Jump to content
Dogomania

magda222

Members
  • Posts

    9777
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda222

  1. [quote name='Temida']Moli już w nowym domku. Dziękuję Figu za transport :)[/QUOTE] Super :) Bardzo się cieszę :) Przyłączam się do podziękowań :) Mam nadzieję, że Moli jest szczęśliwa.
  2. A ja chciałam zapytać czy udało się załatwić Moli transport do nowego domu?
  3. [quote name='Jasza']Dla mnie dwa psy o różnych charakterach to nie problem nie do "przeskoczenia". Po wyjaśnieniach Natali - ja bym się zastanowiła, czy to naprawdę dom nie dla Atosa.[/QUOTE] Tylko to nie jest kwestia tylko charakterów, ale głównie wieku i dolegliwości Atosa.
  4. Przelałam 30 zł. Wiem, że to kropla w morzu potrzeb ale w tej chwili tylko tyle mogę.
  5. [quote name='Temida'][INDENT] [SIZE=4][COLOR=red][B]Właśnie się dowiedziałam, że nie mogę już robić zdjęć zwierzakom do adopcji na terenie schroniska, tylko prosto do gabinetu weterynarza. Teren też zostaje wyłączony dla mediów. [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]Dostałam takie informacje, muszę je jeszcze spawdzic na miejscu, czy się potwierdzi. [/B][/COLOR][/SIZE] [/INDENT][/QUOTE] Co???!!! Jakim prawem???!!! Czy oni mają prawo zabronić???!!! Zasrane towarzystwo wzajemnej adoracji!!!
  6. Niestety nie zdążyliśmy... :( Dzięki Madziu. Zrobię za te pieniążki allegro innemu tyszczakowi.
  7. [quote name='rytka']magda podobne pytania zadawałysmy Asi po wizycie;)[/QUOTE] Wiem... Ale ja najpierw odpisałam Asi a później weszłam na wątek. A skopiowałam to co jej wysłałam, żeby Wam pokazać, że miałam dokładnie takie same wątpliwości. Asiu, masz chyba pełną skrzynkę ;)
  8. Zofija a gdzie Badi zaginął? W jakiej miejscowości?
  9. Cholera ciągle mi wywala neta i nic nie mogę napisać. Może teraz się uda. Wkleję może to co napisałam do Asi_Rawicz po przeczytaniu jej PW i zanim weszłam na wątek. Asiu, przede wszystkim bardzo, bardzo Ci dziękuję za wizytę. Mam trochę wątpliwości... Dziwne jest te kilka adresów pani Natalii... Dziwne, że ten facet nic nie wiedział o wizycie... I nie wiem czy 8-letnie dziecko na tyle poradzi sobie, że Atos będzie bezpieczny... Powiedz szczerze co myślisz... Ja Ty to czujesz?
  10. [quote name='rytka']dzieki Asiu my sie juz' podjarałysmy' ale duzo zalezy od Ciebie osobisty kontakt i rozmowa(dokladny wywiad;)) beda decydujace.starszy niewidomy po przejsciach schroniskowych musi dobrze trafić- nie mozna ryzykowac;)[/QUOTE] Rytka widzę, że "z nerw" słowotoku dostałaś ;) A ja się tak denerwuję, że nie wiem co pisać... Jakby Ci ludzie co adoptują od nas psy wiedzieli co my przeżywamy...
