... taka maliznę do budy :([/QUOTE] Jeszcze pani się zalogowała i wypisała posta o tym, jak ją i jej wrażliwe dziecko pozbawiłam złudzeń :evil_lol: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220930-Malutka-sunieczka-wyrwana-z-psiego-piek%C5%82a-nie-ma-nawet-z%C5%82ot%C3%B3wki-na-hotel-(?p=18793058#post18793058[/url]
  16. Pani MartoBłonie, jeśli Pani uważa, że trzymanie psa trzęsącego się z zimna, w typie jamnika o króciótkiej sierści, ważącego 9 kg, w budzie, jest dobrym pomysłem to jest Pani w wielkim błędzie. Wołanie o pomoc nie oznacza wydawanie psów do budy, to nie są przedmioty, które mają być ozdobą ogródka. Pies ma być z człowiekiem i to jest bezdyskusyjne. Nie po to pomagam psom, angażuję swój czas i wydaję pieniądze, żeby oddać takiego małego skrzata do jakiejś budy nawet jeśli ogród ma 2500 m2 :) Jeśli Pani tego nie rozumie, to trudno, naprawdę. Jeśli chodzi o wołanie o pomoc- nikt nigdy nie wpłacił nawet jednej złotówki na Pipi. Nawet nie jestem w stanie zrozumieć, jak można mieć pomysł, żeby takiego psa trzymać w budzie latem, jesienią, zimą a samemu siedzieć w ciepłym domu pod kocykiem. Jest to niepojęte. Nie wydaję żadnych psów do bud, na podwórko. Pies ma byc przyjacielem człowieka. Przyznam, że mnie też ten dzień pozbawił złudzeń i potwierdził mój brak wiary w ludzi ;) Na świecie jest naprawdę dużo psów w potrzebie, na pewno znajdziecie Państwo odpowiedniego. Proszę mieć jednak świadomość, że żaden wolonatriusz nie wyda małego pieska z krótką sierścią na podwórko. Chyba, ze kiepski wolonatriusz. I jeszcze jedno- Pipi jest młodą i uroczą sunią, znjadziemy jest prawdziwy dom z marzeń, w którym będzie spała na kanapie ile zechce. Szkoda, ze skoro dzieci tak kochają zwierzęta, uczy je Pani, ze pies ma być podwórkowym stworzeniem, bez wstępu do domu. Boi się Pani o dywany? Za dużo sprzątania?
  17. Malva nie widziała innych psów, dostała Lolę i tyle. Myślę, że opiekunowie, którzy zostawili psy u Chauwy, sami powinni się o te psy zatroszczyć, pojechać i sprawdzic co się z nimi dzieje. Cięzko się umówić więc może z zaskoczenia.
  18. Nie ma powodu bic mi brawa, wszystkie psiaki mają odnawiane ogłoszenia co 2 tygodnie średnio; kupuję na bazarkach, bo nie mam kiedy ogłaszać tylu psów.
  19. [quote name='Lemoniada']A domek dobry tak poza tym? Na dogo na pewno znajdzie się psiak, dla którego buda byłaby idealnym wyjściem, może warto jakiegoś polecić?[/QUOTE] Wydaje się ok tylko ta buda. Ja nie wydałam jeszcze żadnego do budy. A pani być może na mnie zła więc nie mam jak polecić.
  20. Lola już w samochodzie u Malvy, w drodze do Mokrego Noska :) Pewnie późno dotrą. Lola jest chuda, widać jej żebra. Poszła spać w samochodzie.
  21. [quote name='tripti']ale numer, mogła od razu powiedzieć, a nie głowę zawracać... takie małe delikatne psiaki do budy chcą...[/QUOTE] Mówi, że powiedziała ale ja jestem wyjątkowo uczulona na słowo buda ;) i nie przypominam sobie. Jest druga sunia, o niej bardziej rozmawiałyśmy. Nawet do głowy mi nie przyszło, że taki maluch miałby mieszkać w budzie...
  22. [quote name='ania shirley']Duża jest- to fakt, ale 4 lata to raczej młody pies!!![/QUOTE] Może mieć i 5, chyba w ogłoszeniach jest 4-5. Dla dużej rasy to już nie taki młody. Ja mam małą sunię, poniżej 10 kg, roczną, też z Korabiewic, która od kilku miesięcy nie może domu znaleźć. Dzisiaj ludzie ją oglądali, wszystko super i nagle mi mówią, że oni to do ogródka, do budy chcą ją. Maleństwo takie z krótką sierścią.
  23. [quote name='ania shirley']A czemu o Fortune nikt nie dzwoni, to ja już wogóle nie rozumiem>[/QUOTE] Myślę, że dlatego, że duża, nie pierwszej młodości...
  24. Ale tu pusto.... Juz myślałam, ze Pipi będzie miała dom, nie pisałam, zeby nie zapeszyć ale po obejrzeniu Pipi Pani mi powiedziała, że mała ma mieszkać na podwórku, w budzie. Takie warunki dla Pipi są całkowicie wykluczone.
×
×
  • Create New...