  11. [quote name='rytka']uff o takie wyjazdy chodzi myslalam,ze jakies długie delegacje gdzie Atos byly sam w nieznanych (ciagle nowych) sobie warunkach ale takie z pania razem do klijentów mysle ,ze bylby zadowolony;)Pani faktyczne fajne brzmi... czuje po tym meilu,ze moze byc dobrze :)[/QUOTE] [quote name='AlfaLS']Mnie też podoba się ta Pani :lol:[/QUOTE] To się nazywa Nasz Człowiek ;)
  12. Wczoraj wysłałam do pani Natalii maila z wątpliwościami a propos kastracji i wyjazdów. Chyba nie pogniewa się jak tu wkleję to co mi napisała. [I]"moj spajk:) dziewczynka o meskim imieniu.. jest przed zabiegiem. takze z tym problemu nie bedzie. a wyjazdy nie sa dalekie i wynikaja z dwoch rzeczy: mam swoj salonik kosmetyczny i od ok roku dojazd do klientow..takze wyjazdy sa dosc czeste, ale krotkie. pol godz, godzina, czasem dwie... jak kazdy-musze isc do pracy,tylko ze naszczescie moge sobie ustalac godziny, wiec pieskowi napewno nie bedzie dziala sie krzywda. moja spajczyca czesto jezdzi ze mna, bo sa klientki, ktore ja uwielbiaja, czesto te ktore maja dzieci, same mowia, zebym ja wziola. no i staram sie dosc aktywnie zyc. wyjazd do lasu, dwa dni temu Sobotka-wdrapanie sie na gore,mama ma pare kilometrow od rawicza dom na wsi-czesto tam jade z synem i pieskiem, zeby sie oboje wylatali. bez obaw... w moim domu rodzinnym, zawsze bylo duzo zwierzat i wiem jak z nimi postepowac, zeby czuly sie dobrze.dopoki moj salon byl stacjonarnie, wiedzialam, ze nie moge miecc psa, bo bez sensu miec zwierzatko, jak ciagle bylam w pracy,tylko by tesknil, ale teraz, jak sama planuje sobie dzien, mam czas dla zwierzakow i w koncu dla dziecka. moge powiedziec na podstawie spajka, ze jest bardzo szczesliwy. gdyby wszystkie pieski mialy choc jedna dziesiata tej opieki i milosci , co moj, to byloby juz super. wiem tez, ze spajkula jest mlodziutkim pieskiem i ma mnostwo sil, zeby ciagla biegac i sie bawic, a jesli atos bedzie wolniejszy, nie taki wytrzymaly, to nic nie szkodzi, moj syn moze szalec ze spajkiem, a ja moge wolniutko spacerowac z atosem.jak jestesmy u mamy na wsi, to drzwi o0d domu zawsze sa otwarte. spajk wchodzi do domu i wychodzi na podworek kiedy chce(jest duze ogrodzone podworko. mam pewnosc, ze nigdzie nie wyjdzie i w dodatku o auta w razie "w" nie musze sie martwic, bo nie ma tam ruchliwej drogi...taka wioskowa z przejezdzajacymi 3 autami na dzien.. dlatego jesli atos sie zmeczy albo nie bedzie na silach to bedzie siedzial w domu, a jesli bedzie mial ochote, to cale podworko ma do dyspozycji. takze z tymi wyjazdami to tylko tak strasznie brzmi, a bynajmniej spajk czerpie z tego duzo frajdy:) zreszta wystarczy spojrzec na mojego pieska i zobaczyc jaki jest szczesliwy.. a tez wziolam go z domu, w ktorym prawie go zameczono...ale zato jaki jest wdzieczny... codziennie sie do niego smieje, ze nie wiem kto ma wieksze szczescie:ja ze go mam, czy on, ze mnie pozdrawiam"[/I]
  13. [quote name='ihabe']Za kwiecień deklaracja poszła:-)[/QUOTE] Doszło :) Dziękujemy :)
  14. Zadzwonili dzisiaj do mnie z krakvetu, że tej karmy którą zamówiłam narazie nie ma. Będzie w przyszłym tygodniu. Z uwagi na to że psiaki w tej chwili mają co jeść powiedziałam, że mogą wysłać za tydzień. Zapytałam też przy okazji o ten rabat 10% ;) Pani powiedziała, że nic o tym nie wie, ale dopyta i oddzwoni :) Pomyślałam, że można by coś dla kotów domówić. To nie będzie duża suma, ale zawsze coś...
  15. Jaszko, narazie jesteś "do przodu" z wpłatami, więc nie zamieszczam obok Twojego nicku "deklaracja wycofana" ;) Czy jakaś kwota od kogoś z bazarku jeszcze wpłynie? Bo pisałaś o 58 zł ;)
  16. [quote name='Jasza']Zrobiłam bazarek. Od Pliszki i Kiwiątka powinno wpłynąć w sumie 58 PLN. Wlicz proszę Magdo w moje deklaracje. I przepraszam, ale będę musiała się wycofać chwilowo z wspierania Dagusi. Jak się podźwignę to "wrócę". Przepraszam.:oops::oops::oops: Jaszko wpłynęło 40 zł od Moniki M. Dziękujemy za dotychczasową pomoc!!! :)
  17. Bardzo mało informacji o nim i w sumie to nie wiadomo jak pomóc...
  18. [quote name='GoniaP']jestem i od razu mam uwagę. Suche jedzenie dla staruszka tak zagłodzonego się nie nadaje....[/QUOTE] Też zwróciłam od razu uwagę na michę... Ale jak się przyjrzałam to wydaje mi się, że tam jest karma z puszki...
  19. Przyszłam... Boziuniu :( :( :(
  20. [quote name='Asia_Rawicz']jeszcze jedna sprawa. Jeśli domek będzie ok to jak wyglądałaby sprawa z transportem. Czy Pani Natalia sama pojedzie czy pytać się o ewentualne dołożenie się do transportu? EDIT: Wizyta umówiona na czwartek godz. 13:00[/QUOTE] Asiu :loveu: Dziękuję :loveu: Rozmawiałam z panią Natalią na ten temat i albo ona spróbuje wykombinować jakiś transport (chociaż napisała, że w tej chwili jest bez auta) albo my pomyślimy jak bezpiecznie dostarczyć jej Atoska. Powiedziałam jej też, że miło jest jak osoba adoptująca dokłada się do transportu ;) Bo pieniądze z Atoskowego konta mogą przecież uratować życie innemu psiakowi w potrzebie :) No ale narazie poczekajmy na wynik wizyty. A ja jeszcze skrobnę za chwilę maila do pani Natalii ;)
  21. [quote name='Asia_Rawicz']A czy Pani wie, że ktoś będzie się z nią kontaktował w sprawie wizyty??[/QUOTE] Tak Asiu :) Pani Natalia wie i czeka :)
  22. [quote name='Asia_Rawicz']To poproszę o adres tej Pani i numer tel. to jeszcze dzisiaj mogę zadzwonić i się umówić. Żeby sprawdzić jak suczka tej Pani reaguje na inne to mogę zabrać na wizytę swoją sunię. Jest malutka i taka w typie jamnika.[/QUOTE] Asiu już wysyłam PW z danymi. [quote name='Mika31']no i że piesek choruje a to kosztuje zabezpieczona posesja i gdzie trafi na wypadek wyjazdu[/QUOTE] Patrz post nr 522 ;) [quote name='Kasia77']Czy Pani oby na pewno jest świadoma,ze leki kosztują a adopcja Atosa wiąże sie z wydatkami większymi niż utrzymanie zdrowego psa. A o ogrodzenie na wsi trzeba przycisnąć szczególnie. Atos był kastrowany?[/QUOTE] Pierwszą rzeczą na którą zwróciłam pani Natalii uwagę było to, że Atos jest chorowity (chociaż wcale tego po nim nie widać ;) ) Mówiłam też o lekach. Nie wiem dokładnie jaki jest miesięczny koszt leków, ale pani Natalia po rozmowie tel. napisała mi maila, że da radę :) Z tego co wiem nie jest wykastrowany. Nie wiem czy stan jego serca na to pozwoli. Ale skoro sunia jest zdrowa to można ją wysterylizować. Jeśli mogłabyś Asiu też ten problem poruszyć w rozmowie.
×
×
  • Create New...